Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1235056 postów.


Zbiór „Kultura kłamstwa (eseje antypolityczne)” zawiera teksty Dubravki Ugrešić napisane w latach dziewięćdziesiątych XX w. na temat przyczyn i skutków wojny w krajach byłej Jugosławii. Książka jest osobistym i niepokornym wystąpieniem autorki przeciwko zbiorowej psychozie nacjonalizmu i wojny. Jednocześnie mówi o cenie, jaką płaci intelektualista za próbę przeciwstawienia się narodowym kłamstwom. Dubravka Ugrešić została oskarżona przez prawicowe media w Chorwacji o zdradę narodową i bycie „czarownicą”, a w konsekwencji wyemigrowała w 1993 r. na Zachód i obecnie mieszka w Holandii.

Dwóch mężczyzn wchodzi przypadkowo do tej samej stodoły, by popełnić samobójstwo. Postanawiają je odłożyć, a następnie zamieszczają ogłoszenie w gazecie i zbierają grupę osób, podobnie jak oni zniechęconych do życia. W końcu wyruszają autokarem w zwariowaną podróż po Europie, chcąc znaleźć odpowiednie miejsce na zrealizowanie ponurego zamiaru.

mgirl


(...)Boże, dlaczego to wszystko mnie spotyka? Za co? Co ja muszę odkupywać, jakich obciachów natrzaskałem, że teraz mam go dźwigać? No dobra, był kumplem, ostatnia posługa, musimy być tego samego wzrostu, powiedział Martinez, bo inaczej trumna będzie krzywo, a trumna musi być prosto, bo inaczej jest kaszana. No więc do tego to się nadają tylko ludzie średniego wzrostu, bo ich jest najwięcej, ja mam metr osiemdziesiąt, czyli mniej więcej tyle co reszta. W papierach mam napisane, że to dużo, ale skoro większość ma taki wzrost, to znaczy, że to jest średni wzrost. Tylko że on miał wzrost koszykarza, wyższy o głowę od reszty. Nie to, że miał dwa metry z kawałkiem, ale ze sto dziewięćdziesiąt to spoko. Jakby, kutas, grał w jakiejś drużynie koszykarskiej, a nie w tym pieprzonym bendzie, toby go kumple od wsadów i przechwytów ponieśli, a nie my, i byłby spokój. Moglibyśmy się spokojnie nawalić na tę okoliczność, zrobić sobie kulturalną stypę, a tak to nie, trzeba być trzeźwym, my musimy być trzeźwi i kul, grabarze pewnie będą nawaleni, normalka. Więc jesteśmy trzeźwi, z tym że ja mam kaca. Załatwiłem się podwójnie, nie dość że muszę tachać to pudło, to jeszcze jestem mocno odwodniony i nawet nie mogę strzelić browca. No bo jak? I jeśli za mocno się odwodniłem, może to się źle skończyć. (...)
riddle napisał:Ostatnio czytam, a raczej słucham "Fototapeta" Michała Witkowskiego
Bardzo zabawna, językowo śliczna powieść z PRL-em w tle
Radzę czytać z przerwami bo styl po pewnym czasie może nużyć (człowiek nie ma już siły chichotać)
Dodam że w przypadku audio-booka pikanterii dodaje fakt, że autor czyta sam, a głos i manierę mówienia ma.. hmm jak powiem "gejowską" to będzie obraźliwe?
W każdym razie urocza pozycja, jestem w połowie, ale zaraz zaczynam sprzątac to sobie posłucham
Mnie na początku strasznie denerwował, ale potem okazał się dodatkowym plusemAle chyba nie jestem w stanie się zmusić do przesłuchania całego audio-booka, tzn po fragmentach stwierdzam że faktycznie sposób czytania jest co najmniej... charakterystyczny.. do tego stopnia, że mnie rozprasza

mgirl

Chuda napisał:"Zapiski na pudełku od zapałek" Umberto Eco
W jakims temacie pojaiwła się wzmianka na temat tej książki. "Zapiski" to zbiór krótkich opowiadań i faelietonów poruszajacych przeróżna tematykę. Łęczy je jedno - są niesamowicie zabawne
Gdybyście ujrzeli własną śmierć, czy ta wiedza zmieniłaby to, jak przeżylibyście resztę życia?
Douglas Cole jest prześladowany – i chroniony – ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.
Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, Dyscyplina stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.
Paco Ahlgren (ur. 1968) Od siedemnastu lat pracuje jako analityk finansowy. Od ponad dwudziestu lat studiuje też fizykę kwantową i jej implikacje dla współczesnych teorii naukowych, ekonomicznych i psychologicznych, a także jej uderzające podobieństwa do filozofii Wschodu – przede wszystkim taoizmu. Jego pierwsza powieść, Dyscyplina, stanowi wypadkową tych zainteresowań.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości