oluss.

Najlepsze Hip-Hopowe teksty.

72 postów w tym temacie

Możecie tu napisać najlepsze hip hopowe teksty.

Najlepiej w języku polskim [fragmenty. ]

ps. fajnie by było, gdyby był też tytuł piosenki i wykonawcy. ;)

pozdrooo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zacznę od tego...uważam, że ten tekst zasługuje na uwagę

Grammatik- Każdy ma chwile

Czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku

W pięści ściskasz frustracje

Bezsilne łzy ci płyną z oczy

Są takie momenty, gdy ufa się już tylko Bogu

A wszystko czego chce się, to jakiś na szczęście sposób

Gdy z kolejnych łez atak przychodzi złości

O ścianę niszczysz pięści, miotasz się w bezsilności

Wpada się w problem jak w bagno, w wir nicości

A świat twych zasad prostych już runął

Jak domek z kart

Boże proszę byś problem usunął

Bym lepsze świat zobaczył jutro rano się budząc

Uspokojenie, pomóż znaleźć to, co w sercu drzemie

Co siedzi we mnie, proszę cię o to

Pomóż usunąć mi z duszy kłopot

Panie proszę!

Każdy z nas ma te chwile

Gdy się do ciebie modli Boże

Razem z przyjaciółmi, pomóż

W odwadze przed następnym krokiem pomóż

I daj schronienie jak w rodzinnym domu

I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną

Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Często mam takie chwile jak w najgorszym horrorze

Myślę Boże, czy jeszcze coś gorszego stać się może

Może ty mi pomożesz, gdy świat mój nagle legnie w gruzach

Powiedz, czy mi się uda znaleźć spokój w życia trudach?

Wiem, to kolejna próba, których dużo było w sumie

Chociaż wiem, co robić, jednej rzeczy nie rozumiem

Czemu w ludzi tłumie jest tyle krzywdy?

Czemu tego tyle?

Przecież życie to miał być przywilej, a tutaj takie chwile:

Znowu czujesz ostrze na gardle

I wyraźna przyszłość widziana w krzywym zwierciadle

Jak statek ma porwane żagle stoi w miejscu

Ja tak samo

Ale wiem ze mogę wygrać partię z góry przegraną

Bo gdy obudzę się rano

Będę miał siłę by walczyć

By ruszyć z miejsca

Na pewno to mi wystarczy

(to mi wystarczy, na pewno to mi wystarczy)

Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął

I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną

Ale go nie razi światło

To razi świat, co

Upokarza, uczucia zamraża

Takie sytuacje stwarza

Że masz wszystkiego dosyć

Ile można od życia w serce przyjmować ciosy?

Gdy najlepszy przyjaciel mówi do ciebie-posyp

Pomożesz mu, to zaśmiecisz swoją duszę

Co dzień się uczę

Fałszywki gdzie się nie ruszę

A trwać muszę

W prawach ulicy, co nie są łatwe

Dzisiaj przyjaciel, jutro jego imię dla mnie martwe

A dobry chłopak, wczoraj miał matkę, a dziś jej nie ma

To dla ciebie *****-chłopaku się nie łam

Wiem, że jest ciężko, wiem, że ona jest tylko jedna

I wiem, że każdy ma chwile, że się po cichy żegna

Ale trzeba je przetrwać

Na środku scena, a nawet w rogu

Czekając na lepsze chwile, powierzając się Bogu

Boże uchowaj mnie, o tak niewiele cię dzisiaj proszę

I uwolnij od bagażu, który na plecach noszę

Z życia dużo już wyniosłem, więc przestań mnie doświadczać

Nie chcę tak do końca walki z problemami staczać

Grzechów było wiele, dobrze wiem, nie jestem święty

Jak każdy napotykam na życiowe zakręty

Miewam czasem chwile, gdy czuję się za bardzo pewny

I takie w których mój rozdział wydaje się zamknięty

Egzystencja bez puenty, może mi się to należy?

Za to, że zbłądziłem i przestałem kiedyś w ciebie wierzyć

Teraz kilka pacierzy, mam nadzieję, że wysłuchasz

Liczę na to, bo właśnie strach do mych drzwi puka

To normalna skrucha, gdy ma się chwile słabości

Pamiętasz jak dążyłem kiedyś do doskonałości?

Pewny swojej mądrości, nie widzący swoich wad

Teraz na usługach tego, który stworzył świat

Każdy ma takie chwile, że w duszy deszcz pada

Jedyne co, chciałoby się teraz płakać

Nowy sens nadać, spokój oddechem

Przyspieszone serca bicie, życie na krechę

Tyle chwil w których myślałem, że to koniec

Smutna twarz w dłoniach dziś ukryta

Te same myśli, ale inny sens wynika

Kolejny dzień, ten sam wpis do pamiętnika

Przeszłość miga jak migawka flesza

Chce czuć smak życia na swoich ustach

Kolejna kartka, ale ona jest już pusta

Te same dni, tak ja rekurencje w lustrach

Te same sny, chociaż każdy z nich jest inny

Znów spływają tak jak strugi deszczu z rynny

Chcę dopiąć swego, choć czar już dawno prysnął

Nie wiem jak ty, ale ja tu gram o wszystko

Może to wkurzać, kiedy patrzą ci na ręce

Niech sobie patrzą, dla nich lepiej już nie będzie

Każdy ma chwile, że się po cichu modli

I prosi Boga o to, aby się nie upodlić

Nie ma ideałów na tym świecie

Nikt nie żyje po raz drugi

Każdy stara się iść prosto, ale czasem drogę gubi

Szukając wsparcia, błądzi po życiowych stokach

Przemyślenia chłopaczyny, który dorósł w blokach

Chyba każdy ma chwile, że czasami wątpi

I zastanawia się, czy zawsze dobrze postąpił

Boże daj mi siłę, powiedz mi co mam robić

Jak walczyć z tymi, co w najgorszych chwilach chcą mnie dobić

Z tymi, co chcą szkodzić, z nimi nie pisane jest się godzić

Bo to szlam tego świata, tu chodzi właśnie o to

By być wokół tych, co są cenniejsi niż złoto

Boże zastanawiam się ile mój czas będzie płynął

A gdybym zginął, to opiekuj się moją rodziną

Człowiek stwarza pozory, boi się, że życie przegra

Bo każdy ma chwile, że się po cichu żegna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja nie lubie zbynio h-h.. ale magik i paktofonika albo kaliber44 dla mnie naprawde to bylo cos...

"Ty tez jestes Bogiem tylko wyobraz to sobie... "

i na samym koncu tajemniczy glos :roll: :twisted: :twisted: :twisted:

"ooo.. widze, ze pan sie ladnie przedstawil przed nami.. tutaj w tej chwili sluchacza.. przed milionami sluchaczy"

lub DKA

"jakby to bylo gdby mnie nie bylo.."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oto następny tekst, który zasługuje na wyróżnienie:

Owal/Emcedwa- Przepraszam (52 Dębiec)

Przepraszam za to że słucham rapu

Za dziewczynę którą kocham

Ty możesz marzyć ja dotykać i całować

Przepraszam za to że nie ćpam

Za otwarte serce w tekstach

Za to że nie mam leksa

Przepraszam że wierze w Boga

Za to że nagrywam z 52 Owal/Emcedwa

Za to że życie to bieżnia

Przepraszam że ta muzyka modna

Jara jak pochodnia a dziwki chcą autograf

Przepraszam za pożyczone auto

Nie Mazda 323 i wydech sparco

Że nie znam tylu karków

Przepraszam że się kształcę

Że pierdole waszą jazde (echo)

Tańce narkotykowe transe

Przepraszam że zrozumieć trudno

To rap a nie gorące gówno

Że jade z tobą równo

Przepraszam za to że jestem

I że wkurwiam cie tym tekstem (echo)

A i choćby wystawili przeciw wielką armadę

Ty się nie ugniesz nawet sam przecież dasz radę

Zazdrosnych mnóstwo gdy patrzą w lustro

Nie mogą znieść obrazu mają dość że są be wyrazu

Przepraszam że widzicie we mnie kogoś kim nie jestem

Że kłuję w oczy denerwuje każdym drobnym gestem

Z miną hardą gadacie z pogardą o Hip Hopie

Chłopie zamilcz zanim cię zakopie

Przepraszam nie chodzę na solarę nie palę

Nie robie disco i że mam dobry wyskok

Że talent dał mi Bóg że czasem zwalam z nóg

Że mimo prób wróg musiał leżeć u mych stóp

Przepraszam że jestem z Poznania

Że nie obniżam głosu

Że swe nagrania robię na swój sposób

Przepraszam że nie jestem czarny

Nie wtrącam Yo (echo) by być fajny

I nie udaję chłopaków z ferajny

Przepraszam że mówię wprost wszystkim i w głos

Nie rzadko paląc most nieustannie kuszę los

Przepraszam za wszystkie moje błędy proszę dalej

Będę bierny pójdę dalej

Sława jest słaba bez słowa z żelaza można ją złamać

Chowasz za mało więc zdejmę twoją twarz z ołtarza

Obraża mnie ten obraz próżności

Pokaz mody a nie możliwości

Przystrojeni jak lalki kalekie kalki

Jak ci z rozkładówki sursa jak suka z Hustlera

Rapowy króliczek z pleja

Teraz robisz się na czarnego chłopaka

A on kiedy baka gada se dowcipy o Polakach

Jesteś jak taki czarnuch co prostował kłaki

A czasami jak japończyk po solarce z dredami

Jesteś sup o Mc białym murzynem

A ja zwykłym złym polskim z Urszuli synem

Siła płynie z krwią duma razem z nią

Dębiec Dębiec jestem właśnie stąd

I po co to złoto sygnety cioto

Zdejmij tą skarpetę z głowy idioto

Modnie ładnie aż spadnie szczeka w bagnie

Na dnie tam cię dopadnę chcesz to sprawdź mnie

Mamona mnie nie mami jak tych wszystkich tanich drani

Półmetrowy dla nich i dla tych co nie są z nami

52 po raz pierwszy po raz drugi nie sprzedali

I damy po kant muzykę którą gramy tak

Słowami wyciągamy prawdę z otchłani

Więc słuchaj mądrości od gości pełnych złości

Nie dość ci to pomyśl o godności

Kiedy spojrzysz w lustro i sam przeprosisz

I lepiej proś bo ktoś ci w przypływie złości

Połamie kości by przypomnieć o lojalności

52 nie pozostawia żadnych wątpliwości

I w każdego frajera mogę teraz chuja wbijać

[ Dodano: Pon Cze 11, 2007 21:35 ]

Nie zapominajmy również o odmianie hh jakim jest Psychorap, a mianowicie uwiecznię tu tekst piosenki:

Kaliber 44- To czyni mnie innym od was wszystkich

(chcę zaznaczyć, że wszystkie teksty Kaliber 44-Magik, PFK są znaczące, ale w/w utkwiła mi w głowie najbardziej...)

Pozostałe, których tekstów już nie bedę wymieniał to: Kaliber 44- Bierz mój miecz i masz, Kaliber 44- Do boju Zakon Marii, Kaliber 44- Film, Kaliber 44- Moja obawa, Kaliber 44- Psychodela, Kaliber 44- Usłysz mój głos, PFK- Chwile ulotne, PFK- Jestem Bogiem...

Puk, puk!

Gęsta ręka anioła

Puk, puk!

Spłynęła, dotknęła mego czoła

I kto tam? Pytam kto tam

Szaleństwo, nowa radość, utracony raj i pamiętaj

Że nigdy nie mam dość tego gówna

Mych bliskich, co czyni mnie innym od Was wszystkich!

Bo w mej głowie otworem stoją wszystkie bramy

Widzę dźwięk, przeznaczenie, wojenne tam-tamy

Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało

Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało czuć wszystko

Nawet najmniejsze gówno, ale gówna tu nie ma

To nie jest ta Ziemia, którą znałem

Schodziłem, zwiedziłem, zasrałem i sprzedałem

Ale ile kupiłem?!

Nie zrozumiesz tego

W Twojej głowie nie ma miejsca na piękno

To jest właśnie moje piętno

Paść w ramiona Twe...

Poduszek sto, poduszek milion

Zapadam sie powoli, nie chce wracać, bo to boli

I śnie mój sen, sen na jawie

Pozostanę w nim tak długo jak tylko potrafię

Słyszę głos tam, gdzie Ty mówisz, że go nie ma

I widzę schody tam, drogę do nieba

I słyszę głosy ludzi, wszyscy mówią i bredzą

I widzę jak patrzą, ja wiem, że oni wiedza

Bo ja biegam po polach mojej świadomości

I wołam i krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!

To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości

Nic więcej

A te spojrzenia i gesty, uśmiechy, w ogóle

Skurwysyny nie wiedzą gdzie ja teraz sie znajduje

Pojęcia nie maja, wytłumaczyć nie dają

Na dole widza i tam umiejscawiają

I nikt Cie nie słyszy, bo nikt Cie nie słucha

I nikt nie widzi Twego odlatującego ducha

W kajdanach jesteś, zaszufladkowane piękno

I co zrobić, nadal to jest moje piętno

Paść w ramiona Twe...

Wybieraj, wybieraj, wybieraj co wolisz:

Prawą czy lewą ręke mam Ci upierdolić?

Odchodzisz i wracasz i wracasz by odejść

Jesteś nikim, lub tchórzem, jak wolisz

Więc zostań, mówie po raz ostatni, odlecisz...

Zamknięte drzwiczki od klatki!

I dlaczego mi to robisz i dlaczego mnie kopiesz

To moje życie, co na ten temat mi powiesz

To cześć mego istnienia jak chleb i powietrze

Nie czułeś pragnienia jak cierń?

Ty jeszcze niesiesz co to jest i tak już zostanie

Zadajesz mi ból, takie Twoje przekonanie

Że robisz dla mnie dobrze, że ja nie wiem co ja robię

Lecz to moje życie i sam za to odpowiem

Nie chce litości, kompromisu, pieprzenia

Nie możesz pojąć, więc tylko zrozumienia

I pozwól mi widzieć Twoje i wewnętrzne piękno

Nie pozwól by to było nadal moje piętno!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Muszę przyznać, że tekst Grammatki - "Każdy ma chwile" jest absolutnie świetny. Coś wspaniałego ten utwór, a odkryłem go dzięki Przemas_TK, - dzięki.

Moimi ulubionymi tekstami z polskiego HH są:

Owal/Emcedwa - "Jestem Tu"

Kaliber 44 - "Baku Baku to jest skład" i "Garbaty Anioł"

KaRRamba - "Ile kosztujesz"

MolestaEwenement - "Tak miało być"

PC Park - "Klatka"

Wzgórze YaPa 3 - "Mam tak samo jak Ty"

WWO - "Nie bój się zmiany na lepsze"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NIBYLANDIA ~ ego

Nibylandia ta kraina jedna jedyna bez wad bez trosk bez żalu...

oraz teksty z re- fleksji pezeta i noona

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hip-hopu nie znosze >.< ale mam jeden mały wyjątek: dka - jak by to było. uwielbiam tekst ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

003 "Dlaczego"

"Idąc, idąc ulicą ludzie patrzą jakby mnie już

znali

Pewnie wszyscy chętnie w mordę by mi dali

Ale za co?? Czy przeszkadza komuś, że ja żyję

Ile stracą jak przeżyję jeszcze kilka lat

Kiedyś skończą się te męki, kiedyś powiem szach

mat

I pokonam moje lęki zachowując się jak kat "

"W telewizji wciąż skandale, a ty co??

Przypierdalasz się do mnie bo mam szerokie spodnie

Mi jest tak wygodnie, ty mówisz że to jest nie

modnie

Gówno Cię to obchodzi , tak będę kurwa chodzić!!

Niewiedza kłamstwo rodzi patrz na siebie!!

Ja trzymam mikrofon, tobie się we łbie jebie!!

Ja mówię prawdę, Ty okłamujesz siebie

Daj spokój człowieku nie prorokuj!!

Jak mnie nie znasz to nie plotkuj!! "

"Za mną, po mnie możesz myśleć to co chcesz

Przecież wiesz nie obchodzi mnie to wcale

Twoje zdanie o mnie walę!! "

I jeszcze:

PFK: "Powierzchnie tnące" http://teksty.org/p/paktofonika/powierzchnietnace.php

PFK: "Ja to ja" http://teksty.org/p/paktofonika/jatoja.php

i oczywiście 2Pac- "Changes" (niżej Changes po polsku ;))

"Nie widzę zmian, budzę się rano i pytam sam siebie

Czy życie jest życia, czy powinienem się zastrzelić

Jestem zmęczony byciem biednym, nawet gorzej, jestem czarny

Boli mnie brzuch, więc szukam torebki którą by możnaby ukraść

Gliny nie przejmują się czarnuchami

nacisnął spust, zabił czarnucha, jest bohaterem

Oddawać to, dzieciom, kto się nimi przejmuje

Jedną mniej głodna buzię, żyjąca z opieki

Po pierwsze zapodajcie im dragi, pozwólcie im ubić interes z braćmi

dajcie im broń, stańcie z boku i patrzcie jak zabijają się nawzajem

Czas na odwet, tak powiedział Huey

2 strzały w ciemnościach i teraz Huey nie żyje

Mam miłość dla moich braci

ale nie możemy iść nigdzie chyba, że podzielimy się ze sobą

musimy porobić zmiany

Naucz się patrzeć na mnie jak na brata, zamiast jak na obcego

i tak powinno być

Jak mógłbym zabrać (zabić) brata jest blisko mnie

Najchętniej wróciłbym do czasów kiedy byliśmy dziećmi

jednak wszystko się zmienia, i tak to już jest

[ refren ] x2

tak właśnie jest

nic nigdy nie będzie takie samo

tak właśnie jest ahh, tak

Nie widzę zmian

jedyne co widzę to rasistowskie twarze

niewłaściwa nienawiść, przynosi hańbę rasistom

zastanawiamy się, ja zastanawiam się dlaczego tak jest

jedno lepsze miejsce, wymarzmy stratę

zabierzmy zło z ludzi, wtedy będą zachowywać się dobrze

ponieważ oboje, biały i czarny palą dziś trawę

tylko wtedy odpuszczamy sobie kiedy się zabijamy

to umiejętność być prawdziwym, czas na pomoc sobie

i ja wiem że wygląda to tak jakby niebo było blisko

nie jesteśmy gotowi zobaczyć czarnego prezydenta

to nie tajemnica, nie zapieczętowuj faktu

więzienne cele są zapełniane czarnymi

jednak niektóre rzeczy się nigdy nie zmieniają

spróbuj wejść na inną drogę, zostając w tej narkotykowej grze

teraz powiedz mi co matka ma do robienia

bądź prawdziwy nie odwołuj się do brata w sobie

yeah

musisz zachować spokój

zrobiłem dziś kasę

ale to ty zrobiłeś to w nieuczciwy sposób

sprzedając narkotyki dzieciakom

muszę zapłacić

hey, tak to już jest

[ refren ] x2

Tupac mówi.....

musimy zrobić zmiany

teraz musimy zmienić sposób jedzenia sposób życia sposób w jaki traktujemy siebie nawzajem

widzimy że stary sposób szkoła postępowania nie skutkowała

więc powinniśmy robić to co do nas należy

żeby przeżyć

Mimo wszystko nie widzę zmian, czy nie mogę zawrzeć najmniejszego pokoju z bratem

jest wojna na ulicach

i wojna na środkowym wschodzie

zamiast z wojny na biedę

mają wojnę na narkotyki wiec policja mi przeszkadza

a ja nigdy nie popełniłem przestępstwa, którego nie musiałbym popełnić

ale teraz wróciłem na drogę i oddam Ci wszystko

nie pozwól im się pokonać nie pękaj

i nie daj się spoliczkować

musisz się nauczyć powstrzymywać siebie

robią się zazdrośni kiedy widzą cię z komórką

Mówię glinom że nie mogą cię ruszyć nie ufam temu

kiedy starają się śpieszyć, ja to walę

to jest dźwięk moich narzędzi mówisz że to nie jest w porządku

ale mama nie wychowała głupka

dopóki ja jestem czarny

Muszę żądać, nigdy sobie nie odpuszczać

ponieważ zawsze musiałem się martwić żeby oddać kasę

jakiegoś kolesia skopałem wracając

wracając po tylu latach

rat-tat-tat-tat-tat, tak to już jest"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie które teksty są takie zaje-rąbiste, że powaga! Szacunek dla autorów. Dobra niech wróce do tematu.

Podobał mi się tekst:

Szanuj tych, co szanują ciebie!

Tytuł

Karramba - Dla syna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tym razem dodam od siebie takie cudeńko

Eldo - Zza szyby

Wchodzę w ten gąszcz z do ust przyciśniętym palcem

Nie mam już siły mówić o pracy bo sens powoli tracę

To jest raczej pop, nie nazwę tego rapem

Nelly z jakąś Kelly beat jak z tych seriali na Polsacie

Każdy jest hip a nawet hop muzyka z fabryki

Wszystko ślicznie pięknie, kolejne z rapem płyty

Okay, to jest super ale włączam TV i co?

I leci Polak rapujący pod Living Proof Group

Chodz świat pędzi jak andeti lecz to nie żadna pajtona

Auta bez żadnych hamulców a ich paliwem jest forsa

Rap tu, rap tam żygam tym ja się nie ścigam

Nawet skądś tam bardzo hip jest Las Katchup

Pół świata nuci że wszystko o czym myślę to TY

Kicz taki że aż gównem śmierdzi i zero inwencji

Powinienem się martwić przyjąć, że inni tak robią

Chcą być chcą tak bardzo, że przestają być sobą

Pozwól, że się uśmiechne wyjmę swoje trewiny

Włącz play, Eldo znów nadaje zza szyby

Nie szampan, nie dziwki, nie koks

Nie koks nie jaccuzie, jaccizie...

Nie szampan, nie dziwki, nie koks

Nie koks nie jaccuzie , jaccuzie...

Pośród zwyczajnych chwil budzić się rano ze spokojem

Zwykłe marzenie moje sens marzeń jest w mikrofonie

W sumie świata wcale zmieniać nie chcę to byłoby szaleństwem

Dla tego już nie myślę o tym więcej

Jak Michael chce zmienić to odbicie z lustra

Wyrzucić jaką kolwiek walkę iść raz indywidualnie

Kocham pracę, odkryłem to iść pod ręke z muzyką

Jestem artystą a moją formą jast Hip-Hop

Ej proszę nagrajcie kolejny shit dla mnie

Zwiększycie moje poczucie, że to co robimy jest ważne

Uśmiecham się bo umię wybrać, mam świadomość

Pełny wolności nie jak zaprogramowany robot

Chart listy nie dla mnie jak Emef Du chcę mieć maskę

Słuchaj tylko muzyki to jak wyglądam jest nieważne

Ważna jest mądrość, to jak to brzmi

Wiesz, taka harmonia formy z treścią

Taka wiesz rap utopia to głos z laboratorium

Głos który znasz, ten szorstki, hipnotyczny

Chcesz posłuchaj to rap dla wszystkich

Nie szampan, nie dziwki, nie koks

Nie koks nie jaccuzie, jaccizie...

Nie szampan, nie dziwki, nie koks

Nie koks nie jaccuzie , jaccuzie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Motka Sokoła w kawałku każdy to powie

Słuchaj, ja mówię

Po pierwsze mam serce

Po drugie rozumiem

Po trzecie dwie ręce

Posiadam i ich użyć umiem

Znam wielu

Po czwarte wiem coś za coś warte

Pięć, najważniejsze mam chęć

Nie siedzę i nie czekam

Jak chcesz to ty siedź

Sześć, zakłamanym nie mówię 'cześć'

Raz już powiedziałem 'żegnam'

Jednak z drugiej strony siedem

Wybaczenie - to podstawa moich wierzeń

To wszystko czyni mnie człowiekiem

Boże, nie chcę mieszać ciebie

Do przyziemnych spraw, ale spraw

Po ósme,

Bym dla bliskich nigdy nie był oszustem

Dziewięć, moja recepta na sukces

Nic za szybko, dopracuj wszystko

Skup się, kończę

Jeszcze tylko po dziesiąte

To nie są przykazania, to zdrowy rozsądek

Dziesięć punktów dla mnie bardzo ważnych

I chuj mnie to interesuje co ci powie każdy

JO

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pfk-Kinematografia-Rób co chcesz

"Zgniatam a nie zjadam owoce jak Adam..."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś grono ludzi się zebrało

To mało

Kasety wymieniało

Z muzyką wspaniałą

Wszędzie naokoło grało i huczało

Wszystko w dwóch słowach się zawierało

Potem spotkania na rynku

Miłe towarzystwo, ciepło jak przy domowym kominku

Mini koncerty na świeżym powietrzu

Na ławce, te większe na scenie w budynku

Bity podawane przez Baka za pomocą ust

Dla każdego, trafiające w każdy gust

Moje rymy prosto z bani dla odbiorców kompanii

Wokół skejci z dekami i przechodnie nieznani

Wszyscy zgrani niemożliwie

Jeden tok myślenia

Ten sam punkt zaczepienia

Pierdolnął ciężki bas!! bas!!

Wszystko pozmieniał

Osoby zwątpiły, nastąpiły wykruszenia

Ucieczka w dragi bez zastanowienia

Cóż, słabe charaktery są nie do ocalenia

Już wielu znikło jak widziadło

W gówno wpadło

W moich kręgach już wielu odpadło

W moich kręgach już wielu odpadło

Oni już odpadli

Niczym bombka z choinki spadli

W kiepskie klimaty popadli

I obce towarzycho, a wszycho

Było zajebicho

Każdy bujał się z ucieszoną michą

To na imprę, to na ognicho

Zawsze spokens, nigdy nie było licho

Potem coś na przeszkodzie stanęło

Braterstwo runęło

Chujowe akcje wszczęło

To co w sercach płonęło

Z wiatrem przeminęło

Słabe osobowości zgięło

Dzieło wspólnej więzi zsunęło

Z krawędzi

Chwile ulotne są, czas zbyt szybko pędzi

Szkoda tych, którzy już poodpadali

Żal mi tych, którzy już poodpadali

I choć żal mi ich, nie jestem po to, by się żalić

Lecz ustalić

Więzy musiały się spalić

Bezsprzecznie, nic nie trwa wiecznie

Mimo iż oni odpadli, Rah dalej walecznie

W moich kręgach już wielu odpadło

W twoich kręgach już wielu odpadło

W moich kręgach już wielu odpadło

W naszych kręgach już wielu odpadło

Boże jaki ja mam sentyment do tego kawałka:( Wielcy MAG RAH I FOK

PAKTOFONIKA FOREVER:(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz tak: przepisy, napisy, ustawy, obrady,

Zapisy, narady, nad wszystkim układy,

Kariery, uśmiechy do kamery.

Na dokumentach kształtne autografy,

Za lipny hajs kupione paragrafy,

Pierdolę prawo, które łatwo dziś bezkrwawo łamać

Jeśli tylko masz czym smarować i co dać.

Nie licz na -Bóg zapłać- najwyżej -co tak mało, kurwa mać- usłyszysz.

Teraz tak, cały świat nominały liczy,

Babilon rośnie chwila za chwilą, flota w papierze nie bilon,

Postronni mylą sytuację w której ludzie wolni z ogrodzoną willą,

Gdzie spokojni zamknięci są ze swoją satelitą,

Zmywarką, trójkątną jacuzzi wanną. Sami wiecie,

Wolności dziś się szuka w Internecie,

Żyjąc w prywatnym getcie.

A może gettem jest to wszystko wokół?

Idę trasą odgrodzoną,

Przyglądam się tym wszystkim domofonom,

Potrójnym zamkom, elektrycznym klamkom,

Farmazonom wypisanym na kartek miliardach,

Czy najzdrowszy stosunek to pogarda?

Non stop propaganda, że to przechodzi im przez gardła...

Wypaczona norma w wyrokach hojna np. Za jointa 3 lata

W tym samym czasie tuszowana pedofilii plaga.

Ta waga dawno zachwiana, nowa ustawa (pseudo) prawna

Już spreparowana, dla szarych ludzi sprawa jest przegrana.

Wkurwienie rozpierdala cię jak granat. Nie było tego w planach.

W gardle ścisk, jakbyś miał przyciasny krawat,

Rzuciłbyś tym wszystkim, ale kto pomoże teraz wziąć ci zamach?

Osoba zaufana? W takich stanach od wieczora do rana stres.

Teraz tak, teraz tak jest...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najlepszy i najinteligentniejszy tekst jaki znam to Eldo - Plaża

to jest czysta poezja

Znikneli już idole,

Bohaterowie zeszłych wojen.

Odeszli z pamięci ludzi,

Ich sławę zabrało morze.

Nowi, choć ciągle świecą

Na firmamencie nieba,

Jak my, zmienią się w piasek,

Który zmyje ulewa.

W książkach nikt nie wspomnij.

Ludzie już nie chcą czytać,

To świat groteski,

Głosu rozsądku już nie słychać,

Nie ma już bohaterów,

Teraz królem jest błazen.

Teraz jest cool, luźno, super, bomba,

Zniszczono powagę.

Sprawiedliwość ma oczy i fiskalną kasę.

Podstawowe wartości spłonęły jak papier,

Usiadłem na tym brzegu,

Woda koiła ból wędrówki,

Słuchałem krzyku mew,

I widziałem w tym ludzi.

Kto głośniej, kto lepiej?

To niekończący się wyścig.

W tych czasach, twój spryt to podstawa etyki.

Szukałem sobie podobnych.

Dlatego boli to tak mocno,

Żeby nie zwariować, trzeba uciec w samotność.

Tu nie mam ludzi podobnych,

Wierzyło w świat idealny,

Dziś nie ma nic,

Sami jesteśmy na tej plaży.

Traciliśmy nadzieję

Idąc pod prąd tak silny,

Za rękę z bezczelnością, wiesz

Sami przeciw wszystkim,

To nie jest serial,

Tu nadzieja umarła,

Ten świat to farsa,

Wole śnić i spłonąć jak zapałka,

Błysnąć, chociaż na chwile

By ogrzać chłód tej nocy

Może dam życie, energie

By znowu sens zdobyć

W mieście gdzie każdy róg

Oblepia nachalnie cywilizacja.

Ktoś o tym świecie zapomniał,

Nie wysłał nam światła.

I mimo świadomości,

Że stoję na czymś twardym

Czuję jakby piasek na plaży.

Nikt nie zabroni mi marzyć,

Wędrować tak długo,

Aż sens i spokój znajdę.

Z bohaterami z Olimpu

Siedzieć i pić grappe.

Znaleść to, co kiedyś

Piętnowano jako szaleństwo.

Odnaleźć Boga, bezpieczeństwo,

Przywrócić szlachetność.

To techopolizm mnie męczy,

Wysysa z krwią rozsądek.

Zwiększa się świata majątek,

Lecz coraz bardziej znika człowiek.

I tylko w snach mnie tu nie ma,

I tylko w snach czuje radość.

Otwieram oczy,

I zamiast plaży znów miasto.

Chcę byś wysłuchał tych słów,

O jedno proszę, pozwól.

Znajdź w sobie siłę na dobro,

Na wiedzę i na rozum.

Zatrzymajmy się w pędzie.

Nikt nie pamięta, po co biegnie.

Czy na pewno po szczęście,

Czy sam bieg jest biegu sensem?

Nic nie jest pewne,

Ja przecież wciąż pytam,

Szukam sposobu,

By kiedyś polecieć jak Ikar,

Na skrzydłach tej wolności.

I jeśli ma jak on spaść

To spadnę jak on,

Ale szczęśliwy,

Bo żyłem naprawdę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

najlepsze teksty ma Tupac, byl to jeden z najwiekszych poetow w swoich tekstach poruszal najwazniejsze problemy i to w jaki sposob, rapowal o problemach w gettach dyskryminacji, o nienawisci do policji, o milosci, o dobrej zabawie, o prawdziwych gangsterach, a nie jak 50 cent jakies bajki, pozdro dla prawdiwych sluchaczy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zapalam świeczkę,

Dla tych co nie czują się bezpiecznie,

Dla tych których świat nagle stał się piekłem,

Jestem z Warszawy, gdzie każdy kamień krwią płacze,

Słuchałem ludzi, którym naznaczono przedramię - numerem hańby bez nadziei na przetrwanie,

Słuchaj i Ty - świecie może w końcu przestaniesz,

Zapalam świeczkę za Ruandę i Liban,

Sudan, Czeczenie, Afganistan i Irak,

Krwi niewinnych nie usprawiedliwisz niczym,

I niech Twoje serce pęknie, kiedy dziecko krzyczy,

Matka nad grobem - nie umiem tego tłumaczyć,

Możni świata milczcie, bo usprawiedliwień starczy,

Zapalam świeczkę - żebyś zobaczył w ludziach, którzy stoją obok Ciebie swoich braci,

Miałem sen jak pewien pastor z Atlanty, o ludziach budujących biblioteki nie armaty...

[...nigdy więcej, ksenofobi, uprzedzeń,

nigdy więcej, wojny, rasizmu,

nigdy więcej, łez matek, grobów bez imion, miejsc gdzie się biją, nigdy więcej,

Naszą siłą jest miłość...]

Rozdarte serce matki, gdy płacze nad grobem syna,

Kolejny dramat, którego nie dało się zatrzymać,

Niebo znów krzyczy - bo gdzie tu sprawiedliwość?

Ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość,

Od lat ta ziemia - krwawymi łzami płacze,

Już powoli tracę nadzieję, że kiedyś będzie inaczej,

Codziennie słyszę o bombach pułapkach, o morderstwach, porwaniach i bratobójczych walkach,

Możni tego świata tylko widzą w tym interes - bo na ludzkiej śmierci można zarobić wiele,

A konflikty państw, to już dodatkowy powód,

By zabijać dla korzyści i ukrywać zbrodni dowód,

Okrucieństwo świata - to już jest temat rzeka,

Żyjemy w czasach gdzie człowiek za nic ma człowieka,

Dobrze wiem - wszystkiego nagle nie da się naprawić,

Piąte przykazanie - ktoś wciąż będzie miał za nic...

[...nigdy więcej, ksenofobi, uprzedzeń,

nigdy więcej, wojny, rasizmu,

nigdy więcej, łez matek, grobów bez imion, miejsc gdzie się biją, nigdy więcej,

Naszą siłą jest miłość...]

Zapalam świeczkę i odmawiam modlitwę,

Gdy telewizja mówi o kolejnym konflikcie,

Świat nie słucha i niczego wciąż nie pojął,

Trzy tysiące lat a wojny wciąż nie są historia,

Dopiero kiedy zrozumiesz, że ten obok - jest Twoim bratem odnajdziesz wolność od uprzedzeń,

Patrze w lustro - zaczynam od siebie i walczę o człowieka pod błękitnym niebem,

Zapalam świeczkę za wszystkich odrzuconych,

Za niewinne ofiary,

Za wszystkich bezbronnych,

Kalekich ludzi, których los na próbę wystawił - zbyt ciężką próbę - ich świat zniszczył w sekundę,

Nie pytam gdzie jest Bóg - pytam gdzie są ludzie?, którzy założyli knebel na głoś swoich sumień,

Ja pisze swoje - oskarżam,

W cichą noc, ciemną

Zapalam świeczkę - zapal ją ze mną...

nigdy więcej, ksenofobi, uprzedzeń,

nigdy więcej, wojny, rasizmu,

nigdy więcej, łez matek, grobów bez imion, miejsc gdzie się biją, nigdy więcej,

Naszą siłą jest miłość...

Grammatik - 'Nigdy wiecej'.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Mówią możesz wszystko, więc głowę mam spokojną

może ty, ja wiem, że czegoś mi niewolno

Mówią to się opłaca, więc skąd skrupuły

Ja wolę wiedzieć co warto niezależnie od sumy

niezależnie od dumy, reperkusji i skutków

nawet gdy uwodzi głupców i idą za czymś tłumy

Mówią prać brudy należy w wąskim gronie za kurtyną

ale cóż i tak masz brudne dłonie

stoję, nic więcej i nic mniej niż człowiek

z każdą wadą i zaletą gotów konsekwencje ponieść

stanąć w obronie lub uderzyć pierwszy

milczeć lub wziąć pióro i pisać trudne wersy

i nawet jeśli milczę gdy trzeba krzyczeć

nawet kiedy krzyczę gdy powinienem milczeć

sumienie da mi znać, popiół mam zawsze przy sobie

i nie musisz mi pomagać, sam wysypię go na głowę

To tylko krok by granice przekroczyć

Spuścić wzrok, nie patrzeć w oczy

Przeszłość oddzielić grubą kreską

Lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć

Zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć

Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku

Bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój

nie chcę decydować o tym co uważasz za słuszne

lecz dlaczego tylko ja mam uważać

kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze

ale cóż wiem co myślę nie na wszystko się zgodzę

nie mam zamiaru spełniać czyichś oczekiwań

w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać

wiec czasem ktoś zarzuci ci egoizm i co z tego?

Masz wszelkie prawo do tego by się bronić

to boli, kiedyś blisko teraz sobie obcy ludzie

i trudno tak musiało być, nie mam złudzeń

nie mam pretensji, nie czuję nienawiści

wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści

mszczą się słabi, nawiedzeni chcą cię zbawić

czasami duma nie pozwala spraw naprawić cóż

czasem granice ktoś przekracza

a w życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca

To tylko krok by granice przekroczyć

Spuścić wzrok, nie patrzeć w oczy

Przeszłość oddzielić grubą kreską

Lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć

Zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć

Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku

Bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój

Tak wiele ocen wystawionych zbyt pochopnie

wiele decyzji podjętych zbyt gwałtownie

wracały do mnie, dlatego dziś biję się z sobą

jedynie a w życiu innych stoję obok

czasem możemy nie znać czyjejś motywacji do czynu

i oddalamy od racji obierając zły azymut

słowo do wszystkich depozytariuszy prawdy

przyjdzie dzień kiedy los to właśnie z was zadrwi

Jeśli nie znasz warunków, fakty są ci obce

jakbyś mieszkał na księżycu i chciał mówić coś o Polsce

Czasem kompleksy biorą górę nad rozsądkiem

ale twoje porażki z sobą to nie jest mój problem

kiedyś za wszystko w życiu sam odpowiem

nikt mniej i nikt więcej, po prostu człowiek

gdzie jest granica co wolno i co warto

szukam, a każdy krok jest dla mnie w życiu niespodzianka

To tylko krok by granice przekroczyć

Spuścić wzrok, nie patrzeć w oczy

Przeszłość oddzielić grubą kreską

Lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć

Zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć

Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku

Bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój

Eldo - Granice

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Firma- reprezentuja JP

Weź do ręki jointa i zajeb macha

Uhuhuhu... hahahaha...

Weź tego jointa i znów zajeb sztacha

Uhuhuhu... hahahaha...

Jestem tutaj Roman Bosski

Porzuć swe troski, zostaw pogłoski, odstaw błahostki

Elegancki rap serca małopolski

To nie Kaszpirowski więc się raczej ocknij

Dobrzy ludzie mocni JP propaganda

Więc wyciągnij wnioski, honor i szacunek

Weź to sobie rozkmiń, weź to sobie rozkmiń

To nie Brudne Południe tylko miasto królów Polski

JP ideologie Firma reprezentuje

JP rozprzestrzenia się, Firma wciąż trzyma klasę

JP czy ty znasz ten skrót?

JP każdy pies to fiut

JP z tradycjami klub

JP kopie kurwą grób

JP ogień a nie chłód, elegancko a nie bród

JP, JP, JP, JP to równe szaty dla... dup, dup, dup, dup, dup, dup

Dupnij sobie lolka człowieku

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

Sąd, konfidenci, psy to jedna banda

Przeciwko kurestwu JP propaganda

Bez skrupułów, na lewo albo za zwykłe głupoty

Niszczą ludziom życie z ich dzieci robią sieroty

I bez wyroków i policyjnej agresji

Oby wszyscy dobrzy ludzie tak przez życie przeszli

Oby na ciebie nigdy nie donieśli

JP człowieku weź ten przekaz dalej prześlij

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

Biorą beret twarde narkotyki

Jedni wytrzymają fason innym to przepali styki

To jest duży problem w tych czasach

Wyprane mózgi i szuje bez zasad

Ja od tego syfu chcę być jak najdalej

Mam innych przyjaciół, inne zwyczaje

Dupnę lolka ale zadbam o rodzinę

Teraz coś załatwiam i na spacer idę z synem

I patrzę na tych ludzi co się zamuleni snują

Na przećpanych fetorów, studentów co w kółko kują

A z kolei społecznicy jak wyrzutków traktują

Nie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówią

Chłopak co go znałem okazał się szują

Zasrane małolaty na policji kablują

Pseudo hip-hop'owe bazy sławę zyskują

Nie tak być powinno choć nie wszyscy o tym mówią

[x2]

Weź do ręki jointa i zajeb macha

Uhuhuhu... hahahaha...

Weź tego jointa i znów zajeb sztacha

Uhuhuhu... hahahaha...

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Firma- reprezentuja JP

Weź do ręki jointa i zajeb macha

Uhuhuhu... hahahaha...

Weź tego jointa i znów zajeb sztacha

Uhuhuhu... hahahaha...

Jestem tutaj Roman Bosski

Porzuć swe troski, zostaw pogłoski, odstaw błahostki

Elegancki rap serca małopolski

To nie Kaszpirowski więc się raczej ocknij

Dobrzy ludzie mocni JP propaganda

Więc wyciągnij wnioski, honor i szacunek

Weź to sobie rozkmiń, weź to sobie rozkmiń

To nie Brudne Południe tylko miasto królów Polski

JP ideologie Firma reprezentuje

JP rozprzestrzenia się, Firma wciąż trzyma klasę

JP czy ty znasz ten skrót?

JP każdy pies to fiut

JP z tradycjami klub

JP kopie kurwą grób

JP ogień a nie chłód, elegancko a nie bród

JP, JP, JP, JP to równe szaty dla... dup, dup, dup, dup, dup, dup

Dupnij sobie lolka człowieku

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

Sąd, konfidenci, psy to jedna banda

Przeciwko kurestwu JP propaganda

Bez skrupułów, na lewo albo za zwykłe głupoty

Niszczą ludziom życie z ich dzieci robią sieroty

I bez wyroków i policyjnej agresji

Oby wszyscy dobrzy ludzie tak przez życie przeszli

Oby na ciebie nigdy nie donieśli

JP człowieku weź ten przekaz dalej prześlij

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

Biorą beret twarde narkotyki

Jedni wytrzymają fason innym to przepali styki

To jest duży problem w tych czasach

Wyprane mózgi i szuje bez zasad

Ja od tego syfu chcę być jak najdalej

Mam innych przyjaciół, inne zwyczaje

Dupnę lolka ale zadbam o rodzinę

Teraz coś załatwiam i na spacer idę z synem

I patrzę na tych ludzi co się zamuleni snują

Na przećpanych fetorów, studentów co w kółko kują

A z kolei społecznicy jak wyrzutków traktują

Nie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówią

Chłopak co go znałem okazał się szują

Zasrane małolaty na policji kablują

Pseudo hip-hop'owe bazy sławę zyskują

Nie tak być powinno choć nie wszyscy o tym mówią

[x2]

Weź do ręki jointa i zajeb macha

Uhuhuhu... hahahaha...

Weź tego jointa i znów zajeb sztacha

Uhuhuhu... hahahaha...

[x2]

Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP

Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP

Dobre chłopaki reprezentują JP

Hardcore JP, ogień JP

:D

to prowokacja, tak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz