Nim nadzieja w mym sercu całkiem zatonie
nim na dno czarne, chcąc nie chcac powedruje
palete słów barwnych wezmę w swe dłonie
i portret Twej osoby nimi namaluję
Zastąpię dziś farby barwnymi słowami
chcę nadać portretowi jeszcze lepszej jakości
na początku się zajmę Twoimi ustami
wybrałem im kolor amarantowej radości
Gdy wena mnie raczy swą łaską otoczyć
na dłużej zapragnie w umyśle mym gościć
podniesiony na duchu namaluje Twe oczy
nadając im kolor diamentowej szczerości
Urodą przewyższasz baśniowe księżniczki
ten portret przedstawi to doskonale
namaluję jeszcze Twój nos i policzki
nadam im kolor purpury niesmiałej
Zostało mi słów wystarczająco dosyć
by część obrazu powstała następna
na końcu zacznę malować Twe włosy
nadając im kolor złocistego piękna
Skończony portret w złotą ramkę oprawię
pozwole mu spocząć w honorowym miejscu
w najcieplejszym zakątku go pozostawie
na kaflowym kominku położonym w mym sercu



