przez lalissa » 28 Sty 2012, 20:23
Arsen,człowiek uczy się czegoś przez całe życie, ekonomii również. Zgadza się , w niemieckich miasteczkach też jest po kilka marketów. Tylko,że w większości to Lidl, Aldi, Kaufland, itd.Co je łączy? To niemieckie sklepy. Inna rzecz to zasobność portfela .Niemca stać na 4 razy więcej,a produkty spożywcze i inne podstawowej potrzeby kosztują porównywalnie jak w Polsce. . U nas w mniejszych miejscowościach zresztą też marketów pod dostatkiem. W promieniu 40km od mojego miasta jest kilka miasteczek liczących od 8 do 15tys. mieszkańców i w każdym z nich jest od 5 do 7 marketów. Przy czym przemysł zerowy, czasem jeden lub dwa zakłady pracy. Polski rynek jest nienasycony w dyskonty??? Nie wiem,może tak jest moich rejonach( pół-zach. Polski).hmm.. Tłoki? W moim mieście przy ponad 30 marketach (w tym 4 hiper ) nawet przed swietami nie było tłoczno.
Miliard tu,miliard tam, szkoda tylko że kosztem polskiej przedsiębiorczości. Gdzie budują kolejną Biedronkę ,polski handel wymiera. Jakoś 500 stacji orlenu w Niemczech nie zatrzęsło ich rynkiem paliwowym.Kropelka w morzu.
Na koniec .Wolę nabijać kabzę polskiemu milionerowi. Jakiś procencik tych mln zostanie w Polsce w postaci podatku dochodowego, niemałego Zus-u. Minioner wybuduje willę, da pracę budowlańcom, kupi drogie meble- zarobi sprzedawca mebli, wynajmie ochraniarzy- oni mają pracę, dzieci pośle do prywatnej szkoły- szkoła na kasę za czesne itd .... i tp.... Gdzie się żyje tam się raczej wydaje pieniądze. Proste.
Aha. Wierz mi drogi Arsenie ,że lepiej jest być eksporterem niż importerem (patrz gospodarki np USA, Niemcy , i druga już gosp. swiata- Chiny:))