Idole... idealni bez względu na to co robią
Obiektem moich marzeń jest Al Pacino. Codziennie wyobrazam sobie ze jest moim mezem, ze mieszkamy razem.. Nie wazne czego dowiem sie o nim z tv czy neta jest dla mnie idealem pod kazdym wzgledem. Nawet gdyby zabil kogos i poszedl do wiezienia podziwialabym go bo po prostu wszystko co robi jest swiete. Zyje marzeniami i dlatego mysle ze chyba gdyby moglo sie poznac osobiscie swojego idola i okazaloby sie ze nie jest taki super cudowny to do konca zycia zyloby sie w poczuciu zatracenia i smutku....
;p






robił samochody z prawie niczego i je rozwalał ,a dla 10 latka wybuch auta to było ekstra nawet w TV ,dzisiaj to

