Bishamoth

Najokrutniejszy rodzaj smierci

312 postów w tym temacie

Ja myśle,że w tedy gdy człowiek jest śmiertelnie chory i wie,że zostało mu nie wiele czasu.Kiedy ta śmierć nadchodzi powoli to jest najgorsze męczy się z tym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie, to nie jest najgorsze, bo może być przy nim rodzina, ukochana osoba, ktoś bliski. I jeżeli człowiek godzi się ze śmiercią, to nie jest to starszna śmierć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Eee wiesz co? Człowiek nigdy do końca nie pogodzi się z tym, że za jakiś czas ma umrzeć. Rodzina owszem zawsze jest z osobami chorymi, ale tak naprawdę nie za bardzo może mu pomóc, gdyż sama dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że ta osoba i tak umrze. Dla mnie właśnie choroba śmiertelna jest najokrutniejszym rodzajem śmierci, bo często niewinne osoby, często też dzieci na takie chorują. Jak dla mnie to właśnie jest straszna śmierć, kiedy rodzina cierpi latami, bo ktoś bliski umiera...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rak krtani, płuc.. umierasz w męczarniach... to jest okrutne.wypadek? nie , bo nie czujesz bólu.

co jest jeszcze okrutnego? jak uatują Cie z pozaru i masz 90% ciała spalonego, a po kilku dniach równie umierasz w męczarniach.To jest straszne.Krzesło?Należy sie komus kto na to załuzył, wiec dla mnie nie jest to tak strasznie okrutne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zostać ugryzionym poprzez żywe trupy(hypersapiens) i zmienienie sie w jednego z nich :D w przeciągu 2 minut :D wolał bym sobie strzelić z glocka 17 w skroń i mieć po problemie :) żyj albo umieraj wybór należy do ciebie !! fuck free wolrd

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Smierc przez strzal w tyl glowy. Czekasz tylko na ten moment i nic nie mozesz zrobic. Tez najgorsza smiercia a mozna by powiedziec ze najnajgorsza jest smierc z glodu np.w obozie koncentracyjnym. straszne

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ciekawa jestem, jakby to bylo, gdyby kazdy z nas mogl sobie wybrac odgornie smierc, kiedy i jak chce umrzec, zaraz po narodzinach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

żywe trupy żyja:D powaga niespodkałaś jeszcze żadnego wiedz sie niemondruj :) to co jest dla ludzi niemożliwe jest uznawane za nieistniejące i nieniejące prawa istnieć :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Eee wiesz co? Człowiek nigdy do końca nie pogodzi się z tym, że za jakiś czas ma umrzeć.

Znam osobę, która się z tym pogodziła i odeszła w pewien sposób - dumnie. Dla niej śmierć nie była tragedią, wiedziała że kiedyś umrze i była z tym pogodzona.

Co do najgorszych śmierci - to jak pisał geoman - obozy, łapanki itd...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zdecydowanie smierc w cierpieniu jest najgorasza. Smierc z reki drugiego czlowieka... wogole samo slowo smierc kojarzy sie z czyms nieprzyjemnym... Myśle ze smierc przez spalenie jest najgorsza trwa dlugo wsumie to nic sie nie moze zrobic poprostu sie umiera w cierpieniu... choroby ktore prowadza do smierci tez sa okrutne...

Ja bym raczej nie chciala wiedziec jak umre i kiedy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

moim zdaniem najokrotniejsza smiercia jest pogrzebanie zywcem.. wtedy psychika siada... mozemy sie udusic... wogole... totalny shiz;/ ja bym nie wytrzymala w trumnie pare metrow pod ziemia;/ ze swiadomoscia ze nigdy z tamtad nie wyjde.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

spotkalem sie kiedys z opowiescia o pewnym czlowieku, ktory zostal urwatowany z nad przepasci, ale ta sytuacja tak go zmienila, ze przez kolejne 30 lat nie funckjonowal normalnie, nie mowil, nie usmiechal sie, nie reagowal na innych - byl wielokrotnie leczony w klinikach psychiatrycznych, chociaz zupelnie pozbawiono go nadzieji. Nie wiem czy to najokrutniejszy rodzaj smierci, ale dostac nowe zycie, by przez kolejne 30 lat umierac kazdego dnia, budzi u mnie lęk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem jest to spalenie, bo człowiek żyje (przez jakiścza) jak się pali czeka tylko jak wkońcu się 'wypali'

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

skórowanie- nie jestem pewna, ale wykorzystywane w średniowieczu. Dla mnie to chyba najgorszy rodzaj śmierci, okrutny dla człowieka, który umiera powoli z reguły wykrwawiając się na śmierć(podobno można też umrzeć z bólu)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

śmierć przez nowotwór, widziałam jak wykańczały się moje dwie ciotki, to na prawdę okrutny sposób, i jeszcze wykrwawienie się na śmierć ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ból fizyczny - owszem. Najgorsze jest spalenie się żywcem, pogrzebanie żywcem, uduszenie (chociaż tutaj kwestia cierpienia max. 2-ch minut - 120 sekund), przeżerany kwasem, pod walcem, czy inną ciężką maszyną, zakażenia, rak, wykrwawienie się i wiele innych. Jednak najgorsze chyba jest gdy nie dość, że cierpi się fizycznie i do tego dochodzi ból psychiczny (Graham Masteron napisał [nie pamiętam dokładnie tytułu] "Czarny anioł", albo coś podobnego. Na samym początku tej książki jest opisany straszny rodzaj umierania, nie polecam dla wrażliwych).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skórowanie- nie jestem pewna, ale wykorzystywane w średniowieczu. Dla mnie to chyba najgorszy rodzaj śmierci, okrutny dla człowieka, który umiera powoli z reguły wykrwawiając się na śmierć(podobno można też umrzeć z bólu)

Tak to modne w średniowieczu było..

A ja uważam, że najgorsze są kary śmierci z dalkiego wschodu stosowane z tego co wiem jeszcze nie tak dawno. A mówię tutaj o:

- miażdżeniu przez słonia - tresowany słoń rozrywa człowieka na kawałki i ten sie wykrwawia albo zostaje zabity przez nadepnięcie słonia

- zawinięcie w dywan i posypanie białymi robakami które zjadają człowieka żywcem

- wrzucenie do worka razem z kilkoma wściekłymi kotami

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Graham Masterton i "Czarny Anioł". czytałem ;)

świetny początek. przybijanie za dłonie i zgięcia w kolanach klęcząc do podłogi, podpalanie dziecka na ścianie... i te odliczanie "w tle"... lecz treścią im dalej, tym (niestety) gorzej...

a najokrutniejszy rodzaj śmierci...

wszystkie są okrutne. bo każda dotknie kogoś bliskiego nam, a to chyba najgorsze, co może być...

biorąc jednak pod uwagę ból fizyczny: żywcem w płomieniach. najgorszy możliwy rodzaj zmiany stanu świadomości...

zważając na psychikę: najgorsze jest samo wyczekiwanie. ból też ma przecież swoje granice, nie rośnie w nieskończoność. co do psychiki - powolne umieranie.

a co do "kar wschodu": przypomniała mi się kara, gdzie człowieka ze związanymi z tyłu rękoma pchają ze wzniesienia, by prześlizgał się po "równi" na sam dół. tyle, że pośrodku ma ona ostrze, a delikwent obciążony jest, by na nim się utrzymał - od początku - po sam kres.

pewnie wielu oglądało też film z Lecterem w roli głównej, gdzie zaprezentował "ciekawy" rodzaj śmierci, "na Judasza": założywszy pętlę na szyi delikwenta i rozpruwając mu przed zepchnięciem z wysokości brzuch od góry do dołu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz