Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234882 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Jak się motywujecie?

W tym miejscu wypowiadamy się na tematy poważne. Nie bójmy się. Przełammy swój wstyd!

Jak się motywujecie?

Postprzez mroczy » 20 Gru 2011, 04:02

Nie chodzi mi tylko o naukę lecz ogólnie o życie. Co jest dla Was najlepszym naturalnym dopingiem?

Macie większą chęć do działania gdy ktoś Was chwali? A może gdy obiecacie sobie mały prezent za wykonane zadanie? A może zupełnie coś innego ma na Was pozytywny wpływ :)
Czekam na ciekawe wypowiedzi : )
,,El cuerpo humano no es más que apariencia, y esconde nuestra realidad. La realidad es el alma.'' esto es la verdad...

Awatar użytkownika
mroczy

  • Posty:191
  • Rejestracja:27 Paź 2011
  • Pochwały:2
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Jak się motywujecie?

Postprzez Raymond » 20 Gru 2011, 05:37

Moją motywacją jest po prostu mocna chęć osiągnięcia danego rezultatu/celu, bo wiem, że wtedy będę usatysfakcjonowany i dobrze się czuł :) Prawie nic nie robię na siłę (prawie, bo jednak zmuszałem się kiedyś do pisania pracy dyplomowej, a bardzo mnie to męczyło i nużyło, ale jednak ukończenie studiów było dla mnie ważniejsze i jakoś to przetrzymałem :P - kto wie, co może się jeszcze wydarzyć w przyszłości, co będzie wymagało niejako takiego "poświęcenia") i zmuszanie mnie do robienia czegoś, na co nie mam ochoty, do niczego dobrego nie prowadzi - jeśli już to coś robię to efektywność robienia tego jest mizerna. Motywuje mnie ogólnie świadomość, że ustalony przeze mnie cel ma dla mnie zawsze jakiś sens i jego spełnienie przyniesie wymierne korzyści w przyszłości, mi albo komuś. W jakiejś rywalizacji (np. komputerowe gry sieciowe) motywacją też może być chęć "utarcia nosa" drugiej strony, jeżeli odnoszę wrażenie, że jest zbyt pewna siebie, ogólnie arogancka.

mroczy napisał:Macie większą chęć do działania gdy ktoś Was chwali? A może gdy obiecacie sobie mały prezent za wykonane zadanie?


Pochwalenie mnie, gdy coś mi się uda i zostanie to zauważone, jest tylko ewentualną nagrodą niż motywacją. Prezentów sobie nie daję za osiągnięcie celu, bo nie widzę potrzeby ;) Prezentem jest to uczucie satysfakcji, o czym na początku wspomniałem.
To jest mój niebieski podpis ;P

Awatar użytkownika
Raymond

  • Posty:90
  • Rejestracja:24 Wrz 2011
  • Miejscowość:Włocławek
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:24

Jak się motywujecie?

Postprzez mgirl » 20 Gru 2011, 05:37

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:24 Wrz 2011
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jak się motywujecie?

Postprzez Liszka » 20 Gru 2011, 09:29

Najlepszą motywacją dla mnie jest uczucie, że zostało mi mało czasu. W życiu, w nauce- działam tak samo. Jeśli jakaś ważna rzecz, do której muszę się przygotować, przyłożyć jest za jakiśtam czas, to spokojnie, odkładam wszystkie związane z nią czynności na później. To później przychodzi zazwyczaj na dzień przed lub w dzień czegoś.
Tak jest z egzaminami, tak jest z przygotowaniem na zajęcia, tak jest z szykowaniem się do wyjścia z domu, tak jest z wstawaniem, wychodzeniem, jedzeniem, ubieraniem się, rozmowami, wybieraniem tramwajów i autobusów.
Motywacja wzrasta mi wraz z zaciskaniem się wyimaginowanej pętli na szyi.
Nie zmieniam tego, bo mi to jakoś nadzwyczajnie nie przeszkadza, wiem, że intensywnie pracuję tylko wtedy, gdy wszelkie terminy mam na wczoraj i tylko w takim przypadku potrafię się mobilizować skutecznie.


Absolutnie nie działają na mnie pochwały, wręcz przeciwnie, choć je lubię to powodują u mnie odwrotny skutek. Skoro ktos mnie za coś pochwalił, to znaczy, że nie trzeba się już tak starać. Motywują mnie też rzeczy niemożliwe.
Ale jednak najbardziej ta brak czasu na wykonanie czegokolwiek.
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.

On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫

Awatar użytkownika
Liszka
Moderator

  • Posty:13825
  • Rejestracja:29 Paź 2008
  • Miejscowość:Szczecin.
  • Pochwały:47
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:21

Jak się motywujecie?

Postprzez mystery » 20 Gru 2011, 13:28

Podobnie jak Raymond nie bardzo umiem działać pod przymusem, muszę sama widzieć cel swoich działań i wiedzieć, że jego osiągnięcie coś mi przyniesie/da mi satysfakcję.

Działam lepiej, gdy mam widmo przyjemności jaką osiągnę po fakcie. Bardzo dobrze mi się uczyło kiedy wiedziałam że będę miała z tego stypendium i wyjazd. Lepiej działam gdy mam przed sobą wizję końca pracy. Zajęcia które ciągną się w nieskończoność (oprócz szerokopojętego doskonalenia siebie;P) to nie dla mnie. Lubię stawiać kropki, zamykać foldery, lubię mieć przerwę między wykonaniem jednego zadania aa rozpoczęciem kolejnego.

Dobrze mi się również pracuje gdy jestem w sytuacji "utrzymania pozycji". Jeśli już będę w czymś pierwsza/najlepsza to bardzo zależy mi na tym żeby tą pozycję utrzymać. Z drugiej strony nie ścigam się z innymi o to "pierwsze miejsce" ( czasem metaforycznie). Rywalizacja mnie zupełnie odstrasza i wielokrotnie porzuciłam coś gdy okazało się, że musiałabym mierzyć się z innymi. Sytuacja się zmienia dopiero właśnie wtedy gdy już cel osiągnęłam (jakoś, bez analizowania tego co było po drodze) i muszę obronić to co "moje" :D Tu też działa kwestia komplementów. Muszę na nie zasłużyć, a gdy już je dostanę chcę słyszeć ich więcej. Czymś strasznym jest dla mnie najpierw usłyszeć że jestem w czymś super a później, że dałam się wyprzedzić, spadłam z jakiegoś poziomu etc.

Jeśli chodzi o zadania które sobie sama przed sobą stawiam to właśnie tu zależy mi bardzo na własnym zadowoleniu. Jeśli mnie najbardziej zadowoli upieczenie najpiękniejszych ciasteczek- to będę nad nimi siedzieć do usranej śmierci. Tymczasem jeśli nie widzę przyjemności w pisaniu pracy magisterskiej to zmuszenie mnie do tego jest baaaaaardzo ciężkie.

Pod presją czasu działam nierówno. Czasem bardzo dobrze to na mnie działa, ale czasem reaguje bardzo nerwowo. Co jednak zawsze kończy się ukończeniem zadania, ale nie daje mi to radości. Choć tak, w sumie lepiej pracuje mi się gdy mam topór nad głową. Za dużo luzu zawsze doprowadzi do tego ze go wykorzystam w zły sposób ;).

Jestem też bardzo zadaniowa - gdy ktoś mnie o coś poprosi, ktoś zleci mi zadanie. Chyba nie zdarzyło mi się nigdy nawalić. Choćbym się miała na potrzeby jednego zadania musiała nauczyć chińskiego- zrobię to.
(akurat z chińskim nie mam doświadczenia ale z tureckim już tak ;))
Lubię kombinować gdy chodzi o zorganizowanie czegoś, załatwienie czegoś, wyszukanie; będę siedziała nad tym długo, aż nie znajdę. Nie mówię, że z uśmiechem na ustach i będę zachwycona cały czas, każdy ma momenty kryzysu, ale koniec końców dam radę- bo tak! Uwielbiam efekt "tadaaaaam! a mówiłeś/aś, że nie dam rady!" albo cokolwiek co sprowadza się do opuszczonej szczęki osoby od której wypływało zadanie. To tylko nie działa z wykładowcami akademickimi:P Ale z resztą ludzkości jak najbardziej.
wanderlust queen

svaku svoju grešku znam

Awatar użytkownika
mystery
Przyjaciel

  • Posty:4677
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:Absurdystan
  • Pochwały:35
  • Płeć:Kobieta

Jak się motywujecie?

Postprzez NYC » 20 Gru 2011, 17:45

Biorę się za siebie i myślę, że mi się uda coś zrobić. Dążę bardzo do tego by osiągnąć cel. Myślę sobie: tyle osiągnęłam i jeszcze wiele rzeczy się uda. Opinie innych też mi pomagają i rady. Wielu ludzi pomogło mnie naprowadzić na właściwą drogę. Jak muszę coś zrobić to zabieram się za to od razu np. zadanie domowe (zależy też na jaki termin, jeśli jest tego dużo to część odkładam i robię te najpilniejsze rzeczy). Zawsze staram się robić coś do końca i nie robić dużo przerw, potem szybciej coś zrobię i mam z głowy. Jesli mi coś się nie powiedzie to staram się bardziej do tego przyłożyć.

NYC

  • Posty:1528
  • Rejestracja:05 Gru 2010
  • Pochwały:8

Jak się motywujecie?

Postprzez Salami » 20 Gru 2011, 17:49

Kiedy czegoś naprawdę mocno chcę- cel sam w sobie jest meganakręcającą motywacją. Natomiast gdy nie chcę- żadna siła nie zmusi mnie do chciejstwa. Wtedy pozostaje tylko zmuszanie siebie, katowanie, wymuszanie na sobie i inne samookaleczenia mentalne... jak ja nie znoszę przymusu zewnętrznego wpływającego na przymus wewnętrzny.... ;((((
A jeśli Boga nie ma, a jedynym Szatanem jest ten,
który przekonał wszystkich, że on naprawdę istnieje?

Awatar użytkownika
Salami
Kumpel

  • Posty:1998
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Pochwały:26
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:100

Jak się motywujecie?

Postprzez mgirl » 20 Gru 2011, 17:49

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:06 Kwi 2007
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jak się motywujecie?

Postprzez Arsen » 20 Gru 2011, 19:16

Żadne dodatkowe czynniki nie potrafią mnie w jakiś znaczący sposób zmobilizować, ta motywacja musi mi się sama urodzić w głowie, myśl że sprawi mi to jakąś satysfakcję, że coś warte jest wysiłków i starań.
TEN PODPIS ŚWIADCZY O TYM ŻE NIE JESTEM BEZINTERESOWNY W SPRAWIE POZOSTAWIENIA TEGO MIEJSCA PUSTYM

Awatar użytkownika
Arsen

  • Posty:2402
  • Rejestracja:19 Mar 2009
  • Pochwały:23

Jak się motywujecie?

Postprzez Paula993 » 21 Gru 2011, 19:03

Dla mnie chyba największą motywacją jest po prostu myśl, że jak nie spróbuję to później będę tego żałować. ; ]
Vieti mele... vieti mele...
Dragostea vieti mele...

Awatar użytkownika
Paula993

  • Posty:296
  • Rejestracja:18 Sie 2011
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Jak się motywujecie?

Postprzez martuśka. » 21 Gru 2011, 21:56

Czas dobrze motywuje. Lubię odkładać na później wiele rzeczy ale kiedy muszę spiąć poślady to tak odwalę pracę, że najczęściej zbieram pochwały. Co dziwne, nie odczuwam jakiegoś stresu - zazwyczaj tłumaczę sobie, że przecież i tak to zrobię i stres tylko przeszkadza.
To utrzymanie pozycji jest motywacją podczas samego wykonywania pracy - muszę zrobić coś dobrze by się nie zawieść. Nie potrafię zrobić czegoś na odwal więc ambitnie siedzę nad zadaniem, mam też wiele z pedanta więc wszystko jest perfecto.
Nie wiem jak się jeszcze motywuję... Chyba gdy chcę zrobić komuś tym przyjemność, nie tylko sobie i nie tylko dlatego, że chcę sama skorzystać. Lubię potem wiedzieć, że ktoś mnie doceni i, że sam ma z tego radość.
I motywuje mnie dane słowo - nie wyobrażam sobie nie wykonać zadania jeśli się do czegoś zobowiązuję. Czułabym się okropnie gdybym nie zrobiła tego, do czego się zobowiązała. Tym samym cenię sobie taką cechę u innych.
Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie, zmierzyć się ze swoimi słabościami, zmienić utrwalone nawyki. Czy warto? Trzeba odwagi, by nie stchórzyć przed życiem. Ale nie ma innego sposobu, jeśli chcemy stać się jego bohaterami.

Awatar użytkownika
martuśka.
Moderator

  • Posty:7216
  • Rejestracja:20 Cze 2007
  • Pochwały:87
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:23

Jak się motywujecie?

Postprzez Sillemo » 21 Gru 2011, 22:10

z natury jestem leniwą dziewuchą, ale najlepszą motywacją jest czas. jeśli muszę coś zrobić i wiem, że mam niewiele czasu na wykonanie tego zadania, to zbieram się w sobie i działam.
również motywują mnie inne osoby, zwłaszcza jeśli są bardzo promienne i proponują jakieś ciekawe działania :-)

Awatar użytkownika
Sillemo

  • Posty:1
  • Rejestracja:21 Gru 2011
  • Miejscowość:Stavanger
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:17

Jak się motywujecie?

Postprzez fontanero » 22 Gru 2011, 00:58

Dla mnie najlepsza motywacja jest cel. Jezeli mam cel to staram sie do niego dazyc i to mnie motywuje. Poza tym zauwazylem, ze im wiecej mam do zrobienia w ciagu dnia tym wiecej zrobie. Jezeli mam do zrobienia tylko jedna rzecz to nie moge sie za jej zrobienie zabrac.

fontanero

  • Posty:12
  • Rejestracja:15 Lis 2011
  • Płeć:Mężczyzna

Jak się motywujecie?

Postprzez Darcia K » 22 Gru 2011, 16:00

mroczy napisał:Co jest dla Was najlepszym naturalnym dopingiem?

To, że coś, co mam zrobić, musi być zrobione na już, czyli tak zwane zabieranie się do rzeczy na ostatnią chwilę. Bezcenny doping, naprawdę.
Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to Ty!
Image

Awatar użytkownika
Darcia K
Kumpel

  • Posty:6550
  • Rejestracja:11 Wrz 2009
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:15
  • Płeć:Kobieta

Jak się motywujecie?

Postprzez Nineku » 22 Gru 2011, 16:40

Motywuje mnie nóż na gardle i stres.Co mam zrobić dziś, robię tydzień później, o ile o tym pamiętam :).
Najlepszym dopingiem jest ktoś nad głową, kto sprawdzi skuteczność mojej pamięci. :|
Kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby,odpowiedzialność nie przemija.Tego się nie da uniknąć. Albo ktoś zmusi nas, żebyśmy stawili jej czoło albo ponosimy konsekwencje.Jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz .

Awatar użytkownika
Nineku
Moderator

  • Posty:5809
  • Rejestracja:10 Cze 2007
  • Miejscowość:Kluczbork
  • Pochwały:60
  • Płeć:Kobieta

Jak się motywujecie?

Postprzez Expresso » 22 Gru 2011, 22:07

Ja zawsze stawiam sobie cel i to on mnie motywuje. Teraz postawiłem sobie cel dostania się do wymarzonej szkoły, i cały czas do tego dążę, powtarzam sobie, że jak się nauczę, to łatwiej się tam dostanę. A inne motywacje, do nauki to myślę, że także pewnego rodzaju rywalizacja o jak najwyższą średnią. Nie wiem, czy do zdrowe, ale cóż...

Awatar użytkownika
Expresso

  • Posty:278
  • Rejestracja:01 Gru 2011
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wiek:16

Jak się motywujecie?

Postprzez SkrzypekBezSkrzypek » 23 Gru 2011, 17:51

CIężko się zmotywować. Wyobrażam sobie ogrom wolnego czasu jak już zrobie coś, na co mam jakiś dłuższy czas :)

Awatar użytkownika
SkrzypekBezSkrzypek

  • Posty:50
  • Rejestracja:20 Paź 2011
  • Płeć:Mężczyzna

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry