Oczywiste było to, ze przegra. Było to widać w poprzedniej walce. Pudzian ma siłę na pierwsze 2-3 minuty potem juz brakuje mu siły i pomysłów na walke. Wyraźnie było widać, że nie miał już pomysłu jak bić Sylvie po tym jak low-kicki nie skutkowały. Cofał się tylko i starał obronić. Nie jest jeszcze przygotowany do takich walk.
Moim zdaniem on za bardzo sie nie nadaje do MMA. Siłę ma ogromną to fakt ale on po prostu nie potrafi sie bić

Może to głupio zabrzmiało ale patrząc na innych zawodników MMA, na ich zwinność i pomysłowość to naprawde spora różnica. Pewnie powiecie, że ma czas, że poćwiczy i coś osiągnie. Komentatorzy i ludzie w studiu podczas całej gali mówili, że trenerzy nie mogą nauczyć pudziana boksować. On bije ciągle po swojemu. To widać, że jego ciosy nie są typowo bokserskie, techniczne. Wraz z utratą sił traci też wiare i pewność siebie. W dalszej czesci tej walki cofajac sie po prostu nie wiedział co zrobić, nie miał pomysłu jak zaatakować. Możliwe, że nawet obawiał się robić cokolwiek bo jak wiadomo doświadczenie przeciwnika było o niebo większe. W tym wieku juz ciezko wyrobic sobie pewne nawyki nie wspominając już o kondycji.
Żeby walczyć w MMA trzeba naprawdę mieć nie tylko silne ciało ale także silną psychikę. Spoglądając na zawodników MMA łatwo można zauważyć, że pudzian tam nie pasuje. Dlaczego? Zawodnicy to w większości byli dosyć słynni bokserzy, zawodnicy taekwondo, boksu tajskiego itp. Ludzie którzy biją się od dziecka, osiągneli coś w innych rodzajach walk. Pudzian jedynie ćwiczył chyba karate ale to nic nie znaczy, nie walczył na zawodowych ringach, nie ma żadnego doświadczenia. W takim stanie mozna rozpoczynać kariere w MMA ale nie w tym wieku. On prędzej sie zestarzeje niż nauczy walczyć na tyle by osiągnąć sam szczyt.
Mówicie, że jest ambitny. Przecież to jest śmieszne, on chyba myśli ze jest niezniszczalny. Najbardziej drażnią mnie jego wypowiedzi przed walkami typu 'zmiotę go', 'Sylvia może sie przeliczyć', a najlepsza z nich to 'zdobęde mistrzostwo dla polski'

Kto to mówi? Koles który idzie do trzeciej walki w życiu z czego pierwsza wygrał z kolesiem który w boksie nie osiągnał nic, był w reality show i wytrwał niecałą minute. Drugą walke ledwo przetrwał. Jestem pewien, że gdyby walka trwała 3 rundy po prostu pudzian by nie wytrzymał. Po dwóch tygodniach staje do walki z dwukrotnym mistrzem UFC. Wniosek: albo stracił rozum albo wciągnęli go do jakiejś sekty i zaczął wierzyć w niewiadomo co.
Ogólnie to nic do niego nie mam i zawsze bede oglądał jego walki miejąc nadzieje że wygra ale moim zdaniem jego podejście jest nieprofesjonalne i dla niego jest już chyba za późno. Tym bardziej jak ma zamiar to łączyć z telewizyjnymi cyrkami jak 'tylko my dwoje' itp.
Chciałbym, żeby coś osiągnął w MMA ale niestety nie mam takiej wiary w cuda jak on ;P