Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234939 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez NYC » 29 Sty 2012, 20:57

Był temat jakie decyzje zmieniły wasze życie, a teraz chodzi mi o wydarzenia, które zmieniły wasze życie lub Was samych. Jakie to wydarzebnia i co ona w Was zmieniły?

Mnie bardzo zmienił pewien kwietniowy dzień, kiedy Ktoś bliski odszedł na zawsze. Od tamtego dnia czuję, ze jestem inna, wszystkjo się zmieniło, prawie i mój charakter po części się zmienił. Stałam się bardziej iriniczna, sarkastyczna, mniej okazuję uczuć otwarcie, ukrywam je w sobie. Były tez inne podobne wydarzenia, ale to mnie odmieniło chyba najbardziej. Gdy widzę tę datę gdzieś to coś dziwnego czuję. Jeden dzień, a zmienił mnie i moje zycie. Jeden poniedziałek.

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Darcia K » 30 Sty 2012, 16:19

Śmierć przyjaciółki sprawiła, że jestem niesamowicie zamknięta w sobie i nie chcę już się plątać w następne przyjaźnie, bo boję się, że skończy się podobnie, unikam po prostu cierpienia w ten sposób.
Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to Ty!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:6550
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 30 Sty 2012, 16:19

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Mentiroso » 30 Sty 2012, 19:22

Nie zamierzam być kreatywny, i również powiem, że śmierć bliskiej osoby. Zdałem sobie sprawę jak była dla mnie ważna. Postanowiłem przynajmniej choć w 1% żyć na ziemi tak dobrze jak ona.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana." - Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
Mentiroso

  • Posty:256
  • Rejestracja:25 Sty 2012
  • Miejscowość:Radom
  • Płeć:Mężczyzna

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez repciuch » 30 Sty 2012, 22:53

rozmowa z pewna dziewczyna, ktora pokazala mi jak latwo potrafi przebic sie przez 'maske' za ktora sie chowam by czasem nie dopuscic zbyt blisko ludzi do siebie. szkoda, ze sie wystraszylem i wiecej sie nie spotkalismy.

Awatar użytkownika
repciuch

  • Posty:366
  • Rejestracja:27 Wrz 2009
  • Pochwały:3
  • Płeć:Mężczyzna

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Mcsente » 30 Sty 2012, 23:09

Ja w sumie miałem 3 wydarzenia - 3 różne etapy w życiu.

Pod koniec II LO (dawne dzieje) zmarł mój dość bliski kolega (rak spowodowany m.in paleniem tytoniu). Od tego momentu nie pije, raz na rok (Sylwester) symbolicznie.

Na początku III LO poznałem swoją wielką miłość. To wydarzenie pozwoliło mi się otworzyć na świat, nauczyło mnie wielu dobrych ale i złych rzeczy.

I rok studiów, rozstanie z dziewczyną i pojęcie prawdziwej istoty świata. Widzę, że obojętność niszczy ten świat i powoli i ja staję się taki jak on. Od tego momentu - zacząłem poświęcać się nowej pasji.
Jedna myśl, jestem pewien znów noc każe śpiewać - może dziś zasnę w niebie jak prawdziwy poeta.

Vicente.comeze.com - blog o sztukach walki.

Awatar użytkownika
Mcsente

  • Posty:206
  • Rejestracja:22 Gru 2009
  • Pochwały:2
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:20

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez martuśka. » 31 Sty 2012, 01:33

Śmierć taty i cioci. Zrozumiałam nie tylko dzięki śmierci taty ale przy późniejszej śmierci cioci, która była złotą kobietą - zrozumiałam, że nie ma sensu w przywiązywaniu się do ludzi. Śmierć taty przyszła nagle, niespodziewanie, to był ogromny cios. Byłam dzieckiem i wiecie co pomyślałam, gdy mama w bramie powiedziała, że tata nie życie? Że to żart na Dzień Dziecka a tata wyjdzie zza rogu. To było co najmniej dziwne ale chciałam by tak właśnie było, chciałam by to był cholerny, durny żart na przeklęty dzień dziecka.
Nie od razu zaszły wszystkie te zmiany, z czasem wiedziałam, że muszę być silną osobą, że nie mogą złamać mnie ludzie i ich odejścia, że trzeba radzić sobie też kiedy zabraknie bliskich osób. Radzę sobie z tym coraz lepiej, dobrze się z tym czuje choć są problemy bo czuję się jakbym zupełnie wypaliła w sobie te ludzkie uczucia do innych osób. Nie zależy mi przez to na ludziach, na bliskich znajomościach z nimi, traktuje ich często z góry choć wiem, że to nie ich wina, że kiedyś odejdą, że wszyscy odejdziemy a ktoś będzie przez nas cierpiał. Może kiedyś inaczej na to spojrzę. Po prostu w ten sposób bronie się przed nadmiernym cierpieniem (bo przecież cierpię gdy ktoś odchodzi ale chce to zminimalizować).


Myślę jednak, że ta era powoli mija. Świadczą o tym niewielkie zmiany, naprawdę drobne ale dostrzegalne sytuacje. Może to dzięki partnerowi a może to naturalna zmiana. Podobno co 7 lat człowiek się zmienia i może akurat teraz te zmiany przychodzą. Myślę, że najwięcej ma w tym swojego udziału mój partner. On przeprowadził w moim życiu burzę, pokazał, że druga osoba ma uczucia (to było niezłe odkrycie hehe), że można żyć z kimś myśląc czasem, że to właśnie to (ale też nie za często). Myślę, że przyjaciółka też wiele mi w tym pomogła. No i narodziny Kacperka - cud narodzin a potem rozwoju takiego szkraba, wszelkie jego czułości, całuski, wygłupy - to takie oczko w głowie, która pozwala myśleć, że świat jest wspaniały, doskonały, że człowiek jest dobry. Dziecko (choć nie moje) wprowadza w życiu wiele zmian, sprawia, że można naprawdę wiele poświęcić (rzucam ZAWSZE wszystko byleby Go zobaczyć a to nawet w przypadku partnera nie często się zdarza), otaczam go opieką, troską i nie pozwalam na jakiekolwiek krzywdy (a on potem kłamie, że ciocia go bije hehe). Wtedy człowiek bardzo się zmienia, zmienia się dla innych, któzy pojawiają się w jego życiu. Tym drugim zdarzeniem jest po prostu pojawienie się odpowiednich osób w życiu.
Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie, zmierzyć się ze swoimi słabościami, zmienić utrwalone nawyki. Czy warto? Trzeba odwagi, by nie stchórzyć przed życiem. Ale nie ma innego sposobu, jeśli chcemy stać się jego bohaterami.

Awatar użytkownika
martuśka.
Moderator

Online

  • Posty:7216
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Pochwały:87
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 31 Sty 2012, 01:33

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez sexilala » 31 Sty 2012, 06:13

próby gwałtu .Zaczęłam bardzo się szanować..pilnować...nie ufam każdemu tak naiwnie na słowa .I po tamtym jestem wogule inną osobą ,kiedyś szalałam by tylko jak najwięcej pieszczot teraz trochę się bawię ale szukam porządnego faceta iii staram się skupiać na pracy by wymazać tamten dzień ze swojego życia.
Kochaj mnie ,za rękę prowadż mnie.
Od zła uchroń mnie .
Mój smutek rozwiń jak we mgle by nie pojawiał
za często się.
Od lęków uchroń mnie .
Moja rozpacz w ciszy pojawia się jak
nie ma za często cię.
Od goryczy uchroń mnie.
Moim sercem zajmij się.
Kochaj mnie,jeśli nie kochałeś to zsotaw mnie.

Awatar użytkownika
sexilala

  • Posty:69
  • Rejestracja:17 Sty 2012
  • Ostrzeżenia:1

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Liszka » 31 Sty 2012, 09:04

Wypadek. Bo to,co nazywam kontuzją kolana, jest skutkiem wypadku autokarowego. Musiałam w jednej chwili pożegnać to, co kochałam całym swoim małym sercem i kocham po dziś dzień, ale teraz został jedynie ten cholerny sentyment. Do tej pory boję się mijających aut, kiedy jadę autobusem/autokarem.


Śmierć Babci. Miałam Babcię, cudowną, najwspanialszą, całe swoje życie. Wracałam z wakacji, Babcia od kilku dni gorzej się czuła, przez telefon powiedziała, że czeka już tylko na mnie. Jak to, moja najsilniejsza na świecie osoba? Przyjechałam wieczorem i na drugi dzień pobiegłam do Babci z aparatem i milionem opowieści. Pogotowie, noc w szpitalu, śmierć. Ta sytuacja zmieniała mnie powoli. Minęło już tyle czasu, a ja wciąż mam porozgrzebywane rany. Gdzieś po drodze straciłam beztroskę, taką pewność kolejnego dnia. To zmieniło moją matkę, bardzo bardzo, a to znowu zmieniło nasze relacje. Zmieniło się całe moje życie i brak tej konkretnej osoby wciąż rzuca i będzie rzucał cień na mój i mojej rodziny dalszy byt.
To przyszło nagle, z dnia na dzień. Do tej pory opowiadam po raz n-ty historie z tamtych wakacji płacząc w poduszkę i tylko poduszka je zna. I mój pies.
Przez długi okres czasu wmawiałam sobie, że Babcia żyje, ale wyjechała,przez to długo grzebałam się w swojej powracającej ciągle tragedii.
Matka obwinia mnie za tę śmierć, choć nie ma prawa, nie ma, nie ma, bo przecież jak to mogło byc moją winą? W kłótniach wykrzykuje mi w twarz, że przeze mnie umarła,przeze mnie jej nie ma.
Ciężko nawet opisać, co się zmieniło, bo zmieniło się wszystko. Wraz ze śmiercią Babci umarło we mnie sporo rzeczy.
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.

On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Moderator

  • Posty:13826
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Miejscowość:Szczecin.
  • Pochwały:47
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Antykozak » 31 Sty 2012, 09:29

Śmierć taty - zaraz po śmierci taty z zamkniętego w sobie, nieśmiałego chłopca stałem się bardzo dojrzałym człowiekiem. Kiedyś byłem inny. Dziecinny i nieśmiały. Potem musiałem uśpić swojego pupila (kotka) z którym się wychowałem, bo padły mu nerki a rok temu zmarła mi babcia. Krótko mówiąc śmierć pewnych osób najbardziej wpływa na moją psychikę.
W życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać.

Awatar użytkownika
Antykozak

  • Posty:1300
  • Rejestracja:04 Gru 2010
  • Pochwały:6
  • Ostrzeżenia:-1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22
Użytkownik zbanowany

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Nineku » 31 Sty 2012, 12:38

Nie będę się wdawać w szczegóły, podnoszące ciśnienie i raczej bardziej prywatne, ale to, o czym mogę śmiało powiedzieć, że bezpośrednio odmieniło moje życie: (Kolejność wg tego, co do głowy przyszło);
poznanie Kamileckiego, rozwód rodziców, pójście na I studia, śmierć Kini i burza w rodzinie nią wywołana, śmierć przyjaciela, pierwszy w życiu papieros (4 albo 5 klasa podstawówki), wolontariat z dziećmi niepełnosprawnymi, praca w barze.
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5810
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:60
  • Płeć:Kobieta

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Redeyed » 31 Sty 2012, 21:17

Dołączenie do radia internetowego o tematyce azjatyckiej jako prezenter. To była reakcja łańcuchowa. Dzięki temu zaangażowałem się w Polskim fandom m&a, zacząłem jeździć na konwenty, przełamałem nieśmiałość, wyrobiłem sobie dykcję, zyskałem niewielką popularność w fandomie, ale przede wszystkim poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, w tym moją pierwszą dziewczynę, która jest nią do dzisiaj. Z poznaniem jej wiąże się kolejna fala zmian w życiu. Dorosłem. W ciągu tych kilku miesięcy naprawdę się zmieniłem, przestałem pić bez opamiętania, przestałem myśleć o ludziach jak o wrogach, życie przestało mi być obojętne, nauczyłem się brać odpowiedzialność za drugą osobę, a przede wszystkim - nauczyłem się kochać. Oczywiście nie obeszło się bez ranienia się nawzajem co jakiś czas, choć trzeba przyznać, że ona dokopała mi raz znacznie mocniej, niż ja za wszystkie razy :wink: Dzięki temu nauczyłem się wybaczać, ale jednocześnie asertywności i stanowczości.

Teraz wiem, że nawet najmniejsza decyzja może odmienić człowieka o 180 stopni.
Z nieśmiałego, nienawidzącego świata nastolatka, siedzącego przed kompem dniami i nocami zmieniłem się w osobę bardziej rozrywkową, ufną, tolerancyjną.

Awatar użytkownika
Redeyed

  • Posty:21
  • Rejestracja:15 Sty 2012
  • Miejscowość:Busko-Zdrój
  • Płeć:Mężczyzna

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez korop » 31 Sty 2012, 21:38

Pod koniec gimnazjum zacząłem grać w rugby. Zmieniłem tym swoją psychikę o 180 stopni. Od tego czasu każdemu z problemami, zalecam sport.
Kto nie potrafi mówić jasno i prosto,
ten powinien milczeć.


-Józek, a czemu ty jesteś ateistą?
-Widzisz, my Wodniki z natury jesteśmy bardzo nieufne.


„Bez amnestii dla odchyłów w stylu homo,
o tolerancji dla zboczeńców nic mi nie wiadomo.”

Kris Pastor

Awatar użytkownika
korop

  • Posty:328
  • Rejestracja:22 Maj 2011
  • Pochwały:5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:22

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Neosha » 13 Kwi 2012, 11:36

Nie będę się wdawać w szczegóły, bo to zbyt chyba osobiste. Jakie to wydarzenia? Przede wszystkim: śmierć przyjaciela, utrata przyjaciółki, zerwanie kontaktu z matką, praca i poznanie Lubego.
Wszystko miało na mnie większy wpływ, ale szczególnie te dwa wydarzenia odniosły najlepszy i najbardziej pozytywny wpływ na moją osobę.
Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało.
Pragnienia duszy - rodzą przyjaźń,
rozumu - szacunek,
ciała - pożądanie.
Dopiero połączenie tych trzech pragnień rodzi miłość...

Awatar użytkownika
Neosha
Kumpel

  • Posty:4577
  • Rejestracja:16 Wrz 2008
  • Pochwały:76

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez Oxladies » 14 Kwi 2012, 00:03

Śmierć babci sprawiła, że zaczęłam się bardziej interesować co się dzieje w domu, w rodzinie.
Rozsypanie się przyjaźni z kilkoma osobami uświadomiło mnie w tym, ze trzeba patrzeć kto był gdy nikogo nie było. Bieda która mnie ugryzła uświadomiła mnie w tym, ze prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i w tym, że nie powinno się patrzeć na to jak kto się ubiera, co nosi tylko na to co ma w sercu i jakim jest człowiekiem ;-)
"Czasem potrzebny jest ból, by zrozumieć pewne rzeczy. Na własnej skórze czuć, by móc naprawić swe błędy.."

Awatar użytkownika
Oxladies

  • Posty:22
  • Rejestracja:13 Kwi 2012
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jakie wydarzenia zmieniły wasze życie, Was?

Nieprzeczytany postprzez topisieasfalt » 14 Kwi 2012, 01:31

Definitywnie przeprowadza do innego kraju. Zmiana o 360 stopni.
"Chodźmy się kochać, mówisz, a ja nie muszę nigdzie iść bo kocham Cię tu i teraz."

Awatar użytkownika
topisieasfalt

  • Posty:13
  • Rejestracja:14 Kwi 2012
  • Miejscowość:Luton, Uk.
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry