Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1375862 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

Mój chłopak się powiesił ;(

Tutaj będą umieszczane wszystkie nic nie wnoszące, bądź też powtarzające się, tematy.

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Kinga P » 15 Kwi 2009, 11:36

Witam wszystkich.

Chciałabym poradzić się was czy ktoś z was przeżył coś takiego bądź podobnego. I chciałabym zwrócić się o poradę, co mogę zrobić i w ogóle ;(

Mój chłopak, Adaś, miał prawie 20lat, powiesił się we wrześniu. Dowiedziałam się na drugi dzień z rana, nie wiedziałam co się dzieje, czy to w ogóle prawda...
Ze strachu nie wiedziałam o robić to pobiegłam do sąsiedniej wioski na plebanie do księdza, gdzie pracowała jego mama jako gosposia. Ksiądz mi powiedział że to prawda. Od razu moja mam przyjechała jak się dowiedziała. Zabrała mnie do ośrodka zdrowia, nafaszerowali mnie czymś uspokajającym ale to mało pomogło.
Byłam u niego w domu, jak weszłam to od razu wzięłam jego bluzę zszafki i się do niej przytuliłam ;( była jego młodsza siostra i kuzynka. Płakałyśmy we trójkę.
Bardzo go kochałam i wciąż Bardzo Kocham. Nie wiem co mogło wpłynąć na jego decyzję. Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest. Ja mysle ze to moja wina bo on mógł pomyslec ze chce z nim zerwac ale nie chcialam ;( (bo ostatnio się kłóciliśmy)

Przez parę miesięcy po tym tragicznym zdarzeniu chciałam się powiesić 3razy ale cos mi nie pozwalło, a chcialam to zrobić żeby być z nim i dlatego że już nie dawałam rady z moimi myslami, z plotkami ludzi, z poczuciem winy.

Miał jakiś problem i rozmawiał przed smiercią ze swoja kuzynka, ona miała ze mna pogadac zeby cos wyjaśnic (ale nie wiem do końca o czym, do tej pory)
Mowiła ze ma żal do mnie, ale pożniej mówiła ze juz jej przezlo. Pewnie tak mówiła zebym i ja się nie powiesiła przez poczucie winy. Ale ja zawsze będę miała do niej żal że ze mną nie pogadała jak Adaś ją o to prosił ;(
Do tej pory nie mogę się z tym pogodzić, choc jest lepiej niz na początku, mam przyjaciela który mnie wspiera, jest przy mnie, tłumaczy mi wiele rzeczy.
Kiedyś na imprezie Adaś poprosił go aby się mną opiekował gdy on nie będzie mógł przyjechać albo jak będzie w pracy, żebym zawsze na buzi miała uśmiech i żebym nie była smutna. I tak jest ;( teraz się mną opiekuje i stara się jak może żebym nie była smutna. A jak już jestem to płacze razem ze mną. Bo znał Adasia, często we trójkę gdzieś wychodziliśmy. A teraz jest już tylko dwójka. Adaś mnie opuścił ale wiem że czuwa nade mną żeby nic mi się nie stało. Już wiele razy bym wpadła pod auto. odebrała bym sobie życie, ale on chyba tego nie chce i czuwa nade mną i pilnuje mnie :) ciesze się. Chcę robić wszystko tak jak on by chciał.

Wszyscy mówią żebym se znalazła chłopaka to będzie mi lżej z tym wszystkim, ale ja nie chce, bo ja chcę tylko mojego Kochanego Adasia ;* [*]

W pierwsza noc po tej tragedii jak mi się śnił to zapytałam dlaczego to zrobił to spuścił głowę i był smutny (chyba tego nie chciał) a ostatnio jego kuzyn mi powiedział że Adaś mu się śnił i powiedział: "nawet nie wesz jak ciężko bylo mi usnąć" ;( (nie chciał odchodzić? to dlaczego to zrobił ;( !! ;( mój Aniołek Kochany ;* [*]

Proszę pomóżcie, może wy macie jakieś zdanie o tym, albo jak powinnam postępować...

Piszcie
[*]

Kinga P

  • Posty:1
  • Rejestracja:14 Kwi 2009
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Nineku » 15 Kwi 2009, 12:38

Nie wyleczysz się nigdy z żalu i nie zrozumienia tego,co zaszło.
Wmawianie sobie,
ale ja nie chce, bo ja chcę tylko mojego Kochanego Adasia ;* [*]
, może Ci tylko więcej szkód przynieść.
Staraj się coraz to trzeźwiej podchodzić do tego i stawać na nogi, rozpamiętywanie i kołujące myśli nie przynoszą nic dobrego, tym bardziej że już jakiś okres czasu minął od tego.

Bardzo go kochałam i wciąż Bardzo Kocham. Nie wiem co mogło wpłynąć na jego decyzję. Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest.

Dlaczego miałaby być to Twoja wina?Obwinianie się, nie zwróci mu życia, tym bardziej, to,co zrobił wynikało zapewne z czegoś głębszego, z czym sam sobie nie mógł poradzić.
Image

Awatar użytkownika
Nineku
Przyjaciel

  • Posty:6628
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Opole
  • Pochwały:73
  • Płeć:Kobieta

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 15 Kwi 2009, 12:38

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez histeryczna » 15 Kwi 2009, 13:24

Kinga P napisał:Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest.
Bo tak nie jest. to w żadnym wypadku nie twoja wina, że twój chłopak się zabił.

Masz dobrego przyjaciela, pociesza cię. Dostrzeż to.
Po drugie. On nie żyje. Ale twoje życie toczy się dalej. Czas zapomnieć o tym co było i zacząć żyć przyszłością. Życia nie próbuj już sobie odbierać, bo pomyśl ile osób byłoby w rozpaczy tak jak ty teraz.
Wiele ludzi spotykają tragedie - zycie i tyle. Musisz się z tym pogodzić i żyć dalej.

Awatar użytkownika
histeryczna
Przyjaciel

  • Posty:3915
  • Rejestracja:06 Sie 2007
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta

Re: Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez aristojos » 15 Kwi 2009, 13:44

Rozumiem Twój ból, ale nie możesz się obwiniać o jego śmierć. Naprawdę, to nie Twoja wina. Każda para się kłóci, zawsze są okresy lepsze i gorsze, to normalne. Każdy człowiek ma własną wolną wolę i jeżeli to zrobił to była tylko jego decyzja.
I`m awesome

aristojos

  • Posty:150
  • Rejestracja:26 Cze 2008
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:27

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Project One » 15 Kwi 2009, 13:46

To na pewno nie Twoja wina. Przecież nie możesz się tak zadręczać.
Trzymaj się, bo wiem w pewnym sensie co czujesz ..

W sumie od jakiegoś czasu też mam takie myśli jak Twój chłopak ..
Image
Image
If you're not in it for the love of the music, would you please fuck off!

Awatar użytkownika
Project One

  • Posty:992
  • Rejestracja:19 Gru 2008
  • Miejscowość:Kraków
  • Pochwały:4
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24
Użytkownik zbanowany

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez owczaro » 15 Kwi 2009, 13:57

Kinga P- pomyśl, skoro miałaś tyle "okazji" żeby się zabić i się nie udało to znaczy, ze to nie Twój czas! Pomyśl, Tobie coś się stanie to Twoja mama chyba umrze z żalu. Zawsze możesz sobie życie ułożyć od nowa. Masz przyjaciela, rodzinę, znajomych- razem przezwyciężycie nawet śmierć! Zobacz ile osób Ciebie wspiera. Co Ci da, że się zabijesz? Odpowiem za Ciebie: tak na prawdę nic. Zobacz skoro Twoim zdaniem on żałuję tego, to Ty raczej też byś żałowała...

Project One napisał:W sumie od jakiegoś czasu też mam takie myśli jak Twój chłopak ..

Spróbuj, to ja skoczę specjalnie na tamten świat żeby Ciebie wykastrować!


Co Wy? Oszaleliście totalnie? Po co Wam się zabijać. W tedy ranicie wszystkich wokół ( nawet tych, którzy nie żyją). Więc po co Wam to?
Uszczęśliwianie innych
jest marzeniem ludzi szczęśliwych

— Phil Bosmans

Awatar użytkownika
owczaro

  • Posty:1233
  • Rejestracja:28 Mar 2009
  • Miejscowość:Poznań
  • Pochwały:7
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Dadexix » 15 Kwi 2009, 14:51

Kinga P napisał:Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest. Ja mysle ze to moja wina bo on mógł pomyslec ze chce z nim zerwac ale nie chcialam ;( (bo ostatnio się kłóciliśmy)

neturalnie powiem "fail", kobiety tak mają że się obwiniają o wszystko, jego matka pewnie myśli "moja wina byłam złą matką", jego siostra "moja bo złą siostrą" i tak dalej, a może to była JEGO wina...
Obwiniasz siebie, bo to masz w naturze, musisz wiedzieć że to że uważasz się za winną nie znaczy że tak jest - kobiety często się mylą:]

Kinga P napisał:Wszyscy mówią żebym se znalazła chłopaka to będzie mi lżej z tym wszystkim, ale ja nie chce, bo ja chcę tylko mojego Kochanego Adasia ;* [*]

Prawda jest taka, że jeśli wychodzić z założenia że on czuwa i widzi co robisz, to na 1000% chce byś była szczęśliwa, za wszelką cene

A tak na prawde, "kocham go i koniec" to gówno warte słowa, poznała byś troche osób, przeżyła coś z innym, i zobaczyła byś że z kimś innym też może być dobrze, takie życie moja droga, że ludzie sądzą że dana osoba była najlepsza, nie ma lepszej, z nikim nie będzie dobrze, nikogo nie pokochają - ponieważ ta osoba była ostatnio, najlepiej się to pamięta, jest to "najbliżej nas"...



A i spójrz na to z innej strony, płakanie nic nie da, trzeba się cieszyć!
Twój ukochany zaznał wiecznego spokoju[oby], ma spokój święty od tego gównianego życia - czy to nie jest piękne?
Gra słów - Dookoła <3 zakochałem sie w niej:D
Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia..a ja z reguły, siedzę gdzie indziej niż reszta...

Dadexix

  • Posty:258
  • Rejestracja:01 Wrz 2008
  • Płeć:Mężczyzna
Użytkownik zbanowany

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Fragile » 15 Kwi 2009, 16:15

a ostatnio jego kuzyn mi powiedział że Adaś mu się śnił i powiedział: "nawet nie wesz jak ciężko bylo mi usnąć" ;( (nie chciał odchodzić? to dlaczego to zrobił ;( !! ;( mój Aniołek Kochany ;* [*]

Mi się śni mnóstwo różnych rzeczy i żadnej z nich nie biorę na poważnie.
ale ja nie chce, bo ja chcę tylko mojego Kochanego Adasia ;* [*]

Jakby na to nie patrzeć to już tego pragnienia nie zrealizujesz.
Nie wiem co mogło wpłynąć na jego decyzję. Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest

I raczej się tego nie dowiesz, ale niemal pewna jestem, że nie jest to twoja wina.
Przez parę miesięcy po tym tragicznym zdarzeniu chciałam się powiesić 3razy ale cos mi nie pozwalło, a chcialam to zrobić żeby być z nim i dlatego że już nie dawałam rady z moimi myslami, z plotkami ludzi, z poczuciem winy.

Więc lepiej na tych trzech próbach poprzestań.

Nie Tobie pierwszej i nie ostatniej umiera ktoś bardzo bliski. Rozumiem, ze bardzo to przeżyłaś, ale czas chyba kończyć pogrążanie się w smutku i zacząć żyć. Zbyt wiele nie da Ci trwanie w tym stanie, a możesz narobić sobie wielu szkód.
Don't let me down.

Awatar użytkownika
Fragile
Absolwent

  • Posty:2672
  • Rejestracja:31 Lip 2008
  • Pochwały:8
  • Płeć:Kobieta

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez House » 15 Kwi 2009, 23:49

Kinga P napisał:Bardzo go kochałam i wciąż Bardzo Kocham

tesknisz, wiec trwasz we wrazeniu milosci, mimo ze moglo przeminac
Kinga P napisał: Nie wiem co mogło wpłynąć na jego decyzję. Ale mysle ze to moja wina choć wszyscy mi wmawiają ze tak nie jest.

moglas byc tylko jedna z przyczyn jego decyzji. od dluzszego czasu musialo sie to kumulowac, az w koncu nie wytrzymal. moze bylas bodzcem ktory przyczynil sie do ostatecznej decyzji, a moze nie mialas na nia zadnego wplywu. wie to tylko on
Kinga P napisał:Ja mysle ze to moja wina bo on mógł pomyslec ze chce z nim zerwac ale nie chcialam ;(

zle zinterpretowal przeslanki, w takim przypadku wychodzi na to ze byla to jego wina
Kinga P napisał:Przez parę miesięcy po tym tragicznym zdarzeniu chciałam się powiesić 3razy ale cos mi nie pozwalło, a chcialam to zrobić żeby być z nim

kiepski pomysl, lezac 3metry pod ziemia nie masz jak go spotkac. zycie pozagrobowe to bujda
Kinga P napisał: bo ja chcę tylko mojego Kochanego Adasia ;* [*]

ktorego miec juz nie mozesz. zycie toczy sie na przod, pamietaj o tym, zebys nie obudzila sie ktoregos dnia i nie stwierdzila ze czegos w zyciu ci brak
Kinga P napisał:W pierwsza noc po tej tragedii jak mi się śnił to zapytałam dlaczego to zrobił to spuścił głowę i był smutny (chyba tego nie chciał) a ostatnio jego kuzyn mi powiedział że Adaś mu się śnił i powiedział: "nawet nie wesz jak ciężko bylo mi usnąć" ;( (nie chciał odchodzić? to dlaczego to zrobił ;( !! ;( mój Aniołek Kochany ;* [*]

sny sa tylko wytworem naszej podswiadomosci, nie ma powodu zeby traktowac go powaznie
to jest miejsce na madry cytat. sam go sobie wstaw.

Awatar użytkownika
House

  • Posty:754
  • Rejestracja:18 Sty 2009
  • Pochwały:4
  • Płeć:Mężczyzna

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez gosc » 16 Kwi 2009, 11:19

Ja mysle ze to moja wina bo on mógł pomyslec ze chce z nim zerwac ale nie chcialam ;(


tyle zakochanych ze soba zrywa i jakos nikt sie nie zabija

zycie to najwiekszy dar jaki otrzymalismy

Awatar użytkownika
gosc

  • Posty:204
  • Rejestracja:24 Sty 2008
Użytkownik zbanowany

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez donka » 16 Kwi 2009, 11:50

Założyłaś mu pętle na szyję? Nie-więc nie twoja wina.
Zapytał Cię o zdanie? Nie- nie kazałaś mu to jego wybór.
Być może miał inne też problemy, nie obwiniaj się...
Piszesz że myślisz że nie chciał tego zrobić...zrobił to pod wpływem chwili,emocji...w ostatniej chwili może zmienił zdanie ale było już za późno, nikt nie wszedł itd itp
Żyj dziewczyno, walcz o życie przed tobą jeszcze szczęście, rodzina...żyj na pewno też on by tego chciał... :wink:
Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie

Awatar użytkownika
donka

  • Posty:360
  • Rejestracja:17 Wrz 2006
  • Miejscowość:nibylandia ;)
  • Pochwały:1
  • Płeć:Kobieta

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Aglaja » 16 Kwi 2009, 21:50

Nie obwiniaj się, zacznij normalnie żyć - czasu przecież nie cofniesz. Spotkała Cię wielka tragedia, ale nie możesz się poddać, on by tego nie chciał, prawda?
Po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość.

Wyjdę z tego. Wierzę, że mi się uda.

Awatar użytkownika
Aglaja

  • Posty:2661
  • Rejestracja:28 Gru 2008
  • Miejscowość:Cataluña
  • Pochwały:13
  • Płeć:Kobieta

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez InMyHeart » 25 Kwi 2009, 17:16

to strasznie przykre :(
* Pamietaj patrzac w gwiazdy ze, kocham Cie .! X33 <3

Awatar użytkownika
InMyHeart

  • Posty:239
  • Rejestracja:01 Lis 2008
  • Miejscowość:Zasiedmiogórogród
  • Płeć:Kobieta
Użytkownik zbanowany

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez Gorn126 » 25 Kwi 2009, 18:19

myśle, że kłamiesz bo kto podczas śmierci kogoś używa w informacji o jego zgonie emotków ?!
Ps. Mój chłopak się powiesił ;(
też sie ciesze :devil:

Gorn126

  • Posty:94
  • Rejestracja:12 Kwi 2008

Mój chłopak się powiesił ;(

Nieprzeczytany postprzez ogi19 » 25 Kwi 2009, 22:16

Twoja historia jest naprawdę straszna,nie sądziłem że znajdę coś tak ''mocnego'' na forum.Jeżeli to blef to bardzo niesmaczny,ale jeżeli prawda to szczerze współczuje.Nie jestem pewien czy mogę dawać ci jakieś rady.W takich sytuacjach powinnaś szukać oparcia w rodzinie,chociażby w mamie.Pamiętaj o niej kiedy będziesz chciała kolejny raz spróbować.Mówią,że czas leczy rany,przetrzymaj ten ciężki okres,powodzenia.
I'm not like the oders
I'm not just another one

Awatar użytkownika
ogi19

  • Posty:206
  • Rejestracja:13 Kwi 2009
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24
Użytkownik zbanowany

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry