Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1213443 postów.

Opinie o mnie

Zobacz nieprzeczytane posty

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Można tutaj pisać wszystko na temat płci pięknej (pięknej? :>) Jest to oczywiście też miejsce na "babskie pogaduchy" :P

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez rozczochrany » 28 Maj 2009, 10:33

Jak w temacie.
Jest temat w którym dziewczyny pytają, więc teraz w odwrotną stronę.
Więc zaczynamy.

Czy były w Waszym życiu wydarzenia o których nigdy nie powiedziałybyście swojemu partnerowi? Jeśli tak to dlaczego.
Patrz, piękną maskę każdy założył na swoją twarz.
Pewnie i Ty też ją masz.

Awatar użytkownika
rozczochrany
Kumpel

  • Posty:3345
  • Rejestracja:26 Paź 2008
  • Miejscowość:Chorzów
  • Pochwały:57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez IronischWesen » 27 Sty 2012, 21:43

CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?

Zależy oczywiście od tego czy ja jestem nim zainteresowana. Bo jeśli nie jestem, a taki osobnik nic sobie z tego nie robi i pisze, zagaduje, dzwoni..to stanowczo podchodzi to pod nachalność i natręctwo. Jeśli oboje się lubimy, wszystko zmierza ku bliższym relacjom to zgrywanie obojętnego mnie nie kręci. Oczywiście wiadomości co pięć minut i chce się widywać kilka razy dziennie to również niewskazane. Wszystko z umiarem, odpowiednio dawkowane - najlepiej.
" Możesz zmienić niebo, które masz nad sobą, ale duszy w sobie nie. "

Awatar użytkownika
IronischWesen

  • Posty:635
  • Rejestracja:09 Mar 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Pochwały:5
  • Płeć:Kobieta

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 27 Sty 2012, 21:43

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:09 Mar 2011
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Neosha » 27 Sty 2012, 21:43

CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?

Dwie skrajności, których nie lubię. Jeśli facet się nie odzywa, to niedobrze, bo dziewczyna pomyśli, że ją zaniedbuje, olewa i nie jest nią zainteresowany. Z drugiej strony zbytnie zagadywanie też nie jest na miejscu - mówię tu o tym szczególnie, gdy dziewczyna nie odpisuje, bo nie ma czasu a facet cały czas zasypuje ją wiadomościami. Wtedy trzeba trochę przystopować, odczekać jakiś czas do momentu odpisze.
Trzeba znaleźć złoty środek, wcale nie jest takie trudne w tej kwestii:)
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:3932
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:55

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Vojak » 28 Sty 2012, 13:45

Okej... rozumiem, że prawdziwa kobieta nie patrzy na samochód bo najważniejszy jest facet blablabalbla. Ale jednak zastanawiamy się nad tym po ostatniej przygodzie znajomego, który do teraz nie wie jak się ma czuć. Po prostu umawia się z kobietą i gryzie go to czy ona patrzy na jego mało interesujący samochód. Ona nic nie mówi ale tu chodzi bardziej o pewność siebie. Ja do niego trafić nie umiem, może Wy. ;)

Kwestia... przyjmijmy, że jest facet, z którym masz dobry kontakt, jesteś w nim zauroczona, podoba Ci się, lubisz z nim rozmawiać, chcesz się z nim spotkać. Macie się w końcu spotkać pierwszy raz na spokojnie, on Cie zaprosił. Możemy dodać jeszcze kwestie, że ubiera się dobrze, jest dość komunikatywny, nie jest wstydliwy i ogólnie wiesz, że nie musisz się martwić o jakieś martwe cisze itp. .

Sytuacja... jesteście umówieni wieczorem, nie wiecie dokładnie gdzie, po prostu ma przyjechać po Ciebie i prawdopodobnie zabrać w jakiejś spokojne miejsce by usiąść i pogadać.

Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

Czynniki poboczne... wiesz, że facet nie ma własnego samochodu (pożycza od rodziców z czym czasami jest problem) bo po prostu jeszcze nie uzbierał na coś swojego - świeżo 18 letni, uczący się chłopak.

Ogólnie wiem, że większość tutaj powie, że nie zwraca na to uwagi bo w sumie to całkiem normalne. Rozumiem to ale zastanawiamy się czy jednak gdzieś tam w głębi nie spada jakiś czynnik albo coś w tym stylu. Nie mówimy tutaj o kobietach, które lecą na samochód itp. . ;)

Awatar użytkownika
Vojak

  • Posty:67
  • Rejestracja:18 Paź 2011
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Neosha » 28 Sty 2012, 13:59

Vojak napisał:w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

Nie poczułabym nic negatywnego. Cieszyłabym się, że przyjechał:) Może i banalne, ale tak by było.
Vojak napisał:wiesz, że facet nie ma własnego samochodu (pożycza od rodziców z czym czasami jest problem) bo po prostu jeszcze nie uzbierał na coś swojego - świeżo 18 letni, uczący się chłopak.

Nie interesuje mnie czy facet ma samochód czy nie. Może jeździć dla mnie samym rowerem i tez by było super. Po co mi facet, który ma fajny samochód, ale jest zapatrzony tylko w siebie i w to auto. Najważniejsze jest dla mnie, żeby miała o czym porozmawiać z facetem, żeby nie było martwych ciszy, by można się powygłupiać i o czymś podyskutować. Jeśli facet mi się podoba i charakterem bardzo mi odpowiada, to reszta jest obojętna.
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:3932
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:55

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Darcia K » 28 Sty 2012, 14:02

Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

Oczywiście, że by mi to przeszkadzało, jeżeli jesteś mężczyzną i się o mnie starasz, winien jesteś posiadać limuzynę ewentualnie własną dorożkę ;) Tak, tak, to ironia. Nie obchodzą mnie samochody i ich marki, bo po prostu się na nich nie znam, ważne, żeby jakiś był, bo akurat komunikacji miejskiej nienawidzę.
Autor tego posta wyjątkowo nienawidzi śniegu i zimy, za to ma w sercu wieczną WIOSNĘ!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:5756
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 28 Sty 2012, 14:02

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez IronischWesen » 28 Sty 2012, 14:07

Vojak, miałam taką sytuację, że chłopak przyjechał jakimś samochodem po mnie i w sumie nie zwróciłam na to uwagi dopóki nie zaczął mi się tłumaczyć, że dopiero zbiera na lepszy samochód, że to rodziców, itd. :shock: Byłam nim tak oczarowana, rozmowa się kleiła, wszystko ładnie pięknie a on mi wypala z tym samochodem. Pierwsze co, to nie wiedziałam co mam odpowiedzieć, on wie, że lubię samochody, rozmawialiśmy nawet o różnych markach i z tego co się dowiedziałam, on pomyślał, że skoro się na tym znam to będzie to miało jakieś znaczenie. A dla mnie nie miało to żadnego znaczenia, bo właściwie nie widziałam nic poza nim. Nawet jakby przyjechał rozpadającym się maluchem to pewnie obróciłabym to w żart i zagaiła czy dojedziemy tym cudem żywi na miejsce. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. To tak jakbym patrzała czy ktoś się ubiera w markowe ciuchy czy nie. :shock: To i tak ładnie, że jeździ, zdał prawko, itd. Samochód jakim jeździsz nie jest wyznacznikiem tego, jakim kierowcą jesteś. Ten argument chyba przekonał mojego Kolegę, że zamartwia się po prostu bzdurami.
" Możesz zmienić niebo, które masz nad sobą, ale duszy w sobie nie. "

Awatar użytkownika
IronischWesen

  • Posty:635
  • Rejestracja:09 Mar 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Pochwały:5
  • Płeć:Kobieta

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez hanako60 » 28 Sty 2012, 20:12

Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.


Byłabym zadowolona, że możemy gdzieś wyjść razem, a że przyjechał autem które tu wymieniasz typu : Tico, Cinquecento - okej, po co od razu Mercedes i zadufany bubek : Spójrz na te felgi, te opony, uważaj bo pobrudzisz dywaniki!. ; ) Samochód nie pokazuje charakteru człowieka.

Vojak napisał:Czynniki poboczne... wiesz, że facet nie ma własnego samochodu (pożycza od rodziców z czym czasami jest problem) bo po prostu jeszcze nie uzbierał na coś swojego - świeżo 18 letni, uczący się chłopak.


Fajnie, że nie szpanuje furą od 'starego', a prawko zabiorą mu już za tydzień.. Zarobi - wtedy kupi. Co za problem.
Prawda jest okruchem lodu.

Awatar użytkownika
hanako60

  • Posty:1781
  • Rejestracja:25 Sie 2010
  • Pochwały:3
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez słodkakawa28 » 28 Sty 2012, 20:56

IronischWesen napisał:CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?


Nie lubie ani obojetnosci z jego strony ani tego ze pisze wciaz i nie daje spokoju.
Jak ktos wyzej napisal wszystko z umiarem.

Awatar użytkownika
słodkakawa28

  • Posty:24
  • Rejestracja:20 Sty 2012
  • Miejscowość:Raj
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Ylxia » 28 Sty 2012, 21:05

Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

Nie znam się na samochodach i nie mam bladego pojęcia, który jest mało, a który bardzo "męski". W ogóle nie zwracałabym na to uwagi.
Vojak napisał:zastanawiamy się czy jednak gdzieś tam w głębi nie spada jakiś czynnik albo coś w tym stylu

Absolutnie. To tak, jakby rodzaj noszonego przez faceta obuwia, czy to, jakiej słucha muzyki decydowało o tym, czy kobieta chce dalej ciągnąć znajomość z nim.
i hate it when Image Image with hats stab you 37 times in the chest

Awatar użytkownika
Ylxia
Moderator

  • Posty:2793
  • Rejestracja:31 Sty 2007
  • Pochwały:46
  • Wiek:21

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez mystery » 28 Sty 2012, 22:47

CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?

Nie lubię nachalności. Ale lubię zdecydowanie.
Nigdy nie rozumiałam tego kodeksu w stylu "nie można zadzwonić wcześniej niż po X dniach", "nie można zagadywać w takich a takich okolicznościach". Wg mnie wszystko można. Pod jednym warunkiem- że się nie przesadza. Facet który dzwoniłby do mnie o każdej pełnej godzinie przeraziłby mnie na śmierć.
Także tak jak napisała większość- gdzieś pośrodku. Bez dawania pola domysłom ( chyba jednak nie podobam mu się, łeeeee) ani bez ciśnień (oł szit, czy on śpi na mojej klatce?). Czasem naturalne i przyjemne są codzienne kontakty, ale innym razem- przy głupim zestawie pytań, kiepskim pomyśle na spędzony czas- jest to męczące. Kiedy indziej szkoda tracić czas na wstrzymywanie się jeśli można by w tym czasie zdobywać świat i świetnie się bawić.

Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

Hehe, przybiłabym takiemu piątkę, jako posiadaczka oczojebnie zielonego Seicento :D założylibyśmy klub obciachowego żuczka ;)
A tak serio- dzielę samochód z Lubym, więc on tez po mieście gania w takim samochodzie- taka jest sytuacja, że nie mamy teraz kasy, owszem plany na lepszy wóz są, ale to nie ta pora. Tak bywa. Jeśli ktoś ma zamiar oceniać młodą osobę, której trudno się jest generalnie utrzymać a co dopiero inwestować w gadżety według tego czym jeździ to dziękuję bardzo. Wolę faceta we własnym oczojebnym seicento niż chłopaczka , któremu tatuś kupił mercedesa. Ba! wolę kogoś kto gania autobusami niż posiadacza tatusinej zabaweczki. Jakby było się czym szczycić- że tatuś kupił prezencik. Mało kto jest w stanie sobie zarobić na dobry samochód w tym wieku i kropka. Się pożycza, się kupuje co jest a nie o czym się śni. Przecież to normalne. Jeśli jest się w stanie kupić coś fajnego- to spoko, gratuluje, fajnie, że zapracował, jasne. Ale co mnie to obchodzi w sumie- samochód to samochód, bez dorabiania ideologii.
wanderlust queen

svaku svoju grešku znam

Awatar użytkownika
mystery
Przyjaciel

  • Posty:4538
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:Absurdystan
  • Pochwały:30
  • Płeć:Kobieta

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Proszek » 29 Sty 2012, 10:18

Ylxia napisał:Absolutnie. To tak, jakby rodzaj noszonego przez faceta obuwia, czy to, jakiej słucha muzyki decydowało o tym, czy kobieta chce dalej ciągnąć znajomość z nim.


Odpowiedz Ylxia, zachęciła mnie do innego przemyślenia i przez to pytania. Nie jestem pewien, czy już się nie powtarzało, patrząc na długośc tego tematu, ale mimo to spytam: Czy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było? Powiedzmy, że chłopak ubrał się bardzo dobrze, wszystko do siebie pasuje, z wyjątkiem.. butów. Przy całej kreacji jego buty wzywają Pana, o pomoc, są brudne, przy jednym podeszwa się już odkleja, a i unosi się z nich już śmierdzący zużyciem i wieloma potliwymi dniami zapach, jednak poza tym cały jego strój jest po prostu świetny, i jeśli spojrzec na faceta, od kostek w górę, to wygląda jak milion dolarów. Albo druga sytuacja, że chłopak ubrał się na spotkanie z wami, jak najbardziej oficjalnie, ma na sobie pełny garnitur i w ogóle, ale spoglądacie na jego nogi i widzicie typowe tenisówko-addidasy prosto z jakiegoś, markowego sklepu z dresami (ewentualnie wyobraźcie sobie inną, tak nie pasującą do siebie kombinację).I co, wtedy z wami drogie Panie? Nie przeszkadza wam to obuwie?

Tak samo z muzyką, załóżmy hipotetycznie, że niecierpisz Davida Guetty (to tylko przykład, proszę mi się tu nie oburzac, bo nie chodzi o Guette, czy rodzaj muzyki, jaki prezentuje, tylko, o sam przykład nielubienia jakiegoś gatunku), ale facet, z którym się spotykasz, go uwielbia, na okrągło słucha i nagle się okazuję, że jeśli chcesz się z nim spotykac, to musisz spotykac się też z tą muzyką. Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?
"Mimo, że tak wielkie płci naszej zalety - my rządzimy światem, a nami kobiety."

Proszek

  • Posty:36
  • Rejestracja:21 Sty 2012
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez IronischWesen » 29 Sty 2012, 13:40

Proszek napisał:Czy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było? Powiedzmy, że chłopak ubrał się bardzo dobrze, wszystko do siebie pasuje, z wyjątkiem.. butów. Przy całej kreacji jego buty wzywają Pana, o pomoc, są brudne, przy jednym podeszwa się już odkleja, a i unosi się z nich już śmierdzący zużyciem i wieloma potliwymi dniami zapach, jednak poza tym cały jego strój jest po prostu świetny, i jeśli spojrzec na faceta, od kostek w górę, to wygląda jak milion dolarów.

Dziwna sytuacja. Nie przeszkadza mi rodzaj obuwia. Nie każdego stać na ładne, markowe buty. Ale skoro w podanej przez Ciebie sytuacji facet ewidentnie ma pieniądze i z lenistwa[?] czy z zaniedbania nosi takie buty to inna sytuacja. Jest też prawdopodobne, że przywiązał się do tych butów :lol: i wtenczas czekałabym na ich rozpadnięcie całkowite. To może również świadczyć o tym, że facet to bałaganiarz i nie polubił się z czystością. Bo buty to niby wizytówka człowieka. Raczej bym nie skreślała kogoś takiego, jednak wolalabym znać powód dlaczego nosi takie buty skoro stać go na nowe i czemu ich nie wyczyści, przecież to tylko chwila, jeśli robiłby to regularnie.
Proszek napisał:Albo druga sytuacja, że chłopak ubrał się na spotkanie z wami, jak najbardziej oficjalnie, ma na sobie pełny garnitur i w ogóle, ale spoglądacie na jego nogi i widzicie typowe tenisówko-addidasy prosto z jakiegoś, markowego sklepu z dresami (ewentualnie wyobraźcie sobie inną, tak nie pasującą do siebie kombinację).I co, wtedy z wami drogie Panie? Nie przeszkadza wam to obuwie?

Osobiście podoba mi się taka kombinacja. Trochę elegancji, trochę luzu. Zawsze mnie pociągały trampko-adidasy w połączeniu z garniturem. :roll: Ale to już chyba rzecz gustu? Przecież to nie ślub, ani kolacja w drogiej restauracji. ;) Więc podsumowując: nie przeszkadzałoby mi to wcale.
Proszek napisał:Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?

Tutaj już sytuacja wygląda inaczej. Załóżmy, że Pan X słucha ciężkiego metalu, którego nie znoszę i ciągle mi go puszcza. Nie wytrzymałabym psychicznie. Nie lubię być zmuszana do czegokolwiek, tymbardziej do słuchania muzyki której nie lubię. Słucha tego metalu? Nie ma sprawy. Ale niech nie próbuję mnie do niego przekonać bo wtedy bym poważnie przemyślała czy chcę z nim dalej być, skoro nie potrafi uszanować mojego zdania.
" Możesz zmienić niebo, które masz nad sobą, ale duszy w sobie nie. "

Awatar użytkownika
IronischWesen

  • Posty:635
  • Rejestracja:09 Mar 2011
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Pochwały:5
  • Płeć:Kobieta

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Darcia K » 29 Sty 2012, 13:46

Proszek napisał:zy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było?

Z rodzaju garderoby przeszkadzają mi tylko typowe dresy i spodnie z krokiem w kolanie. Tak to nie mam żadnych obiekcji, dopóki ciuchy są czyste i bez dziur.
Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?

Na początku próbowałabym się do tej muzyki naprawdę przekonać. Jeżeli nie dałabym rady, a on by był uparty, to cóż, rozmowa. W przypadku, kiedy on olałby to, co mówię, ja olałabym jego, bo nie o to chodzi, żeby się męczyć i dawać zmieniać.
Autor tego posta wyjątkowo nienawidzi śniegu i zimy, za to ma w sercu wieczną WIOSNĘ!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:5756
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez loco15 » 29 Sty 2012, 14:16

Czy na drugim spotkaniu z chłopakiem, który jest pewny siebie, interesujący i intrygujący, a przede wszystkim podoba wam się to jaki jest, czy dałybyście się pocałować? Nie żadne cmokanie w policzek, buzi na powitanie czy dowidzenia, ale prawdziwy pocałunek? Obojętnie czy tak czy nie, dlaczego wybieracie tą decyzję?

Awatar użytkownika
loco15

  • Posty:392
  • Rejestracja:30 Gru 2009
  • Miejscowość:Garwolin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:18

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Nieprzeczytany postprzez Neosha » 29 Sty 2012, 14:45

Proszek napisał:Czy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było?

Nie, nie przeszkadza. Najistotniejsze, by ubranie było czyste i schludne.
Proszek napisał:Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?

Wytrzymam ;) jestem dość tolerancyjna w sprawie muzyki. Kwestia gustu. Na pewno chciałabym tą sprawę omówić z Nim tak poważnie, żeby zaakceptował przy mnie, że czegoś nie lubię i nie chcę tego słuchać. Może delektować się tą muzyką, ale nie przy mnie. Szukałabym kompromisu. I nie wcale ta wada nie jest dla mnie zbyt wielka (;
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:3932
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:55

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google Adsense [Bot] oraz 0 gości

Do góry