curry90

co jest po śmierci?

207 postów w tym temacie

Witam

czy nei zastanawialiscie sie keidys co jest po smierci? co sie dzieje z cialem i dusza?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo często trapi mnie to samo pytanie...!!! I wydaje mi się że to nasze życie gdzieś tam się jeszcze ciągnie... coś na pewno jeszcze jest.... :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie nigdy.

No ale teraz spróbuje hmm po śmierci ;;; trafiasz na piękny cmentarz, lerzysz 50 lat, potem budują na tobie bloki i masz cacy towarzycho.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciało to wiadomo, zamienia się w proch :D

Dusza...hmm...cóż tego nie wie nikt. Mam nadzieję, że istnieje "niebo" i kiedyś tam trafię. Ponoć jest tak niesamowicie piękne, że umysł ludzki nie jest w stanie sobie tego wyobrazić ;) Oby to była prawda :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Witam

czy nei zastanawialiscie sie keidys co jest po smierci? co sie dzieje z cialem i dusza?

Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, bo jeszcze żaden umrzyk do nas nie wrócił. Chyba, że po śmierci klinicznej.

Prócz nieskończonego snu - nie ma nic.
ee. niebo albo piekło. ewentualnie czyściec.

Jesteście pewni?

"Nie liczy się to co wiesz, tylko to co potrafisz udowodnić"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Umierasz, śpisz, chowają Cię iii .........kto to wie. Każdy ma inną teorię,za jakiś czas przekonam się jak to jest i raczej tych informacji już nie przekaże :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja ( jak wszyscy xD :P ) nie wiem dokładnie co jest po śmierci, ale w niebo i piekło nie wierzę. A na pewno nie w to niebo i piekło, które wymyślił sobie kościół, bo wiadomo... można to różnie interpretować ;)

Z ciekawości przeczytałem kiedyś kilka książek o życiu po śmierci, gdzie były opisywane kontakty z umarlakami w seansach spirytystycznych. I z chwilowego braku zajęcia chciałbym wymienić najważniejsze fakty w akapitach :P

:arrow: Każdy rozdział to była odpowiedź na różne pytania typu. Jak wygląda niebo, czy umarłe zwierzęta też są tam z właścicielami itp.

:arrow: Miejsce do którego idzie się po śmierci było przez wszystkich przepytanych umarlaków zgodnie opisywane jako miasto. Zwyczajne miasto z ludźmi, kawiarniami, sklepami itp. Jedyna dziwność polegała na tym, że od budynków i ogólnie od miasta biła niesamowita jasność :]

:arrow: Samo przejście do tamtego miasta było również opisywane a miarę zgodnie ( momentami, relacje z przejścia różniły się od siebie drobiazgami ;) ) Według osób umarłych po śmierci, wcale nie wiedzieli, że umarli. Dowiadywali się o tym, dopiero od przewodnika. A przewodnik, to była osoba umarła, która przychodziła, żeby zabrać nas do w/w miasta :) Raz była to osoba, z którą znaliśmy się zanim umarła, ale innym razem była to osoba zupełnie obca. Pojawiała się albo nagle, albo powoli w towarzystwie jasnego światła. Podnosiła cię i razem wznosiliście się ponad chmury i nagle wkraczaliście do owego miasta ;)

:arrow: Na miejscu czekały na nas osoby nam bliskie ( zmarli rodzice, dziadkowie, rodzeństwo itp ). Jak opisywali niektórzy, rodzina, aby ich powitać, 'wyczarowywała' ( nie wiem jak to inaczej nazwać xD ) jakiś przedmiot, który za życia lubiła witana osoba ( ulubiony kubek, zastawa, czy nawet komoda )

:arrow: Akurat teraz zapomniałem, czy osoby umarłe mają potrzebę korzystania ze sklepów, czy są to tylko rzeczy pozorujące normalne miasto oraz czy były tam samochody, praca i takie tam. ;)

Ja osobiście jestem w stanie uwierzyć w niektóre rzeczy opisane w tych książkach. Są dla mnie wiarygodniejsze od kościelnego nieba, piekła czyśćca i bóg wie czego jeszcze :] Ale to tylko moje zdanie :)

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
co jest po śmierci?

Nic. Przeżyłem śmierć kliniczną (śmiesznie to brzmi, nie? :P ) i nie było tam kompletnie nic.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nic. Przeżyłem śmierć kliniczną (śmiesznie to brzmi, nie? ) i nie było tam kompletnie nic.

nie wiem czy tak śmiesznie :roll:

co czułeś ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trochę trudno to opisać. Właściwie nie czułem kompletnie nic. Gdy się potem "obudziłem" to nie odczuwałem tego czasu, w którym byłem martwy jak np. snu, tylko taką kompletną, idealną, nieprzeniknioną pustke. Takie całkowite "nic". Pewnie i tak żadnymi słowami tego się opisać nie da, ale żadnych tuneli, świateł, aniołów, ani diabłów nie było.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

też często się zastanawiałam, jestem wierząca, ale chyba nie do końca, bo nie chce mi się jednak wierzyć, że po śmierci trafiają dusze do nieba, a szkoda. panicznie boję się tego, co będzie po śmierci. zastanawia mnie jedno - ludzie są różnej wiary, buddyści jeśli trafiają do nieba to idą do Buddy, katolicy do Boga, przecież oni wszyscy to chyba inni bogowie, więc zastanawia mnie, czy każdy wędruje do tego Boga lub bożka, w którego wierzy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

moim zdaniem dusza nie istnieje.. gdy mozg przestaje pracować konczy sie twoj swiat

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ee. niebo albo piekło. ewentualnie czyściec.

Jesteście pewni?

"Nie liczy się to co wiesz, tylko to co potrafisz udowodnić"

;;; "nie liczy się co potrafisz udowodnić, tylko co wiesz."

Wole to od twojego inteligenckiego naukowego tekstu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zastanawiałam się.

I wymędrkowałam, że po śmierci nasze ciała zostają złożone do grobu. Rodzinka opłakuje nasze odejście, składają kwiaty na naszym grobie, zapalają znicze. Po roku ciało zaczyna się rozkładać, po kilkunastu latach zostają tylko kości, a po kilkudziesięciu latach - jedynie resztki trumny.

W żadne życie pozagrobowe nie wierzę. Nie wirzę, że po śmierci pójdę do nieba i spotkam się z duszami zmarłych bliskich mi osób.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jesli trafisz do nieba... czujesz tylko radośc, miłosc i wszystkie te najbardziej pozytywne uczucia. Jeśli trafisz do piekła będziesz się męczyć aż do skończenia świata. Oczywiscie nie bedziesz chodzil na zakupy i sprzatal ;D to bedzie podobno tylko duch który w zależności od tego gdzie trafisz (niebo lub pieklo) bedzie odczuwał określone uczucia....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Buddyści ulegają reinkarnacji... Budda nie jest bogiem... :|

Prawda :D

przecież oni wszyscy to chyba inni bogowie, więc zastanawia mnie, czy każdy wędruje do tego Boga lub bożka, w którego wierzy...

Ja wierzącym nie jestem, ale jeśli bym był, to uważałbym, że każda religia wierzy w tego samego boga, tylko inaczej go rozumie, nazywa itp. A tak naprawdę to jest jeden i ten sam bóg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Przeżyłem śmierć kliniczną (śmiesznie to brzmi, nie? ) i nie było tam kompletnie nic.

Kompletnie nic ? Kiedyś miałam okazje oglądac program którego goścmi byli ludzie którzy też przeżyli śmierc kliniczną, opowiadali jak wychodzili z ciała i widzieli wszystkie sytuacje jakie się wokół ich działy, mogły się przemieszczac bez problemy w każde miejsce. Ogólnie stan ten odebrałam jako wielka lekkośc i szczęście. "Widziałam moich bliskich jak modlili się żebym wyzdrowiała, ale ja nie chciałam wracac, było mi tak dobrze."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.