Jump to content

Leaderboard

  1. Shady-Lane90

    Shady-Lane90

    Administratorzy


    • Points

      26

    • Content Count

      4226


  2. WszyscyZginiemy

    WszyscyZginiemy

    Forumowy Komentator


    • Points

      17

    • Content Count

      1103


  3. Aśika

    Aśika

    Użytkownicy


    • Points

      16

    • Content Count

      2386


  4. Markiz

    Markiz

    Użytkownicy


    • Points

      9

    • Content Count

      254


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/17/20 in all areas

  1. Nie mam nic przeciwko, jeżeli taka osoba czyni to ze szczerej wiary (a nie na przykład z chęci dorwania się do władzy i bogactwa, chęci życia na garnuszku państwa z powodu lenistwa/braku jakichkolwiek umiejętności, czy, co najgorsze, z zapędów pedofilskich) i najlepiej aby również z chęci niesienia pomocy bliźnim w postaci działalności charytatywnej. Moi bliscy ograniczają się do osób, które są lub były w związkach małżeńskich, więc nie mogą obrać takiej drogi. Gdybym jednak miała w (najbliższej) rodzinie kogoś, kto mógłby i chciałby taką drogę obrać, myślę, że moja reakcja zależałaby
    3 points
  2. Cześć po latach! Widzę, że forumowe dinozaury zmartwychwstają;). To dobrze!
    3 points
  3. Po 13 latach mogę wreszcie odpowiedzieć: bardzo mi się podoba Czołem tym, których znałam, witam wszystkich, których jeszcze nie znam, ale poznam. Oczywiście nie wracam z pustymi rękami:
    3 points
  4. Ale właśnie szanowna Pani całuśna postawiła sprawę jasno, że partner i dziecko mają być dla niej na równi. To tak nie działa. Kochający rodzic stawia swoje potomstwo ponad partnera. Choćby ten partner był drugim po Bogu. Reszta argumentów - choćby trafnych - mało nas interesuje, gdyż takie rażące podejście do sprawy przyćmiło wszystko. Poza tym - autor postu pisał, że chadza razem z partnerką na zakupy itp. Nie jest więc tak, że to on sponsoruje zupełnie wszystko w tym związku. Co do wychowania dziecka i wtrącania się przez dziadków. Wybaczcie, ale ten związek trwa 8 miesięcy. Dziadkowie są d
    2 points
  5. Do partnera, który zdradził - tylko i wyłącznie. Nie rozumiem czemu mielibyśmy pałać nienawiścią do osoby, z którą nas zdradzono, nawet jeśli ta wiedziała, że idzie do łóżka z osobą w związku. Tak jak @yiliyane to mój partner ma względem mnie "zobowiązania", nie ona. On złamałby to zobowiązanie, nie ona. On zrobiłby coś złego mi, zdradzając mnie z nią, ona co najwyżej zrobiłaby coś moralnie niedobrego uczestnicząc w zdradzie, ale to nie dotyczyłoby mojej osoby więc nie widzę powodu do nienawiści. Chociaż jeśli o mnie chodzi, gdyby mi się coś takiego przytrafiło, pewnie nie znienawidziłab
    2 points
  6. Według mnie powinno zostać tak jak jest Zamiast mieć otwarte dodatkowe okno i przełączać się z jednego na drugie, można widzieć i forum i czat za jednym zamachem. + Zgadzam się z @Kerosine co do: Mnie osobiście takie obwarowania jedynie odstraszają. Istnieją przecież pokoje prywatne. Poza tym wydaje mi się też, że takie rozwiązanie podzieliłoby społeczność forumową na dwie części. Na tych, co piszą na forum i na czat nawet nie zerkną, i na tych, co piszą na czacie, a na forum się nie udzielają.
    2 points
  7. Tu nie ma solidarności jajników. Tu jest solidarność z osobą wychowującą dziecko. Zapewne tak. Znam takie przypadki z życia codziennego i uwierz, że ich zdanie w takich kwestiach jest takie, jak damskiej części w tym temacie
    2 points
  8. Nawet jeżeli jest to taki typ człowieka - to jej decyzja. Każdy z nas ma prawo o sobie decydować, czyż nie? A jeżeli tak bardzo Cię to gnębi, to zapytaj jej wprost, czy czeka z takimi aktywnościami seksualnymi właśnie do ślubu. Nie musi robić czegoś, na co nie ma ochoty. Przecież to logiczne. Nie będzie Cię uszczęśliwiać na siłę, jeśli nie jest to zgodne z tym, czego sama chce.
    2 points
  9. Mi się trochę nie podoba, że wszyscy mogą sobie czytać, co piszemy na czacie, nie wchodząc na niego. Bo jeśli ma się otwarte okienko czatu, ale się na nim nie pisze, to tak jakby się na nim było, a tak naprawdę Cię nie ma. Ale podglądać możesz! Lepiej by było, gdyby trzeba było fizycznie kliknąć "czat" jako świadomy wybór, żeby zacząć brać udział w konwersacji.
    2 points
  10. To zrozumiałe, przecieś sprawa dotyczy jego, nie nas. Każdy znajdowałby się pod wpływem silnych bodźców emocjonalnych w tej sytuacji. A jakiej dokładnie sytuacji? Takiej, że dostaje się mniej uwagi niż jedyne dziecko partnerki? Uwagi, która się należy! bo, bo tak Tragedia. Proszę wybaczyć - nie przeczę, że jakaś "sytuacja" tam mieć miejsce może ale! z tymi nikłymi informacjami jakie mamy, wygląda to jak użalanie się nad sobą i zapodawanie mantry przez dorosłego faceta. Miło, że chcesz stawać w obronie "swojego" ale um... nic z tego dobrego nie wyjdzie jak się będzie
    2 points
  11. Tak wynika z postu tego Pana, który jest znacznie bardziej rozemocjonowany niż nasze, więc brałabym na to, co w nim zawarte poprawkę. A tak poza tym @Shady-Lane90 dobrze mnie zrozumiałaś, wytłumaczyłaś i uprzedziłaś , bo już miałam się wtrącać jak to idio... znaczy niesprawiedliwym byłoby dzielenie na 3 rachunków i uwzględnianie jako jednej cząstki małego dziecka. To brzmi śmiesznie.
    2 points
  12. Nie kosztem dziecka. W mojej rodzinie jest zupełnie inaczej. Nikt nie podburza moich dzieci przeciwko rodzicom ani ich partnerom i partnerkom. Ale to wymaga odpowiedniego nastawienia z wszystkich stron. A nie takiego roszczeniowego podejścia jak @Mcsente.
    2 points
  13. @Gloria dla rodzica dziecko zawsze będzie priorytetem. Zapewne stąd takie wypowiedzi dziewcząt. Oczywistym jest, że partner, angażując się w relację z drugą osobą, która ma już dziecko z poprzedniego związku, musi pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie na pierwszym miejscu. Tak samo jest np. w małżeństwach. Kiedy dwoje ludzi się pobiera i pojawiają się dzieci, to siła wyższa - dzieci stają się ważniejsze od partnera. Masz oczywiście rację, że związek należy pielęgnować. Ale nie można jednocześnie wymagać od drugiej strony, aby poświęcała nam więcej czasu/uwagi kosztem dziecka. Partnerów
    2 points
  14. Uwaga, wtrącenie! Braciszku, jako technik pracują głównie osoby po kryminalistyce. Kryminalistyka to właśnie nauka, skupiająca się na narzędziach zbrodni, śladach, dowodach etc. Kryminologia zaś nastawiona jest na osobę sprawcy - głównie budowanie jej profilu kryminalnego. Oczywiście te dwie nauki się ze sobą łączą - tzn. bardziej kryminolog korzysta z kryminalistyki, niźli technik kryminalistyki z kryminologii.
    2 points
  15. Jeszcze przed 1. listopada Castorama w moim mieście miała niemal ukończoną całą alejkę "świąteczną". Oficjalnie ją otworzyli 2 listopada.
    1 point
  16. Pieniądze same w sobie nie dają szczęścia, ale bardzo mogą w szczęściu pomóc. To dzięki nim możemy się leczyć (gdyż na państwową służbę zdrowia w tym kraju nie ma co liczyć), możemy spełniać marzenia (oczywiście te, które da się spełnić za pomocą odpowiednich funduszy). Z drugiej jednak strony zbyt duża ilość gotówki potrafi uprzykrzyć życie. W naszym otoczeniu zaczynają się pojawiać fałszywe jednostki, które udają przyjaciół, chociaż tak naprawdę zależy im tylko na naszych pieniądzach. No i wiadomym jest, że nie wszystko da się kupić za pieniądze.
    1 point
  17. Zapędziłaś się i to bardzo. Dziecko jest dla rodzica zawsze na pierwszym miejscu. Zarówno dla partnerów, którzy są w związku formalnym, jak i nieformalnym. Także w aspekcie prawnym dobro dziecka jest najważniejsze. Tak więc - Twoje rozumowanie jest naprawdę bardzo płytkie i nie na miejscu.
    1 point
  18. Miałem kiedyś kumpla w liceum, który zaskoczył wszystkich pójściem do seminarium. Zaskoczył, gdyż jakoś nie dawał wcześniej po sobie poznać, że chce iść. Do słowa "konsekrowane" mam od pół roku uraz, kiedy po rozpoczęciu pandemii biskupi masowo twierdzili, że nikt się nie zarazi w kościele i trzeba chodzić, bo "ręce księdza są konsekrowane". Ale jakoś realia zwyczajowo odstawały od wypowiedzi biskupów, bo co chwila pojawiała się w mediach informacja o zakażeniu kolejnego księdza, ludzi na mszy, itd. Nie zauważyłem, aby którykolwiek biskup przeprosił ludzi za wciskanie tych bredni i za nar
    1 point
  19. Najlepiej i najzdrowiej, również dla siebie samej, nie pałać nienawiścią do nikogo. Nienawiść to niszczące uczucie, również nienawidzącego. Pretensje mieć do niewiernego męża/partnera/chłopaka/żony/partnerki/dziewczyny, nie do osoby trzeciej. To nie osoba trzecia była wobec mnie zobowiązana. No chyba że mówimy o zdradzie z przyjaciółką czy kimś z rodziny, to wtedy jest to równie podłe.
    1 point
  20. Żeby tylko dla niej. Dla dziecka też, że względów oczywistych. Ale i dla @Mcsente, bo nie będzie rozgoryczony tkwieniem w związku, w którym będzie musiał liczyć się z dzieckiem partnerki i jego ojcem.
    1 point
  21. Ja bez pitolenia - bo wszystko co mądre zostało już powiedziane. A jak się przepraszam pakowałeś z związek z kobietą to ślepy był, że ma już dziecko? I wiadomo z czym się to wiąże? A potem jedynie żale. Jak nie akceptujesz jej dziecka to spadaj z jej życia. Tak będzie lepiej dla niej.
    1 point
  22. Ok, dziękuję bardzo za wszelkie opinie. Poczekam jeszcze kilka dni (może ktoś jeszcze się wypowie). Póki co jednak - czat zostaje na stronie głównej
    1 point
  23. Prawie już rzutem na taśmę, ale temat numer dwa zaliczony i przypomniała mi się jeszcze wypowiedź w ósemce [choć tej ostatniej można nie uwzględniać ze względu na jej nader zwięzłą formę]
    1 point
  24. Osobiście jestem raczej za pozostawieniem - chat domyślnie i tak dostępny jest dopiero po zalogowaniu oraz zwinięty jedynie do belki z napisem "Pokój główny", którą uprzednio trzeba kliknąć, aby na niego wejść [przychylenie się do sugestii @Aśika?]. Nie planuję być częstym gościem w tym miejscu, ale jednak im bardziej będzie przypominało istniejącą do niedawna otwartą formę shoutboxa [ś.p.], tym z mojej prywatnej perspektywy lepiej. Typowo chatowe prowadzenie konwersacji w szybkim tempie czasie rzeczywistym z wybranymi osobami interesuje mnie w niewielkim stopniu, natomiast fajnie było móc od
    1 point
  25. Wiem o tym. Jak napisałam: I chyba z przynajmniej parę razy podkreślałam, że facet jest rozemocjonowany, pisał w emocjach i trzeba brać na to poprawkę itp. itd. więc po co mi to tłumaczyć? Bo nie rozumiem ale nie tłumacz, bo pewnie i tak to nie wniesie nic do dyskusji tylko powiększy offtop. A do dyskusji wracając, tak jak @Shady-Lane90powiedziała, to nie jest kwestia kobiecej perspektywy, a kwestia perspektywy osoby która potrafi sobie wyobrazić jak to jest mieć dziecko, lub jak np. w przypadku @Martusiaaaaaa92ma dzieci i wie, że gdy ma się dziecko - facet, związek, cokol
    1 point
  26. Krzywdząca opinia. To samo pisałybyśmy (a przynajmniej ja), gdyby to kobieta założyła taki post, skarżąc się na partnera, który jest ojcem dziecka i wychowuje je na co dzień. Podkreślam to po raz chyba 10. Dla rodzica dziecko ZAWSZE będzie na pierwszym miejscu. Nawet, jeżeli chodzi o związek będący już sformalizowany, a dziecko pochodzić będzie z tegoż związku. Gdyby mieli dzieci i je wychowywali, to zapewne ich zdanie byłoby łudząco podobne do naszego.
    1 point
  27. Kontekst, kontekst, kontekst i jeszcze raz kontekst - @Markiz. Miałam tu na myśli, że główny "ból" autora postu leży w tym, że nie dostaje całej uwagi, a przynajmniej nie tyle, co dziecko partnerki. Bo nie przeczę, są w związku więc przynajmniej trochę uwagi mu się należy. Jednak, co próbowałyśmy z dziewczynami mu uzmysłowić to, że nie ma, co liczyć na więcej i bycie ważniejszy niż dziecko. Bo dziecko to dziecko - go nie wymienisz, faceta już tak. Tak jest to dalekie ale nie wiemy czy to ma miejsce, to raczej lekka nadinterpretacja rozemocjonowanego posta. Nie upraszczając więc
    1 point
  28. 1,2, 3( wypowiedź z 2012 roku nadal aktualna, ale czy się liczy to zależy od jury), 4, 7, 9, 10
    1 point
  29. Sam siebie chyba nie zrozumiałeś Zakończ ten związek, jeżeli Ci nie odpowiada. Znajdź sobie kogoś "kto się otworzy" jak to ująłeś, a dziewczynie pozwól na znalezienie partnera, który nie będzie jej do niczego zmuszał.
    1 point
  30. Najbardziej chyba pasożytnictwo finansowe. Uważam, że jeśli ktoś jest zdolny do pracy, to powinien pracować, a nie liczyć na wieczne utrzymywanie przez rodziców/partnera/państwo. Dlaczego samochód to samochód a nie samojazd, skoro jeździ a nie chodzi?
    1 point
  31. @WszyscyZginiemy, rozmowa o sprawach przyziemnych i tych bardzo istotnych.
    1 point
  32. Ja głosuję na totalnie sympatyczną osobę, której posty uwielbiam czytać nawet jak się z nimi nie do końca zgadzam @WszyscyZginiemy
    1 point
  33. Partner, niebędący rodzicem/opiekunem prawnym, nie ma obowiązku łożenia na cudze dziecko. Nie jestem do końca pewna jak to by było pod względem prawnym, gdyby się pobrali i mieliby wspólnotę majątkową, ale wydaje mi się, że póki nie jest opiekunem prawnym dziecka, póty nie ma obowiązku go utrzymywać. Jeżeli mieszkają we trójkę razem, wydatki domowe powinny być dzielone na trzy, z czego on płaci 1/3, ona 2/3 (a konkretniej to 1/3 za siebie i 1/6 za dziecko, bo pozostałą 1/6 na dziecko powinien płacić ojciec dziecka).
    1 point
  34. @Aśika odpowiedziane na temat nr 2:D Wyznaczam @Kalafior_Grozy Do odpowiedzi w tym samym temacie, co ja, czyli "kalafior czy kaloryfer" lub w temacie "Co wiesz o osobie nad Tobą".
    1 point
  35. Jak Kalafior to tylko @Kalafior_Grozy A tak serio, to oczywiście, że kaloryferek:D
    1 point
  36. 1) Zawsze miałam siebie za introwertyczkę, która nie potrzebuje nikogo, ale kiedy nagle życie rzuciło mnie samą w nowe miejsce i nową pracę, a po tygodniu zamknęło w czterech ścianach z powodu pandemii okazało się, że szalenie uwielbiam ludzi i strasznie mi ich brakuje. Rozpłaczę się pewnie kiedy uda mi się uścisnąć komuś rękę na powitanie. 2) Nie boję się/lubię podróżować sama. Byłam sama w Indiach, na Islandii, w Paryżu czy Hiszpanii. 3) Nie umiem rysować, ale nie przeszkadza mi to w braniu co roku udziału w zabawie zwanej Inktoberem, gdzie przez cały październik codziennie bazgra
    1 point
  37. https://www.vegab.pl/menu-krakow/ Wybacz Dzięki za odpowiedzi!
    1 point
  38. I prawidłowo. Jeśli Ty już myślisz o tym, żeby się zmyć bo nie dostajesz tyle uwagi ile byś chciał i bo jest trochę ciężej niż w "normalnym" związku to naprawdę dobrze, że ta kobieta stawia swoje jedyne dziecko na pierwszym miejscu. Jeśli chcesz odejść - odejdź. Nikt tam Cię nie trzyma na siłę. Jeśli ją naprawdę kochasz, to zostań i naucz się. Nie masz innego wyjścia. Dziecko potrzebuje czasu i uwagi, to się nie zmieni z dnia na dzień. Rodzice Twojej drugiej połowy są dziadkami, więc będą się "wtrącać" i chcieć pomóc w wychowaniu i opiece nad swoim wnukiem. Biologiczn
    1 point
  39. Temat numer trzy do zaliczenia wedle uznania - co prawda napisałam w nim teraz łącznie dwa posty, jednak zawiera także moje wcześniejsze wypowiedzi
    1 point
  40. 1) Czego się najbardziej boisz? 2) Jakie jest jedno z Twoich najmilszych wspomnień (dowolny okres życia)? 3) A najdziwniejsze? 4) Masz jakiś ulubiony przedmiot, który ma dla Ciebie dużą wartość sentymentalną? 5) Czy masz miejsce, w którym czujesz się "jak w domu"? 6) Gdybyś musiał wybrać jedną potrawę, którą musiałbyś jeść do końca życia, co by to było? 7) Trzy rzeczy bez których nie ruszasz się z domu? 8) Gdybyś mógł wybrać dowolną osobę żywą lub martwą, z którą chciałbyś porozmawiać, kto by to był i o czym byście rozmawiali? 9) Jest ktoś, z dowolnej dz
    1 point
  41. 1 point
  42. Widzisz, tak się składa, że był to pierwszy odcinek, który obejrzałem u Justyny. Wiosną tego roku mocniej zainteresowałem się kryminalnym podcastami. Wcześniej słuchałem tylko Karoliny Anny oraz Kryminatorium. Dochodziło do tego, że gdy szedłem piechotą odbierać X z pracy po jej popołudniowej zmianie to w słuchawkach zamiast muzyki miałem właśnie kryminalne słuchowiska. Nie było ich na tyle by np. codziennie mieć jakieś inne, więc wyszukiwałem vlogi na różne tematy i słuchałem jednego i drugiego. Starałem się aby łączna ich długość nie przekroczyła 43 minut bo tyle mi zajmowała droga piec
    1 point
  43. Pacz co dla Ciebie mam https://www.youtube.com/channel/UCynFZm_tin-9SgtaupR6TIA https://www.youtube.com/channel/UC3FBrY3U9fQslzrGxq1jqhQ
    1 point
  44. Tak, moi znajomi pamiętają o moich urodzinach. Zawsze w dniu urodzin dostaję wiele życzeń składanych mi osobiście, czy też telefonicznie. Zdarzają się także prezenty, czy drobne upominki. Moja najlepsza przyjaciółka zaś w tym roku przeszła samą siebie, obdarowując mnie najcudowniejszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostałam. Własnoręcznie robione upominki mają dla mnie największe znaczenie, więc wśród tych wszystkich wspaniałości, jakie otrzymałam od niej i jej męża, właśnie ten, zrobiony przez nią, ucieszył mnie najbardziej.
    1 point
  45. Gdybym odpalił wiadomą stację pewnie wyglądałoby to tak: Zaprzeczenie: Gniew: Negocjacje: Depresja: Akceptacja: Dla mnie ta informacja wiele by nie zmieniła
    1 point
  46. Nie mógłbym np cały dzień leżeć na kanapie i nic nie robić. A pomaganie sprawia mi przyjemność. Będę jej za to wdzięczny do końca życia. Z najbliższych osób mam tylko ją, bo zarówno rodzina mamy, jak i rodzina ojca się na nas wypięły. Za to pojawiły się sugestie, żeby mnie oddać do jakiegoś ośrodka. Trzymamy się i pozdrawiamy .
    1 point
  47. Zgadzam się z przedmówczyniami. To nie jest wstyd, kiedy prosisz kogoś o pomoc, bo czegoś sam nie jesteś w stanie zrobić, nawet mimo najlepszych chęci. Tym bardziej, że, mimo swojej trudnej sytuacji, starasz się pomagać siostrze w innych zadaniach. Zdaję sobie sprawę, że proszenie siostry o pomoc w sprawie, wydawałoby się, trywialnej, jest dla Ciebie krępujące (zresztą chyba dla każdego by było), ale ponieważ nie robisz tego z lenistwa, a z braku możliwości, to nie jest to nic złego. Rodzina powinna sobie pomagać i tu czapki z głów zarówno dla Twojej młodej siostry za podjęcie się opieki nad T
    1 point
  48. 1. Uwielbiam czytać książki, tak samo lubię mieć dużo książek w domu, a do niektórych często wracam. Chciałabym w przyszłości napisać własną książkę. 2. Wyszywam obrazy haftem krzyżykowym. Obecnie wyszywam obraz, który będzie miał ponad 30 000 krzyżyków. Wyszywanie mnie uspokaja. 3. Uwielbiam słuchać muzyki, najlepiej na koncertach, dlatego też często jeżdzę na tego typu wydarzenia. 4. Od 5 lat trenuję Taekwondo Olimpijskie. Moim marzeniem jest zdobycie czarnego pasa i chciałabym zostać w przyszłości instruktorem sztuk walki. Na treningach nie walczę, bo nie lubię robić komuś k
    1 point
  49. Ogród rozkoszy ziemskich Hieronima Boscha w wersji interaktywnej. Można przyjrzeć się z bliska wszystkim scenom przedstawionym na tryptyku albo posłuchać komentarza (angielski lektor) do wybranych fragmentów (szkoda, że takie krótkie).
    1 point
  • Newsletter

    block_newsletter_signup
    Sign Up
×
×
  • Create New...