jamesblond

relacja rodzice - syn

19 postów w tym temacie

czy normalne jest dla Was ze syn pyta matke o okres?

wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi unika takich rozmow no chyba ze jest to rozmowa ojca z synem czy matki z corka. nawet jezeli pojawia sie krepujacy temat to nie wydaje mi sie zeby rodzice rozmawiali z dziecmi otwarcie o swoim zyciu seksualnym ale uswiadamiaja je ogolnie - jak to dziala funkcjonuje na czym polega itp

nienormalne jest dla mnie ogladanie siebie nawzajem nago i nie chcialabym zobaczyc nikogo z mojej rodziny w neglizu - dla mnie sa oni bezplciowi. jestem kobieta i nie rozmawialabym z ojcem o jego zyciu seksualnym i nie rozumiem jak chlopaka moze interseowac rozmowa z matka o jej menstruacji. moim zdaniem takie rozluznienie seksualne przyczynia sie do hodowania pedofili gwalcicieli kazirodcow itp

czy to ja jestem dziwna czy ludzie dookola mnie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie dziwne jest Twoje myslenie. Ciekawosc jest naturalna, a kto moglby byc lepszym w odpowiadaniu na pytania niz nasi bliscy? Oczywiscie, wazne jest tez nastawienie rodziny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

aaaa i normalne jest ze ojciec pokazuje corce penisa mowi ze lubi sie bzykac na misjonarza a matka mowi synowi ze jej cykl menstruacyjny wynosi 30 dni? to jest normalne??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jamesblond o co Ci w ogóle chodzi? Jak chcesz wyciągać przykłady skrajnej patologii to się zawsze coś znajdzie tylko do czego Ty zmierzasz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
aaaa i normalne jest ze ojciec pokazuje corce penisa mowi ze lubi sie bzykac na misjonarza a matka mowi synowi ze jej cykl menstruacyjny wynosi 30 dni? to jest normalne??

W taki wypaczony sposób jak Ty to opisałeś nie jest. Ale jeśli syn chce się dowiedzieć o funkcjonowaniu damskiego organizmu i matka tłumacząc mu co i jak podzieli się także informacją o długości swojego cyklu to co w tym złego? Jesli ojciec rozmawiając z córką na tematy seksu zażartuje odnośnie pozycji dla rozluźnienia atmosfery to co w tym złego? Nie każdy uważa takie sprawy za temat tabu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie wiem jak cos takiego moze rozluznic atmosfere. moim zdaniem to by tylko wprowadzilo dodatkowy kwas. nie mowie ze rozmowa o seksie z rodzicami jest nie na miejscu tylko nikt uswiadamiajac swoje dziecko chyba nie przytacza przykladow z autopsji? bo o tym jest mowa w poscie - wiekszosc chyba nie potrafi czytac

mozna cos tlumaczyc opowiadac ale dlaczego chlopak nie pojdzie z czyms takim do ojca tylko leci do matki? po co sie interesuje jej okresem? co mu daje wiedza ile dni trwa jej cykl? moze to i jest ciekawosc ale napewno niezdrowa ciekawosc.

i nie wiem jak reszta ale ja swoich rodzicow nie chcialabym widziec nago. jest to dla mnie krepujace i nie wiem co takeigo wniosloby takie doswiadczenie do mojego zycia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyznam szczerze, pierwszy raz mi przyszło do głowy , że taka sytuacja mogłaby zaistnieć.

Fakt , że wspomniana wiedza na temat menstruacji matki , synowi się na nic nie zda , ale ludzie o dziwniejsze rzeczy dziwniejszych ludzi pytają. Pozwolę sobie na przytoczenie przykładu :

Nauczyciel na początku roku szkolnego "wyjeżdża" z pytaniem : "No, to słucham kto sobie dzisiaj zrobił ręką dobrze? "

Pytanie nie na miejscu, niestosowne i szokujące.

A jeśli odpowiadając na pytanie

czy normalne jest dla Was ze syn pyta matke o okres?

Tak, normalne. W większości przypadków jest to jak najbardziej normalne.

Ta mniejszość to wiedza wyszczególniona tzn. indywidualny przebieg a nie sama definicja.

nienormalne jest dla mnie ogladanie siebie nawzajem nago i nie chcialabym zobaczyc nikogo z mojej rodziny w neglizu

A czy jak Byłaś brzdącem , to nie brałaś wspólnej kąpieli z którymkolwiek ze starszyzny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

bralam ale nikt nie byl wtedy nago oprocz mnie. rozumiem ze rodzice mogli widziec wtedy mnie - nie bylo innego wyjscia z reszta ale nikt mnie na szczescie nie narazal na taki widok

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mozna cos tlumaczyc opowiadac ale dlaczego chlopak nie pojdzie z czyms takim do ojca tylko leci do matki? po co sie interesuje jej okresem? co mu daje wiedza ile dni trwa jej cykl? moze to i jest ciekawosc ale napewno niezdrowa ciekawosc.

dlaczego oburzasz się na myśl, że jakiś chłopak interesuje się fizjologią kobiety? i dlaczego ma pytać o to ojca, skoro matka ma na pewno większą wiedzę na ten temat?

moim zdaniem takie rozluznienie seksualne przyczynia sie do hodowania pedofili gwalcicieli kazirodcow itp

rozluźnienie seksualne? chyba trochę egzagerujesz. to, że ktoś chce wiedzieć jak wygląda cykl płciowy kobiety, to nie znaczy, że planuje grzmocić się na lewo i prawo albo, nie daj Boże, gwałcić wszystkie kobiety dookoła.

najlepiej w ogóle nie poruszać takich tematów w domu, co? niech dzieciak czerwieni się na dźwięk słowa "pochwa" albo "penis",a wszystkiego dowie się od mądrych kolegów w szkole albo na podwórku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rozluznienie akurat tyczylo sie ogladania rodzicow nago

i nie chodzi mi to u to zeby wogole z dziecmi o tym nie rozmawiac bo chyba sporo ludzi na tym forum nie potrafi czytac skoro wyraznie napisalam ze rodzice jezeli juz rozmawiaja to na ogolne tematy:

seks polega na tym ble ble ble wez sie synu zabezpieczaj itp ale nikt sie nie bedzie zwierzal ze lubi na gorze czy na dole czy woli anal czy oral bo takich rzeczy chyba nie musimy o rodzicach wiedziec??

kto komu zabrania pytac? chce sie czegos dowiedziec o seksie - prosze bardzo ale czy niezbedna jest mu informacja jak to robia jego starzy? nikomu sie to nie wydaje chore? no to moze lepiej zrobic dziecku pokazik? to sie wiecej dowie

a matka zamiast tlumaczyc ogolnie na czym polega okres to niech mu mowi kiedy ma dni plodne zeby go informowac kiedy sypia z tatusiem i niech pokaze jak sie aplikuje tampon

widze ze zyjemy w bardzo zdrowym otoczeniu wsrod zdrowych umyslowo ludzi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
na tym forum nie potrafi czytac

za to ty masz problem z pisaniem.

nikt sie nie bedzie zwierzal ze lubi na gorze czy na dole czy woli anal czy oral bo takich rzeczy chyba nie musimy o rodzicach wiedziec??

ty nie musisz, ale może ktoś jest tym zainteresowany? to nie moja sprawa o czym rozmawia się w innych rodzinach, nie będę nikomu narzucać tematów, co wypada, a co nie wypada.

reszty nie komentuję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no najwyrazniej problem z czytaniem jest bo masz pretensje ze najlepiej nie poruszac tego tematu chociaz nic takiego nie sugerowalam

i nie chodzi o narzucanie tematow o czym ktos ma rozmawiac ale chyba istnieje cos takiego jak jakies granice? kazdy sie chyba moze wypowiedziec czy cos takiego uwaza za odpowiednie czy nie? a najlepiej jakby kazdy sie wypowiadal za siebie i mowil konkretnie czy sam takie rozmowy odbywal a nie tylko rzucacie haslami ze kazdy robi co uwaza bo nikt nie bedzie nic nikomu narzucal

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jamesblond, Czytając twoje wszystkie posty na ten temat , uśmiałem się po pachy . Do tej pory nie wiem o co Ci chodzi . Ale w końcu zrozumiałem .

Piszesz :

chce sie czegos dowiedziec o seksie - prosze bardzo ale czy niezbedna jest mu informacja jak to robia jego starzy? nikomu sie to nie wydaje chore?

Znam taką kobietę , która opowiada swoim dzieciom i rodzinie jak lubi współżyć . No i co z tego ? Mam tę kobietę ( sąsiadkę ) uważać za jakiegoś zboczeńca ? Śmieję się . Chodzę do jej syna codziennie i opowiadała jak jej partner wyładował się po stosunku na cycki i kazała mu spermę wytrzeć z niej ręcznikiem bo będzie rzygać .

Takie tematy śmieszą otoczenie , w której przebywa . Dzieci jej jakoś się nie wstydzą , bo są wychowani na jej zasadach , przez nią.

One o seksie wiedzą wszystko , co gdzie i jak się wkłada . To po prostu kwestia wychowania .

Tematy o przyrodzie dziecko poznaje w szkole . Nie którzy rodzice uważają , że to starczy - a nie które biorą sprawę w swoje ręce :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hulaj, że hulaj to u mnie w domu nie ma takich sytuacji jak wymieniłaś, jednakże jesli moja rodzicielka dostaje menstruacji otwarcie o tym mówi dla zdrowia. Po prostu "chłopaki mam okres boli mnie brzuch radzcie sobie sami lub synku możesz mi pomóc x/y/z".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli w szkole na lekcjach mało się mówi o cyklach płciowych to najlepszym źródłem informacji jest matka. Na pewno lepszym od koleżanek czy kolegów a tato raczej posiada mniejszą wiedzę na ten temat. Moim zdaniem takie rozmowy są potrzebne ale młodzież raczej bardzo rzadko rozmawia z rodzicami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rozumiem autorkę tematu. Dla mnie to chore pokazywać penisa dziecku i mówić w jakiej pozycji lubi uprawiać seks. Dla mnie to przekracza granice dobrego smaku. Jestem w tych sprawach bardzo zasadnicza i jeśli już ktoś ma ze mną o tym rozmawiać to tylko za zasadzie suchych faktów bez zagłębiania się w szczegóły. I w dupie mam fakt, że ktoś sobie chciał zażartować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

matkoooo nareszcie ktos normalny. nikt do tej pory nie ustosunkowal sie do mojej opinii co do tego ze ogladanie czlonkow rodziny nago jest niestosowne. dla mnie moja rodzina jest bezplciowa nie interesuja mnie ich narzady rozrodcze i nie mam ochoty ich ogladac.

nikt nie broni dziecku rozmawiac z rodzicami na "te" tematy i nie mam nic przeciwko temu, tylko uwazam ze chlopak predzej porozmawia z ojcem niz z matka, a nawet jezeli nie krepuje sie spytac rodzicielki o sprawy okresu to wystarczy mu ogolna informacja o tym ile moze cos takiego trwac a niekoniecznie ze jego matka ma 30-dniowy cykl i obfite krwawienia, tak samo niestosowne byloby pytanie czy juz przechodzi menopauze. o upodobaniach seksualnych rodzicow tez nie musimy wiedziec.

wiekszosc wypowiada sie ogolnie i komentuje ze nie mozna nic nikomu zabronic. a moze zamiast takich dewagacji ktos po prostu wypowie sie w swoim imieniu i niech sie okresli czy oglada rodzicow nago, pyta matke o jej cykl menstruacyjny i ulubione pozycje.

powtorze - bo ja nie chcialabym zobaczyc rodzicow w neglizu i nie rozmawiam z nimi o ICH zyciu seksualnym, dlatego uwazam to za dziwne

a wiekszosc tu wypowiada sie o tym ze popiera takie praktyki choc byc moze zadna z tych osob z rodzicami tak otwarcie nie rozmawiala i nigdy by tego nie zrobila bo np sie krepuje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jamesblond, no dobrze, uważasz to za dziwne, powtórzyłaś to kilkanaście razy i co z tego?

Założyłaś temat, żeby wszyscy się z Tobą zgodzili i będziesz to powtarzać po każdej wypowiedzi niezgodnej z Twoją, rzucać się na ludzi i ich wyśmiewać póki nie przytakną? Czy po to żeby się dowiedzieć o opinie innych? Bo jak to pierwsze to prosiłabym modów o zamknięcie, bo dla mnie taka dyskusja jest bez sensu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zalozylam temat zeby o tym podyskutowac i jezeli ktos nie zgadza sie z tym co ja pisze to ma prawo sie wypowiedziec w tej sprawie. jezeli ja sie z czyjas opinia nie zgadzam to tez mam prawo to skomentowac. i nie oczekuje ze wszyscy mi przytakna tylko bulwersuja mnie odpowiedzi wiec o tym mowie otwarcie. a spodziewalam sie raczej ze kazdy bedzie odpowiadal w oparciu o wlasne doswiadczenia a nie na plaszczyznie tolerancji i kwestii zabraniania komus czegokolwiek. bo tak samo mozna powiedziec ze chodza po swiecie mordercy i nie mozemy im zabronic zabijac ludzi bo i tak beda robic co chca ale mozemy to skrytykowac i sie z tym nie zgadzac. wiadomo ze nie wszyscy postepuja zgodnie z ogolnie przyjetymi normami dlatego pytam Was o zdanie a nie prosze o przytaczanie mi przypadkow sasiadek i dalekich ciotek.

poza tym jezeli ktos zle interpretuje moje slowa i wmawia mi ze "rozluznienie seksualne" tyczy sie pytania o okres skoro ja mowilam w tym momencie o nagosci to sorry ale bede takich ludzi wyprowadzac z bledu i prostowac ich bezmyslne wypowiedzi. z reszta niemal wszyscy doczepili sie okresu a kwestie nagosci juz malo kto skomentowal. nie mowiac juz o tym ze tylko JEDNA osoba wypowiedziala sie tak naprawde w swoim imieniu. reszta roztrzasala temat tak naprawde od niego odbiegajac i dzielac sie swoimi bezsensownymi przemysleniami w kwestii ich przeogromnej tolerancji dla bezwstydnosci.

i mimo roznicy zdan z przedmowcami - z jednym sie zgadzam, dalsza dyskusja nie ma najmniejszego sensu. mozna miec inne zdanie ale wypowiadac sie z sensem i na temat. a jak widac to ciezka sztuka ktora opanowali tylko nieliczni. zycze powodzenia wszystkim zakladajacym nowy temat, bo ciezko tu tak naprawde z kimkolwiek porozmawiac. przyjemnie byloby podyskutowac z kims kto sensownie sie wypowiada i ma jakies argumenty ale coz.... przeliczylam sie najwidoczniej.

nic wiecej do dodania nie mam i podziekowania dla tych ktorzy umieja czytac i wypowiadaja sie za siebie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach