Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1235056 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

"Kultura" kierowców

Dział dla pasjonatów 4 kółek i jednośladów. Jeśli kochasz konie mechaniczne, to z pewnością znajdziesz tu coś dla siebie ;)

"Kultura" kierowców

Postprzez HubertuS » 08 Sie 2011, 16:39

Co myślicie o kierowcach kulturalnych inaczej i to nie tylko z literką "W" w rejestracji? Co Was najbardziej denerwuje w kierowcach, którzy myślą, że są "królami szos"?

Mnie np. ostatnio wkurzył kierowca z czarnego X6. Oczywiście na warszawskich blachach. Jechałem z Katowic w kierunku Częstochowy. Wyprzedzałem wtedy ciężarówkę. Nagle zobaczyłem w lusterku wstecznym owy samochód, który zaczął mrugać światłami po oczach (jakbym go nie widział)... Niby wszystko ok. Tylko jak miałem mu zjechać jak po prawej stronie jechał tir*? Ja niestety jechałem zwykłym Focusem mk1 i nie miałem tyle mocy pod machą, żeby bardziej przycisnąć... Oczywiście jak tylko znalazła się okazja to zraz mu zjechałem tylko, że tak mu się śpieszyło, że nawet nie raczył mrugnąć awaryjnymi...

Zastanawia mnie fakt dlaczego mówi się, że kierowcy ze stolicy jeżdżą najgorzej (czyt. są niekulturalni). Czy to dlatego, że jest ich po prostu więcej czy Warszawa rządzi się innymi prawami? Ja nie chcę nikogo tutaj obrażać, ale chyba każdy z nas widział nie jedno jak w/w kierowcy jeżdżą. Bez kierunkowskazów, wyprzedzanie na trzeciego, jazda "na zderzaku" itd... Może ja mam jakiegoś pecha bo jak widzę jakieś nieprzepisowe zachowanie to w 80% okazuje się, że to ze stolicy ktoś...

Awatar użytkownika
HubertuS

  • Posty:336
  • Rejestracja:03 Kwi 2010
  • Miejscowość:Częstochowa
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

"Kultura" kierowców

Postprzez lasica » 08 Sie 2011, 16:51

Ja niestety nie mam samochodu i poruszam się telekomunikacja miejska lub pieszo.A o wypadek bardzo szybko szczególnie jak opisuje wyżej kolega.
Smutno mi bo jointy pale zajebiśc*e mi jest kochani ziomale

Awatar użytkownika
lasica

  • Posty:178
  • Rejestracja:13 Lip 2011
  • Miejscowość:wrocław
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21
Użytkownik zbanowany

"Kultura" kierowców

Postprzez mgirl » 08 Sie 2011, 16:51

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:13 Lip 2011
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Re: "Kultura" kierowców

Postprzez HubertuS » 08 Sie 2011, 17:01

lasica napisał:Ja niestety nie mam samochodu i poruszam się telekomunikacja miejska lub pieszo.A o wypadek bardzo szybko szczególnie jak opisuje wyżej kolega.

Ja do szkoły jeżdżę autobusami:P Najpierw do miasta dojeżdżam PKS'em a potem miejskim pod szkołę. Też Cię denerwują kierowcy, którzy nie chcą puścić autobusu wyjeżdżający z zatoczki? Bo mnie bardzo i ja jak jadę samochodem to puszczam taki autobus.

Awatar użytkownika
HubertuS

  • Posty:336
  • Rejestracja:03 Kwi 2010
  • Miejscowość:Częstochowa
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

"Kultura" kierowców

Postprzez lasica » 08 Sie 2011, 17:26

Najgorsze jest w tym wszystkim to że jak się człowiekowi bardzo spieszy np do pracy to są duże korki i zalewa krew mnie w takiej sytuacji a miałem parę takich to myślałem że rozniose autobus
Smutno mi bo jointy pale zajebiśc*e mi jest kochani ziomale

Awatar użytkownika
lasica

  • Posty:178
  • Rejestracja:13 Lip 2011
  • Miejscowość:wrocław
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:21
Użytkownik zbanowany

Re: "Kultura" kierowców

Postprzez HubertuS » 08 Sie 2011, 17:42

A wiesz dlaczego tak się dzieje? Ja nie wiem jak jest u Ciebie w mieście. Ale u mnie w Częstochowie jest tak, że kierowcy nie umieją płynnie ruszać na światłach. Chodzi mi o ruszanie na zasadzie F1 czyli wszystkie auta jednocześnie. Jak jeden ruszy to drugi jeszcze czeka niewiadomo na co i dopiero po 2-3 sekundach rusza potem kolejny po 2 sekundach itd. Jeszcze czasem jakiś idiota stojąc w korku zablokuje wyjazd z innej drogi i już jest korek na dwóch... I dodatkowo nie umieją jeździć na tzw suwak gdy p. jest zwężenie drogi. Próbują do końca jechać pasem, a potem wciskają się na siłę. Ja osobiście wtedy takich nie wpuszczam. :twisted:

Awatar użytkownika
HubertuS

  • Posty:336
  • Rejestracja:03 Kwi 2010
  • Miejscowość:Częstochowa
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

"Kultura" kierowców

Postprzez alooohaa » 08 Sie 2011, 18:05

No tak, nie ma to jak ktoś od miesiąca/pół roku ma prawko i już wydaje mu się, że jest najważniejszym kierowcą na ziemi. Naprawdę bez przesady, znam masę kierowców "W" i są kulturalni, jeżdżą dobrze i w miarę przestrzegają przepisów. Wiadomo, że zawsze zdarzają się ewidentni wariaci, ale to chyba nie powód, żeby piętnować wszystkich. Każdemu zdarza się nie przestrzegać przepisów, nie oszukujmy się. Ale wkurza mnie takie narzekanie na cały świat. O, typowo polskie.
And if you are the ghost I'll call your name again
You, always

Awatar użytkownika
alooohaa

  • Posty:1436
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:Zapomniana przez świat
  • Pochwały:59
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:20

"Kultura" kierowców

Postprzez mgirl » 08 Sie 2011, 18:05

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:05 Gru 2009
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

"Kultura" kierowców

Postprzez Nineku » 08 Sie 2011, 18:36

Nie mam prawka, ale często zdarza mi się jeździć z rodzinką samochodem.
Coraz częściej irytuje mnie zjawisko tych, którzy mają "nowszy,lepszy,większy" i to czyni ich władcami szos. Nie baczą na stan drogi, innych kierowców i ograniczenia.

Niestety, ale dla własnego i innych bezpieczeństwa uważam, ze każdemu idiocie trzeba ustąpić.
Przerażają mnie kierowcy nieuważni, ale mam nadzieję, że jeśli choć raz wezmą udział w wypadku, coś im tam w tych głowach w końcu odwidzi się.

Znajomej kuzyn, król szosy, prawie w wypadku zabił własne dziecko, wszyscy odetchnęli z ulgą że koleś skończył na wózku i nie wstanie z niego, tylko dlatego, że przy kierownicy zmieniał się w rajdowca.


Autor postu otrzymał pochwałę
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5810
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:60
  • Płeć:Kobieta

"Kultura" kierowców

Postprzez puchaty » 08 Sie 2011, 18:36

przyzwyczaj się.

Rejestracja na W* + droga fura (lub tansza firmowa) = buractwo + brawura, brak logiki w czynach, wyprzedzanie poczym deptanie hamulca, wpierniczanie się na siłę na skrzyżowanie gdzie świeci czerwone :P. (Bo on jak Ciebie wyprzedzi to szybciej dojedzie).


Tak wypadają na warmii i mazurach.


Autor postu otrzymał pochwałę

Awatar użytkownika
puchaty
Administrator

  • Posty:5408
  • Rejestracja:06 Wrz 2005
  • Miejscowość:0lsztyn
  • Pochwały:18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

"Kultura" kierowców

Postprzez NYC » 08 Sie 2011, 19:04

Warszafki jeszcze nie podpadły naszej rodzince, ale Toruniak owszem. Wpychają się jak się jedzie. może nie wszyscy, ale sporo takich jest. Zdarzyło się raz, że nie w Toruniu tak jeden zrobił.

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

"Kultura" kierowców

Postprzez aveiha » 08 Sie 2011, 22:02

Denerwują mnie ludzie, którzy pchają się na skrzyżowanie mimo, że za światłami nie ma ani cm wolnego blokując tym samym przejazd innym. Poza tym jeżdżę często rowerem - kierowcy mimo, że jest jasno i jest dobra widoczność nie mijają roweru tylko go spychają, raz wpadłam w ten sposób do rowu a właściwie wskoczyłam i całe szczęście, bo rower przechylał się w drugą stronę, pod auto...eh bezmyślność kompletna.
No i jeszcze ludzie nie ruszający na światłach, albo 'mistrzowie kierownicy' wyprzedzający pierwsze auto przed światłami i stojący tak, że właściwie i tak nie widzą kiedy mają zielone i się wpychają.
By nie zwariować w tym świecie trzeba być rozsądnym wariatem.

Awatar użytkownika
aveiha

  • Posty:169
  • Rejestracja:07 Sie 2011
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta

"Kultura" kierowców

Postprzez MiR » 08 Sie 2011, 22:59

Zrobiłem trochę km już nie tylko u mnie w mieście ale po Polsce i wkurza mnie jak jadę sobie te 90 km/h za miastem, wyprzedza mnie ostatkami sił, chowa się przede mną po skończeniu manewru i co ?! ZWALNIA ! poniżej mojej prędkości... szału idzie dostać ;|

Kolejna sprawa jadę sobie spokojnie i z podporządkowanej się wpycha auto i co najciekawsze nie ucieka tylko spokojnie piknikowym tempem się rozpędza... i musisz zwalniać do 40 by znowu się rozpędzać :| osobiście jak wyjeżdżam z podporządkowanej a widzę, że coś jedzie to albo czekam bo mnie minuta dwie nie zbawi albo rozpędzam się żwawiej by osoba za mną nie musiała zwalniać znacząco.

Kolejna sprawa. Jedzie cwaniak w dobrej mocnej furze no i jak to on będzie jechał wolno ?! Nie... wyprzedza 1,2,3,4 auto a potem na siłę się wciska bo ja muszę go wpuścić :|

Dalsza sprawa ludzie wpychający się na milimetry a potem efekt jest taki, że już mam pełno nagniotek na aucie :|


Autor postu otrzymał pochwałę
Staram się być dobrym człowiekiem... a moje efekty pozostawiam ocenie innym...

Awatar użytkownika
MiR

  • Posty:417
  • Rejestracja:20 Lip 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Re: "Kultura" kierowców

Postprzez Veo » 09 Sie 2011, 10:36

Ja ostatnio pomykam w Czestochowie i z uwagi na spory ruch ustawiłem sie wcześniej na lewym pasie co by później nie mieć problemu z lewoskrętem. Prawy pas został wolny i widze w lusterku jak jakiś biały samochód jedzie dośc szybko. Ten dojechal do zderzaka i czego to on wyprawiał, światla, klakson. Prawy pas miał wolny i mogl zgodnie z przepisami z prawej strony wyprzedzić no ale...

PS. auto było na warszawskich blachach, no ale ja tam nie jestem jakoś szczególnie uprzedzony

Veo

  • Posty:38
  • Rejestracja:29 Sie 2010
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Re: "Kultura" kierowców

Postprzez HubertuS » 09 Sie 2011, 15:45

Sytuacja z dnia dzisiejszego. Dzisiaj na skrzyżowaniu DK-1 z Krakowską i Rejtana była kolizja. Fiat Uno najechał na tył jakiegoś dostawczaka. Niby wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że kierowcy praktycznie zatrzymują się żeby sobie pooglądać ten wypadek. Ja stałem na światłach na Krakowskiej i skręcałem w lewo na Warszawę. Gość przede mną tak się zapatrzył, że przestał 1/3 zielonego światła. Oczywiście dopiero klakson i światła pomogły i pan ostro ruszył z piskiem opon... Czy ludzie nigdy nie widzieli wypadku i muszą zawsze oglądać co się stało blokując przy tym pas, który normalnie jest przejezdny?

Awatar użytkownika
HubertuS

  • Posty:336
  • Rejestracja:03 Kwi 2010
  • Miejscowość:Częstochowa
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Re: "Kultura" kierowców

Postprzez Barton » 09 Sie 2011, 23:03

Z tym brakiem kultury kierowców z miasta W to nie jest takie proste
W myśl zasady "wkraczasz między wrone, kracz jak i one" człowiek się niestety uczy najgorszego
Ale jak jeździć wśród miliona kierowców na ciasnych drogach stolycy ??
Coś jednak jest w tym schemacie "Warszawiak = spryciarz"

P.S. Na pocieszenie dodam, że są gorsze miasta niż Wawa dla kierowców
podpis ocenzurowano
powód nieznany :D

Barton

  • Posty:12
  • Rejestracja:09 Sie 2011
  • Płeć:Mężczyzna

"Kultura" kierowców

Postprzez Veo » 10 Sie 2011, 11:35

Barton napisał:P.S. Na pocieszenie dodam, że są gorsze miasta niż Wawa dla kierowców


Np. jakie wg Ciebie?

Veo

  • Posty:38
  • Rejestracja:29 Sie 2010
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:19

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry