Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1372689 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Każdy z nas ma jakiś problem, którego nie potrafi albo nie wie jak go rozwiązać. Jeżeli coś Cię trapi, nie krępuj się pisz otwarcie... na pewno ulży Ci na sercu.

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez NoMercy » 24 Lut 2010, 00:33

U mnie w rodzinie jest trudna sytuacja ze względu na ojca. Jest chory ma epilepsje, zachowuje się strasznie, ma jakieś urojenia, nie panuje nad nerwami itp. Ale nie o tym tutaj. Moja mama doświadczyła niewiele dobrego w życiu. Dzieciństwo spędziła głownie na pracowaniu i pomaganiu swoim rodzicom w utrzymaniu domu. Często obrywało jej się od swojej mamy, która nie miała dla niej litości. W wieku 20 lat wyszła za mojego tatę i wydawało się, że los się do niej uśmiechnął. Lecz tam było jeszcze gorzej. Teściowa traktowała ją niemal jak służącą, ona musiała gotować obiady, sprzątać cały dom, a przez teścia była non stop wyzywana o byle jaką błahostkę. W końcu wyprowadziła się z moim tatą do swojego, nowego domu i niby miała być poprawa. Tak jak tata na początku był niezastąpionym mężem, tak teraz zaczął niszczyć psychicznie mame, czepiając się jej byle czego, nie każąc wychodzić z domu bez niego, jeśli jechali gdzieś samochodem tu musieli we dwoje, dochodziło nawet do rękoczynów. I tak męczy się z nim około 18 lat. Nie jest szczęśliwa ja to wiem. Na dodatek jej własna najstarsza córka (mam jeszcze dwie siostry młodsze) traktuje ją prawie identycznie jak ojciec. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie wiem skąd we mnie tyle agresji do niej, skąd tyle we mnie złości. Kocham ją jak nikogo na świecie a co robię? W niczym jej nie pomagam chyba ani razu nie zmywałam naczyń odkąd mieszkamy, ani razu nie prałam nawet swoich rzeczy, ani razu nie posprzątałam całego domu, tylko ograniczałam się do swojego pokoju, jak mi mówi, że mam skoczyć jej po zakupy to odpowiadam: ''Sama sobie idź''. Czy waszym zdaniem to jest normalne? Czy wy też tak odpowiadacie mamie? Tyle jej krzywdy wyrządziłam, tyle łez przeze mnie wylała, a ona nadal mi daje wszystko co zapragnę. Teraz nawet chce mi motocykl kupić bo wie, że to moje marzenie. Łatwiej by mi było gdyby mnie nienawidziła. Myślę o tym prawie codziennie ale nie potrafię się zmienić, nie umiem. Sumienie mnie zżera, cierpię strasznie, ale jednocześnie wiem, że na to zasłużyłam. Chcę być dla niej oparciem, chcę jej pomagać, chce dla niej móc zrobić wszystko, ale jak ja jej teraz wynagrodzę tyle lat? Nigdy jej tego nie wynagrodzę, nie jestem w stanie zrobić dla niej tyle co ona dla mnie. Nie wiem już co mam robić to mnie zabija. Jak przez chwilę jestem szczęśliwa to zaraz pomyślę sobie o mamię, że ona tak cierpi męcząc się u boku mojego taty i zamiast uśmiechu na twarzy pojawiają się łzy.
Wiem, że strasznie się rozpisałam, ale to jest dla mnie najważniejsze. Proszę o jakieś rady, co mam zrobić, jak się zmienić? Od czego zacząć, jak jej to wynagrodzić?
Ostatnio edytowany przez NoMercy, 24 Lut 2010, 01:31, edytowano w sumie 1 raz
''Ja będę wierzyć, będę grzeszyć, będę cudze dusze leczyć i kaleczyć. Jest we mnie tyle samo ukojenia co wkurwienia, Ja zmieniając się nie zmieniam.''

Awatar użytkownika
NoMercy

  • Posty:1135
  • Rejestracja:18 Mar 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez Wala » 24 Lut 2010, 00:43

NoMercy, zacznijmy od początku.
NoMercy napisał:Jest chory ma epilepsje, zachowuje się strasznie, ma jakieś urojenia, nie panuje nad nerwami itp. Ale nie o tym tutaj.

Ale może warto też pomóc ojcu? Bierze jakieś leki? Może potrzebne są jakieś inne?
NoMercy napisał:W niczym jej nie pomagam chyba ani razu nauczyć nie zmywałam odkąd mieszkamy razem, ani razu nie prałam nawet swoich rzeczy, ani razu nie posprzątałam całego domu, tylko ograniczałam się do swojego pokoju

Więc pewnie nastał czas na to, by teraz ją wyręczyć. Zbierz się do kupy i zacznij jej pomagać. Na to nigdy nie jest za późno.
NoMercy napisał:jak mi mówi, że mam skoczyć jej po zakupy to odpowiadam: ''Sama sobie idź''. Czy waszym zdaniem to jest normalne? Czy wy też tak odpowiadacie mamie?

Nie, ja tak nie odpowiadam. Dla mnie to przejaw braku szacunku względem mamy.
NoMercy napisał:Teraz nawet chce mi motocykl kupić bo wie, że to moje marzenie. Łatwiej by mi było gdyby mnie nienawidziła.

A może łatwiej by ci było gdybyś zaczęła jej pomagać, wyręczać ją? Sama widzisz, że ona mimo wszystko chce dla ciebie jak najlepiej, chce ci pomagać, mimo że ty masz ją w dupie.
NoMercy napisał:Chcę być dla niej oparciem, chcę jej pomagać, chce dla niej móc zrobić wszystko, ale jak ja jej teraz wynagrodzę tyle lat? Nigdy jej tego nie wynagrodzę, nie jestem w stanie zrobić dla niej tyle co ona dla mnie. Nie wiem już co mam robić to mnie zabija. Jak przez chwilę jestem szczęśliwa to zaraz pomyślę sobie o mamię, że ona tak cierpi męcząc się u boku mojego taty i zamiast uśmiechu na twarzy pojawiają się łzy.

No super, na serio. Czemu za wszystko obwiniasz ojca? On jest chory, a to zmienia trochę postać rzeczy. Może popatrz na siebie i zamiast lamentować jaka to jesteś zła córka, rusz tyłek i coś zrób. Zacznij jej pomagać, do cholery zmywanie czy odkurzanie to nie jest wysiłek roku. Kup jej od czasu do czasu jakiś prezent bez okazji - książka czy jakaś płyta. Niech widzi, że ją kochasz, bo póki co to mówisz, że ją kochasz, ale zachowaniem przeczysz sama sobie.
Nie wstydzę się przyznać, że widziałam więcej penisów i wagin niż większość prostytutek...

Jestem pielęgniarką. A jakie jest Twoje usprawiedliwienie?

Awatar użytkownika
Wala

  • Posty:2061
  • Rejestracja:31 Lip 2008
  • Pochwały:30
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:22

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 24 Lut 2010, 00:43

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:31 Lip 2008
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez IgreKowiCz » 24 Lut 2010, 00:47

NoMercy napisał:W niczym jej nie pomagam chyba ani razu nauczyć nie zmywałam odkąd mieszkamy razem, ani razu nie prałam nawet swoich rzeczy, ani razu nie posprzątałam całego domu, tylko ograniczałam się do swojego pokoju, jak mi mówi, że mam skoczyć jej po zakupy to odpowiadam: ''Sama sobie idź''. Czy waszym zdaniem to jest normalne? Czy wy też tak odpowiadacie mamie?


Zachowanie gówniarskie, pieprzone lenistwo.. ale poczekaj jak Ci jej kiedyś w życiu zabraknie, skończy się dobre.. tylko wtedy będziesz musiała uczyć się rzeczy od podstaw. Nikt nie mówi, żebyś musiała stawać na głowie i wszystko robić, no ale jakieś tam rzeczy są dla mnie wymagane .. i nikt z łaski nie musi mnie o nic prosić - ja bynajmniej wiem kiedy coś trzeba, kiedy czas napalić w piecu, obiorę ziemniaki itd. I czuje wdzięczność, wiem że robię dobrze, i nie robię tego w MOIM pieprzonym interesie, tylko w takim, żeby ludziom dookoła mnie było lepiej ..

Jak dla mnie, to wszyscy żeście zniszczyli ją psychicznie, ale jeszcze raz Ci napisze - uważaj jak Ci jej kiedyś zabraknie ..
H&M Moim Domem, Bieber Moim Bogiem
Najgenialniejsze pośladki forum
Najmądrzejszy,Najcudowniejszy,Najwspanialszy
Moja Seksowność - Bezgraniczna

Awatar użytkownika
IgreKowiCz

  • Posty:4256
  • Rejestracja:20 Paź 2008
  • Miejscowość:ZRW
  • Pochwały:22
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:23

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez Matthew » 24 Lut 2010, 01:10

heh rodziców, trzeba szanować, też się o tym przekonałem ;), kiedyś możesz żałować, że nie pomogłaś im
;)

Awatar użytkownika
Matthew

  • Posty:1606
  • Rejestracja:15 Lut 2007
  • Miejscowość:gliwice
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez Sylala » 24 Lut 2010, 01:28

Porzuć lenistwo, a wszystko się zmieni. Mama zauważy, że chcesz jej pomóc i ją to ucieszy, a Ty nie będziesz miała wyrzutów sumienia.
Mówisz, że nie umiesz. Jak dla mnie, pod tym kryje się tylko "nie chce mi się". Przyzwyczaiłaś się, że wszystko robi za Ciebie mama i tak Ci wygodnie. Nie kryją się za tym żadne antagonizmy rodzinne, po prostu znalazłaś sobie dobry sposób na wygodne życie. Odzywają się w Tobie resztki przyzwoitości, które nazywasz "wyrzutami sumienia" i próbujesz je zagłuszyć wmawiając sobie, że nie możesz.
Przepraszam bardzo, ale co jest trudnego w wypraniu swoich gaci?
Zamiast sobie wmawiać, że "nie umiesz", po prostu weź się do roboty.

Co do "wynagrodzenia" mamie tylu lat: na pewno nie uczynisz tego, siedząc w swoim pokoju i rozmyślając nad tym jaka jesteś niegodziwa i jak to nic nie możesz dla niej zrobić.
Zacznij może od drobnych gestów, skoro tak bardzo jesteś zatwardziała w swoim udawaniu, że mama nic dla Ciebie nie znaczy: posprzątaj poza obrębem własnego pokoju, pomóż w obiedzie, przynieś zakupy i przede wszystkim POROZMAWIAJ z nią. Chociażby o pogodzie. Zdobądź się na przyjazny, lub chociaż neutralny ton.
Z biegiem czasu może Wasze rozmowy nabiorą bardziej intymnego charakteru i zbliżycie się do siebie.
Nie jęcz, działaj.
"Zaiste, jak mawiał król Dezmod, zaglądnąwszy po skończonej potrzebie do nocnika: „Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć”."

Andrzej Sapkowski

Sylala

  • Posty:1726
  • Rejestracja:28 Mar 2008
  • Pochwały:32
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez wolnaczeczenia » 24 Lut 2010, 01:41

No właśnie, Wala. Ciekawe, że koleżanka winę zrzuca na ojca.

Kochanie, można się spierać, czy to wina twoich rodziców, ze wychowali sobie takiego bezczelnego nieroba na własnej piersi, ale na dziś już wiesz, że robisz źle.
roszę o jakieś rady, co mam zrobić, jak się zmienić?
Rusz leniwą dupę do pracy i obowiązków.
Od czego zacząć, jak jej to wynagrodzić?
Najlepiej rób to, co musisz. Nadskakiwanie do niej z przeprosinam szybko ci się znudzi.
Image

Awatar użytkownika
wolnaczeczenia

  • Posty:2819
  • Rejestracja:29 Gru 2007
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez nieznajoma1 » 24 Lut 2010, 10:44

Najważniejsze, że zdajesz sobie sprawę ze swoich złych czynów. Teraz trzeba tylko lub aż wziąć się za siebie i próbować się zmienić.
Zacznij od pomocy, zarówno mamie jak i tacie. Wyręczaj ich w obowiązkach, a przede wszystkim zacznij szanować!
NoMercy napisał:. Czy waszym zdaniem to jest normalne? Czy wy też tak odpowiadacie mamie?

nie, to nie jest normalne. To jest szczeniackie, niedojrzałe, pozbawione szacunku zachowanie.
Dziewczyno, masz już 18lat, zawdzięczasz życie swoim rodzicom, czas zminić nastawienie do nich, czas zmienić siebie!

pomyśl, czy w przyszłości chciałabyś być traktowana przez swoje dzieci tak, jak Ty traktujesz ich?
No właśnie....
- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie.


Jak Cię Kocham, nie powiem-no bo nie wypowiem, tak ogromnie, bardzo, jeszcze więcej może...

Awatar użytkownika
nieznajoma1
Absolwent

  • Posty:5187
  • Rejestracja:09 Lut 2008
  • Miejscowość:Gdzieś.daleko.
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez kendi » 24 Lut 2010, 10:53

rusz tyłek. zdajesz sobie sprawe z tego, ze robisz źle i nie próbujesz sie zmienić? w domu jest ciezka sytuacja, wiec trzeba pomagać. wyjscie dfo sklepu, pozmnywanie naczyn czy wypranie czegos to nie jest wiele, a ile moze dac usmiechu twojej mamie.
mówisz coś o jakichś zasadach
mówisz coś, że szkoda słów
przecież od dawna nie mamy skrupułów
przecież gówno to ciebie obchodzi

Awatar użytkownika
kendi

  • Posty:3491
  • Rejestracja:22 Lip 2009
  • Miejscowość:Katowice
  • Pochwały:28
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:22

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez mystery » 24 Lut 2010, 13:31

Większość Cię już opieprzyła. Trudno odmówić komukolwiek słuszności. Zachowaniem ojca nie możesz sterować, ale swoim możesz.
Ja już sobie opieprzanie odpuszczę, choć tak, należałoby Ci się.
NoMercy napisał:Myślę o tym prawie codziennie ale nie potrafię się zmienić, nie umiem.

Sratytaty.
Nie myśl. Rób.

Widzisz matkę z odkurzaczem?- podchodzisz do niej, wyjmujesz odkurzacz z Jej rąk i mówisz: ja to zrobię, Ty sobie odpocznij.
Uzbierało się pranie- wstaw. Nie wiesz jak- zapytaj, ale się nie wyręczaj.
Prosi Cię matka o zrobienie zakupów- idź.
Chce Ci się pyskować- ugryź się w język. Skoro tak bardzo cierpisz to powstrzymanie się od powiedzenia czegoś niemiłego powinno być pryszczem w tym wszystkim.
Widzisz ją zmęczoną i zmartwioną- zrób jej herbatę, pogadaj.
I tak dalej i tak dalej. Niech Cię żre to sumienie, pora się czegoś nauczyć. I ROBIĆ, DZIAŁAĆ, OKAZAĆ. To dobrze, że nie ma w Tobie znieczulicy, że widzisz matki krzywdę. Ale to ciągle nic. Obowiązki domowe i zmiana stosunku do mamy to pierwsze PODSTAWOWE kroki , które możesz poczynić, żeby choć trochę ułatwić jej życie i pozbyć się wyrzutów sumienia.
Może kiedyś zapracujesz na to żeby z nią porozmawiać, powiedzieć jej to co napisałaś wyżej- o tym jak wiele jej zawdzięczasz. Zaczęłabym jednak najpierw od działania a nie gadania, gadanie bez pokrycia nie wchodzi w grę.

PS. Pamiętaj, że jesteś też wzorem dla młodszego rodzeństwa. To odpowiedzialność.
wanderlust queen

svaku svoju grešku znam

Awatar użytkownika
mystery
Przyjaciel

  • Posty:5003
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:Absurdystan
  • Pochwały:40
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez histeryczna » 24 Lut 2010, 16:06

NoMercy napisał:mam skoczyć jej po zakupy to odpowiadam: ''Sama sobie idź''. Czy waszym zdaniem to jest normalne?
Chyba odpowiedziałaś sobie sama - nie, nie jest normalne, tylko chamskie i w ogóle niezbyt przyjemne dla mamy.
Skoro już doszłaś tak daleko (bo stwierdziłaś, że popełniasz błąd) to teraz zostaje tylko wziąć się do działania i zmienić. Stosunek do mamy i to co robisz (a właściwie to, czego nie robisz). Nie gadaj, że nie możesz się zmienić, bo każdy może. Potrzeba tylko się uprzeć i działać. Jak? To chyba nie aż tak okrutne zajęcie - wynieść śmieci, ogarnąć chatę, czy ugotować obiad. Skoro ojciec nie jest dla mamy podporą, a ty możesz, to zrób tak. Ona darzy was ogromnym uczuciem, a dostaje wprost proporcjonalnie odwrotnie...Szkoda mi jej. Okazanie trochę uczuć własnej matce i pomoc nie jest taka trudna. Wydaje mi się, że ona doceni nawet najmniejsze rzeczy z twojej strony :wink:

Awatar użytkownika
histeryczna
Przyjaciel

  • Posty:3915
  • Rejestracja:06 Sie 2007
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez BlackTear » 24 Lut 2010, 16:23

Warto byłoby zacząć jej pomagać w domu. Podzielić całe obowiązki na dwie osoby skoro jesteś najstarsza. Twoja mama na pewno będzie bardzo wdzięczna. Też czasem bywam nieznośna (szczególnie przy zmywaniu, też tego nie robię), ale jak mama poprosi mnie o sprzątnięcie jakiegoś pokoju/przyniesie czegoś po prostu to robię... Powinnaś ją bardziej szanować. W końcu to ona dała Ci życie, karmi Cię i ubiera... I nic dziwnego, że zżera Cię sumienie. Po prostu się zmień. Zobaczysz, że to przyniesie Ci radość
Powodzenia :)
Czasami coś w nas umiera i nie chce zmartwychwstać. K.C.

Dlaczego spadam?

Awatar użytkownika
BlackTear

  • Posty:332
  • Rejestracja:07 Lut 2010
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez ~Nieznajoma~ » 24 Lut 2010, 21:33

Nie rozumiem... Moim zdaniem zaprzeczasz sama sobie. Bo niby myślisz o tym, chcesz jej pomóc ale nie możesz? A czy to takie trudne by pozmywac naczynia? No ludzie... Jakoś nawet nie zamierzam Cie chwalic za to, że zdałaś sobie sprawę z tego, że źle robisz, bo są to narazie zwykłe, puste i nic nie warte słowa. Gdybys tak naprawde chciała się zmienić i jakoś pomóc choć trochę mamie to byś to zrobiła bo w jaki sposób to już chyba nie filozofia, wystarczy zacząć od błahostek typu odkurzanie, ale jak widac nawet tego nie chce Ci się zrobić... I to NIE JEST NORMALNE!! :shock:

Dodano 25 Lut 2010, 02:33:21:
Nie rozumiem... Moim zdaniem zaprzeczasz sama sobie. Bo niby myślisz o tym, chcesz jej pomóc ale nie możesz? A czy to takie trudne by pozmywac naczynia? No ludzie... Jakoś nawet nie zamierzam Cie chwalic za to, że zdałaś sobie sprawę z tego, że źle robisz, bo są to narazie zwykłe, puste i nic nie warte słowa. Gdybys tak naprawde chciała się zmienić i jakoś pomóc choć trochę mamie to byś to zrobiła bo w jaki sposób to już chyba nie filozofia, wystarczy zacząć od błahostek typu odkurzanie, ale jak widac nawet tego nie chce Ci się zrobić... I to NIE JEST NORMALNE!! :shock:
Bo podobno wszystko się kiedyś kończy, nawet to co miało się nie skończyć nigdy...

A może to tylko próba...

Awatar użytkownika
~Nieznajoma~

  • Posty:865
  • Rejestracja:18 Cze 2009
  • Miejscowość:Kraina wiecznych mgieł...
  • Pochwały:10
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:22

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez wolnaczeczenia » 24 Lut 2010, 22:26

Nie myśl. Rób.
Moim zdaniem to ksiązkowy przypadek beznadziejnego lenistwa, w ktorym zaczyna się dorabiać filozofię do swoich wad i słabości.

Czasami naprostsze rozwiązania są najlepsze.
Image

Awatar użytkownika
wolnaczeczenia

  • Posty:2819
  • Rejestracja:29 Gru 2007
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta

Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez alexia » 24 Lut 2010, 23:19

mystery napisał:Nie myśl. Rób.

Przedewszystkim.
Bo twoja robota to tylko na myśleniu się kończy,a nigdzie nie widać jej rozpoczęcia.
DZIAŁAJ.
W tylu rzeczach możesz wyręczyć mamę,że szok,że ty się zastanawiasz czy to byłoby głupie. Nie,nie byłoby.
Przecież to nie wstyd pomagać mamie.
Dobrze,że cię sumienie zżera,wiesz? Oby tak dalej,a może jednak ruszysz się i coś z tym zrobisz,aby je uciszyć.
mystery napisał:Zaczęłabym jednak najpierw od działania a nie gadania, gadanie bez pokrycia nie wchodzi w grę.

Egzakli.
Więc lepiej zacznij działać,a może kiedyś będziesz miała okazję powiedzieć mamie jak wiele jej zawdzięczasz.
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

Re: Zabijają mnie wyrzuty sumienia

Nieprzeczytany postprzez Aura » 25 Lut 2010, 13:05

NoMercy napisał:chyba ani razu nie zmywałam naczyń odkąd mieszkamy

W czasie, w którym napisałaś tego posta spokojnie zdążyłabyś trochę pozmywać.
NoMercy napisał:ani razu nie prałam nawet swoich rzeczy

No to maszeruj do kosza na pranie i nastaw pralkę, życia Ci to nie zniszczy, gwarantuję, czasu też dużo nie zajmie, a odciążysz trochę mamę.
NoMercy napisał:ani razu nie posprzątałam całego domu

Jeśli siostry są już na tyle duże, że też mogłyby w czymś pomóc, to zróbcie sobie jakiś grafik, rozpiskę obowiązków, np. jedna odkurza i myje okna, druga myje podłogi i naczynia, trzecia wyciera kurze i podlewa kwiatki. W trójkę łatwiej wam będzie się zmobilizować.
NoMercy napisał:jak mi mówi, że mam skoczyć jej po zakupy to odpowiadam: ''Sama sobie idź''

Jeśli nie umiesz panować nad takimi odzywkami w trakcie rozmowy z mamą, to chociaż po takiej rozmowie zastanów się, co jej powiedziałaś, przeproś i powiedz, że pójdziesz po te zakupy. Zreflektuj się po prostu.
NoMercy napisał:Czy waszym zdaniem to jest normalne? Czy wy też tak odpowiadacie mamie?

Normalność jest pojęciem względnym. Nie, nie odpowiadam tak swojej mamie.
NoMercy napisał:Tyle jej krzywdy wyrządziłam, tyle łez przeze mnie wylała, a ona nadal mi daje wszystko co zapragnę. Teraz nawet chce mi motocykl kupić bo wie, że to moje marzenie. Łatwiej by mi było gdyby mnie nienawidziła.

Łatwiej by CI było? Ranisz swoją matkę, dowalasz jej jeszcze pyskówkami a tu piszesz że łatwiej by było TOBIE gdyby Cię nienawidziła? Jesteś niemożliwa. Wiesz o ile jej by było łatwiej gdyby Cię nienawidziła? Ale tego nie zrobi. Doceń to, że masz matkę która Cię kocha i która się zaharowywuje żebyś miała wszystko czego chcesz.
NoMercy napisał:Chcę być dla niej oparciem, chcę jej pomagać, chce dla niej móc zrobić wszystko, ale jak ja jej teraz wynagrodzę tyle lat? Nigdy jej tego nie wynagrodzę, nie jestem w stanie zrobić dla niej tyle co ona dla mnie.

Jeśli to jest Twoje usprawiedliwienie dla nicnierobienia, to lepiej weź się za siebie dziewczyno. "I tak już za późno, to po co się starać. Jak raz poodkurzam to nic się nie zmieni, dlatego właściwie nie muszę odkurzać no bo po co, nie wynagrodzi jej to tylu lat". Brak mi słów...
NoMercy napisał:Jak przez chwilę jestem szczęśliwa to zaraz pomyślę sobie o mamię, że ona tak cierpi męcząc się u boku mojego taty i zamiast uśmiechu na twarzy pojawiają się łzy.

W takich momentach podejdź do mamy i spytaj, jak mogłabyś jej pomóc, zamiast użalać się nad sobą.

Ugh, jak ja nienawidzę takiej postawy u ludzi. Jeszcze śmiesz twierdzić, że Ciebie to zabija, że się czujesz z tym tak strasznie. Pomyśl lepiej jak czuje się Twoja mama, źle traktowana przez wszystkich najbliższych...
Pytasz jak się zmienić? Zaczynając od najprostszych rzeczy. Od mycia naczyń nie odpadają ręce.

Aura

  • Posty:966
  • Rejestracja:15 Maj 2009
  • Pochwały:16
  • Płeć:Kobieta

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry