All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Cichy5

    Przyjaciele

    Witam. Od września tamtego roku chodzę do szkoły średniej i mam grupkę 3 zaufanych przyjaciół l. Wszystko niby jest dobrze do czasu aż znaleźli sobie oni dziewczyny i kompletnie zapomnieli oni o tym jak bym istniała jeszcze przyjaźń miedzi nimi a mną. Chodzi o to że na przerwach spędzają oni czas głowie w 3 rozmawiając na tematy związane z tym jakie ich dziewczyny są, a jak ja się coś zapytam to potrafią to olać albo odpowiedzieć tak nie lub nie wiem. Czasami idąc z nimi i ich dziewczynami czuję się jak piąte koło u wozu. Kiedyś jak byliśmy na mieście to czułem się tak źle i postanowiłem odejść to dopiero może po 2 godzinach zobaczyli że mnie nie ma. Napiszecie pewnie zebym znalazł sobie dziewczynę i im ją przedstawił ale to nie działa mam już dziewczynę ale oni jej nie akceptują cytuje "nie psuje do naszej paczki". Naszej czyli ich bezemnie z ze mną. Napiszcie co mam zrobić.
  3. Today
  4. Gloria

    Wzywam Cię do odpowiedzi!

    Dzięki @Kerosine. Ciekawe tematy Odpowiedziałem w obydwu. Zapraszam @WszyscyZginiemy do zabawy, bo widziałem, że ciekawie odpowiedziałaś w temacie o ocenach w szkole. Do wyboru: i / lub
  5. Gloria

    Zatracanie męskości we współczesnym świecie

    Myślę, że właśnie o tym powinien być temat, czyli o konkretnych zachowaniach, podejściu do życia, a nie o tym, jak się ktoś ubiera i czy dba o wygląd. Dla mnie to są sprawy drugorzędne. Moim zdaniem, zatracanie męskości we współczesnym świecie jest spowodowane tak na prawdę rzeczywistością, kulturą, w jakiej żyjemy. Czy przypadkiem teraz jest o wiele trudniej pokazać facetom męskość? Gdzie ta męskość miałaby być zaprezentowana? W dobie feminizmu i równouprawnień zostają zatracone pewne granice i zachowania mężczyzn mogą być postrzegane jako coś niepoprawnego i tym samym piętnowane. W związku z powyższym pewne cechy męskie mogą przejmować kobiety... Tak jak pisałem, nie ma teraz obecnie za bardzo możliwości zaprezentowania swojej męskości (albo w ogóle zapracowania na nią!), więc kobiety biorą sprawy w swoje ręce i role się odwracają... Według mnie męskość związana jest z odwagą, eksploracją, odkrywaniem nowych miejsc, wiąże się z tym także stanowczość, determinacja, czasami brak skrupułów. Uważam, że nie ma nic złego w tym, że chłopacy/mężczyźni czy dziewczyny/kobiety chodzą ubrani w jakiś konkretny sposób. Jeżeli komuś tak odpowiada, to niech tak się ubiera. To samo dotyczy np. golenia klaty. Jeżeli komuś to odpowiada - w porządku, to przecież dalej jest ta sama osoba, tylko nie ma włosów tam, gdzie one zazwyczaj rosną.
  6. Gloria

    Wkurzające cechy kobiet

    Odnośnie artykułu to zgadzam się z "domyśl się, co mam na myśli", "wieczne utwierdzanie ich w doskonałości" oraz "jestem gruba". Bardzo często kobiety nie komunikują wprost, o co im chodzi, tylko właśnie wychodzą z założenia, że mężczyzna się domyśli o co im chodzi... (skąd my mamy wiedzieć?!) Pytania typu "podobam Ci się jeszcze?" można jeszcze zrozumieć i odpowiadać żartobliwie, bo chyba o to chodzi? Wiadomo, że kobieta chce być pewna... Co do "jestem gruba", czyli wytykanie swoich mankamentów to chyba po prostu trzeba się z tym pogodzić... Może dochodzić do absurdalnych sytuacji, gdzie ładna kobieta mówi, że inne są ładniejsze... (a może to kwestia poczucia własnej wartości?) Jeżeli chodzi o moje odczucia to dodałbym tutaj "wymuszanie określonego zachowania". Kobiety mają zdolność w sposób niebezpośredni wpływać na zachowanie facetów... niezbyt mi to odpowiada, wolałbym jasną sytuację (o co chodzi tej kobiecie?) Chodzi mi o to, że kobieta może trafić na opór i prędzej czy później facet po prostu nie wytrzyma... Na pewno odrzucają także takie cechy jak egoizm, nieprzystępność, wywyższanie się, nieprzyjemna mina czy zachowania określane mianem cwaniactwa (tzn. np. używanie swojej płci do manipulowania innymi - "jestem kobietą, powinnam być pierwsza w kolejce").
  7. yiliyane

    Co byście zmienili w Polsce?

    Większość z zaproponowanych rozwiązań nie przyniosłaby mi politycznego poparcia, aczkolwiek uważam, że są one niezbędne w naszym kraju. 1. Rozdział Kościoła od państwa, przez co należy rozumieć: wysokie kary za wtrącanie się dostojników kościelnych w politykę znacjonalizowanie majątków ziemskich Kościoła zaprzestanie finansowania dostojników kościelnych przez państwo zniesienie zakazu handlu w niedzielę zniesienie klauzuli sumienia zlikwidowanie religii w szkołach i wprowadzenie religioznawstwa źródło: Czy religia jako przedmiot szkolny jest potrzebna? Moim ukłonem w stronę dominującej religii w Polsce byłoby zachowanie dni wolnych w trakcie świąt kościelnych, dniem wolnym ustanowiłabym też Wigilię. 2. Zlikwidowanie 500+. Rodziny z dziećmi, w których dochód na jedną osobę nie przekracza określonej kwoty (800 zł* netto miesięcznie na osobę), otrzymują po 500 zł** na dziecko miesięcznie, ale w formie imiennej karty płatniczej. Oboje rodzice dostaliby taką kartę na swoje imię i nazwisko (dwie karty, ale podpięte do jednego, wspólnego konta, na które wpływałyby pieniądze), którą mogliby zapłacić jedynie za wybrane produkty, okazując przy zakupie dowód tożsamości. Dzięki temu nie byłoby możliwe odsprzedanie karty komuś innemu i za zarobione w ten sposób pieniądze kupienie wódki. Taką kartą można byłoby opłacić: produkty spożywcze (z wyłączeniem alkoholu) środki czystości ubrania i obuwie artykuły dla niemowląt artykuły szkolne lekarstwa usługi medyczne i rehabilitacyjne sprzęt rehabilitacyjny * - nie dotyczy rodzin z dzieckiem/dziećmi niepełnosprawnymi ** - 1000 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego, jeżeli dochód nie przekracza 1200 zł netto miesięcznie na osobę; 500 zł przypadku dziecka niepełnosprawnego, jeżeli dochód przekracza tę kwotę - krótko mówiąc, dziecko niepełnosprawne zawsze dostanie pieniądze 3. Zlikwidowanie 300+. W zamian za to na rozpoczęciu roku szkolnego każde dziecko otrzymuje komplet podręczników oraz artykułów niezbędnych na zajęcia plastyczne oraz muzyczne. Zeszyty, tornistry, piórniki z wyposażeniem, strój na wf rodzice kupują samodzielnie pod gust danego dziecka. Ponadto biedniejsze dzieci (czyli te, które załapują się na 500+) otrzymają darmowe obiady w szkole przez cały rok szkolny. 4. Zlikwidowanie trzynastek, czternastek itp. W zamian za to emerytury wolne od podatków. Ten, kto potrafi liczyć, dobrze wie, że emeryci w ten sposób więcej zyskają niż z trzynastek i czternastek. 5. Zrównanie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł dla wszystkich obywateli. To oznacza, że politycy nie będą już mieli tej kwoty ustanowionej na wysokości 30 tys. zł. 6. Reforma szkolnictwa wyższego, przez co należy rozumieć: większą kontrolę nad poczynaniami wykładowców w zakresie wystawiania ocen - koniec z gubieniem prac i wystawianiem dwój, bo ma się zły humor częściowe zlikwidowanie płatnych poprawek, tj. student w ciągu roku akademickiego może mieć niezaliczone maksymalnie dwa przedmioty, za których powtarzanie w następnym roku nie będzie musiał płacić - pod warunkiem, że już wcześniej nie powtarzał tych samych przedmiotów zwiększenie nacisku na zajęcia praktyczne zlikwidowanie przedmiotów tzw. zapychaczy 7. Reforma szkolnictwa, przez co należy rozumieć: zwiększenie liczby godzin z przedmiotów ścisłych zwiększenie nacisku na zajęcia praktyczne sformalizowanie i ujednolicenie systemu oceniania w szkołach źródło: Czy system ocen w szkole jest sprawiedliwy? 8. Zmiana prawa w zakresie wieku przyzwolenia: źródło: Seks po 18? 9. Zakaz palenia tytoniu w pomieszczeniu (przez co należy rozumieć całe mieszkanie, nie pokój) oraz w odległości 2 metrów na dworze w obecności małoletniego poniżej 15 lat. 10. Zakaz uczestnictwa małoletnich poniżej 15 lat w wiecach wyborczych i innych wydarzeniach politycznych o charakterze agitacyjnym, marszach, paradach i protestach - co ma uchronić dzieci przed indoktrynacją, a także przed uszczerbkiem na zdrowiu w tłumie ludzi (np. w sytuacji, w której kibol pobije 14-letniego uczestnika parady równości bądź zasłoni się przed policją wózkiem z dzieckiem). 11. Zaostrzenie kar za wykroczenia i przestępstwa drogowe oraz uzależnienie wysokości mandatu od dochodów kierowcy. 12. Zaostrzenie kar za przemoc domową, gwałt i molestowanie. 13. Wycofanie się z kary więzienia za aborcję, co zostało niedawno wprowadzone. Prawo aborcyjne powinno być takie jakie było, tj. aborcja jest dopuszczona, gdy: źródło: Aborcja 14. Przywrócenie braku recept na pigułki dzień po. 15. Zlikwidowanie umów śmieciowych. 16. Powoływanie na ministrów osób wyłącznie z wykształceniem i doświadczeniem w danej dziedzinie. 17. Zakaz obsadzania w państwowych spółkach rodziny i znajomych polityków. Na określone stanowisko w określonej firmie mogą być powoływane osoby wyłącznie z wykształceniem i doświadczeniem w danej dziedzinie. 18. Możliwość kontroli społecznej nie tylko majątków polityków, ale także majątków ich współmałżonków - bez względu na to, czy mają wspólnotę czy rozdzielność majątkową. Koniec z przepisywaniem majątku na żony, panowie. 19. Zakaz finansowania kampanii wyborczej z pieniędzy podatników. 20. Stopniowe zamykanie kopalni. Koniec ze szkoleniem przyszłych górników, młodych górników przebranżowić, starszym dać dopracować do emerytury.
  8. Kerosine

    Rzeczy dodające nam pewności siebie

    Guma do żucia - sprawiająca, że przynajmniej częściowo wiem, co zrobić ze swoją mową ciała [w tym przypadku mimiką] oraz pomagająca dosłownie przeżuć aktualnie odczuwane niezadowolenie i frustrację.
  9. Kalafior_Grozy

    O czym teraz myślisz?

    Dlaczego najczęściej jest tak, że jak jest na przykład filmik w necie jak się mają zderzyć statki to kamerzysta stojący na brzegu najpierw filmuje prawidłowo a jak się statki zderzą to majta kamerą jak głupi i psuje cały efekt
  10. WszyscyZginiemy

    Ostatnio czytane mangi/oglądane anime

    Dziś skończyłam ovkę Thus spoke Kishibe Rohan. Moja druga połowa skwitowała, że jest to krzyżówka Jojo z Scoobym Doo i w sumie trochę w tym racji. Szkoda tylko, że tak mało odcinków
  11. WszyscyZginiemy

    Body Positivity

    Przyznam się szczerze, że nie wiem gdzie faktycznie doszukiwać się początku tego ruchu. Jednak przynajmniej w początkowej fazie, którą dało się zaobserwować wyglądało to bardziej "nieważne od rozmiaru Twojego ciała, koloru skóry, czy innych niedoskonałości, które Ty widzisz jesteś piękna". Widać było kampanie modowe z modelkami o różnych rozmiarach i typach urody, reklamy które głosiły samoakceptacje, spopularyzowanie mody plus size. I wówczas ta ekstremalna forma nie była rozmiaru Tess Holiday, głoszącej że można być zdrowym będąc chorobliwie otyłym, a nie wiem np. Ashley Graham, która ma więcej ciała ale nie doprowadza siebie do stanu chorobliwej otyłości dbając o dietę i ćwiczenia. I było to bardziej o samoakceptacji mogącej być pierwszym krokiem do zmiany na zdrowszy styl życia dla samego siebie, a nie w celu osiągnięcia sylwetki jak modelka czy instruktorka fitness z okładki magazynu. To co wówczas, parę lat temu, "w początkowej fazie", obserwowałam było według mnie krokiem dobrą stronę, jeśli nie było to oryginalnym zamysłem ruchu, a bliżej realizacji oryginalnego zamysłu jest to, co można zaobserwować obecnie... ok w takim razie dobrze dla nich, nie spieprzyli ale wówczas mi takie Body Positivity się nie podoba. W moim odczuciu te lajtowe aspekty dotyczące większości kobiet i jak mi się wydaje będące źródłem kompleksów każdej, której to dotyczy przynajmniej w którymś momencie życia są równie ważne, jeśli nie ważniejsze niż normalizowanie i chwalenie chorobliwej otyłości. A że to nie jest to nazbyt rewolucyjne z mojej strony... no trudno.
  12. mozesz jezeli martwisz sie czy odrosna to odrosna. Wlosy od obcinania sie nie uszkadzaja. Zeby przestaly rosnac musialbys uszkodzic cebulki ale tego nie zrobisz
  13. Kerosine

    Body Positivity

    Gwoli wyjaśnienia, gdyż zachodzi tu pewne nieporozumienie - Body Positivity od samego początku było ruchem radykalnym i mającym na celu przebicie się do mainstreamu reprezentacji ciał marginalizowanych w ich najbardziej ekstremalnych formach. Tu nigdy nie chodziło przede wszystkim o rozstępy przy normalnej wadze, jedynie lekki nadmiar kilogramów czy nastoletnie pryszcze. Warto zaznaczyć, że sami zwolennicy BoPo skarżą [bądź skarżyli] się często na wypaczenie pierwotnej idei swojego ruchu przez media społecznościowe właśnie poprzez ich koncentrację tylko na jego lajtowych i nie nazbyt rewolucyjnych przejawach: https://galantalala.pl/moda-na-cialopozytywnosc/ Mam wrażenie [choć z początku myśl ta wydawała mi się dosyć nieprawdopodobna], że dzieje się tak po prostu dlatego, iż nadwaga / otyłość rzeczywiście wydają się zajmować w społeczeństwie pewne szczególne miejsce pośród wszystkich tabu [w rzeczy samej ściśle związane również z pozycją kobiet]. Mówiąc obrazowo: człowiek gruby pozostał ostatnim legalnym chłopcem [dziewczynką ] do bicia, z ludzi o odmiennym kolorze skóry / orientacji seksualnej / niepełnosprawnych już od dawna śmiać się nie wypada. A bądźmy szczerzy, lubimy dawać upust swoim niskim instynktom i źle traktować "gorszych" / słabszych od siebie. Aktywiści [aktywistki] ciałopozytywności wielokrotnie podkreślają, że nie promują samej otyłości, ale postawę szacunku wobec osób nią dotkniętych, dostrzeganie ich specyficznych potrzeb [istniejących nawet wtedy gdy dany delikwent / delikwentka znajduje się (już) na diecie odchudzającej bądź wdraża nowe nawyki] i czerpanie radości z życia niezależnie od noszonego rozmiaru. Fakt faktem moim osobistym zdaniem mimo wszystko wychodzi z tego niestety często reklama zbędnych kilogramów, jednak w dużej mierze jako skutek uboczny i niezamierzony [coś, co nasz umysł / podświadomość sam / sama sobie dopowiada jako przekaz niewerbalny czy wręcz podprogowy lub komunikat odbierany przez nas przy niewystarczająco uważnym wsłuchiwaniu się w treść słów takiej np. Urszuli Chowaniec]. Natomiast odnośnie troski społeczeństwa o ich zdrowie - zwykle uważana jest po prostu za ściemę [aczkolwiek taką, w którą głęboko wierzyć może nawet sam zatroskany / a] i przykrywkę dla fat fobii. Czy naprawdę bowiem jesteśmy zainteresowani dobrostanem obcych sobie osób [pytanie autentyczne, naprawdę chciałabym poznać odpowiedź]? Poniżej linki rozwijające moją wypowiedź: https://galantalala.pl/promowanie-otylosci-poradnik-dla-idiotow/ http://www.jestempozytywna.pl/2019/05/ciaopozytywnosc-jako-promowanie-otyosci.html https://galantalala.pl/kogo-obchodzi-zdrowie-tess-hollidaykogo-obchodzi-zdrowie-tess-holliday/ Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia wpływu stygmatyzacji oraz tzw. motywacji negatywnej na chęci i zdolności osób otyłych do walki ze zbędnymi kilogramami - przynoszących zwykle skutki dokładnie odwrotne do zamierzonych.
  14. WszyscyZginiemy

    Idealny/a Ja, czyli jacy chcielibyśmy być

    Tak jak wielu w tym temacie przede wszystkim chciałabym być bardziej stabilna emocjonalnie. Z tym już o wiele łatwiej (tak myślę) byłoby być silniejszym i odporniejszym w obliczu różnych przeciwności ale i byłoby się spokojniejszym, zamiast zamartwiać się przesadnie tym co było, może być lub nigdy nie miało miejsca i mało prawdopodobne, że będzie miało. Teoretycznie jest to coś, co powinno być w zasięgu moich rąk, możliwe do wypracowania, osiągnięcia... praktycznie zobaczymy. Może jak się uda nie będę idealna ale na pewno będę lepszą wersją mnie.
  15. Yesterday
  16. Brat Filip

    A gdyby był dowód istnienia Allaha - Boga islamu?

    Pojęcie Boga (bez różnicy na odmianę wiary w Niego), czy też Jego istnienie, to aspekt wiary, zaś dowód na istnienie lub dowód na nieistnienie Bytu zwanego Bogiem to poziom rozważań metafizycznych oraz fizycznych jeśli mówimy o namacalnym dowodzie. Metafizyka zajmuje się tym od wieków i jedynym konkluzywnym wnioskiem z tych rozważań płynącym jest to, że nie ma żadnego konkluzywnego dowodu na istnienie jak i na nie istnienie Boga. Dlatego Bóg to pojęcie, które wypływa, zawiera się i wypełnia w wierze.
  17. Kerosine

    Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    Letnie morze gwiazd.
  18. yiliyane

    Wyraź siebie obrazkiem

    Gwiezdne wojny na dzisiaj...
  19. WszyscyZginiemy

    Jakich ubrań nie ma w Twojej szafie?

    UPDATE 3 lata minęły. Obecnie w mojej garderobie przeważają sukienki i spódniczki nad spodniami, znajdzie się parę rzeczy w kwieciste wzory, pastelowych i sporo dziewczęcych. Nie ma za to żadnych krótkich spodenek...nie wiem w sumie czemu. No i ubrań, sukienek czy to bluzek z odkrytymi plecami. Nie wiem, nie rozumiem po co komu garderoba nie kryjąca pleców.
  20. WszyscyZginiemy

    Czy system ocen w szkole jest sprawiedliwy?

    Niektóre rzeczy w systemie oceniania, któremu ja podlegałam uważam za sprawiedliwie, inne za zupełnie nie,a jeszcze inne za niesprawiedliwe ale może potrzebne. Jednak większość tych rzeczy które uważam za niesprawiedliwie leży bardziej po stronie nie samego systemu ale tego jak kryteria oceny interpretowali poszczególni nauczyciele. Fair: - za wyznaczoną ilość punktów albo procentowy wynik dostajesz taką, a nie inną, ocenę. Napisałeś więcej dobrze, dostajesz lepszą ocenę niż ten, co napisał mniej. Fair: - oceny ważone. Nawet jak nałapiesz wielu dwój czy jedynek za niezapowiedziane kartkówki czy zadania domowe z przedmiotu, który nie trawisz, możesz to sobie odbić ucząc się na testy z niego, których waga będzie równoważna paru. Bardzo nie fair. - klucz odpowiedzi nie pozwalający na nieszablonowe aczkolwiek dobre odpowiedzi. To nie tylko pokazuje, że: ale zupełnie blokuje jakiekolwiek przejawy unikalności. Możesz nie tylko mieć rację, idealnie wytłumaczyć swój punkt widzenia ale jeśli nie jest to ten, który komisja egzaminacyjna, czy nauczyciel wyznaczył w kluczu nie zostanie on wzięty pod uwagę i zaliczony. To z kolei prowadzi to czegoś, co fair nie jest ale może jest potrzebne, a na pewno może okazać się przydatne. - ilość swobody dana nauczycielom (szczególnie tym od Polskiego) w interpretacji tego jak narzucone kryteria oceniania spełnili uczniowie. Tak jak Pan wcześniej to ujął: (Oh, jak ja to znam!) Nie ważne jak dobrą pracę napiszesz, jeśli nie utrafisz w nauczycielskie gusta możesz pomarzyć o wyższej ocenie. Nie jest to sprawiedliwe, może być bardzo deprymujące dla zdolnych uczniów ale! jest to coś, co może okazać się przydatne. Bycie w liceum czy w gimnazjum zmuszonym wybadywać na ile możesz sobie pozwolić czy to lenistwa czy niezależności i nauczyć się trafiać w (czasem bardzo dziwne) gusta i wymagania nauczycieli, okazuje się przydatne później gdy musisz prawie to samo robić w pracy tylko względem pracodawcy czy kadry kierowniczej. Pewnie jeszcze pare fair i nie fair rzeczy by się znalazło, ale nie są one przynajmniej dla mnie aż tak istotne jak te. Pewnie nie ma czegoś takiego jak najbardziej sprawiedliwy system oceniania, jednak chciałabym zobaczyć jakby sprawdził się w szkołach podstawowych i liceach system oceniania bez ocen w skali od 1-6 czy A-F, a po prostu na zaliczenie. Jest podstawa programowa, po prostu niech dzieciaki zaliczają testy. Zdałeś w tej górnej granicy - nauczyciel daje ci listę, co było nie tak, uczysz się tego i jest twoja wiedza sprawdzona w formie odpytywania czy nieformalnego testu zamieszczonego jako załącznik do głównego egzaminu albo jeśli błędy były tak znikome to nawet nie ma potrzeby do tego. Zdałeś w średniej granicy, tak samo lista i piszesz znowu test z tego, co zrobiłeś źle. Zdałeś poniżej średniej, znowu lista błędów i piszesz test tym razem z całego materiału raz jeszcze. Wysokość wyniku może mieć znaczenie dopiero w wyższych klasach, gdy dochodzi wybór profilu, czy potem kierunku studiów. Wcześniej nie ma to sensu, bo po co dziecko ma się czuć, że jest jakoś gorsze bo dostało gorszą ocenę niż ogół rówieśników czy najlepszy kolega lub koleżanka? Gdy może po prostu widzieć, że on nie zrozumiał lub nie nauczył się tego z kolei jego rówieśnicy czegoś innego, bo wszyscy jesteśmy inni. Myślę też że dlatego taki system mógłby pozwolić na lepsze wychwycenie unikalnych talentów i silnych stron dzieci i młodych ludzi.
  21. yiliyane

    Co aktualnie porabiacie?

    Piję herbatę i czekam na wyniki exit poll.
  22. Kerosine

    Co aktualnie porabiacie?

    Moment ze świeżo zaparzoną, bardzo mocną herbatą [czarną i słodką ofc] - taką, jaką lubię najbardziej. A na chwilę gdy w moim pokoju już na dobre zacznie żeglować zmierzch czeka lawendowe kadzidełko ♥
  23. Kerosine

    Wzywam Cię do odpowiedzi!

    Odpowiedziałam w temacie numer dwa =) Były znakomicie dobrane niezależnie od tego Zapraszam teraz kolejnego reprezentanta forumowych mężczyzn @Gloria do wypowiedzenia się właśnie na temat obrazu męskości we współczesnym świecie lub... najbardziej irytujących cech kobiet
  24. Kerosine

    Twój stosunek do chorób psychicznych

    Mój stosunek do chorób [zaburzeń] psychicznych jest przede wszystkim bardzo osobisty, jako że stanowią one nieodłączną część mojej codzienności - do tego stopnia, że uznaję je wręcz za integralny element swojej tożsamości. Bez uwzględnienia obecności tego czynnika jakakolwiek choćby aspirująca do miana wiernej charakterystyka mojej osoby po prostu nie istnieje =) Zarazem jest to jeden z obiektów moich zainteresowań i coś, co w samej swojej istocie uważam po prostu za niezwykle ciekawe [choć niezaprzeczalnie wynika to z prywatnych doświadczeń]. Do innych chorych / zaburzonych natomiast moje podejście jest indywidualne i zróżnicowane, podobnie jak zróżnicowane jest całe spektrum psychicznych aberracji [ten konkretny wątek koncentruje się jedynie na pewnej wąskiej grupie cierpiących prawdopodobnie na schizofrenię / psychozę, co zdecydowanie stanowi zbyt duże uproszczenie]. Z pewnością mam dla nich wiele zrozumienia i współczucia [absolutnie nie są dla mnie ludźmi gorszej kategorii], natomiast zdaję sobie również sprawę z ich toksycznego często wpływu na otoczenie. Nie da się ukryć niestety, że obcowanie z takimi osobami wymaga ponadprzeciętnych kompetencji społecznych / inteligencji emocjonalnej, których mnie po prostu brakuje, choć stanowczo nie zgadzam się zarazem z zaleceniami izolowania ich we własnym gronie [do czego na dobrą sprawę sprowadza się chociażby post @yiliyane]. Ogólnie myślę, że tego typu problemy to kwintesencja przerostu duszy nad rozumem, chyba rzeczywiście pewne jednostki są zbyt wrażliwe na ten świat [dobór naturalny i te sprawy].
  25. WszyscyZginiemy

    Ostatnio przeczytałem...

    Pilipiuk Upiór w ruderze Dobry Pilipiuk nie jest zły, chociaż w tej książce ostatni rozdział był moim zdaniem bardzo zły, a że bardzo podobała mi się reszta to bardziej niż bardzo mnie zawiódł.
  26. Neosha

    Co Cię dzisiaj wkurzyło ?

    Nic nie mów, mnie komary kochają a ja ich nienawidzę! Nie mogę pojąć jak osoby mające 37 i 41 lat mogą obrażać się o byle gó##o? Chyba w sumie o to, że nie mogli pochwalić się swoim nowym zakupem i jak można było burżujom powiedzieć NIE.. Najgorsze jest to, że nie mogę uwolnić się od tej dwójki, ech za co to wszystko :<
  27. Last week
  28. yiliyane

    Książka, którą aktualnie czytasz

    Troy Denning - Piekło
  29. yiliyane

    Ostatnio przeczytałem...

    Karen Traviss - Poświęcenie
  1. Load more activity
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      mw2
      mw2
      2
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
    5. 5
      dannonka
      dannonka
      2
  • Change title in block settings!

    yiliyane
    yiliyane
    15 posts
    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    8 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    4 posts
    dannonka
    dannonka
    3 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    2 posts
    blokern
    blokern
    2 posts
    wiktoriaboluch
    wiktoriaboluch
    2 posts