przez Liszka » 21 Mar 2011, 12:29
Jestem chyba chora psychicznie.
Książki kupuję wszędzie, po każdej cenie, rzucam się na wszystko co ma tekst spisany na kartkach, zamknięty w okładkę.
Kupuję w empiku, w bierdonce, w antykwariatach, od znajomych, na allegro, przez internet, w Książnicy Pomorskiej na takich dniach w wakacje "książka za 1zł". Oj, na książce za 1zł dostaję fioła, biegam miedzy tymi książkami i wybieram po jednej pozycji z każdego tytułu, zawalam całą czytelnianą ladę, a potem kombinuję sobie transport.
Przeczytałam wszystkie książki, jakie mam w domu + całe miliardy tych poza domem. Nie dba, nawet czy jest to dobra pozycja czy nie.
Kupuję wszystko, od kucharskich, przez poradniki, opowiadania, z różnych dziedzin naukowych do bajek dla dzieci (ostatnio wszędzie kupuję ksiazki dla dzieci).
Nie mam gdzie tego trzymać. W domu mam wielki karton książek, wszystkie półki są zawalone, kilak kartonów i worków na strychu, w piwnicy też cos jest.
Jak ktoś rzuci książkę na podłoge to robię awanturę na cały blok, sąsiadka już się śmieje, że "Jak Aśka ryczy i krzyczy to znaczy, że ktoś skrzywdził książkę", cóż to taka obsesyjna miłość.
Czym się kieruję? Haha, "o ksiażka, biorę!"
Jak sie będę wyprowadzać z domu to nie wiem jak sie zabiorę : O
Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści.
On jest facetem. Ona kobietą. Facet, kobieta, to daje pożądanie. Proste.
♥♫