Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1381168 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

t

Spoczynek w Duchu Św.

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez autentyczna » 31 Sty 2010, 20:12

Spoczynek/ Odpoczynek/ Padanie w Duchu Świętym - co o tym sądzicie? Jak do tego podchodzicie?
Czy ktoś spotkał się z tym zjawiskiem? W jakich okolicznościach, co wówczas czuł?

Nie wiem, czy tematem zainteresują się osoby niewierzące.
Ja sama religijna nie jestem, w zasadzie nie potrafię się w tej kwestii określić. Poszukująca, powiedzmy. Ostatnio byłam na rekolekcjach. Puszczono nam film "Duch", kilku uczestników opowiadało, że taki spoczynek przeżyło. Mimo to, podchodziłam do tego sceptycznie, jak do wielu kwestii Kościoła i katolicyzmu. Jednak później, na mszy św. kapłan polecił podchodzić po kolei, kładł nam ręce na głowę i jak przypuszczam, modlił się. Hmm.. czułam się dziwnie, sama nie wiem, jak to opisać. Trochę nieufnie. Potem płakałam. Płakało wiele osób, kilka upadło. Poruszyło mnie to. Nadal nie wiem, co o tym myśleć. Zgryz.. ;]

Wiem, że są co to do tego zjawiska bardzo różne opinie. Nie tolerują tego nawet niektórzy chrześcijanie. Bo nie ma to poparcia w Piśmie Świętym, bo to działanie Złego Ducha, lub efekt psychologiczny.

A jak Wy sądzicie?

Awatar użytkownika
autentyczna

  • Posty:45
  • Rejestracja:24 Lis 2008
  • Miejscowość:Kraków
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez conquistador » 31 Sty 2010, 22:27

Coś w tym jest.

Jakoś rok temu moja matka była na takiej "uzdrawiającej mszy" i widziała jak ludzie padali na podłogę jak ksiądz przykładał im ręce do głowy.

Ona chyba za słabo się modliła bo nic jej nie było :]

Awatar użytkownika
conquistador

  • Posty:133
  • Rejestracja:06 Sty 2010
Użytkownik zbanowany

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 31 Sty 2010, 22:27

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:06 Sty 2010
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez szaloonaa » 01 Lut 2010, 09:49

Też kiedyś uczestniczyłam w podobnym, że tak powiem, obrzędzie i generalnie "uzdrawiającej mszy". I rzeczywiście, człowiek jakoś inaczej się wtedy czuje. Też płakałam. A potem uśmiechałam się od ucha do ucha. Czułam ulgę. I czułam Boga.

To było strasznie dawno temu.
Dance me to the end of love.

Awatar użytkownika
szaloonaa
Absolwent

  • Posty:4017
  • Rejestracja:25 Mar 2008
  • Pochwały:58
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez Elof » 01 Lut 2010, 17:38

Hmm a jakie uczucie temu towarzyszyło?
duża ulga , rozluźnienie napiec + łzy? jeśli tak miałem podobna akcje
przy medytacji :))


A i witam wszystkich moim pierwszym postem :)
http://21centurymen.wordpress.com/
Common sense
So rare it's a super power

Elof

  • Posty:157
  • Rejestracja:01 Lut 2010
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez bloodflower_ » 05 Lut 2010, 17:23

+Upadek w Duchu św to bardzo delikatna materia - istnieją ruchy Odnowy w Duchu Św, lecz bardzo ważne jest aby nad taką grupą sprawował pieczę rozsądny kapłan i nie pozwalał, by pewne rzeczy, hm że tak powiem, "wymknęły się" spod kontroli.

Mamy tutaj do czynienia z rzeczywistością duchową i osobiście uważam, że osoba, która doświadcza modlitwy wstawienniczej, czyli modlitwy wielu osób z księdzem na czele, lub tylko księdza - musi być do tego przygotowana, przede wszystkim w sensie swojej wiary - musi być wierząca, praktykować i mieć odpowiednią świadomość wiary. Upadek w Duchu Św nie może być traktowany jako "cuda wianki", Bóg działa w życiu człowieka przez realności życia, spotkania z drugim człowiekiem, nie musi od razu używac ingerencji nadprzyrodzonych.

Dlatego z tym ostrożnie. Chcesz pogłębić swoją wiarę? idź do spowiedzi, poszukaj kierownika duchowego, pojedź na dobre rekolekcje, Niekoniecznie od razu upadek w Duchu Św jako rodzaj pewnego "szoł"

Awatar użytkownika
bloodflower_

  • Posty:279
  • Rejestracja:03 Lut 2010
  • Miejscowość:belarus
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:27

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez Quizer » 05 Lut 2010, 18:34

LSD podobnie działa a mniej zachodu ;)
"We Stand Alone but Stand Together"

Awatar użytkownika
Quizer
Absolwent

  • Posty:2327
  • Rejestracja:02 Sie 2007
  • Miejscowość:Wrocław
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 05 Lut 2010, 18:44

Potem płakałam. Płakało wiele osób, kilka upadło.


kojarzy sie z dewotkami mdlejacymi przed oltarzem.
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez bloodflower_ » 05 Lut 2010, 20:15

Dziewczyno :)

Jaka jest twoja religijność, zaangażowanie w sprawach wiary? Bo jeśli niewielki to w sumie nie dziwię się że tylko z dewotkami Ci się kojarzy. Wiara to nie tylko starsze panie, to złożony i poważny temat.

Awatar użytkownika
bloodflower_

  • Posty:279
  • Rejestracja:03 Lut 2010
  • Miejscowość:belarus
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:27

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 06 Lut 2010, 00:08

powiedzmy, ze z jakichs powodow jestem doswiadczona.
zlozony? jasne, w koncu zeby odeprzec potezne zarzuty potrzeba sie nagimnastykowac (jesli o "temat" chodzi)
powazny? oczywiscie, ze tak. i znam moze nawet kilka osob, ktore w sposob gleboki i prawdziwy czuja to, co nazywaja wiara. nie ufam po prostu w taki stosunek do boga, jaki demonstruja ludzie w czasie mszy. Nie mowie tu o fakcie prawdziwego spoczynku ducha, czy jak to nazywacie. mowie o postawie czlowieka, ktory przychodzi do kosciola bez okreslenia stosunku, a wychodzi gleboko poruszony. plakac mozna tak samo po filmie, jak po wmowieniu sobie, ze cos sie naprawde poczulo (czy to z wielkich checi, czy z nastroju, albo potrzeby dostosowania sie do otoczenia). opierajac sie na zdrowym rozsadku, filozofiach itp.: czy zeby doznac czegos takiego nie tzreba byc otwartym na boga? z jakiej racji kazdy moze podejsc do oltarza i zostac oswieconym? to chyba nie jest rynek, na ktorym handluje sie oddaniem, pokora...?
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez bloodflower_ » 06 Lut 2010, 13:13

Dokładnie o to samo mi chodziło, dz39 - to nie jest rynek gdzie szafuje się cudami i mocnymi przezyciami. Tak zdecydowanie nie powinno być, że przyjeżdżasz i nagle opisują Ci niesamowite przezycia i zaraz potem bez żadnego przygotowania oferują Ci modlitwę z włożeniem rąk z wyraźnym wskazaniem, że chodzi o upadek w Duchu ŚwMateria delikatna, temat poważny - a jakże. Chociaż zarzuty nie zawsze są potężne. :wink:

Nie będę się powtarzać na temat odpowiedniego przygotowania do pewnych rzeczy - nawet dzieci chcące przystąpić do 1szej Komunii Sw muszą chodzić na religię i się przygotowywać, nie mówiąc już o takim sakramencie jak Bierzmowanie, gdzie masz umocnienie w Duchu Św niebagatelna sprawa i wielki dar - niestety zdecydowanie zbyt wielu ludziom udziela się tego sakramentu a nie powinno się tego robić przynajmniej wobec połowy, która wcale tego nie chce, nie jest przygotowana, lub zależy jej "tylko na papierku". Neokatechumenat - kolejny długi czas przygotowań... itp

Ale istnieje jeszcze jedna kwestia - indywidualnych nawróceń które mogą się dokonać pod wpływem przeżycia - wtedy jest to jednak początek pewnej drogi którą człowiek wybiera, droga, rozumiesz. Może się tak stać że pójdziesz do kościoła i dotknie Cię Bóg w taki czy inny sposób, co się dzieje dalej - zależy od człowieka. Dlatego do ludzi którzy mocno coś przeżyli nawet pierwszy raz trzeba podejść ostrożnie, bo może być to tylko "przeżycie z sali kinowej" a może coś więcej - nie wiadomo.

a dewotki no cóż - oczywiście że istnieje cała masa ludzi którzy powierzchownie traktują swoją wiarę, lub co gorsza są cynikami - bo z jednej strony co tydzień do kościoła a z drugiej nie szanują ani przykazań, ani swego własnego obowiązku bycia misjonarzem Boga czyli dawania dobrego przykładu życiem. Nie mówię tu o ludziach którzy z natury są grzeszni i popełniają błędy, tylko o tych którzy z rozmysłem łamią zasady i nie widzą własnego błędu, a są wręcz nieraz przekonani o własnej doskonałości.

Jednak są też jeszcze ludzie, którzy wierzą, praktykują i należą do Kościoła świadomie - tzn traktują swoją wiarę również intelektualnie. Właśnie po to jest między innymi bierzmowanie - żeby być świadomym wierzącym.

przepraszam za długość wypowiedzi ;)

Awatar użytkownika
bloodflower_

  • Posty:279
  • Rejestracja:03 Lut 2010
  • Miejscowość:belarus
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:27

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez mała czarna » 06 Lut 2010, 13:19

Opcja z LSD zdecydowanie wydaje mi się dużo ciekawsza.
live for shivers inside.

-pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że było warto.
-było.


navigare

Image

Awatar użytkownika
mała czarna
Przyjaciel

  • Posty:4027
  • Rejestracja:04 Sty 2007
  • Miejscowość:nie skąd, ale dokąd
  • Pochwały:3
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez Jigga » 06 Lut 2010, 14:18

Te omdlenia to z pewnością zemsta ducha świętego na pseudo katolikach ;)
Image
"Only don't tell me you're innocent. Because it insults my intelligence and makes me very angry. "
"Don't use strong words. It makes you look weak"

Awatar użytkownika
Jigga

  • Posty:1368
  • Rejestracja:11 Gru 2005
  • Miejscowość:Olesno/Opole
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:25

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 06 Lut 2010, 16:25

bloodflower_ zgadzam sie z toba, ale zgadzam sie w kwestii dobrego wplywu wiary, jelsi jest przemyslana i subiektywna, nie zasadnosci wiary, jestem ateistka.
jesli chodzi o dewotki, to bylo nakierowane na kwestie kondycji dzisiejszego chrzescijanina. myslisz, ze wiekszosc ludzi, ktorzy upadaja przed oltarzem naprawde cos czuje? ze to jest jakiegos rodzaju wynik medytacji chrzescijanskiej, czy jak twierdzisz obecnosci ducha swietego? mysle, ze u mnie w parafii znalazlabym troche dobrych ludzi. dobrych w sensie czysto etycznym, ze swoimi zasadami moralnymi wynikajacymi z pewnego rodzaju wiedzy, poczucia dobra itp. ale sczerze mowiac watpie, ze spotkalabym na mszy osobe oddana religii w takim stopniu, by mogla o swoich przezyciach mowic jak o tych plynacych z milosci do boga, czy silnej wiary. wydaje mi sie, ze tacy ludzie to ginacy gatunek (zreszta, jesli wierzyc kierkegaardowi i nietzschemu ginacy od dawna). z jednej strony widze oszustow, z drugiej fanatykow, ktorym religia zdaje sie odbierac zdrowy rozsadek. tak nie powinno byc :wink:
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez bloodflower_ » 06 Lut 2010, 17:02

dziewczyna39 więc tak:
1. dewotki a kondycja dzisiejszego chrześcijanina - rozumiem Twój ogląd sytuacji. mnie osobiście niejednokrotnie zawodzi kondycja dzisiejszych "chrześcijan", ale nie wszystkich. Ponieważ znam środowisko od wewnątrz :) mogę Cię zapewnić, że obok dewotek są też tacy, którzy są bardziej niebezpieczni i robią gorszą robotę dla chrześcijaństwa, niż dewotki.

2.
myslisz, ze wiekszosc ludzi, ktorzy upadaja przed oltarzem naprawde cos czuje?

nie myślę. ja tego nie wiem. nie wiem jaka część z nich ma jakie doświadczenia duchowe... nie uważam że większość, nie uważam że mniejszość - to nie moja sprawa, tylko ich. ja tylko zwracam uwagę na fakt, że kościół to nie targowisko cudów, więc do kwestii upadku w Duchu Św odnoszę się z wielką rezerwą.

3.
ale sczerze mowiac watpie, ze spotkalabym na mszy osobe oddana religii w takim stopniu, by mogla o swoich przezyciach mowic jak o tych plynacych z milosci do boga, czy silnej wiary


są tacy ludzie :) a że miłość do Boga i ludzi wzajemnie się przenika, to tacy ludzie nie powiedzą Ci, że robią coś dobrego tylko i wyłącznie, bo kochają P.Boga, zresztą to na pewno wiesz. ludzie wierzący realizują się w wielu obszarach życia i czasami ich nie "rozpoznajemy" na pierwszy rzut oka - po jakimś czasie... 4. wynika w pewnej grupie dyskusja światopoglądowa, dot. niekoniecznie wiary, ale np kwestii aborcji, eutanazji i Ci ludzie zaczynają mocno obstawać przy swoim mimo że ich poglądy wydają się skrajne - wtedy często widzimy w nich fanatyków.

Awatar użytkownika
bloodflower_

  • Posty:279
  • Rejestracja:03 Lut 2010
  • Miejscowość:belarus
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:27

Spoczynek w Duchu Św.

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 06 Lut 2010, 19:57

obok dewotek są też tacy, którzy są bardziej niebezpieczni i robią gorszą robotę dla chrześcijaństwa, niż dewotki.


jestem ciekawa

nie uważam że większość, nie uważam że mniejszość - to nie moja sprawa


ja uwazam, ze jesli moje zycie jest ich sprawą, mam prawo sie interesowac. pomiedzy nami jest roznica swiatopogladowa, ja patrze na innych bardziej poprzez pryzmat spoleczenstwa, wspolnej sprawy. ty starasz sie patrzec indywidualnie. a jednak chrzescijanska kultura, falszywa wiara, o ktorej pisalam wplywa na moje zycie. wplywa na mnie kiedy jestem w szkole, stykam sie z fanatykami. i szczerze wolalabym, zeby przy oltarzu zostaly te osoby, ktore widza w tym glebszy sens. reszta niech przynajmniej poczyta ksiazki zamiast sie modlic, jesli to nic nie znaczy. ja to tak widze. wiara powinna sie zaczynac w stosunku czlowieka do zycia, do innych ludzi. zmiana nie dokona sie bez zadnego zaangazowania, a jesli ktos nie potrafi sie zmienic, to niech nie udaje, by przypodobac sie rodzicom/spoleczenstwu.

są tacy ludzie


a pewnie sa. moze to nawet ty. tylko, ze z mojego punktu widzenia sila jest caly czas w tym czlowieku. dziwie sie gdy ktos nazywa katolika slabym, dlatego, ze znajduje sobie inny cel niz te codzienne. ale w mojej parafii, jak mowie, wiekszosc ludzi pewnie nawet zdaje sobie sprawe z tego, ze ich wiara jest gowno warta. ale nie mysla nad tym, latwiej sie wylaczyc.
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry