"Kultura" kierowców
Mnie np. ostatnio wkurzył kierowca z czarnego X6. Oczywiście na warszawskich blachach. Jechałem z Katowic w kierunku Częstochowy. Wyprzedzałem wtedy ciężarówkę. Nagle zobaczyłem w lusterku wstecznym owy samochód, który zaczął mrugać światłami po oczach (jakbym go nie widział)... Niby wszystko ok. Tylko jak miałem mu zjechać jak po prawej stronie jechał tir*? Ja niestety jechałem zwykłym Focusem mk1 i nie miałem tyle mocy pod machą, żeby bardziej przycisnąć... Oczywiście jak tylko znalazła się okazja to zraz mu zjechałem tylko, że tak mu się śpieszyło, że nawet nie raczył mrugnąć awaryjnymi...
Zastanawia mnie fakt dlaczego mówi się, że kierowcy ze stolicy jeżdżą najgorzej (czyt. są niekulturalni). Czy to dlatego, że jest ich po prostu więcej czy Warszawa rządzi się innymi prawami? Ja nie chcę nikogo tutaj obrażać, ale chyba każdy z nas widział nie jedno jak w/w kierowcy jeżdżą. Bez kierunkowskazów, wyprzedzanie na trzeciego, jazda "na zderzaku" itd... Może ja mam jakiegoś pecha bo jak widzę jakieś nieprzepisowe zachowanie to w 80% okazuje się, że to ze stolicy ktoś...







. (Bo on jak Ciebie wyprzedzi to szybciej dojedzie).
