mentorius01 napisał:Będziesz duży to pójdziesz na komisje wojskową i tam ci wszystko pan w mundurze wyjaśni
Weź mnie proszę nie rozśmieszaj, kiedy przyszedłem do WKU i powiedziałem, że chcę iść do wojska to dali mi ulotkę jak można zostać szeregowcem ewentualnie podoficerem. O karierze oficerskiej nikt tam nie miał zbytnio pojęcia.
Masz teoretycznie dwie opcje, praktycznie jedną. Szkół oficerskich było kiedyś wiele teraz tylko kilka:
Szkoły Policyjne:- Wyższa Szkoła Policyjna w Szczytnie - podobno bardzo trudno się dostać
Szkoły Straży Pożarnej:- Szkoła Główna Straży Pożarnej w Warszawie - podobno bardzo ciężkie studia, zarówno merytorycznie jak i sprawnościowo
Akademie Wojskowe:- Akademia Obrony Narodowej w Warszawie - nie mam informacji
- Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie - chyba nie prowadzi naboru chociaż kierunki były genialne np. pirotechnika
- Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni - w miarę normalny nabór i studia
Wyższe Szkoły Oficerskie:- Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu - w miarę normalny nabór i studia
- Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie - nabór jak im się zachce raz na 5 lat to zrobią, a i tak wszystkie miejsca praktycznie zarezerwowane są dla absolwentów Liceum Lotniczego w Dęblinie
Opcja 1 - przenieść się do profilu matematyczno-fizycznego i zdać śpiewająco rozszerzoną maturę z tych przedmiotów (ewentualnie nie przenosić i zapisać się na korki), do tego zacząć intensywnie pracować nad swoją kondycją
Opcja 2 - zrobić jakieś dobre studia cywilne pod kątem wojska - ale nie bardzo humanistyczne, raczej np:
- medycynę
- farmację
- weterynarię (o dziwo potrzebują)
- pielęgniarstwo
- chemię
- coś z Polibudy
w między czasie można nawiązać współpracę z MON (dają pożyczkę na dobrych warunkach) i zacząć jeździć na szkolenia. Po studiach ukończyć roczne Studium Oficerskie we Wrocławiu i dostajesz stopień oficerski podporucznika. Wymagana znajomość zagadnień wojskowych, kondycja i angielski perfect. Zdaje się jest tam 40 miejsc rocznie więc trzeba być niezłym.
Generalnie polecam opcję 2 ponieważ będąc na profilu humanistycznym musiałbyś naprawdę się wziąć za siebie żeby przejść rekrutację do Gdyni albo Wrocławia (reszta raczej nie wchodzi w rachubę).
Ja sam chciałem tak zrobić (byłem na bio-chemie), ale w końcu (nie dali mi się przeniść do mat-fizu) poszedłem na Akademię Medyczną (dobra szkoła jeśli ktoś chce iść po niej do wojska), w między czasie zrobiłem przeszkolenie wojskowe (ach co to był za egzamin, zamiast nudnych pytań z anatomii, fizjologii i chemii odpowiadanie na pytania o czołgi, śmigłowce i granatniki RPG-7 oraz pogawędki z Panem Majorem o wyższości radzieckiego Mi-24 nad amerykańskim AH-64... łezka się w oku kręci :). Teraz zastanawiam się właśnie nad tym Studium Oficerskim.
Chodzę też czasem na strzelnicę postrzelać sobie - nabyłem tam znajomość obsługi broni palnej krótkiej, długiej, gładkolufowej, maszynowej i snajperskiej. To oraz dobre wyniki w zawodach na pewno nie zaszkodzą w CV do wojska. Generalnie otrzymanie jakiś konkretnych informacji o wojsku i karierze w nim to droga przez mękę, NIKT NIC NIE WIE.