All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Dołącz do nas i razem z nami buduj społeczność BDSM friendly w ramach wspólnych noclegów w Niemczech. Praca jak praca, liczy się atmosfera i ludzie. Do zobaczenia! Pewna praca od zaraz - wyjedź z nami na inwentaryzację zagraniczną do Niemiec! Dziennie możesz zarobić od 205 złotych na rękę. Nie wymagamy doświadczenia. Sam też wybierasz termin i miejsce pracy. To się naprawdę opłaca! Oferujemy pracę szczególnie dla osób ze znajomością języka niemieckiego w stopniu komunikatywnym. Jednym z Twoich obowiązków będzie wsparcie językowe naszych kierowników i koordynatorów. Nie znasz języka niemieckiego? Zgłoś się też i dopytaj czy znajdzie się i dla ciebie miejsce w teamie. Zainteresowany? Zgłoś się już dziś ! Najbliższy wyjazd: - 31.05.2020 do 04.07.2020 - Niemcy Gwarantujemy : -atrakcyjne i terminowe wynagrodzenie -umowę zlecenie, -transport na miejsce pracy (za granicę, powrót do Polski i na każdą inwentaryzację), -zakwaterowanie, -profesjonalne szkolenie z obsługi skanera, -opiekę polskiego koordynatora, -podwyżkę po zdobyciu doświadczenia, -możliwość nawiązania dłuższej współpracy. Zapisy on-line i aktualne terminy inwentaryzacji znajdziesz na www.invent.ag . Aby zapisać się na inwentaryzacje załóż konto, następnie w zakładce Inwentaryzacje zagraniczne/Dostępne terminy wyślij zgłoszenie na wyjazd. Skontaktujemy się z Tobą i odpowiemy na wszelkie pytania. Masz pytania? Zadzwoń: 600 020 329, 71 750 77 00 Możesz też napisać do nas na LiveChat lub zamówić połączenie CallPage (szczegóły na stronie www.invent.ag ). Czekamy na Twoje zgłoszenie!
  3. Today
  4. Sibethesto

    Wzywam Cię do odpowiedzi!

    Dziękuję za nominację, już odpisane! Hmm, wybieram @yiliyane, wybacz jeśli nie trafiłam z tematami.
  5. Wydaje mi się, że nigdy nie miałam żadnej spontanicznej typowo paranormalnej akcji w stylu widzenia ducha czy czegokolwiek w tym stylu. Miałam za to epizod bawienia się w okultyzm i momentami bywało dziwnie. Nie nazwałabym jednak tych doświadczeń paranormalnymi, a bardziej umysłowo-duchowymi. O, raz w sumie próbowałam wzywać ducha (lub cokolwiek z wzywanej osoby mogło pozostać), ale zabrałam się za to w kompletnie żałosny sposób i na zasadzie: a co tam. Efekt w pewnym sensie był, ale dosyć mierny i prawdopodobnie przypadkowy. Nie żebym zasłużyła na lepszy.
  6. Sibethesto

    Zmiany w polskim szkolnictwie

    Mimo że jestem jeszcze uczennicą, więc siedzę w tym systemie po uszy, to nie mam zbyt wiele spostrzegawczych obserwacji w tym temacie, bo po prostu brak mi wiedzy. Tak naprawdę rzadko zastanawiałam się, co bym zmieniła, tylko po prostu traktowałam to jako coś, czemu muszę stawić czoło - co być może samo w sobie jest jakimś tam świadectwem. Na pewno natomiast nie jestem zachwycona szkolną religią, bo chociaż sama od podstawówki unikam jej jak ognia, to słyszałam i czytałam wiele historii o iście kosmicznych akcjach odbywających się na takich zajęciach. Jasne, można trafić na fajnego księdza/katechetkę/katechetę, ale można też skończyć z fanatykiem bredzącym, że każdy gej to pedofil. Ogólnie pięknie by było, gdyby szkoła była kompletnie świecka, religią mogą zajmować się rodzice i świątynie. Jak już było wspominane powyżej, lektury szkolne też pozostawiają wiele do życzenia. Wiadomo, są klasyki które trzeba znać, ale miło byłoby częściej omówić jakieś bardziej... żywe i pasjonujące dzieło. Zachęcić do myślenia i czytania. A z tego, co słyszałam, to ostatnio robi się wręcz przeciwnie i dorzuca więcej książek opiewających jedyny słuszny naród. Jest też kwestia zdrowia psychicznego uczniów. Nie wiem, mam wrażenie, że polski system edukacji nie radzi sobie z nim zbyt dobrze. Ilość samobójstw wśród młodzieży rośnie. Sama szkoła dla mniej odpornych i mniej dostosowanych do systemu uczniów jest problemem samym w sobie, powodując bardzo dużo strachu, stresu i zmęczenia, co niestety często niezbyt kogokolwiek rusza. W gruncie rzeczy niewiele mówi się nam o tym, jak dobrze żyć i nie czuć się ze sobą źle. Osobiście miewałam jakieś tam warsztaty o zdrowiu psychicznym, najpierw głównie w stylu "narkotyki i obcy ludzie w internecie to zło" i co nieco o depresji, a w liceum znalazły się nawet jedne o zaburzeniach odżywiania. No ale to nie starcza. Uważam, że dobrze by było wprowadzić po prostu jakieś życiowe lekcje z psychologiem, które choć trochę oszczędziłyby nam uczenia się na błędach - niektórych lepiej nie popełniać. Miły też byłby mniej zaszczuwający i wzbudzający poczucie winy system nauczania, ale nie mam pojęcia, na ile taki w ogóle dałoby się zorganizować. Może to zbyt, hmm, miękkie patrzenie na sprawę, ale moim zdaniem już lepiej mieć ucznia mniej pracującego niż zdeptanego i wbitego w ziemię.
  7. yiliyane

    Książka, którą aktualnie czytasz

    Rae Carson - The Rise of Skywalker: Expanded Edition
  8. Okazywanie uczuć jest ważne, jednakże nie nazwałabym tego fundamentem - raczej jest nim związek emocjonalny oraz uczucia łączące ludzi. Przede wszystkim jeśli występuje w związku problem z wyrażaniem uczuć (a nie ich okazywaniem) to trzeba o tym porozmawiać. Tak jak @Shady-Lane90 napisała nikogo do niczego nie można zmusić, jednak warto o tym porozmawiać i wiedzieć z czego takie rzeczy wynikają. Każdy z nas jest obciążony własnym bagażem doświadczeń oraz schematem relacji rodziców. Ale z drugiej strony nie można wymagać od drugiej osoby, że będzie dźwigać taki ciężar z partnerem - każdy ma inną odporność psychiczną, a niektóre problemy są na tyle obciążające, że trzeba je rozwiązać u specjalisty. Chemia nie powstaje na skutek wypowiadanych słów. Mogę tylko zgadywać o co konkretnie chodziło tym kobietom, ale jeśli miałabym to zrobić, to wskazałabym na zaniedbanie. Nie mam tu na myśli zaniedbania poprzez niewerbalizowanie uczuć, tylko znikomy czas poświęcany partnerce. Dużym problemem jest tzw. samotność w związku, a zaniedbanie sprawia, że zaczynają się sprzeczki lub nadrabianie braku kontaktu w innych znajomościach, a wtedy kobieta może sobie uświadomić, że woli być z kimś, kto będzie naprawdę obecny w jej życiu (nie mam tu na myśli poświęcania 100% wolnego czasu partnerce, ale cóż... kwestia priorytetów czasami dla partnerów jest tak różna, że się rozmijają, a czy o to chodzi? Każdy dąży do bycia szczęśliwym, niestety związki czasami wymagają poświęceń). Przede wszystkim jeśli mamy do czynienia z dojrzałym związkiem to zawsze należy zacząć o problemach rozmawiać. Nie ma co na siłę wymuszać wyrażania uczuć, natomiast trzeba mieć świadomość, czy to jest spowodowane problemami z dzieciństwa lub wcześniejszymi doświadczeniami w związkach, czy brak wyrażania uczuć wynika, że partner nic nie czuje do partnerki. Kumulowanie złej energii jest złe, ale zdarza się. Najczęściej kobiety próbują zacisnąć zęby i coś przemilczeć, a za którymś razem nie wytrzymują, ale dlaczego od razu ma się skończyć zerwaniem relacji, raczej na początku kończy się to sprzeczkami. To wynika z tego, że trudno jest rozmawiać o rzeczach, które przeszkadzają w drugiej osobie. Kilka słów jeszcze o wyrażaniu uczuć Niezależnie od płci, ludzie mają różny stosunek do wyrażania uczuć. Jedna osoba po 1 dniu znajomości powie komuś, że go kocha, a inna zrobi to dopiero po np. pół roku. Różnica między nimi polega na świadomości wagi słów. Jeśli ktoś się zakochuje co kilka miesięcy i każdej osobie mówi, że ją kocha, to dla mnie takie słowa nie są zbyt istotne ani ważne. Natomiast jeśli ktoś dojrzewa do tego przez dłuższy okres czasu, to wtedy ma się poczucie, że te słowa są więcej warte. Osobiście od dłuższego już czasu wyznaję zasadę, by słowa zostały odzwierciedlone w czynach. Karmienie kogoś pustymi słowami jest chyba gorsze od oszczędnego wymawiania ich.
  9. Kalafior_Grozy

    Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

  10. Kalafior_Grozy

    Opisz siebie jednym słowem!

    Wkurwienie.
  11. Gloria

    Czy jej już przeszło?

    Jesteście młodzi. Wahania nastrojów są normalne. Natomiast stan "motylków w brzuchu" nie jest wieczny i trudna, żeby ona cały czas była tak samo tobą zainteresowana. Nie wiem, ile w tym twojej winy, a ile jej. Może doszła do wniosku, że chcesz od niej tylko seksu.
  12. Shady-Lane90

    Opisz siebie jednym słowem!

    Bezsenność.
  13. Yesterday
  14. Kerosine

    Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    Światło popielate ujrzane po raz pierwszy na żywo w lornetce zamiast na fotografii ♥
  15. yiliyane

    Urodziny yiliyane

    Nie, trafiłaś idealnie
  16. Kerosine

    Wzywam Cię do odpowiedzi!

    Napisane. Zapraszam do debiutu w zabawie @Sibethesto Oto tematy wybrane dla Ciebie:
  17. Kerosine

    czego nie wolno mówić kobiecie?

    Hmm... ze swojego punktu widzenia na pewno stanowczo odradzam komentowanie w jakikolwiek negatywny sposób wyglądu [ze szczególnym uwzględnieniem komplementów pozornych: tych zwodzących na manowce, w równym stopniu motywowanych dobrymi chęciami i z punktu widzenia autora jak najbardziej szczerych, co trafiających z niezrównaną precyzją w ten wybitnie czuły, znienawidzony kobiecy punkcik - przy czym może jestem wyjątkiem, ale choćby sto osób powiedziało mi, że zachwyca się moją, załóżmy, kobiecą figurą, to dopóki taki ciałokształt nie stanie się zgodny z moim własnym dobrowolnie obranym wzorcem piękna ich słowa odbiją się ode mnie jak groch od ściany i jedynie pogorszą samoocenę]. Używania wulgaryzmów też nie lubię [pomimo tego, że sama dużo przeklinam - tak, jestem uosobieniem hipokryzji], natomiast podchodząc do tematu z przymrużeniem oka...
  18. 1) Bardzo rzadko, bo nie lubię konfrontacji. Chociaż często mnie kusi, bo mam irytującą skłonność do uważania swojego zdania w pewnych tematach za coś oczywistego i obiektywnego. Ale walczę z tym! Mam też mam wrażenie, że z jakiegoś poglądu niektóre kwestie, które są po prostu faktami lub fałszem są nazywane poglądami. Na przykład przekonanie, że szczepionki powodują autyzm to nie opinia godna szacunku, to bzdura. Z takimi rzeczami walczę jak mogę. 2) Nie. Krytyka jest szansą na przemyślenia i ewentualną zmianę. Za to narzucanie jej osobie, kto nikogo nie krzywdzi i nie robi niczego złego nie jest już w porządku. 3) U każdego tak samo, wdaję się w dyskusję. I albo zmieniam zdanie, albo tego nie robię. Tylko w przypadku bliskich mogę być bardziej emocjonalna, szczególnie gdy jest poruszany bliski mi temat. 4) Staram się, aby moja krytyka była konstruktywna, oczywiście. Chociaż w duchu zdarza mi się pluć na rzeczy, które uważam za głupie. No i oczywiście moja cierpliwość nie jest nieskończona, zdarzało mi się zabrzmieć niezbyt sympatycznie...
  19. Kerosine

    Urodziny yiliyane

    W gruncie rzeczy, ze swoim niezrównanym talentem matematycznym i głową jak sito, aż do momentu Twojej odpowiedzi nie byłam do końca pewna czy aby nie obsunęłam się o jeden dzień
  20. Sibethesto

    Do jakiej internetowej społeczności należycie?

    Mam konta w paru miejscach. Hmm... Ze trzech forach (łącznie z tym), Tumblrze, Instagramie, Pinterest, Twitterze, Wattpadzie, Webtoonie, a tych w Google to mam trzy. Ale tak naprawdę głównie siedzę na Facebooku, a na większość z wymienionych zaglądam rzadko lub w ogóle. Przewalam na niego za dużo czasu, ale też nie chorobliwie dużo. Potrafi mi poprawić humor, gdy brakuje mi poczucia wspólnoty. Może kiedyś tego pożałuję, ale niezbyt obchodzi mnie fakt, że te wszystkie korporacje zbierają informacje o użytkownikach. Łatwo przywyknąć do myśli o braku anonimowości, gdy nie ma się ani niczego specjalnego do ukrycia, ani pieniędzy do wyłudzenia, ani też wiedzy o niuansach tego procederu.
  21. yiliyane

    Plany na dziś.

    Planowo za godzinę rozpocznie się moja impreza urodzinowa Impreza na miarę forever alone'a, to znaczy przyjeżdża babcia XD
  22. yiliyane

    Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    To, że wśród różnych upominków urodzinowych znalazła się miseczka z czereśniami, które wręcz uwielbiam Niby takie nic, a cieszy
  23. yiliyane

    Urodziny yiliyane

    Dzięki wielkie ❤︎ Nie tylko za sam temat urodzinowy, ale też za spersonalizowane życzenia i za zadanie sobie trudu, żeby obliczyć kiedy mam urodziny (bo nigdy nie napisałam tego wprost ) ^^
  24. Kerosine

    Urodziny yiliyane

    Dziś swoje święto obchodzi jedna z wnoszących największy wkład merytoryczny na forum osób oraz równie zaangażowana i pracowita moderatorka @yiliyane, w Twoim dniu życzymy Ci wszystkiego, o czym tylko w skrytości ducha sobie marzysz, sukcesów na dalszym etapie studiów oraz później w branży lotniczej, wielu niezapomnianych podróży w najbardziej fascynujące zakątki naszego globu i przecierania nowych szlaków oraz jak najszybszego doczekania końca pandemii [choć to akurat prawdopodobnie wspólne życzenie każdego z nas] Wszystkiego najlepszego, zostań z nami jak najdłużej!
  25. Last week
  26. mw2

    Co byście zmienili w Polsce?

    Oczywiście, prawdopodobieństwo upadku zwykłego przedsiębiorstwa jest dużo wyższe niż prawdopodobieństwo upadku państwa. Ale można to ryzyko znacząco ograniczyć poprzez inwestowanie w różne fundusze emerytalne bądź inwestowanie na różnych rynkach, nie tylko polskim. Mnie to już nawet w szkole uczyli, żebym nie liczyła na jakąkolwiek emeryturę Nie opiera się, ponieważ państwo przymusowo zabiera ludziom część ich wynagrodzenia. Czy jakby składka emerytalna była dobrowolna, to jaki % ludzi by ją wpłacało? Gdybym miała wybór, nie wybrałabym ZUSu. Według mnie to akurat jest jedno z gorszych rozwiązań - dlaczego zwiększać obciążenie dla pracodawcy? To prosta droga do ograniczania zatrudniania na umowę o pracę. Cóż.. różne teorie powstają odnośnie idealnego systemu emerytalnego. Oczywiście dla każdego ze względu na poglądy będzie inna Można np. zostawić jakiś poziom stałej podstawowej emerytury, by nie było sytuacji, że ktoś zaczyna żyć w skrajnym ubóstwie i na jej poczet pobierać jakiś % wynagrodzenia.
  27. yiliyane

    Co aktualnie porabiacie?

    Narzekam w duchu na kręgosłup i głaszczę kota
  28. yiliyane

    Pandemia COVID-19

    @Vertigos, to jeszcze pół biedy, gorzej z weselami (weselników nawet w zamkniętym pomieszczeniu nie obowiązują maseczki), zgromadzeniami do 150 osób, brakiem limitu osób w sklepach i kościołach - to dopiero może się przyczynić do powstawania nowych ognisk koronawirusa. A już i tak nie jest wesoło, cała Europa powoli wychodzi z pandemii (z paroma wyjątkami typu Szwecja, która olała bezpieczeństwo swoich obywateli), a my cały czas tkwimy na szczycie zachorowań. Co więcej, obecny tydzień nawet pokazuje delikatną tendencję wzrostową względem poprzedniego tygodnia - średnia tygodniowa liczba przypadków wzrosła o 6%. Takich wzrostów nie było wcześniej, chyba że względem tygodni świątecznych, które miały zaniżoną liczbę przypadków, bo w dni wolne mniej testowano. Nieznacznie też wzrósł stosunek pozytywnych przypadków do wykonanych testów - od sześciu tygodni malał, a teraz podskoczył o 0,1%. Ogólnie rzecz biorąc, mamy liniową tendencję wzrostową (średnio sumaryczna liczba przypadków zwiększa się o 1,8% każdego dnia), idąc tak dalej, 13 czerwca osiągniemy 30 tys. zakażonych. Od dwóch tygodni z każdym dniem odsuwa się też od nas data zakończenia pandemii. Według moich obliczeń na dzień dzisiejszy wychodzi, że 5 lipca będziemy mieć zero nowych przypadków. Ale nie przywiązujcie się do tej daty, bo mogę się założyć, że jutro ulegnie ona kolejnemu przesunięciu, pojutrze następnemu i tak dalej... Generalnie nie jest radośnie. Mam wrażenie, że przespali problem kopalni i od tamtej pory epidemia, zamiast powoli wygasać, znów się odrodziła.
  1. Load more activity
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      7
    2. 2
      mw2
      mw2
      7
    3. 3
      dannonka
      dannonka
      5
    4. 4
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      3
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      3
  • Change title in block settings!

    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    12 posts
    Sibethesto
    Sibethesto
    11 posts
    mw2
    mw2
    9 posts
    Vertigos
    Vertigos
    7 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    6 posts
    dannonka
    dannonka
    6 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    5 posts