Kicek0 napisał:Palikot jest naiwny jak dziecko o czym zresztą mówił sam Kazimierz Kutz,
Też jestem naiwna i wierzę w Don Kichotów.
Palikota szanuję bardzo i zgadzam się z nim w niemal każdej kwestii. Co do jego 15 postulatów, to z niecierpliwieniem czekałam na oddzielenie państwa od kościoła, aborcję, in vitro, legalizację związków partnerskich, równą płacę dla kobiet i mężczyzn, jednomandatowe okręgi wyborcze, koniec z subwencjonowaniem partii z budżetu państwa, i likwidację senatu.
Kilka jednak wydawało mi się zbyt populistycznych, jak np. darmowy internet i środki antykoncepcyjne. Ludzie się cieszą, biją brawo, ale chwila, skąd weźmiemy na to kasę? Zdając sobie sprawę, z tego, jak wielkiego rzędu są to wydatki, wcale nie jestem zwolenniczką tych pomysłów, a na pewno nie w ciągu najbliższych lat. Najpierw wyjdźmy na prostą.
Parytety są dla mnie całkowitym nieporozumieniem. To, ze będzie więcej kobiet na listach wyborczych, nie znaczy, że więcej ludzi na nie zagłosuje. Osobiście, nawet, gdyby na liście znajdowały się same kobiety i jeden mężczyzna, prawdopodobnie zagłosowałabym na mężczyznę. Jak ktoś z tyłu sali krzyknął na kongresie do Manueli Gretkowskiej: "a kto Ci zabrania kandydować, babo?!"
Kolejna sprawa, edukacja seksualna. Co właściwie miałoby być na tych lekcjach? Sama antykoncepcja i choroby weneryczne, to trochę za mało na roczną naukę. Najpierw chciałabym poznać konkrety,
Wartymi uwagi propozycjami, były natomiast oświadczenia zamiast zaświadczeń. Obecnie mnie to jeszcze nie dotyczy, ale jako nauczycielka będę musiała dostarczać pełno bezsensownych zaświadczeń m. in. o niekaralności i o tym, że nie mam chorób wenerycznych. Jak niby miałabym tych uczniów zarazić? Podobnie spodobała mi się propozycja jawności dokumentów urzędowych i jeżeli decyzja nie zostanie przez urząd wydana w odpowiednim terminie, będzie to równoważne z decyzją pozytywną. Te pomysły to naprawdę dobry sposób na walkę z biurokracją hamującą naszą gospodarkę i utrudniającą życie każdemu obywatelowi.
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
A. Einstein