Cała aktywność

Ta zawartość aktualizuje się automatycznie     

  1. Yesterday
  2. kasia_demańska

    Moja była dziewczyna zerwała ze mną kontakt, co robić?

    Ale strzeliłeś elaborat Chłopie, daj sobie spokój. Laska sama nie wie, czego chce, raz Cię kocha, raz Cię nie kocha, jakieś rozdwojenie jaźni ma chyba, ewentualnie jest niezrównoważona emocjonalnie lub gra sobie Tobą na zimno. Z tego sensownego i trwałego związku na pewno nie będzie, szkoda Twojej energii. Ja rozumiem, że ją kochasz, ale w takiej sytuacji chyba za wiele z tego nie wyciągniesz, a tylko zszarpiesz nerwy.
  3. Paradoxy

    Opisz siebie jednym słowem!

    DBR [Damage Beyond Repair]
  4. Paradoxy

    Czy masz to teraz na sobie?

    Granat to też kolor, ale chyba nie do końca o to chodziło. Coś sprzed co najmniej kilku sezonów [ale dla Ciebie zawsze evergreen]?
  5. Paradoxy

    Zjesz czy nie zjesz?

    Nasuwa oczywiste skojarzenia z gęstszym pierwowzorem, a to całkiem zachęcające. Chipsy o smaku rozmarynowym?
  6. Paradoxy

    Masz czy nie masz

    W niejednej dziedzinie... Masz urok osobisty / charyzmę?
  7. Shady-Lane90

    O czym teraz myślisz?

    Nie mogę się doczekać spotkania z moją ukochaną kuzynką, która w lutym urodziła prześlicznego aniołka. Na szczęście moja mała przyjeżdża do Polski już w czerwcu! ♥
  8. Paradoxy

    Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    Kalendarz zmianowy [cudownie kolorowy po uzupełnieniu *.*] oraz aplikacja umożliwiająca wykonywanie zrzutów ekranu na urządzeniach mobilnych zaledwie po jego muśnięciu - tych dwóch narzędzi zdecydowanie brakowało na moim telefonie i tablecie. Dodatkowo dzięki świeżo zakupionemu kablowi mini-USB [nie mylić z micro!] mogę w końcu ponownie dobrać się do zasobów przenośnego dysku :> Również.
  9. Kalafior_Grozy

    Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    Pogoda oraz porządki, które zrobiłem korzystając z dnia wolnego. Szkoda że ten dzień się już kończy.
  10. Kalafior_Grozy

    O czym teraz myślisz?

    Pogoda taka jak dziś sprawia frajdę i to wielką. Weselej od razu.
  11. Shady-Lane90

    Wasz ostatni zakup.

    Spodnie, perfumy od Chloe i Hugo Boss, nawilżający krem do twarzy, matowa pomadka w odcieniu brudnego różu.
  12. Ostatni tydzień
  13. Witam, pisałem już na tym forum o moim związku i jak doszło do jego więc nie będe się tutaj nad tym za bardzo rozwodzić, mianowicie 2 mies po zerwaniu nadal utrzymywaliśmy kontakt (odległość, przez 2 lata bylismy na odległość, ja Polska ona Szkocja, i widywaliśmy się raz na ok 3 mies po tydzien bądz dwa), dała mi szanse, cieszyła się ze się ogarnąłem, że mi zależy, mowiła że mnie nadal kocha, niestety w tym okresie bardzo dużo się kłócilismy, zwykle o totalne pierdoły, czesto miałem wrażenie że ona je wymusza, raz chciała miłych słówek, mojego zaangażowania a raz miała mnie totalnie gdzieś i tylko wypominała co zrobilem w związku, wychodziła z rozmów itd. Po pewnym czasie przy takich sprzeczkach pojawiały się mocne słowa w stylu "nie wiem czy pamiętasz ale nie jestem twoją dziewczyną", "nie chce cie kochać", "nienawidze cie za to co mi wtedy zrobiłeś", ale zawsze jakoś wracaliśmy do normalnych rozmów. Starałem się być najlepszy jak tylko potrafiłem, chcialem się z nią spotkać, uzbierać na bilet i przylecieć do mnie, powiedziala mi ze to ona chciałaby przyjechać ale musiałbym to opłacić, zgodziłem się, mimo szkoły poszedłem do pracy aby na to zarobić, w tym czasie czesto mowila ze jednak nie chce przyjechać, ze mam pracować dla siebie, czesto mi powtarzala zebym sie tak nie staram bo nie chce zebym jej potem znienawidził, a zaraz pozniej jak ona tęski, ze chce się rzeczywiście spotkać, istna karuzela emocji przez 2mies. Koniec końców powiedziala ze jej uczucie to nie jest juz milosc, ze nie jest to tak silne, mowila ze czuje sie jak w klatce, czesto chciala zerwać kontakt, mimo iz mowila mi ze jak bedzie chciala byc w zwiazku to tylko ze mną. Po kłotni spowodowanej tym że poprosilem ja o 30min pisania bo źle się czułem, a ona poszla sobie grac z kolegami i odpisywala mi raz na 10min, napisałem ze jest mi przykro i wybuchła, mowila ze za duzo wymagam, ze mam wy*pierdalać, aż w końcu zerwała ze mną całkowicie kontakt, wcześniej mowila już o tym, że chce odetchnąć, ze chce czas chociaż te 3 mies zeby zobaczyc czy moze znowu mi zaufać, ale nie umialem się na to zgodzić, staralem się za to być jak najbardziej neutrualny jak to tylko możliwe, lecz i tak nie podziałało. Napisała mi że mnie nie kocha i nie chce ze mną być, że w tym momencie nie chce z nikim być bo czuje się paskudnie, ze chce być sama, nie odzywałem się. 2 dni pozniej w moje urodziny złożyła mi zyczenia aby mi się ułozyło w zyciu itd. zapytalem się czy kiedys wrocimy do rozmow, czy bede się jeszcze mogł starać, napisała możliwe ale tera nie chce kontaktu. po tygodniu kiedy miałem bardzo zły humor napisałem do niej jak sie czuje, czy wszystko w porządku, napisała ze u niej tak i co u mnie, zapytałem się czy bedziemy mogli niedługo tak normalnie pogadać, odpisała mi "szczerze to poznałam fajnego kolege przez koleżanke i chciałabym mu dać szanse bez jakiś wpływów" mowila ze zna go z gry od kilku dni, napisałem że ja czekam aż ona o tym pomyśli a mowi mi teraz o koledze, to napisala mi że chce zebym dał jej spokój, zablokowała mnie znowu kiedy pisałem jak jest dla mnie ważna. Stworzyłem nowe konto aby do niej napisać, odpisała ze nie wróci do mnie, ze z tym kolegą się rozumieją, że mi nie ufa i nie chce moich starań. Zapytala czy ma się z nim przespać zebym w koncu to zrozumiał. To był dla mnie szok, stała się kimś zupełnie innym, napisałem jej szczere pożegnanie, podziękowałem za wszystko i przeprosiłem. Nie odpisała mi, napisałem na FB z konta siostry czy widziala tą wiadomość, stwierdzila ze mam obsesje i jestem chory, i ze mam spadać. Od tego czasu nie mam z nią kontaktu znów, zmieniła konto na komunikatorze Discord, powiedziala mojemu przyjacielowi że "twój kolega jest chory, pisze do mnie z innych kont, pie*rdoli że przyjedzie i nie odpuści". Potem napisała do mnie jej koleżanka z UK, że mam ją zostawić, że jest szczęśliwsza, ze jezeli tego nie zrobie to groziła mi krzywdą, ze jestem dla niej jak trucizna o której trzeba brutalnie zapomnieć, zniknąć z jej życia, mowila ze jest ktoś nowy w jej życiu i bardzo go lubi, i zapewniala mnie ze juz nigdy z nia nie bede, bo ona do tego nie dopuści ponieważ troszczy się o nią. Po tym wszystkim byłem u psychologa który nie powiedział mi kompletnie nic, dostałem tylko leki, bo ogólnie nic nie jem, chudnę, nie mam ochoty na nic. Minął tydzien odkąd ostatnio z nią pisałem, nie wiem kim jest ten kolega, czy mieszka w UK, wiem tylko że razem grają w jedną gre, i tylko tyle. Pewnie powiecie coś w stylu "ona na ciebie nie zasługuje ze takie coś zrobiła", "przestała kochać to koniec". Tylko że to jak potrafiła robić mi nadzieje, mówić ze mnie kocha, a potem mnie całkowicie odrzucić, to jest jak koszmar, byliśmy 2,5 roku, za 2mies miałem wyprowadzić się do Szkocji i w końcu razem żyć. Poświęciłem dla niej tak wiele a dostałem "w ryj", od osoby, której ufałem najbardziej na świecie, nie było nikogo ważniejszego, nigdy jej nie zdradziłem, nigdy nie insynuowałem jakiś podtekstów z moimi byłymi, nigdy o nich nie rozmawiałem, poświęcałem jej dużo czasu tak jak tego chciała, ale za dużo się kłócilismy, najczesciej przez to że wymagała więcej uwagi niż ja mogłem bądz chcialem jej dać, straciłem przez to mnóstwo znajomych bo chcialem poswiecać czas dla niej, a teraz zostałem z niczym. Co mam robić? próbuję o niej zapomnieć ale to niemozliwe, mam niską samoocenę więc nawet nie mysle o innych dziewczynach, chciałbym skonczyć szkołe (za miesiąc), i poprosić ją o spotkanie, twarzą w twarz, bo nie umiem tak tego skonczyć przez internet, i też to że mam promyk nadzieji że wszystko się ułozy. Mogę miec tylko nadzieje ze ten jej "kolega" jest tylko kolega i to był pretekst zebym dał jej w końcu spokój na jakiś czas, albo rzeczywiście mimo iż mnie zapewniała że kazdy jest dla niej skreślony, chce mu dac szanse i na prawde go bardzo lubi, prosze o jakieś porady i z góry pozdrawiam.
  14. Paradoxy

    O czym teraz myślisz?

    Wierz mi, ja też.
  15. Paradoxy

    Mnóstwo kłopotów

    Czasami niestety to właśnie wystarczy - niektóre jednostki zostały już tak stworzone przez Naturę i "poprawione" wychowaniem w rodzinie, że stanowią idealny materiał na ofiarę. A ludzie są niczym wilcy - gdy wyczują słabość, to tak jakby zwęszyli krew. Dodatkowo wydaje się, że należysz do osób, u których jedno niepowodzenie wywołuje swego rodzaju reakcję łańcuchową i błyskawicznie pociąga za sobą kolejne, nie z braku jakichkolwiek zdolności w danej dziedzinie bynajmniej, ale po prostu ze stresu... trzeba nabrać pewnej dawki wyj*bania, ale obawiam się, że nie ma na to innej recepty niż po prostu pozwolić sobie skopać tyłek wystarczającą ilość razy. Napisz jednak troszkę więcej o swoim traktowaniu przez otoczenie, dosyć ogólnikowy ten krótki akapit, mimo wszystko.
  16. Lilia_wodna

    Mnóstwo kłopotów

    Dzięki za wsparcie.
  17. Shady-Lane90

    Co aktualnie porabiacie?

    Kupiłam dzisiaj masę glutów dla mojego ukochanego 6-letniego kuzyna, bo wiem, że je uwielbia. Podkradłam jeden i sama się nim aktualnie bawię
  18. Shady-Lane90

    Mnóstwo kłopotów

    A może to wina Twojego podejścia? Może czas przestać się przejmować i iść przez życie z uśmiechem na twarzy? Każdy ma lepsze i gorsze momenty. Głowa do góry.
  19. Shady-Lane90

    Masz czy nie masz

    Swoje własne odbitki palców. Nikt nie posiada takich samych Masz dziwne upodobania?
  20. Lilia_wodna

    Mnóstwo kłopotów

    Cześć, odkąd poszłam do szkoły średniej, ktoś jakby rzucił na mnie zaklęcie. Zachorowałam na nerwicę, ludzie dookoła pokazują jaka jestem beznadziejna, a w szkole zawalam kolejne przedmioty. Nie uważam się za miss polonię, zdolności posiadam przeciętne, ale, żeby wszystko czego dotknę mi się nie udawało? Po kolei? Ciągle? Co ja komu zrobiłam złego? Tym, że żyję spokojnie z boku, staram się robić swoje?
  21. Shady-Lane90

    Zjesz czy nie zjesz?

    Robiłam tak często. Jednak zawsze zabierałam ze sobą butelkę wody, by je opłukać przed spożyciem. Więc można uznać, że tak. Zupa gulaszowa?
  22. Shady-Lane90

    Jak zginęło 1000 chomików?

    Chomik 632 popełnił samobójstwo, bo należał do posłanki Pawłowicz.
  23. Shady-Lane90

    Czy ubrałbyś...?- czyli zabawa "tak" czy "nie

    Nie chodzę na Msze. Więc siła wyższa - nie. Sukienkę z odkrytymi plecami?
  24. Shady-Lane90

    Ile czasu spędzacie codziennie przed lustrem?

    15 minut co rano, kiedy robię makijaż do pracy i czeszę włosy. Czasu spędzonego przed lustrem podczas mycia zębów tutaj nie liczę
  25. Shady-Lane90

    Jaki jest wasz codzienny makijaż ?

    Zdecydowanie stawiam na stonowane kolory kiedy robię makijaż. Nie cierpię soczystych kolorów cieni do powiek. Lubuję się w beżach i brązach. Jeśli chodzi o róż do policzków, to stawiam na kosmetyk mający lekko brzoskwiniowy kolor. Co do ust - tutaj lubię zaszaleć, posiadam więc całkiem sporą kolekcję pomadek w różnych odcieniach.
  26. Shady-Lane90

    Czym jeździcie ? :)

    To zależy. Na co dzień jeżdżę swoim Oplem lub Toyotą mamy. Kiedy tata jest w domu, to często zabieram jego wielkie Renault. Jednak najbardziej komfortowe do jazdy jest dla mnie Audi mojego brata.
  27. Shady-Lane90

    Prawda czy fałsz?

    Fałsz! To jeden ze smaków, których wręcz nienawidzę Lubisz sok z kiszonej kapusty.
  1. Wczytaj więcej aktywności
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up