50 lat temu nie do pomyślenia było, żeby kobieta nosiła stringi, zasłaniające za przeproszeniem tylko rowek. Najbardziej śmiałe gatki zasłaniały 3/4 tyłka.
Tutaj Marylin nie ma stanika, są to chyba jedne z najodważniejszych jej zdjęć. Pochodzą z Playboya. Kilka razy pokazała więcej, ale w końcu była modelką. Spójrzcie na "majty". Która kobieta by dzisiaj takie założyła?


Tak kobiety się ubierały kilkadziesiąt lat temu na odważne sesje zdjęciowe. Teraz wychodząc na deptak dowolnego miasta zobaczymy większy negliż. Ja więc jestem w 100% pewna, że za 50 lat zasłonięte będzie jeszcze mniej. Teraz gwiazdy dla poprawienia popularności pokazują co mają pod spódniczką (na pewno nie są to majtki) i pochylają się niby po okulary, które spadły na ziemię, a tak naprawdę prowokują fotografów do robienia zdjęć ich biustów.
Za 50 lat pokazanie genitaliów przed kamerą może nie być już szokujące... to tylko dedukcja. Skoro obecne 20-40 latki są w stanie posunąć się do obnażenia celem wzrostu popularności, to jak wychowają swoje dzieci? Wpoją im przeświadczenie, że w zasadzie odsłonić rąbka tajemnicy milionom internautów z całego świata to nic wielkiego. I przynosi wiele korzyści. Intymność wyszła z sypialni już dawno temu. Jeszcze 50 lat temu nagość można było kupić w Playboyu. Teraz jest za darmo w całym Internecie i wylewa się zewsząd. Powoli trzeba przed nią uciekać. A Internet ma zaledwie 20 lat, z czego w naszych domach na dobre zagościł dopiero niedawno.
A za 100 lat? Lepiej sami sobie odpowiedzcie.
