type

Co robić w czasie wolnym.

20 postów w tym temacie

Teraz studiuje zaocznie, na pierwszym roku na politechnice. Nauki trochę jest, ale mam dużo wlonego czasu na tygodniu. Chciałbym iść do pracy. Mógłbym pracować w mieście gdzie są studia, ale taki świeżak jak ja to by mógł co najwyżej roznosić ulotki, MC donald, Tesco. takie sprawy, Dajmy na to w MC zarobię 1000, za wynajem zapłacę 500zł, studia, 400, i nie dostanę 200zł stypendium, scojalnego. Czyli mój bilans wyjdzie 100zł do przodu. Generalnie nie opłaca się. W rodzinnym mieście też pracy nie ma. Mam kilku znajomych co pracowali i studiowali. 3/3 rzuciło studia nie dali rady, a byli dość zdolni, dostali się na najlepsze uczelnie dziennie, ale 1 kolega poszedł do pracy, i pracował w systemie 4 brygadowym, czasami musiał w soboty i niedziele iść do pracy, rzecz jasan musiał z czegoś zrezygnować. 2 pracuje jako przedstawiciel handlowy, min 10 h w drodze, plus dodatkowo wieczorami musi się przygotować na następny dzień. Wyjeżdza o 8 rano wraca po 18, coś zje itp. musi napisać kierownikowi sprawozdanie. Jest już wieczó, a przecież trzeba się wyspać, aby na następny dzień nie spowodować wypadku. 3 kolega rozkręcił firmę remontowo-budowlaną o ojcem, po dniu był taki zmęczony, ze nie miał czasu na naukę. Dochodzę do wniosku, że najlepiej mają ludzie ze znajomościami. Przykłądowo kolega z obecnych studiów. Pracje w biurze z ludxmi po stuiach on ledwo zaczął zarobi 3k do ręki, a dostał się do roboty, bo prezes firmy to kolega jesgo ojca. Przerypane. Gdybym znalazł nawet pracę na pełen etat, to pewnie bym nie dał rady bo mimo że to studia zaoczne, trzeba się uczyć. Jedyne co mi przychodzi na myśl to prowident. po prstu, ktoś chce pożyczke dzwoni do mnie, ja jadę i udzielam, i raz, dwa w tygododniu jeżdzę po ludziach i zbieram raty. Praca taka trochę na luzie nie w pełnym wymiarze godzin, spokojnie bym trochę zarobił i studiował. Wysłałem CV narazie cisza, może ktoś już po znajomości został przyjęty? MAcie jakieś pomysły jak zarobić, ale jednocześnie mając czas na studia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Twój temat powinien nosić nazwę "Moje wymówki: co zrobić, aby nie pracować i dalej ciągnąc kasę od rodziców"

Dajmy na to w MC zarobię 1000, za wynajem zapłacę 500zł, studia, 400, i nie dostanę 200zł stypendium, scojalnego. Czyli mój bilans wyjdzie 100zł do przodu. Generalnie nie opłaca się.

Będziesz sam opłacał sobie studia i mieszkanie i nie opłaca się? Ciągnąć kasę od rodziców się opłaca, tak?

Po co wybrałeś studia zaoczne? Studia zaoczne wybierają osoby, które muszą pracować i nie mają czasu na studia dzienne. A Ty chodzisz sobie do szkoły w weekendy i jeszcze wybrzydzasz z pracą.

3 kolega rozkręcił firmę remontowo-budowlaną o ojcem, po dniu był taki zmęczony, ze nie miał czasu na naukę.

Oooo, jaki biedny. No jak się pracuje to się jest zmęczonym. Dodatkowo w dorosłym życiu nie dość, że wraca się po pracy to nie czeka na Ciebie nauka, ale milion obowiązków, trzeba obiad ugotować, w domu posprzątać, dziećmi się zająć. Niesamowite, że ludzie w ogóle pracują.

Studiujesz zaocznie, możesz podjąć KAŻDĄ pracę, która nie wymaga pracy w każdy weekend. Wystarczy chcieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Twój temat powinien nosić nazwę "Moje wymówki: co zrobić, aby nie pracować i dalej ciągnąc kasę od rodziców"

Mógłbym je sobie sam opłacać, mam wystarczająco dużo własnych pieniędzy. Ale rodzice mi dają. Gdybym pracował, dalej by mi dawali, bo w kogo mają inwestować, w obcych ludzi? wiadomo, że we własne dziecko. co nie? W sumie to mógłbym nigy nie pracować, bo tyle mam $$, ale jestem ambitny finansowo.

Po co wybrałeś studia zaoczne? Studia zaoczne wybierają osoby, które muszą pracować i nie mają czasu na studia dzienne. A Ty chodzisz sobie do szkoły w weekendy i jeszcze wybrzydzasz z pracą.

Bo nie mogłem wtedy dziennie. Na roku mam poniżej 80 osób, i większość wybrała z powodu "bo nie chciałem na dzienne" ja też nie chciałem bo obecne studia są na marnym poziomie, czy skończysz dziennie czy zaoczne, to nie ma najmniejszego znaczenia, czy będziesz miał w życiu dużo $$. Na roku z 5 osób pracuje na etacie. Reszta dorabia na fuchach.

Oooo, jaki biedny. No jak się pracuje to się jest zmęczonym. Dodatkowo w dorosłym życiu nie dość, że wraca się po pracy to nie czeka na Ciebie nauka, ale milion obowiązków, trzeba obiad ugotować, w domu posprzątać, dziećmi się zająć. Niesamowite, że ludzie w ogóle pracują.

Wiesz jak wygląda praca na budowie. Pracowali po 12h dziennie. Chyba lepiej po pracy gotować obiad niż się uczyć?

Studiujesz zaocznie, możesz podjąć KAŻDĄ pracę, która nie wymaga pracy w każdy weekend. Wystarczy chcieć.

Dobry żart. Pisałem o koledze który pracował w sysemie 1 tydzień I zmiania, kolejny II, i kolejny III zmiania. W soboę o 7 rano kończył pracę a studia zaczynały się od 8 100km od niego. JAk miał dojechać. Po za tym pisałem, że czasami musiał chodzić w soboty i niedziele.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W sumie to mógłbym nigy nie pracować, bo tyle mam $$

To żyj z odsetek.

obecne studia są na marnym poziomie, czy skończysz dziennie czy zaoczne, to nie ma najmniejszego znaczenia, czy będziesz miał w życiu dużo $$.

Z Twoim podejściem i tak za dużo nie zarobisz, więc dobrze wybrałeś.

Jesteś idealnym kandydatem na kolejnego bezrobotnego w tym kraju.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mam dużo wlonego czasu na tygodniu.
Jak już, to "w" tygodniu.
taki świeżak jak ja to by mógł co najwyżej roznosić ulotki, MC donald, Tesco. takie sprawy,
Zdaje Ci się. Jest masa pracy dla studencików.
Czyli mój bilans wyjdzie 100zł do przodu. Generalnie nie opłaca się.
100zł to dla Ciebie mało hajsu? Może wróć na garnuszek rodziców? Będzie Ci wygodniej.
W sumie to mógłbym nigy nie pracować, bo tyle mam $$, ale jestem ambitny finansowo.
Przyszedłeś się tu chwalić ile masz hajsu? Ja mam własną firmę, też mi hajsu nie brakuje, ale ogarnij się, bo wpadniesz w samozachwyt (jeżeli już nie wpadłeś).
Może ktoś jeszcze napisze coś ciekawego jak Black Haze?
Tak, ja. Skoro dostajesz hajs od rodziców i się tym chwalisz, to po cholerę chcesz pracować skoro szukasz tylko wymówek? Żyj sobie dalej na garnuszku rodziców, ale nie zapominaj, że może przyjść kiedyś taki dzień, że nie będzie ich stać na kromkę chleba i co wtedy zrobisz skoro nie będziesz miał doświadczenia zawodowego? Twoje życie stary, ale ogarnij się trochę bo zachowujesz się jak kompletny gówniarz. Idź się chwalić gdzie indziej nierobie. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ted ma całkowitą rację. Mam wrażenie, że opisujesz tutaj swoje cudowne życie ustawionego studenciaka i chcesz się po prostu pochwalić, że możesz mieć wszystko gdzieś, podczas gdy masa studentów w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, a niektórzy nawet nie mogą studiować z braku pieniędzy. Studiować zaocznie i mówić o jakichkolwiek wymówkach odnośnie pracy w tygodniu ? W głowie mi się to nie mieści. Wielce Ci urągają widzę ulotki, Tesco czy fastfood. No pewnie, to praca dla plebsu. Nie życzę Ci źle, ale pamiętaj że trzeba szanować każdą złotówkę. W życiu różnie bywa...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No własnie dobrze sytuowani studenci jak im siępowinie noga mają gorzej. Niż biedni, którym powineła się noga. Bo biedny już od zera zaczynał.

Jak czasami musisz głodny pójść do szkoły, jak wszyscy mają iphony, lapki a ty marzysz o kanapce. To dopiero byś się przekonał jak to jest. I to nie koniecznie z winy studenta/ucznia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
No własnie dobrze sytuowani studenci jak im siępowinie noga mają gorzej. Niż biedni, którym powineła się noga. Bo biedny już od zera zaczynał.

Jak czasami musisz głodny pójść do szkoły, jak wszyscy mają iphony, lapki a ty marzysz o kanapce. To dopiero byś się przekonał jak to jest. I to nie koniecznie z winy studenta/ucznia.

Właśnie. To jest hard, a ty gardzisz pieniędzmi nie opłaca ci się być 100 zł do przodu... ehh... i jak w Polsce ma być dobrze?!

100zł to dla Ciebie mało hajsu? Może wróć na garnuszek rodziców? Będzie Ci wygodniej.

No tak niech weźmie się do roboty, zobaczy jak trudno zarobić te 100zl.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam wrażenie, że powyższe posty piszą dzieci które się cieszą ze złotówki co dostaną na cukierka. no może przesadziłem, ale nie opłacało by mi się w takim wypadku pracować aby być 100zł do przodu. Gdybym pracował nie miałbym w ogóle czasu wolnego, a teraz mam trochę. Robię dużo rzeczy, przykładam się do nauki, uczę się samodzielnie rzeczy któe mnie interesują, a których nie ma na poliechnice. Uczę się angielskiego i filozofii życia chodzę na siłownię. Gdybym poszedł do pracy na etat miałbym tylko stówkę do przodu, i by zostało mi trochę czasu na naukę na zjazdy. A gdzie czas na naukę pozostałych rzeczy? na relaks? na odpoczynek? Jak dla mnie bilans jest oczywisty nie opłaca się, a takie doświadczenie jak siedzenie na słuchawce w call center, nikt na to nie patrzy bo biorą każdego. Także wolę się sam w omu douczać niektórych rzeczy aby iść na staż/ do pierwszej pracy i już coś umieć, a nie zaczynać od parzenia kawy.Trochę czasu wolnego mi zostaje i chciałbym popracować ale nie ma jak? Ktoś pisał, że dużo pracy jest dla studentów? W mieście w któym studiuję Rzeszów nie ma pracy po studiach, tzn jest ale mało a co dopiero dla studentów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Mam wrażenie, że powyższe posty piszą dzieci które się cieszą ze złotówki co dostaną na cukierka.

Nigdy nie patrzyłeś na to w ten sposób, że za złotówkę można kupić pół bochenka chleba, lub porcję kartofli prawda?

Ogólnie wypowiadasz się jak jeden z typów którym za mniej niż z 15zł/h się nie opłaca nawet wstawać, a co dopiero sumiennie pracować.

Trochę czasu wolnego mi zostaje i chciałbym popracować ale nie ma jak? Ktoś pisał, że dużo pracy jest dla studentów?

Oczekujesz stanowiska dyrektorskiego? Myślisz, że gdzie zatrudnia się studentów?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli masz kasę i nie potrzebujesz pracy to zajmij się własnym rozwojem. Zainwestuj w kursy, szkolenia, książki etc. Skoro sam wiesz, że studia są na marnym poziomie to zadbaj o dokształcenie się w momencie gdy masz na to czas, możliwości i energie.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz jesteś bardzo rozpieszczony. Myslisz, że jak będziesz pracował, to będziesz miał czas wolny? Jak Myślisz,jak dostaniesz wypłatę i zapłacisz rachunki, mieszkanie, kupisz jedzenie to ile Ci zostanie na rozrywki? Nie mówiąc już o robieniu jakichś oszczędności, odkładaniu na dom... Chociaż skoro rodzice tak inwestują w Ciebie to pewnie zechcesz z nimi zostać... Teraz nie tylko na budowie robią po 12 h, ale na budowie zarabia się dość dużo w porównaniu z Tesco czy ulotkami. W Rzeszowie nie ma pracy i nawet kursy Ci w tym mieście nie pomogą,, tylko doświadczenie lub znajomości. Mówiłeś że jak pójdziesz do pracy to rodzice nadal będą w Ciebie inwestować. Nie pomyślałeś żeby zarobione pieniądze odkładać na otworzenie działalności?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiem doskonale jak jest w Rzeszowie, coż, ze największe miasto w okolicy, jak w najbiedniejszym województwie. Dlatego tak jak już pisałem chciałbym iść do pracy ale takiej bardziej lajtowej, żebym nie musiał zarywać studiów bo to dla mnie też ważne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to szukaj pracy człowieku a nie siedź na forum. Nikt za Ciebie pracy nie znajdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak ktoś chce to i to potrafi , pogodzić prace i studia. Jak się komuś nie chce pracować to każda wymówka jest dobra.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi : nie masz co robić to faktycznie znajdź sobie tą pracę-nawet,jeśli miałaby być po kilka godzin w tygodniu.

Bez pracy i twojej biernej postawie wypalisz się,człowieku.

A jak już masz te pieniądze,nie oznacza,że wiecznie będą przy tobie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Studiujesz zaocznie i martwisz się, że nie dasz rady połączyć pracy ze studiami? To jest dla mnie dziwne, bo mam mnóstwo znajomych którzy pracują studiują dziennie i pracują nawet na 3/4 etatu. O tych studiujących zaocznie już nie wspominam. Wszystko się da - trzeba tylko znaleźć odpowiednią pracę (tu akurat przydaje się szczęście), odpowiednio ułożyć sobie plan i czas na naukę z pewnością się znajdzie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz