przez paula3 » 24 Maj 2007, 23:41
najblizsza osoba dla mnie ktora odeszla na tamten swiat jest moja Babcia, wyrzucam sobie ze nawet na jej pogrzebie nie zaplakalam, czulam sie zle, ale nie plakalam, moze dlatego ze Babcia od lat chorowala i ostatnimi czasami nie bylo z nia kontaktu, jedyne moje wspomnienia o niej sprzed choroby pamietam jak przez mgle, choc juz wtedy ta paskudna choroba sie w niej rozwijala, nawet nie wiem jak sie pisze jej nazwe, Alzhaimer, jakos tak, choroba ktora zabrala mi Babcie zanim zdazylam ja tak naprawde poznac, chyba teraz, kilka lat po jej stracie tesknie za nia bardziej niz zaraz po jej smierci. i tak mi sie chce plakac, mam troche wyrzutow, ze slabo jej poznalam, ze przez ta chorobe balam sie do niej zblizyc. teraz jedynie co mi pozostanie to plakac za Nia, modlic sie i rozmawiac z Nia.
~~Ty kochaj mnie i ze mną bądź, to tak wiele~~