Nie pozwolił mi wypić wódki
Wczoraj byliśmy na imprezie urodzinowej. Oczywiście na początku był szampan i te sprawy, później kumple mojego chłopaka zamierzali polać mu i mi wódki, na zdrowie solenizanta. Jednak ku mojemu zdziwieniu... Adam odwrócił mój kieliszek do góry dnem, powiedział, że ja nie pije.
Nie chodzi o sam fakt, że tak zrobił. Zrobiło mi się źle, że nawet mnie nie spytał co mam na ten temat do powiedzenia. Może bym chciała wypić jednego za zdrowie solenizanta. Jesteśmy w równym wieku, nie rozumiem dlaczego on ma prawo wypić a ja nie.. Nawet nie zapytał, wiem, że może nie chciał żebym była pijana, ale przecież wypiłabym tylko jednego.
Jak to u Was jest? Może następnym razem powiedzieć, że mój chłopak też nie pije, tak na złość? Czy może tylko niepotrzebnie robię problem z niczego?






