Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1213443 postów.
CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?

mgirl

CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?
Vojak napisał:w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.
Vojak napisał:wiesz, że facet nie ma własnego samochodu (pożycza od rodziców z czym czasami jest problem) bo po prostu jeszcze nie uzbierał na coś swojego - świeżo 18 letni, uczący się chłopak.
Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.

mgirl

Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.
Vojak napisał:Czynniki poboczne... wiesz, że facet nie ma własnego samochodu (pożycza od rodziców z czym czasami jest problem) bo po prostu jeszcze nie uzbierał na coś swojego - świeżo 18 letni, uczący się chłopak.
IronischWesen napisał:CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?
Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.
Vojak napisał:zastanawiamy się czy jednak gdzieś tam w głębi nie spada jakiś czynnik albo coś w tym stylu
with hats stab you 37 times in the chest
CorN93 napisał:Czy wolicie jak facet jest bardziej nachalny kiedy próbuje was poderwać? O wiele częściej do Ciebie zagaduje/pisze? Czy kiedy nie spieszy się z tym i zwleka choćby z napisaniem do was?
Vojak napisał:Pytanie... w jakim stopniu (czy w ogóle?) poczulibyście coś negatywnego gdyby facet przyjechał jakimś nie wiem... mało męskim samochodem typu np. Tico, jaskrawo-zielone Seicento, fioletowe Cinquecento? Oczywiście przyjmujemy, że samochód nie jest w opłakanym stanie, po prostu zwykłe auto.
Ylxia napisał:Absolutnie. To tak, jakby rodzaj noszonego przez faceta obuwia, czy to, jakiej słucha muzyki decydowało o tym, czy kobieta chce dalej ciągnąć znajomość z nim.
Proszek napisał:Czy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było? Powiedzmy, że chłopak ubrał się bardzo dobrze, wszystko do siebie pasuje, z wyjątkiem.. butów. Przy całej kreacji jego buty wzywają Pana, o pomoc, są brudne, przy jednym podeszwa się już odkleja, a i unosi się z nich już śmierdzący zużyciem i wieloma potliwymi dniami zapach, jednak poza tym cały jego strój jest po prostu świetny, i jeśli spojrzec na faceta, od kostek w górę, to wygląda jak milion dolarów.
Proszek napisał:Albo druga sytuacja, że chłopak ubrał się na spotkanie z wami, jak najbardziej oficjalnie, ma na sobie pełny garnitur i w ogóle, ale spoglądacie na jego nogi i widzicie typowe tenisówko-addidasy prosto z jakiegoś, markowego sklepu z dresami (ewentualnie wyobraźcie sobie inną, tak nie pasującą do siebie kombinację).I co, wtedy z wami drogie Panie? Nie przeszkadza wam to obuwie?
Proszek napisał:Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?
Proszek napisał:zy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było?
Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?
Proszek napisał:Czy naprawdę rodzaj obuwia (albo innej części garderoby) nie przeszkadzałby wam, jakiekolwiek, by nie było?
Proszek napisał:Tymczasem nasz kolega X puszcza ją często, bo chce byś się do niej przekonała, więc nie popuści i będziesz słuchac, a na twoje prośby, o wyłączenie jest poprostu głuchy: co wtedy? Prawie facet Twoich marzeń, tyle, że z tą jedną wadą. Wytrzymasz to, czy powiesz "nie, nie ma opcji, jak tego nie zmieni, to ja zmienię faceta"?
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google Adsense [Bot] oraz 0 gości