przez korop » 31 Lip 2011, 22:11
Chciałbym poruszyć bardzo popularny ostatnio temat ateizmu. Dużo młodych naoglądało się Housa, Kości, innych ateistów, i chcą być tacy jak oni. Inteligentni, błyskotliwi i tak dalej. Proszę bardzo. Tylko że jak czegoś nie robi się na 100%, to jest się producentem g*wna. I z tym się każdy zgodzi.
A więc, by być ateistą też trzeba to robić na 100%. Zaskoczeni?
Czyli co trzeba zrobić:
-wypisać się z Kościoła katolickiego, lub innego, do którego się należy aktualnie. Przecież taki wspaniały ateista nie może zawyżać statystyk wierzącym, co nie?
-nie obchodzić świąt. Przecież to zabobony, ludowe wierzenia itp.
Więcej ateista nie musi robić. Ale młodzi, kreujący się na tych inteligentów, obchodzą święta, i nie wypisują się z Kościoła (w domyśle zakładam że 95% ludzi w Polsce to zapisani w księgach kościelnych katolicy, i nie rozdrabniam się na inne wiary). A przyczyna jest prosta. Kasiora. Przecież w Święta babcia sypnie groszem. Żeby nawet ładnie wyglądało tak pseudo-ateista pójdzie do Kościółka, Komunie Św. przyjmie. Kolejnym powodem jest ślub. Przecież rodzina nie zaakceptuje że bez kościelnego żyje z partnerem/ką. Nie sypną groszem na weselu, pralki nie dadzą. Oczywiście, pseudo-ateiści kryją się że przykrości innym nie chcą robić, że partner/ka nie zaakceptowałby czegoś takiego. Brak odwagi wam, jesteście słabi.
I zadam, skoro pociskać farmazony potraficie że ateistami jesteście, a dwóch rzeczy nie potraficie zrobić. To jesteście producentami g*wna. A że wasze poglądy można kupić za trochę grosza... pył marny. Nawet ksiądz, kiedyś na kazaniu powiedział, że ateistów jest bardzo mało. Bo wielu nie ma na tyle odwagi, by zostać ateistami.
Podobna sprawa ma się z pseudo-wierzącymi. Stanowią aktualnie mniejszą grupę, bo to nie jest modne. A czym się charakteryzują... Olewają wiarę, a do kościoła chodzą jak jest szansa na kasiorę. A by być katolikiem trzeba przestrzegać przykazań.
Dodam jeszcze kilka informacji;
-oglądałem Housa, podobał mi się serial
-jestem katolikiem
-szanuje wierzących i ateistów, za odwagę
-pseudo-wierzących i pseudo-ateistów nie szanuje, za brak odwagi
Bo tak naprawdę to kochasz mózgiem, nie sercem.