Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1235348 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

NAJEM LOKALU - problem odzyskania pieniędzy

Każdy z nas ma jakiś problem, którego nie potrafi albo nie wie jak go rozwiązać. Jeżeli coś Cię trapi, nie krępuj się pisz otwarcie... na pewno ulży Ci na sercu :)

NAJEM LOKALU - problem odzyskania pieniędzy

Nieprzeczytany postprzez uzalezniona_od_miodu » 01 Lut 2012, 21:34

Hej, może ktoś z Was orientuje się w sprawach cywilno-prawnych. Potrzebuję pewnych odpowiedzi, od kogoś kto się na tym troszkę zna bądź był już w podobnej sytuacji. Choć chyba ciężko będzie to przebić :(

Nakreślę sytuację: pod koniec grudnia wynajęłam z chłopakiem pokój w mieszkaniu na poddaszu pewnego domu w Wilanowie. Drugi pokój wynajmowała inna para. Właścicielka mieszka na parterze. Babka była ugodowa, nie sprawiała większych problemów. Zapłaciliśmy za cały styczeń, wpłaciliśmy kaucję. Po ponad dwóch tygodniach okazało się, że chce zmienić panele podłogowe. Pewnego pięknego ranka wbiła się (oczywiście bez uprzedzenia, tak jak miała to w zwyczaju) z dwoma budowlańcami i zaczęli je zmieniać. W pewnym momencie zobaczyła na podłodze w salonie rozsypane wióry (mam szczury, które wystawiałam na noc do salonu- trochę nawywalały, a ja spiesząc się do pracy nie zdążyłam tego zamieść). Zaczęła się na mnie wydzierać, żebym to posprzątała, co to syf itp. Poszłam spokojnie po zmiotkę, choć już się we mnie gotowało i sprzątając powiedziałam, że chyba nie powinna ingerować w to co się u nas dzieje, skoro wynajmujemy to mieszkanie. W ciągu sekundy wpadła w taką furię, że zaczęła mnie wyzywać, przeklinać, drzeć się, że dopóki ona jest właścicielką, to będziemy robić co ona każe i jeżeli nie, to jeszcze dziś będę się pakować. Spokojnie powiedziałam, że bardzo mi przykro, ale nie ma takiego prawa, bo mamy za wszystko zapłacone itp. Lecz ona wiedziała swoje i przy moim wyjściu do pracy oświadczyła, że ja już tam nie wejdę. Nastraszyłam ją policją, lecz dużo sobie z tego nie zrobiła, i mało dziwne, bo jak się później dowiedziałam policja nie zajmuje się takimi sprawami i nic nie mogą zrobić. Problem mianowicie polegał na tym, że o mnie w umowie nic nie było. Najemną był tylko i wyłącznie mój chłopak, i wg policji tylko on miał prawo się tam pojawić z powrotem. Zadzwonili do niej moi rodzice, żeby załagodzić sytuację i jak cywilizowani ludzie się porozumieć, lecz baba jest umysłowo chora i na wstępie zaczęła ich wyzywać i grozić, że cytuję 'łeb im upier*oli'. Mój chłopak nie chciał tam mieszkać sam, więc na spokojnie kilka godzin później porozmawiał z nią i dogadali się, że rozwiązują umowę za porozumieniem stron w trybie natychmiastowym, i że odda nam pieniądze za resztę dni oraz kaucję pomniejszoną o rachunki. Następnego dnia chłopak zabrał wszystkie nasze rzeczy i umówił się z nią po odbiór pieniędzy na za parę dni, kiedy ona już załatwi sprawy w urzędzie.

Problem zaczyna się tu: baba od kilku dni go zbywa, przekłada spotkania, udaje, ze jej nie ma w domu, chociaż chłopak stoi pod jej domem i widzi ją w oknie. Po czym dziś oświadczyła mu, że sprawę rozwiązujemy urzędowo i spotkamy się w sądzie, bo nie dość, że ona nic nam nie musi oddawać, to jeszcze my jej musimy dopłacać, bo nie daliśmy miesięcznego wypowiedzenia. Tłumaczymy, że chcieliśmy dać wypowiedzenie za porozumieniem stron do podpisania, lecz ona ciągle nie miała czasu i przekładała spotkania. To stwierdziła, że trzeba było wrzucić do skrzynki pocztowej.

Kolejny problem i to konkretny polega na tym, że NIE MAMY UMOWY NAJMU. A dlaczego? Kochana pani właścicielka wbiła się do naszego pokoju i ją ukradła. Trzymaliśmy ją specjalnie razem z innymi papierami, żeby jej nie zgubić, bo wiedzieliśmy jaka jest ważna. A, że suka miała klucze zarówno do mieszkania, jak i do każdego pokoju, wchodziła sobie kiedy chciała i brała co chciała. Pieniądze też nam kiedyś zginęły, ale stwierdziliśmy, że to niemożliwe, i że na pewno je wydaliśmy. A jednak nie. Ta baba wiedziała co robi. Teraz może podrzeć swój egzemplarz umowy i udawać, że nie miała z nami nic do czynienia.

Jedyne co mi przyszło do głowy, to wziąć umowę od drugiej pary i pozmieniać komputerowo dane, po czym pokazać jej, że zdążyliśmy zrobić ksero i, że jednak mamy jakiś papierek, że tam mieszkaliśmy. Lecz niestety sąsiedzi z pokoju obok za bardzo się dygają, że coś się stanie i nie chcą jej pożyczyć :/

Nie mam pojęcia co mam robić, czy są jakieś sposoby na udowodnienie jej wszystkich przekrętów? Zeznania świadków, liczniki, cokolwiek??? Mam ją zastraszyć? Wybić szyby? Porysować samochód? Jestem w czarnej dupie, wylałam już tyle łez, że nie mam siły płakać, nie potrafię zrozumieć, jak można być takim człowiekiem. Czy da się odzyskać te pieniądze w jakikolwiek sposób? Jakiś haczyk, który sprawi, że będzie musiała je oddać? Błagam doradźcie nam coś, bo już nie wiemy co mamy robić.
"To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru."

Awatar użytkownika
uzalezniona_od_miodu

  • Posty:366
  • Rejestracja:02 Maj 2008
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

NAJEM LOKALU - problem odzyskania pieniędzy

Nieprzeczytany postprzez martuśka. » 02 Lut 2012, 18:31

Pociesze Was - umowa i tak jej nic nie daje. W świetle prawa takie umowy nie są ważne, one są bo są ale gdy sprawa faktycznie trafiłaby do sądu to nikt tego na poważnie nie weźmie. Zresztą, na umowie musiałoby być sporządzone coś w stylu "umowa wykonana została w dwóch, jednakowych egzemplarzach dla każdej ze stron" - gdyby pokazała taką umowę gdzieś to nie byłby potrzebny Wasz egzemplarz. Tak czy siak - taka umowa nie jest w świetle prawa ważna i babka nie może z nią nic zrobić.
W wynajmach jest taki fajny myk, że mogliście nawet nie płacić jej nic i mieszkać a ona nie mogłaby Was wyrzucić. Polskie prawo zabrania wyrzucania ludzi z domu jeśli nie znajdzie się im lokalu zastępczego a ona Wam przecież nic nie znalazła. Więc wynika z tego, że to ona może mieć problemy gdybyście to zgłosili.
Co to znaczy, że urzędowo musiała coś załatwić? Zameldowała Was tymczasowo? Jeśli tak to macie szczęście. Jest to dowód, że u niej mieszkaliście więc po zgłoszeniu sprawy powiecie, że Was wyrzuciła (świadkami będą choćby Twoi rodzice). Jak wspomniałam - umowa nic a nic jej nie da więc o to się nie martwcie.
Zresztą, bez takiego zameldowania i tak zgłoście to. Wyrzuciła Was bez znalezienia lokalu zastępczego więc ma przechlapane, ona nie może Wam nic zrobić.
Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie, zmierzyć się ze swoimi słabościami, zmienić utrwalone nawyki. Czy warto? Trzeba odwagi, by nie stchórzyć przed życiem. Ale nie ma innego sposobu, jeśli chcemy stać się jego bohaterami.

Awatar użytkownika
martuśka.
Moderator

  • Posty:7219
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Pochwały:87
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

NAJEM LOKALU - problem odzyskania pieniędzy

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 02 Lut 2012, 18:31

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

NAJEM LOKALU - problem odzyskania pieniędzy

Nieprzeczytany postprzez uzalezniona_od_miodu » 05 Lut 2012, 11:49

Moja mama zadzwoniła do sekretariatu Rzecznika Praw Obywatelskich i dowiedziała się, że faktycznie brak tej umowy nie jest największym problemem, i że oczywiście możemy założyć jej sprawę, ale nie dość, że założenie takich spraw kosztuje nie tylko dużo pieniędzy, ale i czasu oraz nerwów, to jeszcze nie wiadomo jakie jest prawdopodobieństwo wygrania takiej sprawy.

Wszyscy dookoła mówią mi, żeby sobie darować, bo to tylko albo aż pieniądze, ale rzecz nabyta, bo szkoda nerwów. Ale mnie najbardziej boli, że ona dalej będzie tak oszukiwać ludzi i czuje się przy tym bezkarna.
"To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru."

Awatar użytkownika
uzalezniona_od_miodu

  • Posty:366
  • Rejestracja:02 Maj 2008
  • Płeć:Kobieta

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Do góry