kurczak960

problem z .. samotnością.

15 postów w tym temacie

Od pewnego momentu (3 - 4 miesięcy) zaczęła mi w sposób coraz bardziej nieznośny dokuczać samotność. Jestem chłopakiem o wieku 14(w maju 15)lat o bardzo uczuciowym, towarzyskim charakterze. W sumie jeszcze nikogo nie miałem, były tylko podrygi. Ostatnio jednak jakoś się zmieniłem, z cichego na zabawnego i pierwszego do wszystkiego, przy czym zacząłem bardzo się przejmować sprawami miłosnymi.. Jeszcze nie tak dawno zarywałem do jednej, a po czasie drugiej dziewczyny. Lecz obie stwierdziły, że nie podobam im się bądź nie jestem w ich typie. Nie wiem co już robić, z tym biegnącym czasem czuję się coraz gorzej, w jednym momencie nawet się pociąłem..

Czy bylibyście w stanie mi jakoś pomóc, coś doradzić, żeby było najlepiej ?

Może ktoś mnie zrozumie, napisałem tutaj bo już na prawdę nie radzę sobie z tym..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

moim zdaniem to przede wszystkim nie szukaj na siłę. mam 15 lat i jakoś nie mam zamiaru narzekać "nikt mnie nie chce, nikt mnie nie kocha", ponieważ całe życie przede mną! tym się ciesz.. nie potrzebnie się ciąć, to jest wielka i niepotrzebna głupota. a dziewczynę znajdziesz, prędzej czy później. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Człowieku ogarnij się

w jednym momencie nawet się pociąłem..

Co ty w ogóle robisz nadaje mi się to do tematu o dzisiejszej polskiej młodzieży

Masz dopiero 14 lat(prawie 15) ,wiem że to oklepany tekst ale miłość jeszcze przyjdzie nie ma co się śpieszyć ,czy szukasz dziewczyny na pokaz ,no chyba nie powinieneś wziąć się w garść a nie wywalać smuty ma forum .

Sorry za aż takie słowa ale chłopaku musisz przestać użalać się nad sobą i potem zobaczysz wszystko będzie lepsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla niektórych jest to takie proste - ja cały czas się próbuje ogarnąć - ale zawsze ze skUtkiem chwilowym.. UwaŻam że mam co do stracenia - dobry wiek. Nie szukam dziewczyny na pokaz, tyle że sporo znajomych jednak kogoś ma a przy tym ja wydaję się być gorszy. a cięcie się to nic takiego, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

/Ortografia! Ylx

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie wiem co już robić, z tym biegnącym czasem czuję się coraz gorzej,

Piszesz jak jakiś staruch, który jest trzy kroki od śmierci i chce w ostatnich dniach zaznać 'miłości'. :|

Uwarzam że mam co do stracenia - dobry wiek.

Wiek na zabawę, szaleństwo, czas spędzany ze znajomymi, znalezienie hobby, robienie tego co będzie dawało Ci radość, a nie na użalanie się nad brakiem dziewczyny. Zajmij się sobą- może to nie przybliży Cię do pierwszej dziewczyny, ale rozpaczliwe szukanie też tego nie zrobi.

Baw się, poznawaj nowych ludzi i bądź otwarty- jak się jakaś ma znaleźć to się znajdzie ;)

To taki kryzysowy wiek, ale nie ma nic gorszego niż katowanie się takimi głupimi, wydumanymi myślami. Trzeba pozwolić sobie na trochę frajdy. Szczęśliwi ludzie przyciągają innych do siebie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W sumie jeszcze nikogo nie miałem, były tylko podrygi.

Żaden powód do wstydu.

Jeszcze nie tak dawno zarywałem do jednej, a po czasie drugiej dziewczyny.

Zarywać to można nocki przed sesją, a nie dziewczyny :wink:

Nie wiem co już robić, z tym biegnącym czasem czuję się coraz gorzej, w jednym momencie nawet się pociąłem..

Pociąłeś się, bo odczuwasz samotność i wyłapałeś kosza hmm... wiesz lepiej będzie dla Ciebie jak na razie dasz sobie spokój z szukaniem miłości.

Znajdź sobie zajęcie, cokolwiek - zapisz się do stowarzyszenia naprawiaczy pralek, naucz się robić na drutach czy co tam sobie jeszcze wymyślisz. Baw się, korzystaj z życia, poznawaj ludzi. Na wszystko przyjdzie czas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wiek na zabawę, szaleństwo, czas spędzany ze znajomymi, znalezienie hobby, robienie tego co będzie dawało Ci radość, a nie na użalanie się nad brakiem dziewczyny

Może właśnie dlatego tak się dzieje bo tego mi brakuje. Jeszcze jakby byli tu tacy znajomi z którymi można by się zdobyć na to..

Baw się, poznawaj nowych ludzi i bądź otwarty- jak się jakaś ma znaleźć to się znajdzie

Chciałbym tego, ale jeszcze jakby się tutaj dało kogoś poznać.. Mało mam znajomych, nie wiem jak ich poznawać, przed chwilą straciłem przyjaciółkę. Sypię się.

Baw się, korzystaj z życia, poznawaj ludzi. Na wszystko przyjdzie czas.

Myślę, że na to przyszedł..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Myślę, że na to przyszedł..

Niepotrzebnie spinasz się na to, aby być w związku. Jak już znajdziesz dziewczynę to zrozumiesz, że nie wszystko jest takie różowe jak Ci się teraz wydaje.

Widzisz z poznaniem swojej przyszłej partnerki jest tak, że zazwyczaj spotykasz ją w najmniej spodziewanym momencie. Oczywiście szczęściu trzeba lekko pomóc, ale ciągła gonitwa za nim jeszcze nikogo szczęśliwym nie uczyniła.

Nowych ludzi zawsze można poznać, tutaj ograniczeniem nie są inni tylko ty sam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nowych ludzi zawsze można poznać, tutaj ograniczeniem nie są inni tylko ty sam.

Ja osobiście jestem bardzo otwarty, tylko inni są zamknięci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja osobiście jestem bardzo otwarty, tylko inni są zamknięci.

No to zmień towarzystwo/środowisko, nie widzę tutaj żadnego problemu. Skoro jesteś otwarty nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem nowych znajomych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz czternaście lat chłopaku (wnioskuję po tym, co wpisałeś sobie w profil, nie wiem jak jest rzeczywiście), a już rozwiązujesz swoje problemy w taki sposób? Ciekawa więc jestem, co poczniesz, gdy z biegiem lat pojawią się jeszcze większe.

Nie mam na celu uświadomienia Ci, że Twoje problemy to w gruncie rzeczy błahostki, bo tak nie jest. Wiem, jak silnie odczuwa się pewne rzeczy w "takim" wieku i jak najmniejsza nawet błahostka może urosnąć niemalże do rangi katastrofy. Ale musisz zdać sobie sprawę z tego, że cięcie się, czy płacz w kącie to żadne rozwiązanie. W ten sposób tylko te problemy pogłębiasz. Zbytnie rozmyślanie nad tym wszystkim też nie jest dobre. Uważam, że powinieneś na chwilę zapomnieć o tym, co Cię trapi. Pewnie pomyślisz sobie, że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale uwierz mi - wiem, co mówię.

Rozumiem to, że odczuwasz w tym momencie ogromną potrzebę jakichś bliższych relacji, kontaktów międzyludzkich, ale musisz wiedzieć, że z ludźmi bywa w zasadzie różnie - pojawiają się i znikają. Dziś masz wielu znajomych, a jutro możesz się obudzić zupełnie sam. Najważniejsze, to nie przejmować się tym, a po prostu działać. Nie skupiaj się na tym, że czujesz się samotny. Spróbuj o tej samotności na chwilę zapomnieć i skup się na sobie. Rozwijaj się wewnętrznie, pielęgnuj swoje pasje, znajdź sobie jakieś zajęcie. Kiedy ludzie zobaczą, że jesteś pełen życia, sami zaczną do Ciebie lgnąć. Użalanie się nad sobą powoduje wyłącznie odwrotny efekt.

W sumie jeszcze nikogo nie miałem, były tylko podrygi.

Kolego, ja mam prawie 21 lat i też nigdy nikogo nie miałam na poważnie. Spotykałam się z kimś parę razy, ale właściwie nigdy nie byłam w żadnym poważnym związku. To żaden powód do rozpaczy. Ty masz dopiero 14 lat, jeszcze tyyyle przed Tobą, ile już dawno za mną. Nie ma co się spieszyć. Zresztą... pewnie znane jest Ci powiedzenie, że najczęściej coś przytrafia nam się w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy przestajemy na to coś czekać. Więc przestań czekać, zajmij się sobą, a prędzej czy później trafi w Ciebie strzała Amora i będziesz mógł nam się kiedyś pochwalić swoją drugą połówką.

Ostatnio jednak jakoś się zmieniłem, z cichego na zabawnego i pierwszego do wszystkiego

I takim pozostań. A tymi dwiema się nie przejmuj - widocznie Cię nie doceniły. Cóż, ich strata.

Nie ma co się nad sobą użalać. Tak, jak mówiłam - skup się na sobie i działaj. To chyba jedyne, racjonalne rozwiązanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dziś masz wielu znajomych, a jutro możesz się obudzić zupełnie sam. Najważniejsze, to nie przejmować się tym, a po prostu działać.

działać w jaki sposób ?

dziękuje za tą wypowiedź.. chyba tego potrzebowałem, żeby się wygrzebać i jakoś stanąć:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
działać w jaki sposób ?

Tak, jak pisałam wcześniej, spróbuj skupić się na sobie. Rozwijaj się, znajdź sobie jakieś pasje, zainteresowania. Na pewno przyciągniesz tym do siebie sporo osób.

Staraj się nie myśleć o ludziach, o tym, że chcesz nawiązać jakąś znajomość. Bądź spontaniczny. Spróbuj zmienić środowisko, jak podpowiada TalRash. Nie zamykaj się wyłącznie na ludzi z najbliższego otoczenia i nie próbuj wyegzekwować jakiejś znajomości na siłę - nie tędy droga. Szukaj, na pewno coś znajdziesz. Wystarczy tylko się nie zamartwiać i iść do przodu.

dziękuje za tą wypowiedź.. chyba tego potrzebowałem, żeby się wygrzebać i jakoś stanąć:)

Nie ma za co ;) Sama wiele razy borykałam się z podobnymi problemami, więc uwierz, że wiem, co mówię. Choć do tej pory zdarzają mi się słabsze momenty, za chwilę przypominam sobie, że tak naprawdę nie warto płakać nad własnym losem, tylko wziąć się w garść. To pomaga.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie tnij się przede wszystkim!!!

No to zmień towarzystwo/środowisko, nie widzę tutaj żadnego problemu.

Nie zawsze tak łatwo to zrobic. Wiem coś o tym :) Najczęściej otaczamy się tymi samymi ludźmi od wielu lat i za dużo nas z nimi łączyc, ażeby w jednej chwili po prostu się odciąc. Ale z drugiej strony dla chcącego nic trudnego. W sumie masz rację.

Co do tematu to chyba wszystko zostało powiedziane. Dodałabym jedynie, że nie zawsze warto miec multum kolegów i przyjaciół.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

teraz żałuję tego.. przydały by się nowe znajomości, ale na razie nie będę się tym zamartwiał, często bywa tak źe przez przypadek kogoś poznajemy i tak to idzie. zapomnę o tym i skupię się rzeczywiście na swoich zainteresowaniach, bo tych mam dość sporo :) postaram się już być sobą i nie przejmować się niczym . dzięki ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz