przez abc123 » 25 Sty 2012, 16:04
Nie ogarniam już tego wszystkiego.
Temat o mojej rodzinie już tu kiedyś był. Nie chcę mi się opisywać tego samego drugi raz, choć to i tak była tylko cząstka tego co się dzieje.W skrócie, moja rodzina to ... nie wiem jak to opisać . Brat, dodam,że 13 letni dyryguję wszystkimi, nawet ojcem. Mówi do niego -Głupi jesteś,Ty idioto.Wywiera na nim presje i jeśli mój tata mu się sprzeciwi-co i tak jest bardzo rzadko spotykane, wrzeszczy, prowokuje i cała rodzinka się kłóci.Tata jest jedyny który zarabia, tzn mama tez zarabia, ale wydaje to na papierosy, solarium, sztuczne paznokcie, zachcianki dla siebie-i ona ma 40 lat...
Ja jestem głupim, bezwartościowym człowiekiem. W pokoju mam syf, nie przywiązuje wagi do porządku i czystości.Moje ciało jest zaniedbane a pokój przypomina melinę.
Jestem leniem i nieudacznikiem bez pasji. Nie mam prawdziwych przyjaciół, a w szkole ledwo sobie radzę. Jestem dwulicowy - ( już kilka razy to usłyszałem) ,Jestem hipokrytą, nie podoba mi się jak ktoś coś robi, a później sam tak robię. jestem też osoba, która często ma w dupie swoich "kolegów" ale nie bezpodstawnie. No-teraz słowo o nich.
Mam taka małą paczkę kolegów.Z jednym z nich, trzymam się najmocniej.On wywiera na mnie presje, mam robić dokładnie to co mi karze, a jeśli coś zrobię nie po jego myśli, to od razu pretensje, wyzwiska itp. On mną dyryguje, zresztą nie tylko mną. Nikt za bardzo nie umie mu się sprzeciwić, a jak już, to ten ktoś ma zszarganą opinię i traci kolegę/ów bo on się zadaje z tymi, którzy są w tej paczce i niszczy opinie, nakręca ich. Często mu Pożyczam pieniądze bo on ich nie ma za dużo, ale rzadko oddaje. Zawsze mu daje zadzwonić z mojego telefonu, nigdy się nie sprzeciwiam, bo starce kogoś, z kim mogę wychodzić do ludzi i paczkę, którą on nakręci przeciwko mnie.Ja zawsze muszę go słuchać a on tylko kiwnie głową jak coś powiem.Druga moja droga do hmm. wychodzenia z domu, Jest z kolejnymi kilkoma "kolegami" Oni nie zachowują się jak ten wyżej wymieniony,ale krytykują wszystko co zrobię, wszystkie moje pomysły. To nie jest zbyt miłe.
Kolejny aspekt "żałosny abc123" To stosunek do dziewczyn.Tzn. ja nie żaden homo czy coś, wręcz przeciwnie, bardzo podobają mi się dziewczyny,Miałem ich kilka, ale te związku były nie porozumieniem.
Jestem cholernie nie śmiały, nie umiem gadać z dziewczynami , no boje się że nie będzie tematu itp. Te co z nimi byłem, same zaczynały inicjatywę.
Ja nawet dzisiaj dostałem bluzgi, opierdol ,że oszukałem kogoś. Nie umiem sobie poradzić z życiem, z tymi problemami.Dzięki temu,że teraz taki jestem, w przyszłości będę wrakiem. Nawet dziadek mówi,że w takim wieku dziewczyny nie mieć...Tata, czy mam zamiar przesiedzieć całe życie na komputerze, Mama się mną nie przejmuje a brat mówi że jestem pizda.