Do rzeczy. Mam 15 i pół roku. Teraz jest w III gim jestem ignorowany . Wszystko zaczęło się już w wakacje. Ostatnia impreza ,którą organizowałem i na której byłem odbyła się w sierpniu. Później nie wiem czemu przestałem być zapraszany choć wcześniej beze mnie mało kiedy była impreza bo nikt nie potrafił się zorganizować.
Później zaczęły mnie omijać wyjścia z kumplami i doszło do tego ,że teraz z domu w celach towarzyskich wychodzę raz na miesiąc albo mniej!
Krępuje się wychodzić z inicjatywą , ludzie bez których dawniej nie wyobrażałem sobie życie teraz są dla mnie praktycznie obcy. Nawet z kolegą z ławki poza szkołą widziałem się z 2 miesiące temu. A mieszkamy w tej samej miejscowości!
"Kumple" teraz mnie całkiem ignorują i nawet nie dzwonią ani nic. Trochę w tym mojej winy bo czasami odmawiałem jak byłem zapraszany na końcu. Już nie wiem co z tym zrobić bo teraz przez tą samotność jestem wrakiem osoby ,którą byłem kiedyś.



