Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1213443 postów.

Opinie o mnie

Zobacz nieprzeczytane posty

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez korop » 31 Lip 2011, 22:11

Chciałbym poruszyć bardzo popularny ostatnio temat ateizmu. Dużo młodych naoglądało się Housa, Kości, innych ateistów, i chcą być tacy jak oni. Inteligentni, błyskotliwi i tak dalej. Proszę bardzo. Tylko że jak czegoś nie robi się na 100%, to jest się producentem g*wna. I z tym się każdy zgodzi.

A więc, by być ateistą też trzeba to robić na 100%. Zaskoczeni?
Czyli co trzeba zrobić:
-wypisać się z Kościoła katolickiego, lub innego, do którego się należy aktualnie. Przecież taki wspaniały ateista nie może zawyżać statystyk wierzącym, co nie?
-nie obchodzić świąt. Przecież to zabobony, ludowe wierzenia itp.
Więcej ateista nie musi robić. Ale młodzi, kreujący się na tych inteligentów, obchodzą święta, i nie wypisują się z Kościoła (w domyśle zakładam że 95% ludzi w Polsce to zapisani w księgach kościelnych katolicy, i nie rozdrabniam się na inne wiary). A przyczyna jest prosta. Kasiora. Przecież w Święta babcia sypnie groszem. Żeby nawet ładnie wyglądało tak pseudo-ateista pójdzie do Kościółka, Komunie Św. przyjmie. Kolejnym powodem jest ślub. Przecież rodzina nie zaakceptuje że bez kościelnego żyje z partnerem/ką. Nie sypną groszem na weselu, pralki nie dadzą. Oczywiście, pseudo-ateiści kryją się że przykrości innym nie chcą robić, że partner/ka nie zaakceptowałby czegoś takiego. Brak odwagi wam, jesteście słabi.

I zadam, skoro pociskać farmazony potraficie że ateistami jesteście, a dwóch rzeczy nie potraficie zrobić. To jesteście producentami g*wna. A że wasze poglądy można kupić za trochę grosza... pył marny. Nawet ksiądz, kiedyś na kazaniu powiedział, że ateistów jest bardzo mało. Bo wielu nie ma na tyle odwagi, by zostać ateistami.

Podobna sprawa ma się z pseudo-wierzącymi. Stanowią aktualnie mniejszą grupę, bo to nie jest modne. A czym się charakteryzują... Olewają wiarę, a do kościoła chodzą jak jest szansa na kasiorę. A by być katolikiem trzeba przestrzegać przykazań.

Dodam jeszcze kilka informacji;
-oglądałem Housa, podobał mi się serial
-jestem katolikiem
-szanuje wierzących i ateistów, za odwagę
-pseudo-wierzących i pseudo-ateistów nie szanuje, za brak odwagi
Bo tak naprawdę to kochasz mózgiem, nie sercem.

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:210
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez korop » 29 Sty 2012, 13:34

Miło że znasz dobrą muzykę IronischWesen. A że jestem przepełniony nienawiścią to aż tak nie. Lepsze słowo niechęcią i brakiem szacunku. A kogo zaliczyłem do pseudowierzących masz na samej górze. I nie są to te same osoby, o których myślisz. Wiem że wywyższam się nad innych, uważam się za lepszego. Niestety tego nikt jeszcze nie zdołał zmienić. I nie jestem jakimś internetowym napinaczem. W prawdziwym życiu też mam się za lepszego od innych. Staram się z tym walczyć, bo to brak pokory. Ale dużo mi brakuje jeszcze :roll:
Bo tak naprawdę to kochasz mózgiem, nie sercem.

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:210
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 29 Sty 2012, 13:34

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez karr » 29 Sty 2012, 14:09

korop napisał: Wiem że wywyższam się nad innych, uważam się za lepszego. Niestety tego nikt jeszcze nie zdołał zmienić. I nie jestem jakimś internetowym napinaczem. W prawdziwym życiu też mam się za lepszego od innych.

skoro twierdzisz że masz się za lepszego od innych, to z tego wynikałoby, że znasz swoje poczucie wartości. a to jednak kłóci się z tą całą bzdurną dyskusją, w której za wszelką cenę chcesz podzielić ludzi na wartych i niewartych szacunku (ty oczywiście jesteś wyznacznikiem jedynych słusznych wartości). kim ty jesteś, żeby oceniać moralność i życie duchowe innych? nie lepiej skupić się na własnym życiu i pogłębianiu wiary? nie przeżyjesz życia za innych, więc z łaski swojej, nie rozliczaj nikogo z tego, czy jest obłudnikiem czy szczerze wierzącym.
Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.

Awatar użytkownika
karr

  • Posty:141
  • Rejestracja:19 Sty 2012
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez Mentiroso » 29 Sty 2012, 14:44

Fakt, jest to dosyć dużo patologia dzisiejszych czasów. Pseudo ateiści pojawili się dla tego, że ateizm nagle stał się modny. Postanowili nie być gorsi. Prawdziwy ateista ma szacunek do wiary innych. Pseudo wierzący, nie wysypali się niedawno. Jest to po prostu skutek tego, że nie chce im się chodzić do kościoła, i robienie innych rzeczy związanych z wiarą. Są to tak zwani "wierzący ale nie praktykujący". Kpina jakaś. Rozumiem, że może się kościół nie podobać, ale nie przychodzi się dla księży.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana." - Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
Mentiroso

  • Posty:256
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna

Pseudo-wierzący i pseudo-ateiści

Nieprzeczytany postprzez Wulf » 30 Sty 2012, 13:24

Sylvan napisał:To że ateista to ktoś kto nie wierzy w istnienie Boga, hahahahahahahahahahaha no nie mogę :mrgreen:

Zastanawia mnie co jest śmiesznego w nie wierzeniu w byt logicznie niemożliwy, nieskończenie nieprawdopodobny, który z samej definicji jest niedowodliwy? Więc w sumie jest zbędny i niepotrzebny.
Sylvan napisał:To powiedz mi W CO WIERZYSZ???

W istnienie świata, i pare innych rzeczy, aczkolwiek to inny od religijnej rodzaj wiary.
Sylvan napisał:W teorię tak wątpliwą i z naukowego punktu widzenia tak niemożliwą jak tylko się da.

Poza faktem, że wszystkie nauki idealnie się z nią zazębiają i ją potwierdzają?
Tak naprawde zaprzeczając ewolucji zaprzeczasz całemu dorobkowi naukowemu z którego owoców codziennie korzystasz ;]
Sylvan napisał: Mówisz: "Nie będę ślepo wierzył w Boga nie mając namacalnych dowodów na to że istnieje" a ślepo wierzysz w każdy kit który pociskają pseudonaukowcy zwani w niektórych kręgach ewolucjonistami.

Różnica jest taka, że ewolucje mozna poddać testowi falsyfikacji i ona sie broni, do tego ma wartość wyjaśniającą i przewidującą.
Nie ma w świecie dość miłości i dobroci, aby wolno było z nich ofiarowywać coś urojonym istotom.
— Fryderyk Nietzsche

Awatar użytkownika
Wulf
Moderator

  • Posty:3577
  • Rejestracja:03 Lis 2006
  • Miejscowość:Kraków / Opole
  • Pochwały:6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry