Forum ogólne

Forums

Przedstaw się!

52795 postów

Tutaj mogą przedstawiać się nowi użytkownicy zakładając własny temat i pisząc parę słów o sobie.
Jeśli chcesz kogoś pozdrowić lub złożyć życzenia urodzinowe to także dobrze trafiłeś.

Podfora:

News & Info

1770 postów

Aktualności i informacje dotyczące funkcjonowania M-Forum.pl

Wasze Opinie

5743 postów

Miejsce przeznaczone do wypowiadania się na temat działania i pracy forum.

Konkursy

1847 postów

Nasze forum organizuje także konkursy z nagrodami!

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86539
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    kertysawera
    Rejestracja
  • Posty

    • aborcja
      ...no jak zawsze to zawsze. Jak sama napisałaś w przypadku przeprowadzenia aborcji konsekwencją mogą być" wyrzuty sumienia"(czemu w cudzysłowie, wiu, kto tam wie jak to się w końcu odmienia, czemu?) czy hospitalizacja w przypadku powikłań. Akcja, skutek, konsekwencje czy jakoś tak, nie? Niekoniecznie, przynajmniej nie wtedy gdy mowa wcześniej o unikaniu konsekwencji. Jeśli ich się unika nieudolnie to fakt - ostatecznie cie dopadną, jednak gdy ich się uniknie zawczasu to w sumie się ich nie ponosi. To tak teoretycznie. Z praktyki jednak też wiadomo, że często wina pozostaje bez kary. Usuwane są niechciane ciąże, nie? Więc chyba trochę ciężko z tym zapraszaniem, to tak bardziej jakby owy gość wprosił nam się do domu bo my daliśmy mu do tego okazję a czy to wina naszej nieudolności, nieuwagi, nieszczęśliwego wypadku/zbiegu okoliczności, czy innego "nie-czegośtam" to już osobista kwestia. ...z odpowiedzialności przeszło do konsekwencji ale chyba chodzi o to samo? Tyle że wcześniej aborcja była unikaniem odpowiedzialności za swoje czyny a teraz, jeśli dobre rozumiem, wymigiwaniem się od konsekwencji? Zastanawiam się co ta zmiana nazewnictwa dała a może odjęła? bo jak jeszcze przy odpowiedzialności byłoby okey po przemilczeniu paru kwestii i naciągnięciu innych to konsekwencja hmmm... no jeśliby w synonimach grzebać rezultat. W rezultacie stosunku może dojść do zapłodnienia to z kolei skutkuje tym, no z biologicznym słownictwem jestem na bakier ale, skutkuje tym że rozwija się ten nowy byt, embrion, płód, a ten z kolei w konsekwencji swojego zaistnienia może wzbudzić w doszłej lub niedoszłej rodzicielce różne emocje. W konsekwencji-rezultacie humorów/kaprysu matki dojdzie albo do urodzenia. albo do aborcji. Mam problem ze zwięzłym i jasnym wypowiadaniem się.
    • aborcja
      Może będzie, a może nie będzie, tyle rzeczy może stać się po drodze, ale cieszy mnie że zgadzamy się co do tego, że kobieta i płód nie są bytami równoważnymi. Jak dla mnie dalej jesteś niekonsekwentna. Nie bardzo widzę powód dla którego uznawać operacje/zabieg/leczenie związane z chorobą za konsekwencje, ale analogiczne zdarzenia w przypadku aborcji już nie. Bo wiesz, zakładając brak przerzutów to taka czysta resekcja jednego płuca to zasadniczo krótka hospitalizacja, a później można normalnie żyć, zupelnie tak jak w przypadku opisywanej przez Ciebie aborcji. Inna kwestia, że spłaszczasz kwestie związane z konsekwencjami aborcji, wszak często muszą żyć z tym wyborem w społeczeństwie które często oficjalnie potępia ten czyn (w zasadzie na tym polega prawdziwy syndrom poaborcyjny).   Problem w tym, że nikt go nie zapraszał sam się przypałętał na imprezę.  To nie było zlecone, stosunek do przerywania ciąży to jedna z rzeczy które CBOS monitoruje od początku lat 90. 
        Cóż zapewne spora część owszem, tylko że z podziemia ciężko o statystykę, zakładając średnią unijną to wychodzi tego pewnie całkiem sporo. 
      I właśnie z uwagi na te uroki ten Twój argument słabnie.  To dość normalne przy prawotwórstwie. ;]  Statystyki mówią, że nastolatki często idąc do łóżka (zwłaszcza pierwszy raz), bez żadnego zabezpieczenia (a przynajmniej żadnego realnego bo np. taki mit że za 1 razem nie zaciąży), a Ty chcesz mi powiedzieć, że właśnie TE nastolatki świadomie podejmują decyzję związaną z potencjalnym rodzicielstwem. Sugerujesz, że są świadome tego że konsekwencją tego może być dziecko, które trzeba urodzić, wychować, utrzymać?
      Naprawdę nie czujesz jak absurdalnie to brzmi?
      Pomijam, że i starsi generalnie rzadko myślą tymi kategoriami, a jakby nie patrzeć antykoncepcja służy im do tego, żeby tę kwestię zepchnąć jeszcze dalej. Tak więc gadanie o jakiejś decyzji w tym kontekście jest śmieszne.  
    • Celt
      4. Za co cenisz siebie?
      5. Czego najbardziej nie lubisz robić w codziennym życiu?
    • Poleć książkę
      Widziałam ostatnio tę książkę na wystawie w księgarni jako "polecana". W sumie zniechęciła mnie grubość, ale w przypadku dobrych książek to akurat zaleta. Zainteresowała mnie zapowiedź, ale bałam się trochę, że będzie "ciężka" nie tylko w przekazie, ale i odbiorze. Jak z tym drugim?
    • Co wam dziś zryło beret?
      Ktoś zostawił małego kota w markecie w ziemniakach. Czy można być bardziej porąbanym? 
  • Aktywni użytkownicy