Zawsze staram się być sobą, ale czasem sytuacja, czy też ludzie zmuszają do włożenia niewygodnej dla mnie maski. Trudno mi tu przytoczyć konkret... może wtedy, kiedy wiem, że muszę być miła dla osoby, której nie znoszę, bo w przeciwnym razie ona może mi nieźle zaszkodzić. Czasem w tłumie ludzi muszę udawać kogoś innego, bo wymagają żeby być tacy, jak oni, chociaż tego staram się unikać.
noir napisał:A co z powiedzeniem: "Z kim przystajesz - takim sie stajesz"?
Jeżeli człowiek ma słabą osobowość i łatwo ulega wpływom innych osób, to wtedy nawet sam nie zauważa, kiedy zaczyna zachowywać się tak jak one.