Bourne napisał:Kierunek o takim samym znaczeniu jak filozofia. Idą tam tylko ludzie, którzy chcą pójść gdziekolwiek i nie myślą o przyszłości. Nie ma potem żadnych perspektyw i tracisz tylko niepotrzebnie kilka lat życia na coś czego żaden pracodawca tak naprawdę nie wymaga, a to oznacza, że po takich studiach masz takie same (a nawet gorsze) szanse znalezienia pracy, jak ktoś kto zakończył edukację po szkole średniej i poszedł od razu do pracy, bo taka osoba będzie miała brak wykształcenia i jakieś tam doświadczeniem, a taki socjolog również brak przydatnego wykształcenia, tyle że z brakiem doświadczenia.
gówno wiesz, Bourne. I sorry, że tak ostro, ale idiotycznie generalizujesz.
Pół roku studiuję socjo, bo CHCIAŁAM i to szalenie interesujące studia. Ja przynajmniej bawię się świetnie i mnie się cholernie podoba.
Co po nich? Choćby zarządzanie zasobami ludzkimi, praca w GUSie czy szkolenia w niektórych firmach.
W ogóle to na czym opierasz swoje zdanie, hm?