przez Raymond » 25 Wrz 2011, 14:35
Mnie już od dawna wszelakie horrory nie straszą, a często po prostu śmieszą :P Z tego też powodu ich nie oglądam już sporo czasu, bo nie wzbudzają we mnie szczególnych emocji, nawet jeżeli jestem sam w ciemnym pokoju w nocy i jest to film z "wyższej półki" ;) Uczucie strachu przy filmach jest mi obce :P
Ale to tak jest teraz. Kiedyś, jak miałem te około 8 lat, to było co innego :P Pewnie jak u większości dzieciaków po takich filmach nie potrafiło się zasnąć, bo wydawało się, że główny zły bohater ostatnio obejrzanego filmu np. wyjdzie zza szafy i nami się odpowiednio "zaopiekuje" :D Nie potrafiłem usnąć zwłaszcza po takich filmach, jak "Koszmar z Ulicy Wiązów", "Lalka Chucky" czy "Critters". Dobrze pamiętam te filmy mimo upływu tylu lat :D
Ostatnio obejrzany horror (w latach licealnych), który potrafił wzbudzić we mnie uczucie obawy i ciężko było go oglądać samemu w nocy (oj tak!) to "Blair Witch Project". Przyznaję, postarano się o klimat i odpowiednie dźwięki :D Pewnie efekt został spotęgowany przez to, że na początku uwierzyłem, iż film jest na faktach (bo taka informacja rozpoczynała film) ;) Jednak po takim filmie już z odpowiednim dystansem podchodzi się do takich informacji i filmy takie jak "Paranormal Activity" czy "Fourth Kind" (znany też jako "Czwarty Stopień"), które obejrzałem później, przestają wzbudzać emocje i stają się mało interesujące ;)
Ale to normalna kolej rzeczy :P Im człowiek starszy, tym więcej widział w życiu i mniej jest sytuacji, które mogą go zaskoczyć, a przy tym wystraszyć. Przez to też filmy z tego gatunku dla ludzi starszych są znikomo "wzruszające" ;)
To jest mój niebieski podpis ;P