Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1376033 postów.

Zobacz nieprzeczytane posty

list do ukochanej, poprawki

Masz problem w miłości? Nie wiesz jak rozwiązać wstydliwą kwestię związaną z seksem? Pisz tutaj, chętnych do pomocy nie brakuje.

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 14:46

Najdroższa,

Poukładałem sobie wszystko. Przestałem być obłąkańcem w miłości do Ciebie. Potrafiłbym sobie w życiu poradzić sam. Nie pragnę już Ciebie na wyłączność. Nie jesteś celem wszystkiego i jedyną opcją życia. Z czasem sama to zauważysz, teraz musisz mi uwierzyć.

W przeszłości oboje popełniliśmy wiele błędów.
Powiedziałaś, że powinienem być bardziej stanowczy. Masz rację.
Kiedy ktoś daje mi w twarz, a ja go za to przytulam, to robię źle. Znowu racja.
Kochasz mnie, prawda?
No to powinnaś skakać z radości po przeczytaniu tego:

Bierzesz ten związek w swoje ręce. Do odwołania troszczysz się o niego i pielęgnujesz. Jak wiesz, jest troszkę chory. Masz jednak dużo czasu, żeby znaleźć lekarstwo, nigdzie się mi nie śpieszy.
Oczywiście, dołożę wszystkich starań, żeby pomóc Ci, kiedy tylko napotkasz jakąś przeszkodę.

Dobrze wiesz, że jest to nasze być albo nie. Od dawna stąpamy po cienkim lodzie. Jeśli się zgodzisz, masz szansę dokonać niemożliwego do tej pory. Tego, co zdaje mi się, jest dla Ciebie tak ważne. Widzieć uśmiech w moich oczach przez cały czas.

Nie zrobisz tego → nie zmieni się nic. Ja odchodzę. Mam dość narzekania i życia w marazmie.
Zrobisz to → zmieni się wszystko. Docenię w pełni to co zrobisz dla nas.

Jeszcze jedno, Najdroższa, preferuję szczere związki... (związek, w którym ukrywa się własny ból dla dobra obojga jest szczery, ale taki, w którym kryje się swoje grzeszki, już mniej)

Książę

PS. Wolę dostać w twarz, zaryzykować Twoją wściekłość, chęć odejścia za to co napisałem i za to, o co proszę, niż pozwolić temu co czujemy umrzeć. Zresztą, coś mi się chyba należy..


pomożcie zmienić to tak, żeby wyglądało, że pisze to silny mężczyzna, który wie, czego chce i się nie przylizuje, aczkolwiek, żeby wyszło tak, żeby mnie nei rzuciła. To dla mnie mega ważne.
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez alexia » 08 Sie 2010, 16:04

Pominęłabym tę ciotę.

Ale na serio, wątpię aby list wszystko wyjaśnił. Serio.
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 08 Sie 2010, 16:04

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 16:04

osz Ty!!! piękne.. :) jeśli wpadniecie na coś podobnego dajcie znać;D.

Alexia, po tym co przeczyta na pewno będzie burzliwa rozmowa, o to się nie bój. Musi dobitnie usłyszeć, bez mojego bronienia jej i jęczenia o co chodzi.
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez alexia » 08 Sie 2010, 16:13

Chodzi mi o to, że możesz jej pokazać, to wszystko bez napisania tego na papierze. Bo nie rozumiem, wyślesz jej to pocztą?
Zaniesiesz do domu i pokażesz jej bez słowa?


johanneskate napisał:Jeszcze jedno, Najdroższa, preferuję szczere związki... (związek, w którym ukrywa się własny ból dla dobra obojga jest szczery, ale taki, w którym kryje się swoje grzeszki, już mniej)

To bym trochę zmieniła.
Np. :
Jeszcze jedno, moja najdroższa, preferuję szczere związki, bo tylko w takich jest szansa na wielką i szczęśliwą przyszłość. Bo jeśli bycie w związku znaczy to, że mamy przed sobą coś do ukrycia, przestaje być związkiem. Tak jak i przestaje mieć jakikolwiek sens.
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez imistyk » 08 Sie 2010, 16:18

dokładnie jak alexia ..
nie wiem w jakiej jestes sytuacji ale:
1/ czy z uczucia dałeś sie lasce pokierować
2/ czy boisz sie i dlatego ona nie czuje ze jestes stanowczy
nie jest wazne bo zdanie jej o Tobie najskuteczniej zmienisz zachowaniem a nie ekspresyjnym emocjonalnie listem ...
a związek to nie umowa podpisywana przez partnerów bo w nim wazne są uczucia a nie zyski i straty .. może ona pomyśli ze ma to podpisać i ci odesłać w dwóch kopiach :D

imistyk

  • Posty:287
  • Rejestracja:15 Lip 2010
  • Płeć:Mężczyzna

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 16:20

wrzucę taki list na bloga, sprowokuję rozmowę.

Tak, zachowywałem się nie tak i weszła mi na głowę i teraz boję się że ją stracę. A wiem, że muszę być stanowczy.. Nie piszmy o mnie, piszmy list piękny. Wiecie co ma w nim być;p.
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez alexia » 08 Sie 2010, 16:21

To nie możesz jej utemperować?
Trzeba pisac listy jak mowy prezydenta przed TV?
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 16:28

utemperować... Kogoś kogo kochasz i kto może lada chwila Cię zostawić. <lol> nie sądzę?
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez alexia » 08 Sie 2010, 16:31

Zależy o co biega.
Bo jeśli jest aż tak źle, to po co jeszcze podjudzać sytuację?
Skoro ona chce cię zostawić, to raczej nie powinieneś pisać takiego listu.
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 16:36

Nie chce mnie zostawić. Może mnie zostawić, jeśli teraz będę ja utemperowywał... List, list list.. :D wpis na blogu, który ma pobudzić ją do działania. O to mi chodzi. Ona musi wziąć sprawy w swoje ręce, bo trochę nabroiła, a ja jej dalem wejść na głowę i za te jej grzeszki ją przytulałem zamiast ją rugać. No i teraz ona już wie, że robiła źle.. Ale żeby było dobrze w związku, ona musi się nim o wiele bardziej zająć. Bo inaczej ja z niego wychodzę, bo jest za ciężko. I muszę jej to przekazać. Myślałem, że to dobry sposób po prostu.
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez alexia » 08 Sie 2010, 16:52

Wydaje mi się, że jak z nią porozmawiasz to wyjdzie wam o wiele lepiej aniźeli napiszesz coś na głupim blogu tak aby to przeczytała.
Skoro jesteście w związku, poważny i traktujecie się jak ludzie to się zachowuj jak człowiek i powiedz jej, że ona tez jest w tym związku i że od niej też zależy wasze szczęście.
“The world is balanced on a knife edge of destruction every single day. You accept that, and you can just get on with things.”
— Sherlock Holmes, Elementary


My body is being held together with whiskey, nicotine, duct tape and a little bit of hope...

Awatar użytkownika
alexia

  • Posty:6784
  • Rejestracja:13 Lis 2008
  • Pochwały:56
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

Re: list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez imistyk » 08 Sie 2010, 17:02

johanneskate napisał:Ona musi wziąć sprawy w swoje ręce, bo trochę nabroiła, a ja jej dalem wejść na głowę i za te jej grzeszki ją przytulałem zamiast ją rugać. No i teraz ona już wie, że robiła źle.. Ale żeby było dobrze w związku, ona musi się nim o wiele bardziej zająć. Bo inaczej ja z niego wychodzę, bo jest za ciężko. I muszę jej to przekazać. Myślałem, że to dobry sposób po prostu.


Z Twojego listu wynika że to ty zj***łeś i chcesz naprawić ...

aa chwila, bo nie kumam czegoś ..
Ona coś źle zrobiła i wmówiła Tobie że to Twoja wina ze jej nie pilnowałes/ew. że po wszystkim zamiast strzelic focha to ją przytuliłeś...
kooleś nie chce sie znęcać .. ale kurvaaaa jesteś cipa ..
Nie dlatego ze nie byłeś wtedy stanowczy tylko że dajesz sobą sterować ..
a ten list twoją laske w tym utwierdzi, o ile ma jeszcze jakieś wątpliwości w tej sprawie ..
I gadka nawet najszczersza nic nie da - tylko swoim zachowaniem zmienisz jej nastawienie ..

imistyk

  • Posty:287
  • Rejestracja:15 Lip 2010
  • Płeć:Mężczyzna

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez master_jedi » 08 Sie 2010, 17:10

Zmieniłbym tylko początek. Zamiast Najdroższa wpisz jej imię lub przezwisko, którego często do niej używałeś, będzie to miało lepszy wydźwięk wg mnie, a reszta? To ma być Twój list. W nim masz być tylko ty, a nie obce osoby. Wskazówki, aby pokazać, że jesteś silnym mężczyzną, po co skoro nim nie jesteś? Jeśli wróci łatwo to zauważy. Pozostaw list taki jaki jest, z tym jaki ty jesteś. Zresztą, samo PS wskazuje, że to Twój list i Twoje zdania, nie cudze uwagi i jeśli wróci, to wróci do Ciebie, dzięki Tobie, przez to co napisałeś, a nie przez obcych ludzi. Piszesz, że lubisz szczere związki? To bądź szczery z nią i zostaw swój list w takiej formie jaka jest.

No może jeszcze jedna korekta. Mniej kropek, więcej przecinków ;) Pisz zdania złożone, ale nie do przesady ;)
"How do you prove that you exist...?
Maybe we don't exist..."
- Vivi Ornitier

Awatar użytkownika
master_jedi
Absolwent

  • Posty:4196
  • Rejestracja:21 Sie 2007
  • Pochwały:37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 08 Sie 2010, 17:46

dlaczego tylko Ty przyjąłeś taką postawę?

EDIT:
tu gotowa wersja listu:
http://uliker.blogspot.com/2010/08/list-do-kate.html
$kOMci@jCiE! <lol>

hm.. po co udawać kogoś, czuję, że zgubiłbym się w tej grze. Z czasem stanę się silny i męski, jeszcze nie teraz, a udawał nie będę ;). Dzięki master_jedi. ;)
Czasem mam wrażenie, że całe życie czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy.
Zaczynam widzieć dźwięki i słyszeć kolory.

Zapraszam do zapoznania się z:
http://m-forum.pl/poradnik-poczatkujacego-uzytkownika-t84368.html

Awatar użytkownika
johanneskate
Administrator

  • Posty:6626
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

Re: list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez master_jedi » 08 Sie 2010, 18:15

johanneskate napisał:dlaczergo tylko Ty przyjąłeś taką postawę?

Czemu mamy okłamywać ważną dla nas osobę? A tym bardziej w kwestii jacy sami jesteśmy. To jest: 1) nie fair wobec niej, 2) wychodzisz na hipokrytę (skoro wolisz szczere związki, a chcesz by inni Twój list skorygowali tak, żebyś był macho...), 3) to i tak wyjdzie. Powiedzmy, że zmienisz list, w taki sposób, że będziesz w nim silnym mężczyzną, takim, dla którego jej strata będzie otworem do rzeszy panienek, które tylko na niego czekają i wróci, to co później? Będziesz udawał przed nią twardziela i okłamywał samego siebie? A kiedy w końcu ukarzesz to jaki jesteś naprawdę, że nie jesteś taki silny i znowu cię rzuci to czy nie sądzisz, że na tym kłamstwie, straciłeś tylko czas, serce, godność i samego siebie?
W skrócie, jeśli zmienisz list, to jeśli ona wróci, to nie wróci do Ciebie, ale do osoby opisanej w liście, a gdy zobaczy, że ta osoba to wybryk fantazji to znowu odejdzie.

Chcesz szczerości? To sam ją okaż w tym liście, ten list ma być od Ciebie, a nie zmyślonego ego.

Jeśli wróci do Ciebie przez list, w którym jesteś tylko ty i nic więcej, to masz pewność, że wróciła do Ciebie i kocha Ciebie, osobę, którą jesteś w środku, te prawdziwą, nie wymyśloną na rzecz jej powrotu. Po zmianie, będzie chciała wrócić do faceta opisanego w liście, nie do innego.

Może być tak. Nie zmienisz listu i wróci i będziesz szczęśliwy lub nie wróci i będziesz musiał przecierpieć to.
A może być tak. Zmienisz list, wróci i będziesz udawał obcego człowieka, co Cię zniszczy od środka i albo nie wytrzymasz i się związek rozpadnie, albo będziesz nieszczęśliwy do końca swoich dni. Lub też nie wróci, ponieważ chciała tamtego faceta, nie obcego człowieka i przeżyjesz wtedy koszmar, ponieważ będziesz miał w głowie ból, mówiący że gdybyś nie zmienił listu, to by wróciła, a próby przekonania jej nic nie dadzą. Może też nie wrócić, bo wie, że to tylko słowa, a się nie zmieniłeś naprawdę.

Oczywiście, może być jeszcze inna opcja, ale żadna nie będzie miała wg mnie dobrego zakończenia.

Dlatego, sądzę, że lepiej, żebyś wysłał swój własny list. Jeśli Cię odrzuci, to i tak do tego by doszło, bo to jaki jesteś i czy się zmieniłeś wyszłoby prędzej czy później.

Zrób jak uważasz.
"How do you prove that you exist...?
Maybe we don't exist..."
- Vivi Ornitier

Awatar użytkownika
master_jedi
Absolwent

  • Posty:4196
  • Rejestracja:21 Sie 2007
  • Pochwały:37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

list do ukochanej, poprawki

Nieprzeczytany postprzez Nieprzenikniona » 08 Sie 2010, 19:58

johanneskate, powiem Ci jak ja uważam, bo napisałam sobie ten list na papierze... Oto do jakich wniosków doszłam/ co pomyślałam:

1. Ten list niczego nie wyjaśnia, a jeszcze bardziej komplikuje.
2. Zero emocji, nawet strachu Twojego nie widać, ot taka sucha kalkulacja.
3. Nie widać w nim, że ją kochasz, grasz w nim rolę śpiącego królewicza {może ten podpis jest jednak odpowiedni}, który spycha wszystko na jedną osobę.
4. Zero konkretów, jedynie jakieś banialuki zaczerpnięte prawdopodobnie z komedii romantycznej.
5. Drażniący patos, który nic nie wnosi i jest w sumie po nic. Zero naturalności.


Generalnie jakbym przeczytała taki list, to gapiłabym się na niego przez godzinę, bo zastanawiałabym się jakie masz intencje. :roll:


Rada: nie twórz romantycznych bzdur, bądź sobą w tym liście. Nie pisz co sam chciałbyś przeczytać, pisz prawdę. Niech Twoja luba przeczyta w nim czego od niej oczekujesz. Chcesz z nią być, daj jej to odczuć. Jeśli nie zerwiesz z tą skostniałą formą, która chyba miała być pierwotnie pełną miłości, to niczego nie wskórasz.

Pozdrawiam
Pan nie jest moim pasterzem, a niczego mi nie brak.

22 I 2012 <3

Awatar użytkownika
Nieprzenikniona

  • Posty:1294
  • Rejestracja:02 Sty 2009
  • Pochwały:4
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Do góry