Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/09/21 in all areas

  1. Ja też się z tego bardzo cieszę , że w końcu się przełamałam. Chociaż nie robię sobie nadziei że do mnie napisze, to i tak niczego nie żałuję, bo było warto zrobić ten pierwszy krok. Mam już doświadczenie na przyszłość.
    2 points
  2. Napisałam do niego , czuję się świetnie po tylu miesiącach opierania się i zastanawiania wreszcie to zrobiłam. Poczułam ulgę , a z rozmowy wynika że jest bardzo w porządku, z poczuciem humoru. Jestem tylko ciekawa czy sam do mnie napisze.
    1 point
  3. Myślę, że tak biorąc pod uwagę wszystko to, co o nim napisałaś [choćby fakt, że pytał o Ciebie po Waszym spotkaniu] +1
    1 point
  4. To byłby ostatni gwóźdź do trumny polskiej demokracji. Po opuszczeniu UE z prędkością światła pomknęlibyśmy w stronę Białorusi. Początkowo myślałam, że aby opuścić UE, należy przeprowadzić referendum - tak jak to miało miejsce w przypadku wejścia do Unii, ale tak niestety nie jest. Gdyby tak było, można byłoby spać spokojnie - większość Polaków (88%) chce pozostania w Unii. Niestety, jeżeli rządzący postanowią, że Polexit się odbędzie, to się odbędzie - wystarczy im przegłosować zwykłą większością odpowiednią ustawę w Sejmie i mieć podpis prezydenta. Nie ma chyba żadnej wątpliwości, że gdyby partia rządząca chciała doprowadzić do wyjścia Polski z Unii, to osiągnęłaby to z łatwością. Konsekwencje wyjścia z Unii byłyby dla Polski opłakane. Pożegnalibyśmy się z demokracją i wolnością słowa. Pożegnalibyśmy się z niezawisłymi sądami i wolnymi mediami. Przyszedłby olbrzymi kryzys gospodarczy, a przepaść między biednymi a bogatymi jeszcze bardziej by wzrosła. Klasa średnia przestałaby istnieć. Wrócilibyśmy do komuny, ubranej tym razem w sztandar narodowo-katolicki. Jestem zdecydowaną przeciwniczką wyjścia z Unii. Nic nie przyniosłoby to dobrego. Dosłownie nic. Chcą mieć nieograniczoną władzę, a cóż by innego? Dla polityków tylko to się liczy.
    1 point
  5. Czemu nie kujesz / kułaś żelaza póki gorące? Jak sama napisałaś mieszka względnie blisko Ciebie, masz go w znajomych na FB, między Wami jest / była chemia... co Ci szkodzi nawet po tych czterech miesiącach przynajmniej do niego napisać i niezobowiązująco zagadać? Samo nic się nie zrobi, a właściwie można powiedzieć już wystarczająco dużo zrobiło się samo - teraz pora wykazać [większą] inicjatywę. Moim zdaniem wciąż coś może z tego wyjść
    1 point
  6. A jakby tak, hmm, po prostu zablokować jej numer samodzielnie w telefonie?
    1 point
  7. Nie wiem czy jest sens angażować w takie akcje osoby postronne - na Twoim miejscu przemyślałabym zgłoszenie sprawy od razu do operatora [najpierw do niego, dopiero potem na policję]. Numer telefonu usuwam, nie udostępniamy publicznie danych innych osób bez ich zgody - jeśli ktoś będzie zainteresowany wysłaniem SMS-a do delikwenta w Twoim imieniu zgłosi się do Ciebie na PW. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale jak dogłębne rozeznanie zrobiłaś w temacie?
    1 point
×
×
  • Create New...