W szkole malo rozmawiamy, wymieniamy pare zdan - jakies zarty, zaczepki. Najczesciej wymieniamy dlugie spojrzenia w oczy.
Inaczej jest na gg. Czesto do mnie zagaduje i piszemy ze soba dlugo, czesto o totalnych pierdołach
Postanowilem zadzialac i zaprosilem kolezanke do kina.. Najpierw sama zaproponowala na co moglibysmy pojsc, wstepnie sie ugadalismy. Gdy zblizal sie dzien spotkania, sprytnie sie wykrecila.
Pisalismy ostatnio o tym i powiedziala ze myslala ze stac mnie na wiecej.
Co mogla miec na mysli?







Łaziliśmy z godzinę i wcale nie było nam zimno