Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1381285 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

t

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Każdy z nas ma jakiś problem, którego nie potrafi albo nie wie jak go rozwiązać. Jeżeli coś Cię trapi, nie krępuj się pisz otwarcie... na pewno ulży Ci na sercu.

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez kulucha » 22 Paź 2009, 11:26

już nie wiem jak z nimi rozmawiać :/ mam prawie 18 lat a oni traktują mnie jak dziecko, nie mają do mnie w ogóle zaufania. o każde wyjście do klubu czy na jakąś imprezę toczy się ostra walka, najchętniej zamknęliby mnie w domu i kazali się uczyć :/ dlaczego oni tacy są???? przecież też byli kiedyś młodzi... oni mają wizję że zaraz mnie gdzieś upiją, zabiją, zgwałcą i porwą, zwłaszcza mama... wasi też tak robią? jak z nimi normalnie rozmawiać i wytłumaczyć że naprawdę nic mi się nie stanie?? Skąd u nich się bierze takie myślenie? :|

Sprecyzowałam nieco nazwę tematu. /Kokiet.

kulucha

  • Posty:23
  • Rejestracja:09 Kwi 2009
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez ~Nieznajoma~ » 22 Paź 2009, 11:54

Heh... Spoko umnie jest podobnie, no z tym, że ja bardzo żadko gdzieś wychodze (jeśli chodzi o kluby i tego typu imprezy). Myśle, że to całkiem normalne, że mają takie obawy, tyle się słyszy o różnych przypadkach z imprez lub zwykłych napadach na młode osoby, które wracały wieczorem z kądś tam...
Z pewnością nie robią tego na złość tylko najzwyczajniej się martwią :wink: .
Zawsze możesz spróbować powiedzieć, że nie idziesz sama tylko z grupką znajomych i to z nimi będziesz się bawić, i że nie wracasz sama tylko ktoś Cie odprowadzi (moja mama się najbardziej martwi o to, że będę wracać sama). Prozmawiaj z nimi i wyjaśnij, czego najbardziej sie obawiają wtedy Tobie też będzie łatwiej, ale też spróbuj ich zrozumieć i postawić się na ich miejscu.
Bo podobno wszystko się kiedyś kończy, nawet to co miało się nie skończyć nigdy...

A może to tylko próba...

Awatar użytkownika
~Nieznajoma~

  • Posty:865
  • Rejestracja:18 Cze 2009
  • Miejscowość:Kraina wiecznych mgieł...
  • Pochwały:10
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 22 Paź 2009, 11:54

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:18 Cze 2009
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez Lamia » 22 Paź 2009, 12:36

Po pierwsze po co te nerwy ; ) Wiadomo, rodzice to rodzice, są jacy są, ale mają swoje powody. Piszesz, że masz 18 lat, a zdajesz sobie sprawę, że dojrzałość nie opiera się na samych cyferkach? Nie mają do Ciebie zaufania - może słusznie? Mogłaś okazać im, że jesteś nieodpowiedzialna, niesłowna bądź zwyczajnie dziecinna. Dlatego też tak Cię traktują. Chcą Cię chronić. Nie tłumacz sobie ich zachowania myślą " bo oni mnie więzią". Sama wiesz, że to nie o to chodzi.

Więc jeśli zachowujesz się w sposób niedojrzały proponuję Ci spróbować to zmienić. Okazać im, że jesteś godna zaufania. Ja nie wiem jaka jesteś, więc ciężko konkretnie mi coś Ci poradzić. Ale zawsze dotrzymuj słowa, wracaj do domu o własnych siłach, nie przychodź codziennie z innym facetem. Pokaż im, że można na Ciebie liczyć.

Jeśli jesteś spokojną, odpowiedzialną dziewczyną, a to Twoi rodzice są przewrażliwieni pozostaje Ci odczekać aż wylecisz z gniazdka i wtedy rozwiniesz skrzydła. Oczywiście wciąż możesz egzekwować. Ale bez krzyków, tupania nóżkami i argumentów "Inni mogą to ja też chcę ! Jestem już duża!" ; ] Niech Twoje słowa będą racjonalne, poglądy wiarygodne, a wizja twojej zabawy jaką im przedstawisz w miarę grzeczna i ułożona. I nie walcz od razu o nie wiadomo jakie prawa. Niech puszczą Cię najpierw do 21 z koleżankami, potem do 22 z koleżankami i kolegami, potem do 23 ze znajomymi... I zawsze informuj ich gdzie mniej więcej będziesz, z kim, i o której będziesz w domu. Takie "zabezpieczenie" powinno ich trochę uspokoić.

Pamiętaj, wszystko na spokojnie i ładnie. Próbuj więc - nie nachalnie, ale się nie poddawaj. Powodzenia w negocjacjach ; )
Ale powiem ci jedno w sekrecie - tylko wariaci są coś warci.



Jestem wspaniałym elastycznym manekinem.

Awatar użytkownika
Lamia

  • Posty:1607
  • Rejestracja:29 Kwi 2009
  • Pochwały:17
  • Płeć:Kobieta

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez yncydent » 22 Paź 2009, 12:56

Nie Ty jedna masz taki problem.Staraj się żyć z nimi jako tako w zgodzie i niech widzą,że jesteś odpowiedzialna i warto Ci zaufać.Pamiętaj,że oni się o Ciebie martwią i kiedy nie ma Cie dłuższy czas,to chodzą im różne myśli po głowie.Może kolejnym razem kiedy pójdziesz na impreze,obiecaj im,że będziecie w stałym kontakcie telefonicznym.Sama to zaproponuj,możliwe,że się zgodzą na taki układ.
splendor in the grass

Awatar użytkownika
yncydent
Absolwent

  • Posty:4937
  • Rejestracja:02 Maj 2009
  • Pochwały:25

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez Claudynka » 22 Paź 2009, 13:03

kulucha, Twoi rodzice nie są straszni (chociaż Tobie wydaje się inaczej), oni po prostu się o Ciebie martwią. To naturalny odczucie każdego kochającego rodzica.
Od razu nie przekonasz ich do zmiany zdania, tj. do puszczania Cię samej na dyskoteki, imprezy, czy do pubów. Wszystko musi toczyć się stopniowo. Najlepiej, kiedy planujesz wyjście mów im, że wychodzisz w większej grupce znajomych, w tym kilku zaradnych kolegów - poczują się pewniej, że nie jesteś sama, że w razie jakiegoś incydentu jest przy Tobie, ktoś kto zapewni Ci opiekę.
Również, kiedy planujesz wyjście mów im mniej więcej o której wrócisz i staraj się być na czas (matki tak mają, że kiedy dziecko spóźnia się chociażby kilkanaście minut - odchodzą od zmysłów) - w ten sposób pokażesz, że jesteś odpowiedzialna.
"Bo największą miłością jest miłość matki do dziecka.."

Awatar użytkownika
Claudynka
Przyjaciel

  • Posty:6605
  • Rejestracja:21 Lis 2007
  • Miejscowość:Tarnów
  • Pochwały:46
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:26

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez szaloonaa » 22 Paź 2009, 13:48

Też tak miałam. W pewnym momencie życia toczyłam z rodzicami (a właściwie w 99% przypadków z mamą) wojny. Dla nich ten wiek niesie ze sobą wiele zagrożeń i tak niestety nie raz jest. Musisz wyrobić sobie u nich zachowanie, rozmawiać spokojnie. Wiem, że to trudne, ale niesamowicie skuteczne. Krzykiem niczego nie załatwisz, a oni na dodatek na przekór Tobie - za tę złość - będą chcieli Ci się "odwdzięczyć". Zawsze, gdy spodziewasz się kłótni, lub idziesz do nich ze sprawą, która do tej pory tę kłótnię wywoływała przygotuj sobie w głowie listę argumentów za tym, by np. iść do klubu, czy zrobić cokolwiek innego. Powiedz, że rozumiesz ich obawy, ale np. nie idziesz sama, nie idziesz ze złym towarzystwem itp. Mów spokojnie. W takich sprawach kłótnie na nic się nie przydadzą a jedynie spokojna i elokwentna rozmowa może przynieść efekty (: Sprawdzone przeze mnie ;) Od dłuższego czasu mam z tym spokój.
Dance me to the end of love.

Awatar użytkownika
szaloonaa
Absolwent

  • Posty:4017
  • Rejestracja:25 Mar 2008
  • Pochwały:58
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Re: moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez polonkaaa » 22 Paź 2009, 14:15

kulucha napisał: Skąd u nich się bierze takie myślenie? :|

stąd że sami też byli młodzi i chodzili na imprezy :lol:

polonkaaa

  • Posty:32
  • Rejestracja:23 Cze 2009
  • Płeć:Kobieta

Re: moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez wiskozaaa » 22 Paź 2009, 15:13

Wiesz, nawet ich rozumiem, naoglądają się wiadomości, potem pochodzą na jakieś Galerianki czy Wojny polsko-ruskie do kina, czytają artykuły jak ten http://www.eioba.pl/a112082/co_robia_galerianki_po_pracy to trudno się w sumie dziwić że się martwią. Porozmawiaj z nimi szczerze, spróbujcie dojść do jakiegoś kompromisu, np. że wrócisz wcześnie albo że po ciebie przyjadą. Jak zobaczą że mogą ci rzeczywiście zaufać to może pozwolą ci na więcej.

Awatar użytkownika
wiskozaaa

  • Posty:21
  • Rejestracja:13 Kwi 2009

moi rodzice są straszni!!!

Nieprzeczytany postprzez SniperWolf » 22 Paź 2009, 16:53

Będziesz tak myślała aż do chwili, gdy się wyprowadzisz z domu. Ja tez toczyłam wojny z matką. Zrozumiałam ją dopiero wtedy, kiedy przyszło mi zarabiać na sama siebie :P A gdy pojawiła się na świecie moja córeczka to z płaczem ją przepraszałam za swoja głupotę i zachowanie... Masz prawie 18 lat- nie odpowiadasz jeszcze sama za siebie. Wiadomo, że się martwią. Zrób tak jak Ci radzą dziewczyny. Posprzątaj w domu, zrób zakupy, obiad itp. To pozwoli dostrzec Twoim rodzicom, że jesteś odpowiedzialna i nie tylko 'głupoty' Ci w głowie :)
Powodzenia :D
I'm going to send you a love letter, my dear...
Do you know what that is? It's a bullet straight from my gun to your heart.

Awatar użytkownika
SniperWolf

  • Posty:149
  • Rejestracja:15 Wrz 2009
  • Miejscowość:Olsztyn
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:27

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez Kokieteria » 22 Paź 2009, 19:49

Najlepszym sposobem jest wmawianie sobie magicznego zdania "Byle do 18-nastki :D "
Wmawianie, wmawianiem, ale ukończenie osiemnastego roku w życia w zasadzie niczego nie zmienia. Osoby w tym wieku z reguły nadal pozostają pod dachem z rodzicami, żyją na ich garnuszku i dopóki tak jest powinni się podporządkowywać. Otrzymanie dowodu osobistego nie czyni nikogo dojrzałym. Można robić co się chce, ale dopiero wtedy kiedy przejdzie się na 'swoje', a nie w momencie osiągnięcia pełnoletności.

kulucha, po części Cię rozumiem, bo ja zaczynałam buntować się dużo dużo wcześniej, niż Ty, ale z perspektywy czasu zauważam, że nie było to dobre ani dla mnie, ani dla moich rodziców. Rzeczy, które kiedyś wydawały mi się nie do pojęcia, dziś rozumiem. Każdą obawę, słowo moich rodziców - wszystko nabiera sensu. 'Na wszystko przychodzi czas' jest oklepane, ale prawdziwe.
Co możesz zrobić na dzień dzisiejszy?
Posprzątaj w domu, zrób zakupy, obiad itp. To pozwoli dostrzec Twoim rodzicom, że jesteś odpowiedzialna i nie tylko 'głupoty' Ci w głowie :)
Actually I try to be a Super Mom.

Awatar użytkownika
Kokieteria
Przyjaciel

  • Posty:5772
  • Rejestracja:20 Sie 2007
  • Miejscowość:Wrocław.
  • Pochwały:54
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:25

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez anot » 23 Paź 2009, 19:56

Najważniejszy w takich sytuacjach jest SPOKÓJ. Odpuść sobie kłótnie, walki z rodzicami. Dużo z Nimi rozmawiaj. Pomagaj im, aby wiedzieli, że mogą Ci ufać. Nie dziw się, że się o Ciebie martwią, w końcu jesteś ich córeczką ;)
Najlepiej jest mieć dobry kontakt z rodzicami, postaraj się o to. Bo kłótniami nic się nie zdziała. A mieć zaufanie rodziców, to bardzo dobra sprawa (:
m-forumowa emerytura

Awatar użytkownika
anot
Przyjaciel

  • Posty:6007
  • Rejestracja:03 Sty 2009
  • Pochwały:18
  • Płeć:Kobieta

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez ewelinusia » 24 Paź 2009, 15:32

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze można iść na jakiś kompromis. Ustal z rodzicami warunki np. pouczysz się, potem posprzątasz trochę w domu i będziesz mogła wyjść bez gadania. Do tego oczywiście mów im gdzie będziesz, o której chcesz wrócić i jak/ z kim, żeby się nie martwili, że po drodze coś Ci się może stać.
Rodzice zawsze będą się o Ciebie martwić. Czy będziesz miała lat 17 czy 40, bo to są Twoi rodzice, którzy Cię kochają i chcą byś przeszła przez życie jak najlepiej.
Ja kiedyś też bardzo dużo się buntowałam i twierdziłam, że mnie nie rozumieją i są nadopiekuńczy. Później zaczęłam z nimi więcej rozmawiać i zrozumiałam, że w wielu sprawach mają rację.
http://wizaz.pl/akcje/moj_styl_moja_gwi ... ?id=405246
KLIK :)

"Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze."


Możesz mnie traktować jak powietrze, ponieważ bez niego nie da się żyć.

Awatar użytkownika
ewelinusia

  • Posty:577
  • Rejestracja:12 Paź 2008
  • Pochwały:4
  • Płeć:Kobieta

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez Aktywacja » 24 Paź 2009, 20:09

Oj, tak moi też mają takie humory. Naszęście imprezę mam średnio co miesiąc wiec tak często na nie nie chodzę. Ponadto ostanio sie na mnie mam wściekła, że trochę pije, a mam 17 lat...I zazwyczaj czas mam do 23.00:( Chociaż ostatnio miałam do 2.00:P. musisz gadać, pertraktować. pokazać, ze masz dobre oceny w szkole i pomagać mamie.

Awatar użytkownika
Aktywacja

  • Posty:1516
  • Rejestracja:21 Cze 2009
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez kkarolajna_24 » 27 Paź 2009, 10:23

jestes w klasie maturalnej to co sie dziwisz. u mnie bylo tak samo. musisz przeczekac ;)

kkarolajna_24

  • Posty:21
  • Rejestracja:26 Cze 2009
  • Płeć:Kobieta

Nadopiekuńczy rodzice. Co zrobić?

Nieprzeczytany postprzez ewelinusia » 27 Paź 2009, 13:26

Aktywacja napisał:Ponadto ostanio sie na mnie mam wściekła, że trochę pije, a mam 17 lat

a co powinna zrobić twoim zdaniem? Chyba nie dziwne, że rodzice chcą, żeby ich niepełnoletnie dziecko nie piło.
:roll:
http://wizaz.pl/akcje/moj_styl_moja_gwi ... ?id=405246
KLIK :)

"Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze."


Możesz mnie traktować jak powietrze, ponieważ bez niego nie da się żyć.

Awatar użytkownika
ewelinusia

  • Posty:577
  • Rejestracja:12 Paź 2008
  • Pochwały:4
  • Płeć:Kobieta

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry