Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1235348 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Nocne filozofowanie

Tu możecie pisać na luźne tematy zupełnie nie związane z forum.. Dyskutować, kłócić się i takie tam. Oczywiście bez przesady :)

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Seithr » 29 Cze 2007, 04:26

Tak sobie pomyślałam, że warto założyć taki temat. Wielu ludziom lepiej się tworzy, myśli w nocy. Łatwiej myśli ubrać w słowa, przelać na papier długopisem, lub na ekran monitora za pomocą klawiatury. Kiedy nie śpimy, zastanawiamy się nad życiem, nad sobą, tym co nas czeka, lub rozpamiętujemy dawne dzieje. Płaczemy, bo nikt nie widzi, lub śmiejemy się w głos do swoich myśli i wizji, po czym milkniemy speszeni głośnością własnego dźwięku.
Zwykłam siadywać w nocy na parapecie okna, paląc wsłuchiwać się w tą głuchą ciszę uśpionego miasta, czy pogwizdywania ptaków na ranem, jak teraz. To trochę niebezpieczne... można wpaść w bardzo smutny nastrój... dać się omotać ciszy i pustce do tego stopnia, że zdaje się ona wypełniać nas od środka. Często wpadam w tę pułapkę... i ciężko z niej wyjść. Ale nie daję się, zmuszam do pozytywnych myśli. Jednak czy to nie jest przypadkiem tak, że my ludzie mamy skłonność do tego stanu? Czy nie jest w ten sposób, że czasem umyślnie w niego wpadamy, bo podświadomie lubimy użalać się nad sobą? Wiele z nas tak mówi i otwarcie się do tego przyznaje. Ja tak... umyślnie wpadam ten nastrój. Widzę, że się zbliża, uśmiecha krzywo do mnie, a ja lecę w jego objęcia... I tak już zostaję, skulona w niemocy, kłócąc się z własnym ciałem... i siedzę... myślę... pamiętam... Zapraszam do nocnego filozofowania.
Proszę o zachowanie jednej zasady.
Proszę o pisanie tylko w nocy... i szczerze, tak od siebie, ze środka.

Proszę trzymać się powyższej zasady!
Throw a stranger an unexpected smile...with big intention.

Awatar użytkownika
Seithr

  • Posty:226
  • Rejestracja:15 Cze 2007
  • Miejscowość:Wołomin
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Kizoku » 01 Lut 2012, 02:25

Jak to jest, że na tym smutnym, cierpiącym na niedobór miłości świecie umiejętność kochania większej ilości ludzi jest postrzegana jako ułomność, a zamykanie wszystkich swoich uczuć w jednej osobie określa się mianem dojrzałości emocjonalnej?

Awatar użytkownika
Kizoku

  • Posty:565
  • Rejestracja:14 Lip 2009
  • Pochwały:11

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 01 Lut 2012, 02:25

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:14 Lip 2009
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez NYC » 01 Lut 2012, 23:17

Nie no szok, po prostu szok. Zebrało się na zbiorowe umieranie. Jak nie z mojej okolicy to wielcy Ludzie. Uff dobrze, że pogrzebu jeszcze nie miałam w 2012 roku. Nie mogę nadal w to uwierzyc. Taką samą reakcję przyjęłam, gdy samolot prezydencki rozwalił się 10 kwietnia. Myślałam, że kuzyn żartuje, potem patrze w TV i rzeczywiście to prawda. Tak samo dziś. Wchodzę na forum. Nowy temat Nie żyje Wisława Szymborska. Myślę ej no głupi żart, a nie to jednak prawda. Nie wierze własnym oczom, uszom i wszystkim zmysłom... Brakuje mi słów, nie czuję nic, to przez szok. Nic absolutnie nic. Pustka, kompletna pustka. Wtedy tamtego dnia to samo, pustka i jeden wielki szok jakby bomba wybuchła. Często jak ktoś zostaje ciezko ranny w jakimś wypadku to nie czuje bólu, jest to wywołane przez szok i nic wtedy nie czuje. Może ja tak mam, ale na podłozu psychicznym. Nie no, nie, po prostu nie potrafię tego opisac. Nie potrafię. Nie wierzę. Tak wszystkie portale informacyjne na pewno są zasypywane tą wiadomością, ale ja i tak nie mogę w to uwierzyć choćbym chciała. To nie mogę. Szkoda mi tej wielkiej osoby.

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez karr » 01 Lut 2012, 23:28

czytam sobie z ciekawości blogi i różne wypowiedzi i zastanawiam się skąd się wzięła taka sraczka intelektualna? nagle wszyscy tacy (pseudo)inteligentni, emocjonalni, przeżywający świat głębiej, znawcy poezji, literatury oczywiście alternatywnej [muzyki też]... emancypowane trzynastolatki które nienawidzą miłości, (pseudo)artystyczne zdjęcia farbowanych-wytatuowanych-wykolczykowanych(?) lambadziar, wyniosłe cytaty, rozprawy o miłości... kurrr... dobrze że jestem pojebany w klinicznym znaczeniu tego słowa
Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.
Oscar Wilde

Awatar użytkownika
karr

  • Posty:527
  • Rejestracja:19 Sty 2012
  • Pochwały:8
  • Płeć:Mężczyzna

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Liszka » 01 Lut 2012, 23:28

moje myśli stają się misterną plątaniną, iście pajęczą. jak w tej zabawie integracyjnej z nitką,łapię się tylko puntów i motam między nimi. Czasem szpulka spadnie na podłogę, wtedy trzeba się schylić i konstrukcja ulega poluźnieniu, niektóre miejsca ulegają zmianie. tak, moja głowa to zabawa integracyjna.
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.

On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Moderator

  • Posty:13834
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Miejscowość:Szczecin.
  • Pochwały:47
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez NieDramatyzuj » 01 Lut 2012, 23:53

Przeraża mnie to,że w dzisiejszych czasach trzeba umrzeć lub ciężko zachorować żeby zwrócić na siebie uwagę. Wchodzesobie dzisiaj na fb,atam połowa znajomych na tablicach ma świeczki,smutne opisy,jakieś cytaty z Szymborskiej. 3/4 z tych ludzi,zapytani wcześniej czy znają jej twórczość parsknęłoby śmiechem a dzisiaj wszyscy strasznie w żałobie. Bo wypada? Bo to trendy udawać takiego wrażliwego itd?
- So here we are: two people... streetlamp... full moon...
- ...Guy pissing onto dump... Oh, did I brake the mood?

NieDramatyzuj

  • Posty:265
  • Rejestracja:18 Sty 2012
  • Miejscowość:Oświęcim
  • Pochwały:5
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:19

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 01 Lut 2012, 23:53

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:18 Sty 2012
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 01 Lut 2012, 23:55

No to przede mną 13 godzin na naukę do algorytmów. Prześpię się z 2 godziny przed samym egzaminem. Czyli mam 11 godzin na naukę. Najgorsze w tym jest to, że powinienem mieć jakieś 60 godzin to może bym to ogarnął. Wniosek - uczyć się dziennie od początku po 5-6 godzin i by sesja była bez problemu. Kto by dał radę z czymś takim? Przecież mam jakieś pasje, uzależnienia, rodzinę..

Dodatkowa pasja jescze dojdzie, rzucę chyba te studia jak dalej tak będzie szło.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4831
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Pizzaro » 02 Lut 2012, 00:21

Chciałem napisać jakiego tasiemca tutaj, nie ważne o czym, ale i tak ludzie pisaliby, że "dobra robota, Pizza'', "pięknie napisane stary", "wzruszyłam się, jak to przeczytałam". Dupa, dupa, dupa. Nie ma, z zimna nie mogę. Zimno za bardzo mnie wypełnia i znów wyjdzie jakiś nędzny zlepek myśli pisany przy muzyce. No ile można ? Ile można przebyć w tym samym miejscu z tymi samymi osobami ? Dlaczego tak wiele rutyny w tym życiu ? Dlaczego ona musiała akurat teraz wyjechać, kiedy nie mam z kim porozmawiać ? Czy nie napisze dzisiaj lub nigdy ?
Eh, co ja mam zrobić. Zimno, ból i znów to pieprzone uczucie w środku. Ile razy poczuję to samo, tyle razy wypełnia mnie to po brzegi i nie daje żyć. Teraz dochodzą skurcze i ten filmik. Piękny w swojej prostocie i zarazem wzruszający w tym czymś. Ale co może być tym czymś ? Czy my jesteśmy tylko małymi istotami tu na dole ? Czy ktoś z góry steruje nami, jak marionetkami ? Premierze, jak żyć ? Co mamy ze sobą zrobić ? Wydaje się to piękne, ale przychodzi ta chwila i czar pryska. Do tego jego ton i głos. Dlaczego tak trudno powiedzieć te słowa ? Dlaczego tak trudno przyznać, że się kogoś kocha, że chce mu się podziękować, że... że... no po prostu podziękować za to, że się jest. Jak to zrobić ? Nie rozumiem samego siebie, nie rozumiem.
Jak można być tak słabym ? Z jednej strony ona, z drugiej ona, a z trzeciej jeszcze ona. A co z czwartą ? Jest, czy jej nie ma ? Powalone jest to wszystko. I tak, śmiejcie się, bo głupi Karol nie wie co robić. A proszę bardzo, walić to wszystko. Fff, marzną palce, marzną, a ja tutaj piszę zamiast leżeć w łóżku i czytać coś ciekawego. Ale to mnie zastanawia i urzeka. Pochylić głowę w dół i czekać ? A co może się zdarzyć ? eh, za dużo znaków zapytania. Nie chcę nawet myśleć, co będzie jeżeli spalę to wszystko. No bo jak można być tak naiwnym i potem cierpieć przez własne urojone marzenia ? No jak ? Ratujcie. Wołam o pomoc, lecz każdy głuchy i zapatrzony w siebie. A jednak je spaliłem. Jak w filmie... na polu spłonęły moje wyznania i uczucia, uszły nieodwracalnie. Czy kiedyś powrócą ? Tego nie wiem, tego nie wiem. Tak bardzo bym tego chciał, ale tak bardzo się boję. Czemu nie zdarzy się jakiś cud ? Czemu coś się nie stanie ? Nie chciałbym jej stracić, ale cóż począć ? No i teraz na dodatek Natalia wyjechała... nie przetrwam... chociaż, dlaczego chcę sobie to wmówić ? Przecież i tak nie mam wyjścia. Niech tylko wróci to pragnę jednego - przytulić ją i powiedzieć, że bardzo mi jej brakowało. Dodatkowo załamuje mnie ta muzyka. Sam sobie piekło zgotowałem i sam z niego muszę wyjść... ale właśnie, co jeżeli nie potrafię ?
[...]
Wszyscy stoimy przyparci do muru
Prędzej czy później
Czekając na telefon, który nigdy nie dzwoni
Złamanie serca nadchodzi, wtacza się jak burza
Prędzej czy później
Próbujesz płynąć, ale toniesz jak kamień, samotnie
I mogę poczuć ogień w noc, czekając tutaj
Kochanie to tak jakbyśmy przechodzili na linie przez strach
Weź moją rękę, dostaniemy się tam

Wszyscy czekamy na sen, który tak trudno posiąść, prędzej czy później
Staramy się poczuć błogo, bez upadków, Ty wiesz
Ale możesz poczuć ogień w noc, leżąc tutaj
Kochanie to tak jakbyśmy przechodzili na linie przez strach
Weź moją rękę, dostaniemy się tam

Strach wewnątrz, wzgórza na które się wspięliśmy
Łzy po tej stronie nieba,
Wszystkie te sny wewnątrz mnie
Przysięgam, dostaniemy się tam

Strach wewnątrz, wzgórza na które się wspięliśmy
Łzy po tej stronie nieba, (prędzej czy później)
Wszystkie te sny wewnątrz mnie
Przysięgam, dostaniemy się tam (prędzej czy później)
Strach wewnątrz, wzgórza na które się wspięliśmy
Łzy po tej stronie nieba, (prędzej czy później)
Wszystkie te sny wewnątrz mnie
Przysięgam, dostaniemy się tam

Prędzej czy później...
[...]

Wracaj, tak bardzo mi Ciebie brakuje, a nawet o tym nie wiesz...

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno

Awatar użytkownika
Pizzaro
Kumpel

  • Posty:4289
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:Częstochowa.
  • Pochwały:75
  • Ostrzeżenia:1
  • Płeć:Mężczyzna

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez hidalgo » 02 Lut 2012, 01:11

Jestem jak pies który zobaczył tęcze,tylko że psy nie widza kolorów, tak jak my czasu. Czujemy go jednak. Czujemy jego upływ, ale go nie widzimy. Jest mglisty. To jak jazda ponaddźwiękowym pociągiem. Świat umyka za jego oknami. Gdybyśmy jednak mogli zatrzymać ten pociąg, wysiąść z niego, rozejrzeć się i naprawdę zobaczyć czas... Wszechświat, świat, coś tak niewyobrażalnego jak kolor dla psa, a jednak tak namacalnego jak krzesło na którym siedzę. Gdybyśmy mogli ujrzeć go takim, naprawdę na niego popatrzeć, może poza samą formą dostrzeglibyśmy skazy. To wszystko. To naprawdę proste.

Otwieram okno i patrzę na cały świat
Nie myślę o ludziach, lecz o minionych dniach
Dlaczego w życiu nie ma jasnych prostych dróg
Dlaczego musimy przedzierać się przez wielki tłum
Do celu tak daleka droga, chciałbym tam już być
Nie mogę sam już udźwignąć obowiązków swych
Koło mnie wciąż nowe twarze - nie znam żadnej z nich
'Są chwile które w pamięci zostają i chociaż czas mija one nie mijają.'

'Życie jest piękne... podaj sznur.'

Awatar użytkownika
hidalgo

  • Posty:519
  • Rejestracja:25 Kwi 2011
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez karr » 04 Lut 2012, 00:05

znowu odezwało się moje frenetyczne alter ego. zgodnie z moimi wcześniejszymi przeżyciami i tym, do czego ono mnie doprowadziło powinienem teraz wpaść w panikę i szukać sposobu żeby przed tym uciec. ale jakoś niespecjalnie czuję się przerażony chociaż nie będę łgać że się nie przestraszyłem jak usłyszałem ten wredny szept i obrzydliwy śmiech który wzbudza we mnie dreszcze. przecież dobrze wiedziałem że to wróci bo przecież nie ma nic innego do roboty. nawet nie wiem czym toto tak naprawdę jest, może nawet nie być autonomiczną istotą tylko karykaturalnym odbiciem jakiegoś metafizycznego bytu.
na pewno nie jest tylko "głosem", wytworem pobudzonej/chorej wyobraźni. jest zbyt wyrachowane i inteligentne na to... tak mi się przynajmniej wydaje. a jeśli to rzeczywiście tylko urojenie, to mogę sobie pogratulować tak mądrych urojeń.
Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.
Oscar Wilde

Awatar użytkownika
karr

  • Posty:527
  • Rejestracja:19 Sty 2012
  • Pochwały:8
  • Płeć:Mężczyzna

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Mrs Nobody » 04 Lut 2012, 00:20

źle mi, tak cholernie mi źle. i znowu uciekam w to z problemami... czuję się samotna, choć otacza mnie mnóstwo ludzi. chciałabym się tylko do kogoś przytulić. ale nie powiem Ci o tym wszystkim, przyjacielu, bo nie umiem już podnosić się na pstryknięcie palcem i hasło "żałosna". nie mam sił.
Sumienie miała czyste. Nieużywane.
Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.

Awatar użytkownika
Mrs Nobody

  • Posty:165
  • Rejestracja:23 Gru 2011
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez smętnie » 04 Lut 2012, 00:39

Aktualnie czuję jakiś niedosyt. Może nie powinnam być taka łapczywa, z drugiej strony. I cieszyć się tym, co mam. Ale to co mam jest właściwie znikome... Miło czuć pełnię, a nie tylko jakiś maleńki skrawek. Właściwie, to nie wiem czym jest to, czego mi w tej chwili brakuje. Podejrzewam jednak, że nie jest to sprawa czysto materialna. Śmiem jednak powątpiewać w jej wielkość duchową i tą ulotność, nieuchwytność... Skonkretyzowanie tego pragnienia byłoby mi bardzo na rękę. W końcu, nie jest łatwo szukać czegoś niekonkretnego. Szukanie-nieszukanie. Błądzenie po omacku z nadzieją, że wreszcie napotka się na swojej zamglonej drodze coś, na co będzie można wybuchnąć niewyobrażalną radością i satysfakcją, i poczuciem spełnienia. Nawet te na wpół przewidziane niespodzianki są przyjemne. Zazwyczaj. Zostawię to chyba na później. Może mi nie ucieknie.
Chyba mam gorączkę, hohoho, tak nawiasem rzec bym chciała.
Idziemy niewidomi przez ciemność, ale tą białą laską chcielibyśmy czasem zdzielić kogoś przez łeb. ~Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
smętnie

  • Posty:561
  • Rejestracja:25 Gru 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez alegoria » 07 Lut 2012, 02:37

Nikt nie powiedział, że jesteś piękna, taka jaka jesteś. Ot, kolejna dziewczyna zaczynająca od nowa, rozpalona wielkim płomieniem, podczas gdy wszyscy zawodzą, kradną całe światło, całe ciepło. Wszystko ma się zmienić wraz z nadejściem przyszłości. Jednak nie potrwa to długo, zanim ulice się wychłodzą, zanim uderzysz twarzą w rzeczywistość. Zawsze znajdzie się jakiś powód, dla którego można będzie czuć niedosyt, czuć się niewystarczająco dobrze. Najtrudniej jest nocą. Pomogłoby jakieś rozproszenie, cudowne uwolnienie. Gdybyś mogła być pusta i lekka, łatwiej byłoby o spokój. Może trochę boisz się nieskończoności. Może trochę bardziej jej chcesz. Jednak wyobrażanie sobie małych bzdur w miejscu braków może nie pomóc. Jedna dodatkowa ucieczka nie powinna zrobić żadnej różnicy. Łatwiej byłoby całkowicie uwierzyć w słodkie szaleństwo, przyjemnie zatopić się w smutku nieprzespanym. Pewnie jesteś szczęśliwa, a ja nawet o tym nie wiem. Cisza, krzyk, rozmycie. Powinienem był Cię zatrzymać przed wyjściem za drzwi.

Rób wszystko to, na co zawsze miałaś ochotę. Beze mnie powstrzymującego Cię, nie myśl, po prostu działaj. Najbardziej na świecie chciałbym Cię zobaczyć. I wziąć ogromnego gryza Twojego świata.
jestem hologramem, półuśmiechem, pragnieniem, żyję w głowie

Awatar użytkownika
alegoria

  • Posty:489
  • Rejestracja:30 Gru 2008
  • Pochwały:4

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez hidalgo » 09 Lut 2012, 00:48

Znowu zebrało mi sie na wspomnienia,pieprzone 4 fun tv to tam znowu to słyszałem.Im bardziej próbuje zapomnieć tym z zwiększona siło to wraca. Groove Coverage - Innocent to przez tą piosenkę ona nie daje mi żyć,nie daje mi zapomnieć.Nie mam pojęcia dlaczego Ona tak bardzo kochała ten kawałek,przez Nią i ja go pokochałem.Teraz tylko on mi o Niej przypomina.Raz jedyny jebany raz w życiu byłem zakochany,a co najważniejsze czułem sie kochany,ale wszystko spierdoliłem.Byłem jeszcze wtedy głupim szczeniakiem, nadal chyba jeszcze nim jestem.Minęły nie całe dwa lata,a ja tak cholernie tęsknie. Myślałem ze jak pójdę na studia to coś sie zmieni,zapomnę,zakocham sie,znajdę miłość. Teraz wiem że sie cholernie myliłem, oszukiwałem.Jaka normalna dziewczyna zwróciła by uwagę na takiego buraka? Myślałem że nie jestem taki zły ale myliłem sie. Mam dość tych studiów,tego odrzucenie, odosobnienia. Nikt mnie nie rozumie. Śpie coraz wiecej próbuje stworzyć swój świat,cofnąć sie jeszcze raz poczuć jej dotyk,ciepło,drżenie jej ciała,zobaczyć znowu jej twarz,uśmiech.Wiele bym oddał za to by potrzymać ja chodziarz za rękę.Czasami myślę że Ona była ślepa,co Ona we mnie widziała?jak można było pokochać takie ścierwo jak ja?Może to przez to że wtedy nie bylem jeszcze tak zniszczony,może.Dlaczego to wszystko tak sie potoczyło?Te kilka dni to najpiękniejsze chwile w moim jebanym życiu,co tu sie dużo oszukiwać jedyne jakich nie chciałbym zapomnieć. Kurwa jak ja Ją kochałem.Tylko myśl o Niej trzyma mnie przy życiu,te nic nie warte wspomnienia. Ile bym oddał by móc znów to poczuć.Czasami żałuje ze ją spotkałem bo gdyby nie Ona to już dawno wąchał bym kwiatki od spodu i tak by było lepiej.To Ona mnie uratowała,Ona dała mi tą nadzieje, jedyne chwile szczęścia w życiu,poczucie że komuś na mnie zależy.W ciemno już dawno o mnie zapomniała, ale ja nigdy nie zapomnę.Pamiętam wszystko każdy szczegół,za każdym razem gdy kładę się spać,staram sie wszystko odtworzyć,znaleźć sie tam jeszcze raz.Ty byłaś wyjątkowa naprawdę inna,a co jeśli takich już więcej nie ma? Co jeśli w moim pierdolonym życiu nikt taki już sie nie pojawi?No bo jaka dziewczyna sama wyciągnie rękę,sama zagada z sensem do takiego czegoś jak ja.Kto teraz mnie uratuje.Nigdy już nie spotkałem tak wspaniałej istoty jak Ty, tylko z Tobą chciałem skakać z mostu.Pierdolić takie życie,życie bez Ciebie. Nie chce i nie mam sił już tak żyć. Życie bez Ciebie jest nic nie wartym gównem,studia to co robie,do czego dążę jest nic nie warte bez Ciebie.Ty ułożyłaś sobie życie beze mnie ale wcale sie nie dziwie, bo jak można było kochać takie coś,takie zero.Dla Ciebie pewnie to była przygoda a dla mnie jedyne chwile szczęscia w całym życiu.Pije dzisiaj z nadzieją że to ostatni raz,że w końcu sie uda,ale co sie ma udać nie oszukujmy sie.Marzenia są dla debili.Już widzę siebie za 10 lat zarośnięty,przepalony burak, zapomniany, odrzucony prze świat,mieszkający w buszu gdzieś w kartonie.Nie chce tak skończyć ale moje wizje sie ostatnio sprawdzają.Już wystarczająco zasrałem ten świat, wystarczającej ilości osób zabrałem czas,a czas to pieniądz,więc po co dalej to ciągnąć.
'Są chwile które w pamięci zostają i chociaż czas mija one nie mijają.'

'Życie jest piękne... podaj sznur.'

Awatar użytkownika
hidalgo

  • Posty:519
  • Rejestracja:25 Kwi 2011
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez Incomprehensible » 12 Lut 2012, 02:24

Zadziwiającym jest, jak bardzo teraz uwrażliwiłam się na śmierć.
Nie możesz mówić przy mnie o tym, abym natychmiast nie zalała się łzami, tworzącymi krwawe bruzdy prawdy na moich policzkach. Nie powiem ci o tym i nie pokażę, jak płaczę. Napomknę tylko czasem, że chyba znów się przeziębiłam, bo stale leci mi z nosa i mam w kieszeni chusteczki. Spojrzysz i skomentujesz, a wtedy śmierć obejmie mnie za ramiona, zmuszając do wyciągnięcia kolejnej chusteczki w jakimś ciemnym kącie.
Wydawało mi się, że jestem twarda. Śmiałam się, prężąc dumnie ciało harde niczym oręż. Nie uroniłam ani jednej łzy, nie pozwoliłam skapnąć z mych włosów ani jednej złej myśli. Wydawało mi się, że muszę być silna za wszystkich, że muszę sprostać oczekiwaniom i nadziejom kierowanym w moją stronę, bo nie ma miejsca na coś jeszcze poza groźbą śmierci, która zawisła na niebie niczym mroczny znak. Byłam silna tak długo, jak mogłam, nie mam sobie nic do zarzucenia. Dziwiłam się, kiedy ktoś płakał przy mnie, mówiąc, że wszystko będzie dobrze. To chyba był jakiś sposób przetrwania. Było mi o milimetr łatwiej, kiedy wkładałam całą energię w szorowanie wszystkiego co wpadło w ręce, uśmiechanie się i podnoszenie na duchu wszystkich, którzy myśleli, że to mnie trzeba pocieszać.
A teraz zgubiłam swoją tarczę albo stała się dla mnie za ciężka. Wydawało mi się, że już jej nie potrzebuję i odrzuciłam ją na ziemię, a teraz nie mam już siły jej podnieść, bo nie zauważyłam, jak bardzo bycie twardą odebrało mi siły, jak bardzo mnie zmęczyło. Nie widziałam, że oczy straciły blask, a usta nie pamiętają już tamtego pojęcia uśmiechu. I nie widziałam, że kości policzkowe mam coraz bardziej wypukłe. Dlatego dopiero teraz czuję śmierć, czuję jej podmuch, chociaż odpycham ją od siebie gołymi rękami, ponieważ nie mam już tarczy. Nie możesz już przy mnie mówić o niej, nie tak często, ponieważ zupełnie wypłuczę blask swoich oczu.
Czuję się, jakbym była zawieszona za serce w powietrzu.

Bardzo żałuję kilku osób, które przewinęły się przez ciąg mojego życia. Żałuję, że nie dzielę już z nimi codzienności.
le coeur, quand ça bat plus, c'est pas la peine d'aller
chercher plus loin, faut laisser faire et c'est très bien.

Awatar użytkownika
Incomprehensible
Przyjaciel

  • Posty:7644
  • Rejestracja:17 Mar 2007
  • Miejscowość:zielona kraina.
  • Pochwały:22
  • Płeć:Kobieta

Nocne filozofowanie

Nieprzeczytany postprzez karr » 12 Lut 2012, 23:13

jakież to musi być bolesne, uświadomić sobie, że nie jest się tak jaśnie oświeconym inteligentem o przenikliwym umyśle, za jakiego się miało przez bardzo długi czas... i to jeszcze doznać tego uświadomienia z rąk paranoicznego histeryka, który nie panuje nad własnymi emocjami, a sensowna myśl kształtuje się w jego głowie raz na jakiś czas. ale jak już do tego dojdzie, to przynajmniej powie coś konkretnego, a nie tak jak co poniektórzy będzie wyrzucać z siebie masę banalnych przemyśleń, sloganów, komunałów i innych wyświechtanych bzdur będących tylko marnym echem jakiejś głębszej myśli. nie wiem do czego zmierzam, straciłem wątek, ale czuję złośliwą satysfakcję.
Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.
Oscar Wilde

Awatar użytkownika
karr

  • Posty:527
  • Rejestracja:19 Sty 2012
  • Pochwały:8
  • Płeć:Mężczyzna

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry