Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1235056 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez noir » 30 Gru 2006, 19:03

Przywdziewacie maski, czy zawsze jestescie soba? Kiedy? W jakich sytuacjach?

A moze "bycie soba" to zwykly frazes powtarzany bez namyslu, ktory nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistosci?

A co z powiedzeniem: "Z kim przystajesz - takim sie stajesz"?
Strony WWW Poznań - projektowanie stron i aplikacji internetowych, optymalizacja, pozycjonowanie i marketing w sieci.

Blog o web designie, tworzeniu stron, optymalizacji stron.

Awatar użytkownika
noir

  • Posty:2214
  • Rejestracja:15 Lis 2006
  • Miejscowość:Poznań
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:23

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez NYC » 30 Sie 2011, 15:23

Ja zakładam maskę, gdy nie chcę okazywać niektórych uczuć. A tak normalnie jestem sobą. Nie okazuję wylewnie swoich smutków tylko. Z kim przystajejsz takim się stajesz czasem to jest prawda. Zależy od presji otocznia, charakterów.

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 30 Sie 2011, 15:23

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Mist » 30 Sie 2011, 18:53

Pytanie z mojej strony brzmi kim jesteśmy ? Co określa, to kim jesteśmy i czym są maski ?
Załóżmy, że mamy taki przypadek. Żyje sobie pewien chłopak. Zwyczajny młody chłopak z masą wad i odrobiną zalet, czyli po prostu, powiedzmy przeciętniak.
Załóżmy, że pewnego dnia poznaje dziewczynę, która mu się podoba. Ale ten chłopak nie jest romantykiem i nie wyróżnia się niczym. Teraz przypuśćmy, że możliwe są dwie opcje. Ten chłopak zacznie gadać z tą dziewczyną niczego w sobie nie zmieniając. Będzie taki jak zawsze. Druga opcja, to taka, że założy maskę. Maskę romantyka. Będzie się dla niej starał, przyniesie jej kwiaty, zaprosi na romantyczna kolacje przy świecach nad gołym niebem itd.
W pierwszym przypadku prawdopodobnie zostanie odrzucony, ale to nic bo był sobą. Widać po prostu nie byli sobie pisani. W drugim przypadku pewnie mu się uda. To tylko hipotetyczne założenia.
Idźmy dalej. W pierwszym przypadku, chłopak spotyka następne dziewczyny, aż w końcu któraś się z nim zwiążę akceptując jego nudny styl życia i będą żyli długo i szczęśliwie, ale tak zwyczajnie.
W drugim przypadku chłopak będzie cały czas musiał się starać. Ciągle będzie romantyczny, aż w końcu wejdzie mu to w krew. Jego dziewczynie nie spodoba się jego tryb życia dzięki czemu zaczną razem zajmować się rzeczami, których chłopak nie znał. Może zaczną chodzić do teatru, a może zaczną dla zabawy grać na jakimś instrumencie, może zaczną uprawiać razem(tak wiem chłopcy już sobie pomyśleli) jakiś sport, a może zaczną podróżować. To nie będzie istotne, bo chłopak w pewnym momencie zacznie dostrzegać, że poznaje świat z tej bardziej ekscytującej strony. Może mu się ona podoba, a może nie. Może ta para się rozejdzie, a może będą już zawsze razem. Wiem jedno, że chłopak pozna świat i samego siebie. Będzie wiedział, że jest lub nie jest romantykiem i że lubi w życiu robić to i to.
Według mnie maski, które przywdziewamy, to tak na prawdę my sami tylko zamknięci w koncie i odrzuceni lub jeszcze nie odkryci i to właśnie maski definiują to jacy jesteśmy.
Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.

Awatar użytkownika
Mist

  • Posty:138
  • Rejestracja:30 Cze 2011
  • Płeć:Mężczyzna

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Tripper » 01 Wrz 2011, 21:46

Nie wiem, czy można nazwać to maską, jednak nie mam w zwyczaju okazywania swoich uczuć. Odkąd pamiętam tak jest. Poza tym zawsze robię i mówię to co chcę, to co myślę. Nie udaję nikogo.
''Czy tak na prawdę jesteś wierzący? Czy tylko nienawiść z innymi cię łączy...?
Wiesz gdzie trafiają twoje modlitwy, jak pragniesz co dzień tylko cudzej krzywdy...?
- Vienio ft. Łona, Fokus - Różnice''


''Zajrzeli do kufrów, zajrzeli do waliz. Nie zajrzeli do dupy, tam miałem socjalizm.''

Awatar użytkownika
Tripper

  • Posty:1114
  • Rejestracja:18 Lut 2011
  • Ostrzeżenia:1
  • Płeć:Mężczyzna

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Salami » 02 Wrz 2011, 20:56

Ciągle noszę cholerne maski ^^ wielu ludzi tutaj zarzeka się, że są w stu procentach szczerzy ze sobą i światem, ale czy na pewno to jest do końca możliwe? Może ma to miejsce w sposób mniej lub bardziej podświadomy?
Ja długo nie byłam tego do końca świadoma. Dopiero jakiś czas temu, może rok temu, zorientowałam się, że nie wiedzieć kiedy stałam się niesamowicie skryta i wycofana, co w końcu zmieniło mnie w nieprzewidywalny ładunek wybuchowy.
Kurrrr.. , ciągle muszę udawać, że jestem inna, robić cholerne cudowne słit uśmieszki do g*wnianej gry i takie to maski noszę. ^ ^
A jeśli Boga nie ma, a jedynym Szatanem jest ten,
który przekonał wszystkich, że on naprawdę istnieje?

Awatar użytkownika
Salami
Kumpel

  • Posty:2003
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Pochwały:26
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:100

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Pizzaro » 02 Wrz 2011, 21:24

Powiem tak - inny jestem dla kolegów z LO, inny dla starych znajomych z tańców oraz gimbazy, jeszcze inny dla nauczycieli i dla rodziny.

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno

Awatar użytkownika
Pizzaro
Kumpel

  • Posty:4273
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:Częstochowa.
  • Pochwały:75
  • Płeć:Mężczyzna

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 02 Wrz 2011, 21:24

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:31 Maj 2011
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Neosha » 30 Sty 2012, 15:58

Każdy zakłada maskę, jeśli ktoś twierdzi, że tak nie jest, to kłamie. Ja inaczej zachowuję się w stosunku do rodziców, inaczej do partnera. W pracy staram się być innym człowiekiem, a do chamskich nieznajomych jestem jeszcze inna. Wszystko zależy od danej sytuacji, w której się znajduję i z ludźmi, którzy mnie otaczają.
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:4580
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:76

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Mentiroso » 30 Sty 2012, 19:19

Każdy z nas zakłada czasami "maskę". Nie zawsze chcemy by ktoś poznał nasze prawdziwe ja. Nie będę rozmawiać z rodzicami tak samo jak z kolegami. Osoby młodsze, i bardzo niedojrzałe także mnie irytują, więc staram się pokazać powagę by się, że tak powiem "ogarnęły".
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana." - Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
Mentiroso

  • Posty:256
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Kerosine » 17 Maj 2012, 16:44

noir napisał:Przywdziewacie maski, czy zawsze jestescie soba?
Sobą, tak "naprawdę", jestem jedynie w domu, w kręgu najbliższych. Ewentualnie sama. W każdej innej sytuacji przywdziewam właśnie wspomnianą maskę, za każdym inną razem w zależności od sytuacji i ludzi, z którymi obcuję. Do pewnego stopnia jest to jak najbardziej naturalne i zrozumiałe - chyba każdy zgodzi się, że inaczej należy zachować się, dajmy na to, na rozmowie kwalifikacyjnej, inaczej na rodzinnym obiedzie a jeszcze inaczej na imprezie ze znajomymi. Ale też w wielu wypadkach noszenie maski jest z mojej strony po prostu konieczne z racji tego, że moje prawdziwe "ja" jest (z racji swej społecznej nieprzystosowalności) absolutnie niepokazywalne i nieprezentowalne światu. Po trzecie wreszcie, część swych masek najzwyczajniej w świecie lubię - umożliwiają mi bycie kimś innym, "lepszą" wersją mnie [przy czym nie są to maski tak kompletnie i całkowicie oderwane ode mnie - ot, takie podrasowane wersje mnie] i po prostu lepiej układać sobie relacje z otoczeniem... czasami w ogóle się od niego dystansując. W takim układzie, jeśli ktoś mnie zrani - zrani tak naprawdę moją maskę, nie mnie. Choć muszę przyznać, iż podobny mechanizm działa jedynie do pewnego momentu - czasami, po odpowiednio długim czasie za nią spędzonym, przyjęta maska staje się częścią mnie i integralnym fragmentem mojej osoby. I wtedy wynikający z próby zranienia maski ból odczuwam również ja.
noir napisał:A moze "bycie soba" to zwykly frazes powtarzany bez namyslu, ktory nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistosci?
Ee, nie. Aż tak "źle" chyba mimo wszystko nie jest. Wciąż spotkać można pełno osób, które w przeciwieństwie do mnie potrafią być sobą w naprawdę wielu życiowych sytuacjach [przy czym "bycie sobą" rozumiem jako zupełną swobodę w obcowaniu zarówno z samym sobą, jak i z innymi; całkowitą naturalność i brak zahamowań w rodzaju np. chorobliwa nieśmiałość].
noir napisał:A co z powiedzeniem: "Z kim przystajesz - takim sie stajesz"?
Sporo w nim prawdy.
Bądź altruistą, szanuj egoizm drugich

Awatar użytkownika
Kerosine

  • Posty:1179
  • Rejestracja:21 Maj 2011
  • Miejscowość:Toxicity
  • Pochwały:7
  • Płeć:Kobieta

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Blu » 17 Maj 2012, 17:20

Każdy z nas ma cztery twarze: tę, którą pokazuje, tę, którą widzą inni, tę, która myśli, że jest prawdziwa i tę, która jest prawdziwa. Wybierając jedną z nich nie rezygnujmy z pozostałych.

W tym przypadku myślę,że słowo twarze idealnie mogą zastąpić maski. Przypadkiem znalezione chińskie przysłowie, które odzwierciedla wszystko w tym temacie.
jestem bezradny, jestem jak organiczna definicja angielskiego słówka „pathetic", jestem jak podstarzały Donnie Darko, jestem potencjalnym samobójcą z miłości przez utopienie, jestem jak otwarta czakra, cieknący kran i krwawiący nos.

Awatar użytkownika
Blu

  • Posty:2163
  • Rejestracja:18 Gru 2007
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta

Maski - nie w kontekscie karnawałowym

Nieprzeczytany postprzez Arsen » 17 Maj 2012, 17:32

Sobą jestem tylko gdy jestem sam ze sobą, może nie nazwałbym tego jakimiś maskami lecz w otoczeniu włączają się różne hamulce i przełączam dźwignię biegów z których każdy bieg warunkuje jakieś inne zachowanie, luz to moje prawdziwe JA, każdy inny bieg jest jakimś zwichnięciem tego oblicza .

noir napisał:A co z powiedzeniem: "Z kim przystajesz - takim sie stajesz"?

Prawda lecz nie musi to być regułą .
TEN PODPIS ŚWIADCZY O TYM ŻE NIE JESTEM BEZINTERESOWNY W SPRAWIE POZOSTAWIENIA TEGO MIEJSCA PUSTYM

Awatar użytkownika
Arsen

  • Posty:2405
  • Rejestracja:19 Mar 2009
  • Pochwały:23

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry