All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Kerosine

    Książka, którą aktualnie czytasz

    Pozycja z rodzaju "fraszki-igraszki", ale skoro już zgłębiać jakąś dziedzinę to kompleksowo - nawet takie tytuły znajdują swoje miejsce na jednej z moich ulubionych [ostatnimi czasy zdecydowanie najulubieńszej] półek tematycznych.
  3. Martusiaaaaaa92

    Witam

    Cześć, Sandra Oby Twoja przygoda z tym forum była długa i udana
  4. Kalafior_Grozy

    O czym teraz myślisz?

    Miałem ze znajomym niezły ubaw ostatnio gdy jego Hyundaiem i20 powolutku jeździliśmy około godziny 21-22 po osiedlowych dróżkach
  5. obrona1

    oficjalny program UE

    Zaznaczam, tutaj jest mowa nie o jakichś tekstach, których przywoływanie stoi w sprzeczności z prawem, ale o oficjalnie zatwierdzonych i obowiązujących deklaracjach Unii Europejskiej. W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez włoskiego komunistę Altiero Spinnellego. I jakkolwiek został on napisany w 1941, to w marcu 2017 roku przywódcy UE, mając do wyboru mnóstwo różnych propozycji programów z przeszłości, wybrali akurat ten jeden. Warto wspomnieć, że od 1993 roku imię Altiero Spinelliego nosi główny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Trudno o bardziej jednoznaczny symbol znaczenia postaci Spinelliego i jego programu dla kierunku rozwoju Unii Europejskiej. Poniżej przedstawiam kilka najważniejszych zdań z tego manifestu: „Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa” „Adekwatność i realizacja każdego pojedynczego punktu programowego musi być badana pod względem jego zgodności z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności.” „Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje europejską armią zamiast armiami narodowymi. Trzeba ostatecznie skończyć z gospodarczą samowystarczalnością, która stanowi kręgosłup totalitarnych reżimów. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków, żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego." // czyli wprowadzić w nieposłusznych landach stan wojenny „Nowe państwo, a z nim nowa, prawdziwa demokracja, powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii.” „Ze stale rosnącej grupy sympatyków partia powinna wciągać do współpracy tylko tych, którzy europejską rewolucję uczynili głównym celem swojego życia, którzy z dnia na dzień świadomie wypełniają swoje zadanie i dbają o interes ruchu, również w najtrudniejszych warunkach nielegalności (pisane w 1941) i tworzą stabilną sieć wspierającą płynną sferę ruchu sympatyków.” // to oznacza, że praworządność w ustach unijnych przywódców oznacza zgodność nie z prawem, konstytucją czy interesem narodowym, ale z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności i podporządkowaniem państwa ostatecznej zamianie unii w komunistyczne państwo zjednoczonej Europy. „Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej (w 1941) i stworzeniem ludzkich warunków życia.” „Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana albo rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad.” „Nasz ruch czerpie pewność co do celów i kierunków działania nie z rozpoznania jakiejś nie istniejącej jeszcze woli ludu, ale ze świadomości reprezentowania najgłębszych potrzeb nowoczesnego społeczeństwa. Dzięki niej nasz ruch wyznacza linie kierunkowe nowego porządku, narzucając jeszcze nieuformowanym masom pierwszą społeczną dyscyplinę.” // Warto porównać prezentowany przez unię postęp i wszystko co z nim związane z nowoczesnymi naukami proponowanymi przez panów zajmujących obecnie czołowe miejsca w Kościele katolickim, bez rezygnacji z zachowywania treści jej tradycyjnej, wielowiekowej wersji. W księdze apokalipsy wspomina się, że w tym czasie na całym świecie będzie się zmuszać ludzi do aktu oddania się diabłu (pomimo grożenia śmiercią, pozostający jednak dobrowolnym i tym samym ostatecznie pozbawiając się możliwości zbawienia), by przyjąć znamię bestii umożliwiające człowiekowi zdobycie potrzebnych mu dóbr. Systemem społeczno-ekonomicznym umożliwiającym wypełnienie zawartych tam przepowiedni jest komunizm. Najlepiej - na całym świecie. Ze źródeł polecam pana Krzysztofa Karonia.
  6. Last week
  7. Shady-Lane90

    za czym tęsknisz?

    za szczęściem.
  8. Najpierw po krótce przybliżę swoją sytuację. Jestem kawalerem, mam 28 lat. Nigdy nie byłem w związku, tylko przelotne romansy. Około 2 lata temu wstąpiłem do wspólnoty AA. Uznałem, że mam problem z alkoholem i narkotykami. Postanowiłem coś z tym zrobić ponieważ życie mi się waliło. Wspólnota bardzo mi pomogła, udaje mi się od prawie dwóch lat utrzymywać nieprzerwaną abstynencję, zrobiłem duchowy program dwunastu kroków AA i teraz korzystam z pomocy psychologa, który bardzo mi pomaga. Odkrywam siebie i swoje hamulce, które nie pozwalają mi funkcjnować w pełni w tym świecie.. Tak się składa, że właśnie około półtorej roku temu poznałem w AA pewną dziewczynę. Rzadko ją widywałem ponieważ jak się później okazało, jej toksyczny partner zabraniał jej chodzić na mitingi mieszane (dla mężczyzn i kobiet) oraz kontaktować się ze mną. Musiała mu o wszystkim mówić, gdzie chodzi z kim pisze, co mówi jej terapeutka, która notabene powiedziała jej, że pwinna go rzucić tak więc dziewczyna ta uciekła z terapii na prywatną za grubą kasę. Dodam jeszcze, że ta terapeutka, od której ona uciekła to ta, do której aktualnie ja chodzę. Dziewczyna ta bardzo mi się spodobała, starsza ode mnie 4 lata, bardzo kobieca, piękna. Tyle mogę powiedzieć jeśli chodzi o moje pierwsze wrażenie. Później napiszę o wiele więcej. Od razu gdy wspominałą gdzieś w przerwach w mitingach, że ma zazdrosnego faceta, że jej zakazał chodzić na mieszane mitingi itp. zrozumiałem, że z gościem jest coś nie tak, ale dziewczyna miała w sobie jeszcze tyle pychy, że raczej dyskryminowała mnie w swoich wypowiedziach i wywyższała siebie. Potem gdy ją widziałem unikałem raczej kontaktu bo wiedziałem, że wpadnę jak śliwka w kompot po bliższym poznaniu. Tak mi się ta dziewczyna spodobała. Pewnego razu podeszła do mnie z tekstem '' wiesz... blabla ile Ty nie pijesz i w odóle ? Bo wiesz... ja mam chłopaka.. poza tym ile Ty masz lat ? 28 ? a to ja i tak jestem 4 lata starsza '' mniej więcej taka paplanina... Strasznie się wtedy spaliłem i jeszcze pytała ''czy mnie wystraszyła bo przecież ja się nie muszę bać'' Po tym jeszcze bardziej poczułem do niej pociąg... zaszczepiła mi bakcyla, który nie puścił do dzisiaj.. a minęły prawie 2 lata. Następnym razem spotkałem ją gdy czułem się bardzo samotny ( jestem sam i doskwiera mi samotność) i jechałem na miting z myślą '' może to ten miting kiedy kogoś spotkam ''... i czułem w kościach, a mam intuicję, że spotkam kogoś wyjątkowego. I oto ona... siedzi na ławce z podkulonymi nogami i obejmuje kolana splecionymi palcami dłoni... Boże jaka ona piękna. ''cześć'' mówię, ona odpowiada tym samym... No dobra... WYMIĘKŁEM... duma w kieszeń. Siadam obok niej.. JA-co tam ? ONA-A nie najgorzej, masz pracę ? Dziewczynę ? JA – aktualnie nie mam pracy, ale szukam. Dziewczyny też nie mam, ONA – spoko ułoży się JA- miting się zaczyna ONA - to idziemy Po mitingu jak zwykle zwinęłą się i uciekła... bez pożegnania. Kolejne spotkanie. Przed budynkiem, w którym odbywają się mitingi. Ona- Cześ. Ja- Cześć. Ona – masz pracę dziewczynę ? Ja – szukam Ona – spokojnie znajdzie się. Ja mam pracę wysłali mnie na podyplomówkę mieszkam z facetem mam kredyt na mieszkanie (wtedy myślałęm, że wspólne i już zrezygnowałem z prób podbijania do niej kiedykolwiek) blablala... Ja w myślach – to musisz być z nim bardzo szczęśliwa Rozstanie, smutek, zawiedzenie. Kolejne spotkanie. Lato, ona ubrana w koszulkę z głębokim dekoltem. Jak już wspomniałem, to kobieta z prawdziwego zdarzenia. Znów wyputuje mnie co u mnie i w ogóle. Ja, że mam pracę i jestem sam itp. Ona staje przede mną, wypina piersi, rozchyla koszulę... Boże.. nie daj się sprowokować. Bądź jak skała. Ona- bo wiesz u mnie nie najlepiej Ja- w myślach - '' to go KURWA ZOSTAW''.. od ponad roku jest do dupy to go zostaw !!! No, ale nie miałem odwagi powiedzieć tego na głos. Jak taka kobieta mogłaby chcieć być ze mną... usprawiedliwiałem brak pewności siebie tym, że ona ma faceta i, że nie będę takiej panny wyrywał i w ogóle. Ale ja już wiedziałem, że ona ma z nim piekło, ale tego nie powie. A ja po prostu bałem się jak jasny gwint... Miting Koniec mitingu Jej już nie ma. Kolejna szansa w dupę. Chłopie... jesteś zerem. Kolejny miting. Po pierwszej połowie stoi zapłakana przed budynkiem i z kimś gada. Teraz ja wyjdę i się nie pożegnam... pokażę jej. Ona – Już idziesz ? Przez łzy. Ja – Taaak... śpieszę się. Ona – Szkoda... u mnie jest nie najlepiej i w ogóle... Ja – masz mój numer... możesz zawsze się odezwać. Ona – no mam... no to pa. Pa... Ale byłem twardy. Kolejna szansza w dupę ? A może nie ? Może dobrze robię ? Może sama musi się z tego wyrwać ? Pomodlę się za nią. Mija jakieś pół roku. Kolejny miting. Ma niezły humor.. gada, że jej się w związku powodzi, że terapeutka jej pomaga, że naprawia relacje... Myślę sobie... boże co za brednie.. kiedy Ty się obudzisz. No, ale twardo. Unikam jej spojrzenia. Z mitingu ucieka, znów bez pożegnania. Mijają jakieś 3 miesiące... Pisze. ''Cześć co u Ciebie? Będziesz na imprezie integracyjnej trzeźwościowej ? Jedziesz na zjazd ?? Wyobrażacie sobie co poczułem ? ONA pisze do mnie pierwsza ! Naprawdę ? ''Rozstałam się, rzuciłąm palenie...'' Boże... rozstała się !!! i pisze do ciebie !!!!! Odpisuję. U mnie powoli, ale do przodu. Pyta czy będę na imprezie. Mówię, że nie planowałem. Pyta czy chcę się spotkać. PYTA CZY CHCĘ się spotkać !! NO jasne... dla Ciebie zawsze znajdę czas !! Golę się ubieram jadę. To będzie wejście smoka. Przyjeżdżam, daję jej buziaka w policzek... chwilę siedzimy. Idziemy na spacer. Rozmawiamy. Jest słodka... piękna, wrażliwa, mądra... Czy to się naprawdę dzieje ?? Cieszę się, że go rzuciłaś. Modliłem się. Ona mi opowiada, że facet był narcyzem i mnipulantem... No teraz masz możliwość otoczenia jej uczuciem i opieką. Teraz twój czas. Kokietuje... prawi mi komplementy... mówi żebym patrzył jej w oczy. Oznajmia mi, że potrzebuje roku albo dwóch na pozbieranie się. OK... zgoda, ale ja będę dawał oznaki mojego zainteresowania. Siedzieliśmy na bulwarze na trawie do zmroku... było cudownie... byłem w niebie. Rozstanie, smsy chwilę po rozstaniu... dziękuje mi za czas itp. Wspaniale... Dni smsowania... kolejne dwa spotkania... patrzenie w oczy, ciepło komplementy. Ja nie chcę wypalić z pocałunkiem czy wyznaniem uczuć żeby jej nie spłoszyć. Na trzecim spotkaniu sama sprowokowała pytając czego chcę... wymiękłem... to może być mój czas. ''Chcę cię pocałować''. Robi wielkie oczy... ''teeż czuję tą chemię, ale to za szybko... boję się itp...'' Ok, robię krok w tył... Kolejne to samo pytanie... robię ruch do jej warg, cofa się i nieruchomieje... ja odpuszczam. Mówi o chemii.. jaki świat jest piękny... siedzi ze mną do 1 w nocy... Ja już się boję zrobić krok... wszystko się posypało... Poważna romzowa przez telefon... przepraszanie.. zapewniania, że jej schlebia, że taki wspaniały facet się zaleca, ale nie jest gotowa. Mówi o ''zawłąszczeniu jej'' przez toksycznego partnera... Mówię, że czuję się wykorzystywany '' to nie jej cel ''... Przerwa w relacjach... Pisze... przeprasza. Chce budować relacje na nowo, spotkykamy się. Dzień na plaży, obiad. Leżenie na trawie i rozmawianie.. cały dzień znó jestem w niebie. Po czym znowu oskarżanie mnie, że nie zrobiłęm tych dwócj kroków w tył. Że ona chce zwykłych relacji, bez emocji na początek. Zgadzam się. Dystans... Poważna rozmowa, znowu mówi, że potrzebuje roku. Zgadzam się... mimo że każda komórka mojego ciałą mówi '' KOCHAM CIĘ'' ''BĄDŹ ZE MNĄ''... Dwa dni przerwy. Nie odbiera telefonów.. wyłączony telefon. Przeczucie - '' pewnie jest u innego '' SMS : Przepraszam, że nie odpisywałam. Byłam u swojego byłego i zacznę z nim budować relacje na nowo. Nie widzę innej możliwośći. Przepraszam. Dzwonię... złoszczę się... mówię o swoich uczuciach ostrzegam, że on będzie się mścił. Że to toksyczny narkoman. Że ona ucieka od normalnośći z powrotem w piekło... długie rozmowy długie smsmy... na nic... Ona mu pomoże.... ons się będzie leczył...w końcu cisza... bez odpowiedzi... Dalej chcę walczyć.. to kobieta moich marzeń. Czy zwariowałem ? Z terapii wynika, że brak mi pewności i mam niską samoocenę... że bałem się wprost powiedzieć co czuję i czego chcę, ale też, że zbyt szybko się angażuję emocjonalnie... Teraz mam wyrzuty sumienia i czuję się wykorzystany... zraniony, ale też beznadziejnie słaby w relacjach.. Przegrałem z Narcyzem czy jestem słaby ? Czy głupi ? Rok jej nie zobaczę na mitingach, bo na rzecz terapii zrezygnowałem ze wspólnoty na 12 miesięcy.
  9. Kerosine

    O czym teraz myślisz?

    Nigdy nie miałam serca do tego świata. Od urodzenia. O to w tym wszystkim chodzi i właśnie to jest najgłębszą przyczyną.
  10. Sandra998

    Nienawidzę świata!!!

    Zdecydowanie się z tobą zgadzam
  11. Sandra998

    Telefon zaufania

    Nie dzwoniłam ale jeśli chcesz, czujesz taką potrzebę to zadzwoń obca osoba jest w stanie dużo więcej w nas zdziałać niż dobry znajomy.
  12. Sandra998

    Podział klasy

    To normalne, że są grupy, podziały nic z tym nie zrobisz
  13. Sandra998

    Fałszywy czy wstydliwy przyjaciel?

    Raczej daj mu spokój, widać, że on nie chce twojej przyjazni.
  14. Sandra998

    Molestowanie

    Zgłoś to ale najpierw porozmawiaj o tym z psychologiem, jeśli jest dobry powinien w pierwszej kolejności zająć się tą sprawą.
  15. Sandra998

    Zdrada/snapchat

    Serio ? Kurde stary post ale aż nie wierzę ty go żuć od razu przecież jak zobaczył goła babę to już nie jest ciebie wart
  16. Nie wiem. Dajmy na to.. Nie lubię cię i mi się nie podobasz - nie ma szans na sex, chociaż, by mnie roznosiło od środka Nie lubię cię ale podobasz mi się i mam ochotę na sex - jest szansa na sex ale największą rolę gra teraz twoje zachowanie, charakter i ogólnie sytuacja :p jeśli będziesz ostatnim facetem na tej ziemi to tak To moje zdanie...
  17. yiliyane

    Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Mary Bewitch - The Witch's Aria
  18. Wydaje mi się że jak na razie nie nadajesz się do żadnego związku buzuja w tobie hormony, chcesz sexu, tego pierwszego razu (na jeden raz to wiesz panie za pieniądze pokażą ci jak to wygląda) może się tego wstydzisz ? Ale nie ma czego. Jeśli spotkasz fajna dziewczynę to raczej nie będzie z tego faktu niezadowolona
  19. Sandra998

    Problem z pornografia

    Masturbacja to nie jest nic złego, w wierze katolickiej fakt jest to grzech ale to normalne w wieku dojrzewania, :p później tym bardziej według mnie nie jesteś w żadnym nałogu, a po prostu jest ci wstyd, że podniecasz się tylko dzięki filmom. Jeśli nie robisz tego kilka razy dziennie to serio nie masz się czym martwić Spróbuj zrobić sobie dobrze bez filmów porno, rozluźnij się i baw się swoim ciałem, może nie za pierwszym razem ale uda się i będziesz wiedzieć, że orgazm nie równa się porno My kobiety w większości potrzebujemy trochę więcej niż facet, by poczuć podniecenie filmy to nie jakieś straszne zło, nawet w związku
  20. Sandra998

    Czy jest możliwe zajście w ciąże?

    Nie ma szans nie masz się czym martwić. Ale tak dla dobra swojej psychiki to raczej zbyt szybko nie zaczynaj współżycia.
  21. Sandra998

    Problem milosny pomozcie

    Najważniejszą będzie tutaj szczera rozmowa, nic innego nie można poradzić. Jeśli będziesz się z nią dalej spotykać na tych samych zasadach to w końcu może cię jeszcze bardziej zranić. Powiedz co czujesz, czego oczekujesz i zostaw, daj jej czas niech pomyśli i podejmie jakąś decyzję.
  22. Kerosine

    Co Cię dzisiaj wkurzyło ?

    Wciąż nie odzyskałam czucia w prawych palcach, a po letnich drogach jak co roku zasuwa stanowczo zbyt wielu motocyklistów.
  23. Sandra998

    Nie dogaduje się z dziewczyną

    Tak jak piszę reszta, nie zamykaj jej w klatce! To, że jesteście razem nie oznacza, że każda chwilę macie spędzać tylko we dwójkę najwidoczniej jej potrzebny jest czas tylko że znajomymi i nie ma w tym nic złego, a tym bardziej nie oznacza, że ciebie już nie kocha
  24. Kerosine

    Witam

    Cześć, baw się dobrze u nas
  25. Sandra998

    Przyjaciółka

    A ja ci poradzę żebyś od razu nie mówił o uczuciach jak to mówi moja poprzedniczka spotykajcie się nadal ale spróbuj waszą znajomość wspiąć na wyższy level :p częstszy przypadkowy dotyk, patrzenie w oczy, przyzwyczaj ją do tego a dopiero później zaatakuj
  26. Sandra998

    jak zapoznać dziewczynę

    Zablokowała cię czy nie odczytała wiadomości ? może jest tak samo nieśmiała jak i ty i nie uwierzyła, że ktoś do niej napisał Masz 19 lat to już duży jesteś, idź sam do kościoła i po zagadaj do niej, nawet głupie nawiązanie do kazania chwilka rozmowy, zobaczysz jak będzie się zachowywać po kilku minutach w zależności jak będzie przebiegać rozmowa, pożegnaj się, powiedz do następnego, niech sobie przemyśli, nie ma sensu się narzucać na samym początku :p
  1. Load more activity
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up