Gdyby od razu, prosto z mostu powiedziała, że nigdy do niczego między nami nie dojdzie, to pogodziłbym się z tym.
Ona nie musiała tego wiedzieć. Ty też nie możesz wiedzieć, czy ona od początku z rozmysłem Cię zwodziła, czy sama nie była pewna, co czuje i czego chce. Poznaliśmy tę sprawę tylko z Twojej perspektywy. Nie wszystko, co Ci mówiła, musiało być równoznaczne z tym, co myślała - i tak dalej, i dalej...
Takie sytuacje się zdarzają i nie świadczą o jakimś wielkim okrucieństwie, tylko po prostu o niedojrzałości, jak sądzę.
Tylko sam powiedz, czy rozdrapywanie tego w nieskończoność cokolwiek Ci przyniesie? Żaden z forumowiczów nie odpowie Ci na pytanie, kim dla niej byłeś, bo tego przecież nie wiemy

Człowiek to zbyt skomplikowana istota, żeby jego zachowania można było zinterpretować w tylko jeden właściwy sposób.
Postaraj się ogarnąć i tyle. Skoro jesteś już zainteresowany inną dziewczyną, to nie jest tak źle. Boli tylko niezrozumienie sytuacji i urażona duma. Ale nic nie możesz zrobić, żeby to zrozumieć - bo rozmawiać z tamtą panną przecież nie chcesz

Zresztą pewnie nawet rozmowa nic by nie dała.