Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234878 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Wszystko na temat studenckiego, często pieskiego życia ;)

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez adventure » 17 Sty 2012, 22:04

Witam Wszystkich!
Studiuję teraz jeden kierunek - ciekawy, lecz uważam, że nie przyszłościowy. Już połowa za mną. Nie w tym tkwi problem, a w tym ze mam juz 20 lat, a dalej nie wiem co chce w życiu robić.

Język angielski zaczął interesować mnie kilka lat temu i to wtedy wzięłam się za jego porządniejszą naukę. Lecz liceum sie skonczylo - ja nie mialam odwagi isc na filologię i poszłam na coś innego. Angielski wciąż mnie fascynuje i to bardzo - choć wiem ze jestem na poziomie średniozaawansowanym. Byłoby baaaaaaaaaaaardzo dużo nauki przede mną, dużo poświęcenia - pewnie nawet sobie tego nie wyobrażam.
Stawiam sobie dwa rozwiązania. Albo wyjazd za granicę - zapewne Holandia (tania siła robocza, równiez ogromne poświecenie, brak kontaktów z rodziną, z którą jestem bardzo związana) lub studia i mnóstwo wysiłku, by potem miec pracę tłumacza lub nauczylelki lub jeszcze inna... za taką pensję jaką w PL mozna dostac..........

Dodam, że biorę pod uwagę jak na razie tylko studia niestacjonarne.

Proszę o rady
Może znajdzie sie ktoś kto był w podobnej sytuacji.

adventure

  • Posty:5
  • Rejestracja:17 Sty 2012
  • Płeć:Kobieta

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez mystery » 17 Sty 2012, 22:53

adventure, po pierwsze- zorientuj się jak wygląda program filologii angielskiej. Bo to nie tylko zajęcia angielskiego jak w liceum i konwersowanie sobie po angielsku, a raczej przede wszystkim grzebanie się w teorii i historii języka, technice tłumaczenia, gramatyce gramatyce i jeszcze raz gramatyce itd. Tego chcesz?

Po drugie- moim zdaniem poziom średniozaawansowany jest zdecydowanie za niski. Tam nie uczysz się już języka o od podstaw, to nie jest kurs, tylko szlifowanie już świetnej znajomości języka. Na ile zdałaś maturę z angielskiego? Kiedy ja zdawałam na studia pare lat temu, a też przez chwile chciałam iść na filologie angielską, to pół listy miało po 100% a reszta niewiele mniej. Może teraz progi punktowe się inaczej kształtują, ale nie sądze żeby diametralnie.

Po trzecie- jeśli będziesz dobrze znała język- a ja wierzę, że to można zdobyć i bez studiów:na kursach, pobierając dodatkowe lekcje,mieszkając za granicą- to i bez papierka filologii możesz pracowac jako tłumacz, oczywiscie nie mówię o tłumaczeniach przysięgłych. Ale jeśli ja po liceum pracowałam jako tłumacz, setki studentów dają korki, studentki pedagogiki też są konkurencją w specjalizacji nauczycielskiej- to może nie ma sensu pakować się zaraz w studia filologiczne. Anglistów w tej chwili też jest "jak psów", powoli przestają to byc prestiżowe studia-a absolwentom pracę podbierają ludzie z zewnątrz. Więc jeśli da się dostać pracę bez studiów to może nie do końca warto sie w nie pchać? Zwłaszcza , ze nie dyplom da Ci prace z automatu tylko doświadczenie- które trzeba kiedyś zdobyć. Będąc na studiach zaocznych też jesteś poniekąd "do tyłu" w stosunku do studentów dziennych, bo masz mniej czasu na ćwiczenia zapewne ( to też jest do sprawdzenia).To znaczy nie mówię, żebyś nie szła! Tylko najpierw zbierz informacje- najlepiej już od studentów i absolwentów uczelni na którą chcesz iść.

Ja przemyślałabym czy nie lepiej iść na bardzo intensywny kurs do dobrej szkoły językowej, może pojechać uczyc sie za granicę (postarać sie o erasmusa z pierwszego kierunku?) i robić sobie certyfikaty na własną rękę równolegle szukając pracy w tłumaczeniach. Co innego jeśli mówimy o tłumaczeniach przysięgłych lub jakichś specjalistycznych- wtedy bez egzaminu ani rusz.
wanderlust queen

svaku svoju grešku znam

Awatar użytkownika
mystery
Przyjaciel

  • Posty:4677
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:Absurdystan
  • Pochwały:35
  • Płeć:Kobieta

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 17 Sty 2012, 22:53

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:05 Sty 2007
  • Miejscowość:M-Forum
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez adventure » 17 Sty 2012, 23:33

Nie jestem bardzo dobrze zorientowana jezeli chodzi o zakres nauczania na fil. ang. Mam mniej wiecej ogląd na przedmioty ale na tym koniec. Wiem ze historie i stanów i W. Bryt. powinnam mieć w małym paluszku, o reszcie nie wspomnę...
Właśnie, najbardziej boję sie tego ze bedzie dla mnie to ogromne poświecenie a po studiach być może nie będę mogła znaleźć pracy.

W związku z tym za mam tak niski poziom chciałam najpierw udac sie na kurs bo wiem ze na studiach bym sobie nie poradziła... Ale to również koszt i kolejne poświecenie, zaś w trakcie studiów znów może jakies korepetycje... -> kolejne koszty.

Z drugiej strony, przede wszystkim zależy mi na tym zeby coś znaczyć, czegoś sie nauczyc, być kims, już nie tak bardzo o te pieniądze (bo rodzice zapewniają mi wykształcenie). I znów wracam do tego - CO JEŻELI PO STUDIACH FIL. NIE ZNAJDĘ PRACY? Załamię się... Chciałabym usłyszec jakas opinię od osoby która ukonczyła te studia i wie coś na ten temat...

adventure

  • Posty:5
  • Rejestracja:17 Sty 2012
  • Płeć:Kobieta

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez ola6 » 18 Sty 2012, 19:18

Matko to jest moje marzenie , żeby móc studiowac własnie taki kierunek...
Swoją droga po kursie w speak'up, zwłaszcza na poczatku tez sie obawiałam że bedzie mi cięzko bo znałam tylko podstawy języka. Wazne żeby tak naprawde lubić to co się bedzie robiło ,a w tym przypadku uczyło.

Awatar użytkownika
ola6

  • Posty:276
  • Rejestracja:30 Lip 2009
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:24

Filologia angielska za trudna dla przeciętniaka?

Nieprzeczytany postprzez aveiha » 18 Sty 2012, 19:58

Hm moja druga specjalizacja to angielski, z filologii najwięcej zajęć miałam w stylu: fonetyka, gramatyka opisowa, historia literatury angielskiej i amerykańskiej, teorie przyswajania języka itd... Z takich do szlifowania języka tylko praktyczną naukę języka na poziomie C1/C2, jak ktoś odstawał od grupy w poziomie to wiadomo, musiał przysiąść albo pomyśleć nad zmianą.

Wybierając specjalizację bardzo długo się zastanawiałam czy dam radę - szczególnie z rozmowami, bo akcent niezbyt idealny, ale cóż jakoś poszło, choć pracy i czasu kosztowało trochę;) Miałam takie obawy jak Ty, czy podołam, ale okazało się, że jest dobrze.

A jakie studia masz teraz? Bo jeśli chcesz uczyć to do niektórych kierunków wystarczy dorobić kurs pedagogiczny z praktykami i tyle. A na tłumacza też chyba są kursy, nie trzeba drugiego kierunku robić.
By nie zwariować w tym świecie trzeba być rozsądnym wariatem.

Awatar użytkownika
aveiha

  • Posty:169
  • Rejestracja:07 Sie 2011
  • Pochwały:6
  • Płeć:Kobieta

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Do góry