All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Today
  3. Yesterday
  4. yiliyane

    nie moge sie doczekac...

    Nie mogę się doczekać przyszłej środy. Premiera nowego odcinku serialu i nowego filmu jednego dnia *-*
  5. Slipknot87

    Jak zrozumieć zachowanie dziewczyny

    Witam, ostatnio napisalem do bylej dziewczyny po ponad miesiacu kiedy juz w miare ogarnalem zycie. Wisze jej troche pieniedzy a ze nie potrafie zyc nienawiscia jak ona (pieniadze sa jej potrzebne na studiach) to napisalem ze za jakis czas wyjezdzam i bede chcial jej oddac te pieniadze. Odpisala tak formalnie jak bysmy nigdy ze soba nie byli. Myslalem ze da sie pogadac normalnie po kolezensku chociazby ze wzgledu na to co nas laczylo i na nic nie liczylem 9nawet nie myslalem ze w ogole odpisze) ale i tego nie warto bylo robic. Nadal chce dla niej dobrze mimo tego co mi zrobila ale nie rozumiem czemu ludzie potrafia sie traktowac jakby nigdy sie nie znali. Zawsze myslalem ze nawet jesli milosc umiera to jakies wiezi miedzy ludzmi zostaja. Ze mozna sie traktowac normalnie po rozstaniu. Wychodzi na to ze faktycznie pewnie kogos miala
  6. Blackstar

    Filmy i seriale, które wszyscy lubią ale nie wy

    Harry Potter.
  7. Kalafior_Grozy

    Powitanie

    Piję tylko w plenerze, słucham taksówkarskich krótkofalówek, kolekcjonuję filmy dokumentalne i lubię placki ziemniaczane z cukrem Witaj na Forum, baw się dobrze
  8. Kerosine

    piosenka na dziś. (;

  9. Kerosine

    Co Cię dziś zasmuciło/zmartwiło?

    Zasmucają / przygnębiają mnie ostatnio moje sny, które są w najlepszym razie depresyjne i nieprzyjemne, jeden z dzisiejszych zaś można myślę bez popełnienia większego błędu określić jako koszmar. Mimo wszystko - także dosyć dobitnie uświadamiają mi pewne rzeczy [a właściwie podkreślają już istniejącą ich świadomość]. But it's only when I sleep...
  10. Kerosine

    Ile bez jedzenia?

    Jeśli mówimy o typowo rozumianym, "liniowym" obywaniu się bez jedzenia, a właściwie bez konkretnych posiłków - chyba nigdy przerwa nie wynosiła u mnie dłużej niż kilkanaście godzin. Natomiast miał w moim życiu miejsce okres gdy przez kilka miesięcy odżywiałam się pokarmami o łącznej kaloryce ok. 600-800 kcal dziennie [gdzie normy żywieniowe za rację głodową uznają już 1500 kcal]. Ten epizod jest już za mną - skądinąd jednak zakończył się dosyć przypadkiem - aczkolwiek po dziś dzień pozostaję na mniejszym lub większym deficycie [starając się oczywiście, aby nie był już tak koszmarnie wielki, zaś dni z małą malutką ilością jedzenia stanowiły bardziej pojedyncze wyjątki niż długie ciągi].
  11. Last week
  12. Kerosine

    Powitanie

    Uczyłam się kiedyś hiszpańskiego, to piękny język =) Jakie dziedziny / zagadnienia psychologii najbardziej Cię interesują? Rozgość się i pisz szeroko
  13. Shady-Lane90

    O czym teraz myślisz?

    To, co zdarzyło się dzisiaj na jednej z rozpraw, przekroczyło wszelkie granice absurdu. Psychopaci z tak silnymi zaburzeniami osobowości powinni siedzieć na sali w kajdanach ;D
  14. Shady-Lane90

    Powitanie

    Witamy Cię serdecznie. Opowiedz coś więcej o sobie - jak się tu znalazłaś, czym się interesujesz, jakiej muzyki słuchasz Mamy nadzieję, ze będziesz tu stałym gościem! Baw się dobrze
  15. Martusiaaaaaa92

    Powitanie

    Miło Cię poznać Jaka pogoda w Gdańsku?
  16. Filip

    Powitanie

    Hej, bardzo miło Cię poznać. Liczę na to, że zostaniesz tu na dłużej. Ja również mam 17 lat (jeszcze). Co lubisz robić w wolnym czasie? Jakiej muzyki słuchasz?
  17. Julcia8888

    Powitanie

    Witajcie, jestem nowa na forum i chciałabym się przedstawić i opowiedzieć coś o sobie. Mam na imię Julia, mam 17 lat. Pochodzę z Gdańska. Uczę się w drugiej klasie liceum. Chcę zdawać maturę z języka hiszpańskiego i studiować psychologię. Chciałabym Was bardziej poznać, jeśli chcecie opowiedzcie coś o sobie. pozdrowionka :)
  18. Kerosine

    Szukam kogoś z kim można porozmawiać o wszystkim

    No to chyba wszystko jasne. Zabieram temat na Śmietnik.
  19. andrejandrej

    Szukam kogoś z kim można porozmawiać o wszystkim

    Faktycznie moje niedopatrzenie że tu głównie młodzież. Masz rację.
  20. Shady-Lane90

    Jaka muzyka/wykonawca Was denerwuje?

    W klimacie świątecznym... Wham! - Last Christmas. Nie ma chyba żadnego innego kawałka świątecznego, który działałby mi na nerwy jak ten szajs.
  21. yiliyane

    Szukam kogoś z kim można porozmawiać o wszystkim

    Wiem, że temat pewnie zaraz wyląduje w dziale Śmietnik, ale po prostu muszę wtrącić swoje trzy grosze. Wybaczcie moderatorzy Andrejandrej, Twój post mnie zaniepokoił z dwóch powodów. Po pierwsze, to jest forum młodzieżowe (sam nagłówek forum to głosi - "Forum Młodzieżowe dla nastolatek i nastolatków"). Mimo że nastolatków u nas jest jak na lekarstwo, z powodzeniem mógłbyś być ojcem większości tutejszych użytkowników. Po drugie, będąc żonatym i szukając wyłącznie kobiety (rzekomo jedynie do rozmowy) jesteś na prostej drodze do zrujnowania sobie małżeństwa. Nawet jeżeli nie zaczniesz się spotykać ze swoją internetową koleżanką, to gdy Twoja żona odkryje wasze pogawędki, straci do Ciebie zaufanie. A od utraty zaufania do rozpadu związku droga niedaleka. Nie rób tego sobie ani nie rób tego jej i swoim dzieciom. Jeżeli coś w Twoim życiu jest nie tak, szukaj pomocy psychologicznej. Szukaj przyjaciół. Jeżeli przechodzisz kryzys w związku, są terapie małżeńskie. Czasem nawet zwykła, szczera rozmowa pomoże. W końcu to są Twoi bliscy. Nie idź w relacje internetowe, a przede wszystkim nie idź w kłamstwo. Czasem z pozoru niewinna rzecz może zmienić życie o 180 stopni - niekoniecznie na lepsze.
  22. Kerosine

    Szukam kogoś z kim można porozmawiać o wszystkim

    Nie że coś, ale jeśli to kryterium ma spore znaczenie możesz się lekko rozczarować - większość aktywnych użytkowników forum, owszem, stanowią osoby dorosłe, ale mimo wszystko nie w okolicach czterdziestki Nawiasem mówiąc, jeśli naprawdę... ... czy płeć powinna mieć tutaj jakiekolwiek znaczenie?
  23. Witam. Jestem lekko po 40 i niby wszystko jest ok. kochana żona dzieci itd, a jednak ... Ciągłe zabieganie, pogoń za pieniędzmi, praca, dom itp + problemy (kto ich dzisiaj nie ma). Szukam kobiety w podobnym wieku która wie o czym piszę. Nie interesuje mnie spotkanie czy sex. Chciałbym tylko porozmawiać (popisać) z kimś kto ma podobnie. Łatwiej się nieraz otworzyć, wyżalić do kogoś obcego, opowiedzieć o rzeczach których nie mówi się najbliższym. Czekam może ktoś też ma taką potrzebę.
  24. yiliyane

    Przeprowadzka w klasie maturalnej

    Gdzie w tej chwili mieszka Twój brat? Z Twojej wypowiedzi wynika, że brat już się wyprowadził od dziadków, nie moglibyście zatem zamieszkać razem? Tzn. co konkretnie robią? To jest dość istotne, żeby móc zrozumieć jak poważny jest problem i jak można mu zaradzić. Gdzie jest ten pokój? W domu dziadków czy w domu Twojego taty za granicą? Dlaczego mama nie wzięła Cię ze sobą, wiedząc jaka jest sytuacja w domu dziadków? Podobny zarzut idzie również w stronę Twojego taty. Rozumiem, wyprowadził się za granicę, ale to jeszcze nie jest przeszkoda, żeby wziąć ze sobą swoją córkę. Będę brutalna, ale wygląda na to, że rodzice po rozwodzie zaczęli zrzucać na drugą stronę odpowiedzialność za swoje dziecko i w efekcie żadne z nich tak naprawdę nie poczuwa się do odpowiedzialności, żeby się Tobą zająć. Krótko mówiąc, oboje się na Ciebie wypięli. Nasuwa się też pytanie co z dziadkami ze strony taty. Bo rozumiem, że mieszkasz z dziadkami od strony mamy. A co z rodzicami taty? Jeśli żyją i są dostatecznie zdrowi, czy nie mogliby Cię przygarnąć? Kto w ogóle Cię utrzymuje? Czy Twoi rodzice płacą na Ciebie alimenty lub wspierają Cię finansowo nieoficjalnymi kanałami, czy utrzymanie Ciebie przypadło w całości Twoim dziadkom ze strony mamy? Z jednej strony to wygląda na bardzo szlachetny gest, a z drugiej... w takiej sytuacji zawsze powinna zapalić się czerwona lampka. Musisz wiedzieć, że nawet jeśli rodzina Twojego chłopaka Cię przygarnie, nie będą Cię utrzymywać. Dadzą Ci dach nad głową nie tylko za pomoc w domowych obowiązkach, ale również za pokrycie kosztów Twojego utrzymania. Będziesz musiała, nawet jeśli nie od razu, ale prędzej czy później, pokrywać 1/4 kosztów, jakie ponosi ich gospodarstwo domowe. Kolejna sprawa - nie będziesz mogła wiecznie nadużywać ich gościnności. To nie będzie Twój nowy dom. Może pozwolą Ci pomieszkać u siebie do matury, ale nie liczyłabym na dłuższy pobyt. Zresztą byłoby to bardzo niezręczne i wręcz niegrzeczne, gdybyś usiłowała ten pobyt przeciągać dłużej. Idąc dalej - a co, jeśli między Tobą i chłopakiem coś się popsuje i zerwiecie? Wtedy jego rodzina nie będzie przymykała oka na dodatkowego lokatora w swoim domu. Nie mając żadnego prawnego obowiązku trzymać Cię pod swoim dachem, po prostu wystawią Twoje walizki za drzwi. I co wtedy? Wyprowadzając się od dziadków, spalisz za sobą mosty. Dokąd pójdziesz? Tzn.? Co się dzieje w Twojej szkole? Skąd pewność, że w nowej, gdzie klasa będzie od dawna zgrana, będzie Ci lepiej? Podsumowując: uważam, że nie powinnaś wyprowadzać się do chłopaka. To nie jest najlepsze rozwiązanie. Jeśli nikt z Twojej rodziny nie chce Cię przyjąć, postawiłabym na wyprowadzkę na stancję, do bursy albo akademika. Uzyskasz spokój, a jednocześnie nie będziesz zależna od innych. Problemem, jak zawsze, będą pieniądze, ale dorabianie w weekendy i przyciśnięcie rodziców, żeby wypłacali Ci odpowiedniej wysokości kieszonkowe (dopóki się uczysz, mają obowiązek Cię utrzymywać! jeżeli będą się wykręcać, zagroź, że pozwiesz ich o alimenty), powinno pozwolić Ci przeżyć. Będziesz żyła biednie, ale przynajmniej spokojnie. Dokończ swoją szkołę, zdaj maturę i idź do pracy na pełen etat. Kiedy odłożysz nieco pieniędzy, będziesz mogła kontynuować edukację (jeżeli chcesz iść na studia). Z chłopakiem się spotykaj, możesz nawet wpadać do niego na weekendy, jeśli jego rodzice nie mają nic przeciwko, ale nie uzależniaj swojego bytu od nich. To zbyt niepewna karta, żeby na nią postawić - nawet, jeżeli teraz Ci się wydaje, że znalazłaś swojego księcia i jesteś dla niego całym światem.
  25. Kerosine

    Gatunki fantasy

    Low, high i dark fantasy moimi zdecydowanymi faworytami Ze space podobnie jak autor tematu chyba nigdy [?] nie miałam większej styczności, urban natomiast kojarzy mi się z masowo wypuszczanymi na rynek wskutek aktualnej mody prostymi książeczkami o banalnej i przewidywalnej fabule przeznaczonymi dla młodego i jeszcze nie do końca wyrobionego czytelnika, do których zresztą często o wiele bardziej pasowałoby określenie fantasy romance. Na temat heroic fantasy mam w zasadzie podobne zdanie, co @yiliyane... ... aczkolwiek muszę powiedzieć, że mimo tej dość poważnej wady lektura "Władcy Pierścieni" czy "Eragona" i tak była dla mnie przyjemnością =) Ogólnie mój ideał twórczości fantasy [stosunek do obecnej w niej magii] zgodny jest z poniższym opisem... ... uzupełnię go jeszcze tylko o wspomnianych niejednoznacznych pod względem oceny moralnej i złożonych od strony psychologicznej bohaterów oraz rozbudowane, dopracowane do najdrobniejszego szczegółu universum [oczywiście z odpowiednio wielowątkową i skomplikowaną fabułą].
  26. Witam, chciałabym się doradzić mimo że wiem jak zdania mogą być podzielone i namieszać mi w głowie ale chciałabym to z siebie wyrzucić Moim problemem jest dom rodzinny w którym „mieszkam”, zacznijmy od tego że w mojej rodzinie problemy są już od paru lat, tata mieszka za granicą po rozwodzie z mamą, ja mieszkałam z mamą u dziadków oraz bratem, brat skończył szkole i pracuje, ja chodzę do liceum mundurowego, mama aktualnie mieszka ze swoim partnerem a ja zostałam sama z dziadkami, nie ważne jak do tego wszystkiego doszło, moja sytuacja rodzinna jest bardzo skompilowana, dziadkowie męczą mnie psychicznie i mamę odkąd pamietam, w maju robiłam sobie pokój razem z tatą bo wcześniej go nie miałam a w tym roku zbliżała mi się osiemnastka, 3 klasa maturalna wiec musiałam mieć jakiś kąt dla siebie, cieszyłam się z tego pokoju, miałam wkoncu swój wymarzony pokój, jednak problemy w domu przygaszały mnie i dołowały, na wakacjach sobie pracowałam dorabiałam, to tez nie było łatwe ponieważ ciężko miałam z transportem wracałam późno do domu wykończona nie miałam żadnego wsparcia, dziadkowie wtedy dali mi spokój bo „coś robiłam”, wtedy tez w połowie wakacji spotkałam się z chłopakiem z którym pisałam wcześniej pół roku a znamy sie ponad trzy, zaiskrzyło i zakochaliśmy się w sobie, aktualnie jesteśmy razem 8 miesiący, zaczela się szkoła ostatni 3 rok klasa maturalna , na początku szło dobrze, oceny i wszystko jednak problemy w domu zaczęły narastać, ja ponieważ z chłopakiem dzieli nas ponad 200 km a sytuacja w rodzinie u mnie jest trudna, co tydzień dwa zaczęłam na weekendy jeździć do niego, to mnie bardzo cieszyło i zawsze cieszy gdy tam jadę, niestety odbiło się to na sytuacji w domu, dziadkowie zaczęli się czepiać wyzywać mnie i jeszcze bardziej niszczyć psychicznie, zaczęło się opuszczanie w nauce, mama wyprowadziła się do partnera, zostałam tam sama, wszystko zaczęło mnie dołować przybijać, zaczęłam nie mieć ochoty w ogóle żyć, chłopak zaproponował mi przeprowadzkę i przeniesienie się do niego od nowego semestru, jego rodzicie się zgodzili powiedzieli ze mi pomogą, jest tam wolny pokój, z szkołą zaczęłam załatwiać, powiedzieli ze przyjmą mnie ponieważ tam jest tez liceum mundurowe, jednak musiałabym troszkę pozaliczać z mundurowych bo ich system jest nieco inny, i wiadomo nowa szkoła klasa, jednak znam się z kolega z którym chodziłabym do klasy jak i pare osób w tej szkole i chłopaka oczywiście, w domu już nie chce zostawać bo nie wytrzymam tego, aktualnie jestem na pare dni u mamy a w domu jestem już spakowana do wyprowadzki, mam obawy ale czy moje zdrowie psychiczne jest warte tego żebym nie robiła sobie problemu ze szkołą ? Deklaracje ostateczna do matury mogę złożyć do lutego wiec to nie problem, oceny mam w miarę dobre, mialabym spokój blisko wsparcie chłopaka i raczej odetchnęła bym z ulga i mogła się wkoncu skupić na maturze bo aktualnie od dwóch miesięcy żyje tylko w stresie odnoście tej sytuacji w domu dodam jeszcze ze szkole u siebie i klasie tez nie mam za kolorowo co tez się na mnie odbija i zaczęłam tracić ochotę na chodzenie do niej przez to chcialabym poznać wasze opinie
  27. Kerosine

    O czym teraz myślisz?

    ... a kiedy już wyczerpię wszystkie możliwości wydobywania gotówki dosłownie spod ziemi i wyczarowywania jej z powietrza - wtedy wygram w totka.
  28. yiliyane

    Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Little Destroyer - Alpha
  29. Shady-Lane90

    Cytat na dzień dzisiejszy

    "Środa minie - tydzień zginie." ;D
  1. Load more activity
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Popular Now

  • Popular Contributors

    1. 1
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      13
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      11
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      9
    4. 4
      Filip
      Filip
      6
    5. 5
      mw2
      mw2
      3
  • Change title in block settings!

    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    26 posts
    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
    Filip
    Filip
    14 posts
    Vertigos
    Vertigos
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
    Dagmara_1999
    Dagmara_1999
    5 posts
    Pracus
    Pracus
    3 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts