Jak w temacie... Jestescie bardziej humanistami czy ścisłowcami??
Heh...ja tam jestem scislowy umysl (nie liczac fizyki)...
nienawidze historii (oprocz starozytnosci) nie mam pamieci do dat ani wydarzen...
A polski tak srednio...
Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234882 postów.
natomiast fizyka i chemia cholernie nudzą. po semestrze na biol-chem-fizie stwierdziłam, że wolę działać, poznawać, oglądać niż trzaskać zadania z danymi, które są dla mnie czystą abstrakcją - czymś, czego za cholerę sobie nie wyobrażę. naprawdę podziwiam ludzi, którzy się tym pasjonują albo chociaż, mając na uwadze swoją przyszłość, potrafią zmusić do sumiennej nauki. bo nie się co oszukiwać - umysłom ścisłym łatwiej o pracę. polonista, dziennikarz, psycholog czy absolwent prawa po jakiejkolwiek aplikacji muszą jeszcze umieć się sprzedać, zważywszy na liczbę magistrów po w/w kierunkach. u mnie wygląda to niestety tak - "ok, nauczę się, dostanę czwórę lub piątkę i nie będę miała więcej do czynienia z tym cholerstwem". ; ) myślenie absolutnie niegodne pochwały.

mgirl


mgirl


masochistka napisał:Nie wiem czy jestem taką typową humanistką. Uwielbiam j. polski, ale z kolei mam problemy z zapamiętywaniem dat (liczby, liczby..) z historii. Ale to jedyny minus tego przedmiotu, inne rzeczy łatwo wchodzą mi do głowy. No i lubię języki, więc przedmiotami humanistycznymi nie mam problemu, o wiele gorzej idą mi takie przedmioty jak matematyka, fizyka, biologia.
cieszę się, że okres matematyczno - przyrodniczy w moim życiu już minął Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość