Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1380756 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

Nie katolik = zły człowiek ?

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez wisienka91 » 28 Cze 2007, 09:20

Coraz częściej w swoim otoczeniu spotykam się z takimi właśnie opiniami. Jeśli ktoś nie jest katolikiem - jak w ogóle może być dobrym człowiekiem... A to przecież nieprawda! Przecież dobre postępowanie nie zależy od religii... Ludzie myślą, że podstawowe i naturalne prawa typu: nie zabijaj itd. są zawarte tylko w dekalogu. A przecież nie trzeba wcale znać 10 przykazań, żeby postępować według nich... Jakich argumentów używać w takich rozmowach? pomóżcie ...
.............||-> Takie jest moje zdanie! <-||.............
Image

wisienka91

  • Posty:387
  • Rejestracja:24 Lis 2006
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:23

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez hypertrichosis » 20 Lut 2010, 18:17

dziewczyna39 napisał:dekalog sie podczepil, jest materialna podstawa dla ludzi slabej wiary (woli, czegokolwiek), ale moralnosc kazdy ma w sobie.



Pokaz mi w ktorym miejscu zanegowałem to o czym piszesz a dam Ci cukierka ;)
Aliquando Praeterea rideo, jocor, ludo, homo sum. La petite mort.

Awatar użytkownika
hypertrichosis

  • Posty:503
  • Rejestracja:16 Lip 2007
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 20 Lut 2010, 18:17

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:16 Lip 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 20 Lut 2010, 18:19

Pokaz mi w ktorym miejscu zanegowałem to o czym piszesz a dam Ci cukierka


chocby tu:

Normy religijne wyznaczaja normy moralne


przeslesz poczta?;>
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Re: Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez Bourne » 20 Lut 2010, 18:19

Normy religijne wyznaczaja normy moralne, te z kolei wyznaczaja normy prawne.

Moim skromnym zdaniem właśnie jest na odwrót. Człowiek wykształcił pewne pożądane w społeczeństwie wartości moralne, które wprowadził następnie do religii podczas procesu jej tworzenia ;]
Dlatego Dekalog wciąz jest podstawą kultury europejskiej

Warto byś sobie uzmysłowił, że normy religijne nie zaczynają i nie kończą się na dekalogu ;) Po za dekalogiem jest jeszcze sporo innych źródeł wartości religijnych. To raz.
Dwa, na podstawy kultury europejskiej składają się również wartości humanistyczne stworzone przez starożytnych w tym np. Arystotelesa ;]
Nie badz naiwny, zyjemy w czasach liberalnych gdzie ateisci nie powiedzą że kierują się Dekalogiem, ale przytakną że zabijać nie wolno, że kradzież jest zła a kłamać nie warto.

Ateiści powiedzą, że kierują się zasadami zawartymi w dekalogu (może po za pierwszymi trzema), nie dlatego, że tak nakazuje im dekalog, ale dlatego, że takie są nienarzucone im przez nikogo pod karą wiecznego potępienia wartości moralne z którymi całkowicie się zgadzają.
Podaj mi jeszcze na koniec przykład dobra i zła absolutnego o którym wspomniałeś.

Jest to zachowanie, które na przestrzeni wieków i mimo wielu zmian społecznych nie zmienia swojego miejsca na planszy wartości moralnych. Tak jak np. pomaganie mamie w ogródku lub karmienie głodnych dzieci w schronisku zawsze będzie uważane za przejaw dobra, tak kradzież, kłamstwo i mordowanie dzieci zawsze będzie uważane za złe.
Ścigam się sam ze sobą - w najgorszym przypadku jestem drugi ...

Awatar użytkownika
Bourne

  • Posty:2189
  • Rejestracja:03 Lip 2007
  • Miejscowość:Wrocław
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez Interceptor » 20 Lut 2010, 18:28

Nie ma ani zła ani dobra ;] Narzucone nazwy przez ludzi, ale specjalnie nie ma w rzeczywistości odniesienia do czegoś takiego. Jedynie idee, zaś nie żyjemy w świecie idei, a materii.

To czy człowiek jest dobry czy nie, w największej części wynosi z domu oraz otoczenia, żadnego związku z religią to nie ma. Bo jeśli ktoś potrzebuje jakiejś pomocy we własnych decyzjach, to jest to jedynie potrzeba upewnienia się w słuszności własnych poglądów. Wreszcie takie coś znajdzie.

Awatar użytkownika
Interceptor

  • Posty:172
  • Rejestracja:28 Sty 2010
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Mężczyzna

Re: Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez ladyasia » 20 Lut 2010, 18:54

KamiLisu napisał:
wisienka91 napisał: A przecież nie trzeba wcale znać 10 przykazań, żeby postępować według nich... Jakich argumentów używać w takich rozmowach? pomóżcie ...

Jakich?? Proste katolicy zabili więcej ludzi niż można sobie wyobrazić pod pretekstem nawrócenia. Nawet pewnie nie myśleliście nigdy że nasi praojcowie byli siłą nawracani na chrześcijanizm. Czemu? Myślicie że jak Mieszko przyjmował chrzest to dlatego że nagle poczuł że to prawdziwa wiara? Otóż nie. Przyjął by móc się ożenić z księżniczka chyba węgierską w ten sposób stworzyć sojusz. Czyli zostaliśmy katolikami tylko dlatego żeby mieć przyjaciela który i tak nas później wyruchał.


KamiLisu, ludzie, którzy zabijają dla religii katolickiej, nie są prawdziwymi katolikami.
Poza tym wiara bez czynów jest niczym. Mogę sobie powiedzieć, że jestem katoliczką, ale tak naprawdę się do tego nie stosuje, mam wyjebane i co? Zwykła hipokryzja, nic więcej.
Dobry człowiek, to ktoś, kto postępuje dobrze. Wiara jest uzupełnieniem i motywacją. A nie maską dla morderców.

Interceptor napisał:Nie ma ani zła ani dobra ;] Narzucone nazwy przez ludzi, ale specjalnie nie ma w rzeczywistości odniesienia do czegoś takiego. Jedynie idee, zaś nie żyjemy w świecie idei, a materii.

To czy człowiek jest dobry czy nie, w największej części wynosi z domu oraz otoczenia, żadnego związku z religią to nie ma. Bo jeśli ktoś potrzebuje jakiejś pomocy we własnych decyzjach, to jest to jedynie potrzeba upewnienia się w słuszności własnych poglądów. Wreszcie takie coś znajdzie.

Prawie się z Tobą zgadzam. Tylko, że dobro i zło istnieje. Tak samo jak istnieje miłość i nienawiść.
Tylko zdechłe ryby płyną z prądem!

Awatar użytkownika
ladyasia

  • Posty:116
  • Rejestracja:15 Lip 2009
  • Miejscowość:Szczecin

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez hypertrichosis » 20 Lut 2010, 19:01

Bourne napisał:Jest to zachowanie, które na przestrzeni wieków i mimo wielu zmian społecznych nie zmienia swojego miejsca na planszy wartości moralnych. Tak jak np. pomaganie mamie w ogródku lub karmienie głodnych dzieci w schronisku zawsze będzie uważane za przejaw dobra, tak kradzież, kłamstwo i mordowanie dzieci zawsze będzie uważane za złe.



Uwazasz ze karmienie głodnych dzieci jest absolutem w kategoriach dobra? Psychologia zna pojęcie egoizmu subtelengo, polega on na tym że dany człowiek czyni dobro w odbiorze społecznym, ale kierują nim pobudki mające na celu pozwolić mu się czuć potrzebnym i wspaniałym. Nie ma tu mowy o szlachetnosci czy bezinteresownosci, jes egoizm i myslenie o sobie.


Bourne napisał:tak kradzież, kłamstwo i mordowanie dzieci zawsze będzie uważane za złe.



W sumie to mi się podoba z tymi dziecmi, posługujesz sie ich przykladem poniewaz wiadomo jakie takie małe dziecko budzi w ludziach emocje, sprytne. Ale nawet prawo zna instytucje kontratypu. przy założeniu że istnieją okoliczności wyłączające karna bezprawnosc czynu np stan wyzszej konieczności, decyzja lekarza o tym które dziecko nalezy uratować a które skazać na smierc, nie pociągnie za sobą represji karnych. Inaczej mówiąc, dane zachowani w świetle prawa nie jest złe, natomias z reguly będzie takim w odbiorze spolecznym. Dzieje sie tak dlatego, ze dla prawo patrzy calosciowo na okolicznosci popelnienia danego czynu zabrionego, a ludzie ktorzy widzą tylko kolor czarny i biały ulegaja zludzeniu że nie ma innego wyboru. Otóz ja uwazam że jest, i tak jak nic nie jest czarne i białe, tak nic nie jest absolutnie dobre i złe.


Z kłamstwem i kradzieża też można posłużyc się przykładami, ktoś umiera a rodzina nie mówi mu całej prawdy na temat jgo stanu zdrowia aby go nie załamać. ten przykład jest mi o tyle bliski że niedawno moj znajomy miał podobny dylemat, i chociaż to facet mądry to nie było dla niego jasne co w tej sytuacji jest dobre, a co złe.




Bourne napisał:Ateiści powiedzą, że kierują się zasadami zawartymi w dekalogu (może po za pierwszymi trzema), nie dlatego, że tak nakazuje im dekalog, ale dlatego, że takie są nienarzucone im przez nikogo pod karą wiecznego potępienia wartości moralne z którymi całkowicie się zgadzają.



Interpretacje do których sięgasz są naciągane, wkładasz mi w usta słowa ktorych nie powiedziałem a to bardzo, bardzo nie łądnie. Pokaż w ktorym miejscu powiedziałem że ateisci kierują sie normami moralnymi wspolnymi dla norm zawartych w Dekalogu ze strachu przed ogniem piekielny, a dostaniesz cukierka ;)
Aliquando Praeterea rideo, jocor, ludo, homo sum. La petite mort.

Awatar użytkownika
hypertrichosis

  • Posty:503
  • Rejestracja:16 Lip 2007
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna

Re: Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez Bourne » 20 Lut 2010, 20:38

Uwazasz ze karmienie głodnych dzieci jest absolutem w kategoriach dobra?

Jeszcze raz zacytuję twoją i moją wypowiedź, bo widzę, że pominąłeś ten fragment w czytaniu. Twoja prośba:
Podaj mi jeszcze na koniec przykład dobra i zła absolutnego o którym wspomniałeś.

I moja odpowiedź:
Jest to zachowanie, które na przestrzeni wieków i mimo wielu zmian społecznych nie zmienia swojego miejsca na planszy wartości moralnych.

Psychologia zna pojęcie egoizmu subtelengo, polega on na tym że dany człowiek czyni dobro w odbiorze społecznym, ale kierują nim pobudki mające na celu pozwolić mu się czuć potrzebnym i wspaniałym. Nie ma tu mowy o szlachetnosci czy bezinteresownosci, jes egoizm i myslenie o sobie.

Ale nie mówimy tutaj o pobudkach, ale o efektach pobudek. Jeśli ktoś czyni dobro z przyczyn czysto egoistycznych, to nie zmienia to faktu, że czyni dobro i przez inne osoby jego zachowanie postrzegane jest jako dobre.
decyzja lekarza o tym które dziecko nalezy uratować a które skazać na smierc, nie pociągnie za sobą represji karnych

Złe porównanie, bo czym innym jest morderstwo z premedytacją, a czym innym niemożliwość uratowania czyjegoś życia spowodowana naszymi ludzkimi ograniczeniami.
Inaczej mówiąc, dane zachowani w świetle prawa nie jest złe, natomias z reguly będzie takim w odbiorze spolecznym.

Pokaż mi grupkę tak bardzo ograniczonych umysłowo ludzi, że nie potrafią dostrzec tak wyraźnej różnicy między jednym, a drugim, to dam ci kg cukierków. Nie wspominając o ogólnym odbiorze społecznym.
a ludzie ktorzy widzą tylko kolor czarny i biały ulegaja zludzeniu że nie ma innego wyboru

Jak wyżej.
Z kłamstwem i kradzieża też można posłużyc się przykładami, ktoś umiera a rodzina nie mówi mu całej prawdy na temat jgo stanu zdrowia aby go nie załamać.

Znowu, chodzi o efekt danej czynności, czy jest ona szkodliwa czy też nie.
Interpretacje do których sięgasz są naciągane, wkładasz mi w usta słowa ktorych nie powiedziałem a to bardzo, bardzo nie łądnie.

Czyli co? Dostanę klapsa i nie dostanę cukierka? ;]
Pokaż w ktorym miejscu powiedziałem że ateisci kierują sie normami moralnymi wspolnymi dla norm zawartych w Dekalogu ze strachu przed ogniem piekielny

Nie zrozumiałeś mnie. Nie wkładam ci w usta nie twoich słów, bo zwyczajnie chodziło mi o zestawienie motywów przestrzegania zapisów dekalogu przez osoby wierzące i niewierzące.
a dostaniesz cukierka ;)

Dzięki ale wolę ciastka ;)
Ścigam się sam ze sobą - w najgorszym przypadku jestem drugi ...

Awatar użytkownika
Bourne

  • Posty:2189
  • Rejestracja:03 Lip 2007
  • Miejscowość:Wrocław
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez dziewczyna39 » 20 Lut 2010, 20:47

Nie obrzucajcie sie przykladami, to nic nie da. chodzi o sam fakt, ze nawet jesli znajdzie sie zachowanie przez wszystkich uwazane za dobre nie mozemy go nazwac dobrem absolutnym, bo zawsze moze znalezc sie czlowiek, ktory zaneguje to twierdzenie. typowy blad indukcji. i tu wcale nie chodzi o relatywizm, tylko o fakt, ze nie macie zadnej podstawy do uzycia nazwy "absolutny".
hypertrichosis wiec nie doczekam sie odpowedzi na pytanie w jaki sposob wedlug ciebie normy religijne wyznaczaja te moralne?
I'm waiting for the rain
to wash who I am

Awatar użytkownika
dziewczyna39
Absolwent

  • Posty:3834
  • Rejestracja:02 Lut 2007
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:12
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez Interceptor » 20 Lut 2010, 21:22

KamiLisu, ludzie, którzy zabijają dla religii katolickiej, nie są prawdziwymi katolikami.
Poza tym wiara bez czynów jest niczym. Mogę sobie powiedzieć, że jestem katoliczką, ale tak naprawdę się do tego nie stosuje, mam wyjebane i co? Zwykła hipokryzja, nic więcej.
Dobry człowiek, to ktoś, kto postępuje dobrze. Wiara jest uzupełnieniem i motywacją. A nie maską dla morderców.


Ludzie którzy zabijali w czasach inkwizycji, byli prawdziwymi katolikami, ponieważ to Kościół reguluje to kto jest katolikiem i o jego cnotach. Mało jest teraz katolików, bo ilu uważa, że papież jest nieomylny? A to przecież kwestia ważka. Lepiej nazywaliby siebie po prostu chrześcijanami.

Awatar użytkownika
Interceptor

  • Posty:172
  • Rejestracja:28 Sty 2010
  • Miejscowość:Bydgoszcz
  • Płeć:Mężczyzna

Re: Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez CrisPMan » 25 Kwi 2010, 12:58

we mgle napisał:otóż :
w 1212 odbyła się krucjata dziecięca
ruch mistyczny zrodził przeświadczenie wsród dzieci, ze tylko ich niewinna i czysta wiara pozwoli wyzwolić mięjsca swięte- w 1212 roku dzieci wędrowały do portów śródziemnomorskich. Po drodze bardzo wiele umarło z chorób i wycienczenia, te które dotarły do miast portowych, zostały zabrane przez kupców na statki i bezdusznie sprzedane do niewoli muzułmańskiej.


Średniowiecze... Ludność miała całkowicie inne poglądy i inaczej postrzegała wiare. Uważali, że ludzie, którzy są czyści ( w tym wypadku dzieci) będą nietykalni i zawsze będą pod ochroną Boga. Niestety bardzo sie mylili, dowód na górze. Swoją drogą to tamte czasy były najgorszymi jakie mogły być...
"Pamiętaj tylko, że każdy z nas kowalem sam dla siebie, a czasem jest za pózno na zmiane."

"Ludzie spoglądają na mnie z boku, wielu myśli, wielu mówi... słysze! Ale spoko, ja dobrze wiem, kim jestem!" :D

CrisPMan

  • Posty:106
  • Rejestracja:12 Lut 2010
  • Płeć:Mężczyzna

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez NoNameUser » 25 Kwi 2010, 13:08

Mało jest teraz katolików, bo ilu uważa, że papież jest nieomylny?

Bycie katolikiem, czy ogolnie wyznawca jakiejkolwiek innej religii to bardziej kwestia wiary w bostwo (bostwa). Poza tym, jesli chodzi o przyklad przez Ciebie podany - Watykan jest monarchia, w kosciele katolickim demokracja nie istnieje - w takim wypadku dogmat o nieomylnosci papieza nie wydaje sie czyms specjalnie dziwnym. W koncu kto mialby decydowac o sprawach kosciola jak wlasnie nie on?


Lepiej nazywaliby siebie po prostu chrześcijanami

Nie mozna byc chrzescijaninem i jednoczesnie nie nalezec do zadnego z jego odlamow.
"The Best Thing God Has Created Is A New Day"
Viðrar Vel Til Loftárása, Sigur Rós.

Remember - all good things are wild and free.

Awatar użytkownika
NoNameUser
Absolwent

  • Posty:2231
  • Rejestracja:04 Lut 2008
  • Pochwały:11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:23

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez master_jedi » 25 Kwi 2010, 13:59

Nie wiem, w jakim towarzystwie się kręci autor, ale u mnie ja słyszę takie teksty w kierunku niewierzących. Zarzucają chociażby "bezczeszczenie zwłok", "brutalność", "poglądy komunistyczne" (to na szerszą skalę, choć szczerze nie wiem co ma ideologia komunizmu z poglądem ateistycznym, skoro Stalin był czczony przez Rosjan niczym Bóg...) etc.etc.

Jeśli dobrym człowiekiem jest każdy kto jest katolikiem, włącznie z tymi chroniącymi księży pedofilów i krzyczących, że to jest atak na kościół, to szczerze, wolę być zatem nazwany złym plugawym ateistą z swoją moralnością niż cudownym i nieskazitelnym katolikiem.
Skoro już przy tym jestem, to powyżej się pisze, że prawdziwym katolikiem jest ten, kto ufa bezgranicznie papieżowi i przyjmuje każdy dogmat kościoła. Takimi osobami przecież są właśnie moherowe berety i to właśnie głównie (albo tylko) oni krzyczą, że sprawy pedofilii księży to atak na kościół, że pedofilii u księży nie ma, lub są oni ateistami... Czyli kryją pedofilów, co jest złe. W związku z tymi założeniami powiem, owszem PRAWDZIWY katolik jest zły.

W średniowieczu podobnie, ludzie szli mordować, bo kościół kazał. Mąż bił żonę, bo kościół polecał lub pozwalał, z kobiet robiło się istoty podrzędne, bo kościół kazał (z Biblią włącznie), popierali palenie człowieka na stosie za własne przekonania, ułomność lub za odkrycie czegoś łamiącego dogmaty kościelne. Czyli katolik i wtedy był zły, a prawdziwych katolików był w większości. Z tego wszystkiego wynika jedno, mianowicie, źródłem zła jest kościół, ale jak widać metody średniowiecza stosują również muzułmanie. Obie te grupy łączy wykorzystywanie religii. Na przestrzeni historii więcej religia zniszczyła i niszczy niż tworzy coś dobrego. Ile religia zrobiła dobra dla świata? Mało, bo to jaką mamy dzisiaj Europę to rozwój demokracji i społeczeństwa. Rewolucjoniści francuscy na samym początku odrzucili religię np. A ile religia wyrządziła zła? Każdy chyba wie. Wniosek?

Tyle ode mnie.
"How do you prove that you exist...?
Maybe we don't exist..."
- Vivi Ornitier

Awatar użytkownika
master_jedi
Absolwent

  • Posty:4196
  • Rejestracja:21 Sie 2007
  • Pochwały:37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Re: Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez arturlysy » 25 Kwi 2010, 18:34

To oczywiście bzdura. I co również oczywiste większość takich poglądów jest wygłaszana tylko w polsce, najbardziej zmanipulowanym przez kościół katolicki państwie na świecie.

Ja jestem agnostykiem, lecz przez większość swojego życia byłem wychowywany w tej właśnie wierze. Samo założenie religii chrześcijańskiej jest według mnie bardzo dobre, ale to co ludzie z nią zrobili na przestrzeni wieków i to jak teraz jest przedstawiana, nie ma nic wspólnego z jej początkowym złożeniem.

Według mnie religią, która jest w stanie sprostać wymaganiom dzisiejszej nauki, jest buddyzm.

Dodano 26 Kwi 2010, 14:24:56:
Uważam, że zbyt generalizujesz master-jedi.
, bo kościół kazał (z Biblią włącznie),

Proszę Cię, nie pisz, że Biblia coś kazała, bo to bzdura jest.
Jest powiedziane bardzo jasno, że każdy ma prawo interpretować ją na swój sposób. To ludzie, z wypaczonym systemem wartości kazali zabijać innych, gorszych, tych którzy nie wierzyli. I to jest złe.

źródłem zła jest kościół,

Nie, żródłem zła jest człowiek, nie kościół. Człowiek, który zniszczył prawdziwe oblicze kościoła.

owszem PRAWDZIWY katolik jest zły.


Na Twoim miejscu uważałbym z głoszeniem takich poglądów.
Znam bardzo wielu katolików, wielu księży i nie są oni złymi ludźmi.
Lecz znam również wielu katolików, którzy są złymi ludźmi.
Tak samo jest z innymi wiarami, jak i osobami nie wierzącymi.
Nie można wkładać wszystkich do tego samego worka.
Pamiętaj o tym.
A i żeby było jasne, nie wierzę w Boga.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, tylko dlatego żeby móc bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami" E.Hemingway

Awatar użytkownika
arturlysy

  • Posty:74
  • Rejestracja:24 Kwi 2010
  • Miejscowość:Bakubakowo
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24
Użytkownik zbanowany

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez Liszka » 04 Maj 2010, 08:52

Człowiek jest człowiekiem i jego człowieczeństwo (lub jego brak) określa to, jakim człowiekiem jest i jakim się stanie.
Czy wierzy w Boga, czy duchy królików- jego sprawa.

Katolik, nie- katolik. Katolicy też dzielą się na praktykujących, niepraktykujących, zdewociałych. Nie mam nic do dwóch pierwszych typów, ale zdewociałe "ciotki" z jednej strony mieszkające w Kościele, a z drugiej robiące co innego mnie śmieszą. Od razu nasuwa mi się historia, którą opowiadała mi Babcia: Jej mama, moja prababcia, klęczała na kolanach w pokoju i się modliła, a mój wujek właził jej na kolana, na co ona, spychając go co chwilę krzyczała "no cholera jasna złaź...zdrowaś Maryjo łaskiś... no kurwa mać... pełna".
Generalnie nie szufladkuję ludzi, ale tacy katolicy, czy nie- katolicy "na pokaz" narażają się na śmiesznosc.
Miłości się nie czuje, tylko się nią żyje.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Przyjaciel

  • Posty:15844
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Pochwały:70
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Nie katolik = zły człowiek ?

Nieprzeczytany postprzez master_jedi » 04 Maj 2010, 12:27

Proszę Cię, nie pisz, że Biblia coś kazała, bo to bzdura jest.

Ciekawe, Księga Sędziów opisuje zdarzenia, które były inspiracją dla katolicyzmu w średniowieczu.
Jest powiedziane bardzo jasno, że każdy ma prawo interpretować ją na swój sposób.

W protestantyzmie. W katolicyzmie interpretacja jest narzucona.
To ludzie, z wypaczonym systemem wartości kazali zabijać innych, gorszych, tych którzy nie wierzyli. I to jest złe.

Podważasz uczciwość papieży? To oni ogłaszali krucjaty. A któż inny jest głową i światłem katolicyzmu jak nie papież?
Nie, żródłem zła jest człowiek, nie kościół.

Kościół stworzył człowiek i to człowiek go tworzy. Na jedno wychodzi.
Na Twoim miejscu uważałbym z głoszeniem takich poglądów.

Podkreśliłem wyraźnie o jakiego katolika mi chodzi. Jest on na swój sposóbzły. Co nie znaczy, że inni są cacy i super. Bo wyobraź sobie, że ja znam niejednego ateistę, któremu powinno się wymierzyć sprawiedliwość. Np. o jednym dość dużo się mówi na arenie międzynarodowej.
Na pewno Cię bardzo też zdziwi fakt, że mam przyjaciela katolika, który jeszcze kilka lat temu chciał zostać księdzem, a teraz oficerem wojskowym ;p

I żeby było jasne, bo chyba nie zrozumiałeś. To miała być głupia polemika z hasłem zawartym w temacie. Przytoczyłem trochę faktów z historii ogólnej i ostatnich wiadomości o pedofilii wśród kapłanów katolicyzmu, aby pokazać jak te "katolickie dobro" wyglądało i wygląda. Niektórzy kapłani i mohery (czyli osoby wierzące w każdy dogmat i każde słowo księdza, słowem zabobonne) krzyczą, że te oskarżenia to zwyczajny atak na kościół, kiedy podejrzani sami się przyznają... Do podanego wyżej schematu prawdziwego katolika oni pasowali, a krycie pedofilii nie jest dobre czyż nie, po porównaniu z średniowiecznymi katolikami, wszystko pasowało, a ich czyny w moim odczuciu są złe, więc wyciągnąłem głupi wniosek. Cała wypowiedź jest tylko w części szczera. A wniosek? Czyż nie jest prawdziwy? Jest, prawdziwy katolik mordował innowiercę, teraz zabobonny katolik (czyli prawdziwy) kryje pedofilii, na swój sposób są tym źli, zezwalając na zło przykrywając to dobrem i heroizując zbrodniarzy. Więc ta teza do tej grupy katolików jest jak najbardziej zgodna z prawdą. Czytaj dokładniej, bo charakteryzowałem tylko część grupy, a nie jej całość.
"How do you prove that you exist...?
Maybe we don't exist..."
- Vivi Ornitier

Awatar użytkownika
master_jedi
Absolwent

  • Posty:4196
  • Rejestracja:21 Sie 2007
  • Pochwały:37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry