Witamy na M-Forum.

Jesteśmy internetową społecznością, która zrzesza tysiące młodych ludzi. Jesteś nastolatkiem, szukasz porady, a może chcesz jej udzielić innym? Poznaj nowych przyjaciół i bądź z nimi w stałym kontakcie. Załóż konto i wyraź siebie na naszym forum, na którym użytkownicy napisali już 1234578 postów.

Śmieszne obrazki

Zobacz nieprzeczytane posty

Dziwna historia miłosna

Miłość i Przyjaźń to najpiękniejsze uczucia w życiu każdego z nas, więc należy je dbale pielęgnować. W dziale tym wypowiadamy się na temat naszych najbliższych.

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 18:33

Jakiś czas temu ot od słowa do słowa umówiłam się z moim kolegą (znam go 4 lata, poznałam go na wakacjach razem z moim bratem). Podczas tej "randki" była między nami chemia, nieśmiały dotyk dłoni, przyciągający wzrok, magnetyzm... gdy mnie odwoził do domu, zjechał w pobliską drogę leśną, zaczęliśmy się całować, wziął mnie na kolana, chciał się chyba ze mną kochać, ale wyznałam mu że jestem dziewicą i że się boje, uszanował to i nie nalegał ale swoim dotykiem doprowadził mnie do pierwszego w moim życiu orgazmu... I potem gdy leżałam wtulona w niego zadał pytanie: Kochasz kogoś? Na co nastała cisza, a potem odpowiedział pytaniem: Czy można kochać kogoś kto uczynił Twoje życie jałowym? I cóż, magia gdzieś się schowała, dotarło do mojej głowy, że oto oddałam coś ważnego, swoją intymność mężczyźnie który psychicznie wciąż czuje się związany z inną kobietą... Poczułam chłód, pośpiesznie ubrałam się i poprosiłam by odwiózł mnie do domu, podczas jazdy próbował mi to tłumczyć mówiąc że w życiu nie wszystko jest czarne albo białe, heh wytknął mi nawet to, że jestem jeszcze taka młoda... Fakt, jest starszy ode mnie, ma ustabilizowane życie, prace etc ale podczas naszej "przyjaźni" nigdy nie poruszaliśmy kwesti wieku, bo dobrze się dogadywaliśmy... Ale wracając do tamtego wieczoru, to pamiętam jak cholerny smutek czułam wtedy w sercu... i następnego dnia zresztą też, w końcu wieczorem napisałam mu sms z pytaniem "Co teraz? Czy mam sobie robić jakąś nadzieje czy to sprawa stracona?" Odpisał, że tak że moge mieć nadzieje, ale że miłość nie przychodzi ot tak, że musimy się o nią postarać, że motyle w brzuchu to nie wszystko... I z tą nadzieją w sercu zapragnęłam kontaktu z nim, rozmów (on mieszka w innym mieście), ale każda moja próba kontaktu kończyła się sms "byłem poza zasięgiem" "zostawiłem telefon w pracy" "jutro musze wczesnie wstac, wiec nie moge teraz rozmawiac" w końcu zrozumiałam: staram się za dwoje, nie zależy mu... napisałam mu że to koniec i wtedy znowu argumentem przetargowym stała się moja "niedojrzałość" napisał coś o tym, że nie panuję nad emocjami, że wściekam się bez powodu... I to był cios, udałam się nawet do psychologa by obgadać tą całą sytuację i wg tej psycholożki ja się najzwyczajniej w świecie zakochałam... Poradziła mi bym spróbowała jeszcze raz, bym się otworzyła, bym pozwoliła sobie na czułość... Zatem znowu nawiązałam z nim kontakt, nie przeszkadzało mi to, że odpisuje po 12 czasem nawet 24h... aż pewnego wieczoru, cholernie chciałam usłyszeć jego głos, nie odebrał odpisał "ze jest z kumplami z pracy w pubie i nie może" i wtedy znowu wrócił mój racjonalizm, w nicość posżły rady psycholożki bym była czuła... usunęłam jego nr tel, gg... Aż nagle odezwał się i nie kryłam się już napisałm mu że się w nim zakochałam a on? Cóż potraktował mnie jak swoją sekretarkę, która przynosi mu wprawdzie ważne dokumenty, ale w tej chwili niepotrzebne... Zaoferował mi "powrót do przyjaźni". Ale nie mogłam się na to zgodzić, nie po tym zbliżeniu w samochodzie. Poprosiłam go by wiecej do mnie nie pisał, by zniknął, wkurzył się, padło kilka inwektyw w mym kierunku, napisałam mu jeszcze na koniec że nie ma prawa tak pisać, bo nigdy nie był młodą, nawiną, dziewicą z głową pełną marzeń...
I gdy po tygodniu, po kolejnych 2 spotkaniach z panią psycholog pogodziłam się juz z tym, że to nie był facet dla mnie nagle otrzymuje od niego sms "Wiesz jechałem właśnie tą drogą... i wspomnienia same powróciły, teraz cały czas towarzyszy mi uśmiech:)" nie odpisałam na to nic, usunęłam ten sms, i tym samym jego nr... nie chciałam znowu dawać sobie nadziei, że coś może być z tego... Powiedzcie proszę jak wyleczyć się z naiwności? ;/

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Podziel się tym tematem ze znajomymi!

Odpowiedzi

dziwna historia...

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 01 Lut 2012, 18:40

lawenda20 napisał:Czy można kochać kogoś kto uczynił Twoje życie jałowym?


Nie rozumiem, on miał dziewczynę? To byłaś ty? Czy co?

lawenda20 napisał:Powiedzcie proszę jak wyleczyć się z naiwności? ;/

To jest Twoje pytanie czy bardziej chciałaś się podzielić z nami historią? Gdyż to historia miłosna jakich mnóstwo i każdy przechodzi przez coś podobnego.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

dziwna historia...

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 01 Lut 2012, 18:40

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

dziwna historia...

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 18:43

johanneskate napisał:
lawenda20 napisał:Czy można kochać kogoś kto uczynił Twoje życie jałowym?


Nie rozumiem, on miał dziewczynę? To byłaś ty? Czy co?

Nie to nie byłam ja, miał jakąs dziewczynę, która go skrzywdziła...

lawenda20 napisał:Powiedzcie proszę jak wyleczyć się z naiwności? ;/

To jest Twoje pytanie czy bardziej chciałaś się podzielić z nami historią? Gdyż to historia miłosna jakich mnóstwo i każdy przechodzi przez coś podobnego.


Nie wiem, chyba chciałam to z siebie wyrzucić i usłyszeć jakieś słowo wsparcia?

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 01 Lut 2012, 19:00

lawenda20, lawenda20, jesteś cudowną dziewczyną, że traktujesz to serio, że nie robisz sobie żartów z miłości.
Jeśli zaczął mówić coś o przyjaźni po Twoim wyznaniu zakochania, tzn. że nic z tego nie będzie. Więc wszystko idealnie się złożyło. Decyzja z usunięciem kontaktów była prawidłowa.

Po dłuższym czasie zapomnisz o tym wszystkim. Będzie pewnie się odzywał, faceci tacy są, że lubią zainteresowanie, że nawet kiedy nie zamierzają z dziewczyną być to fajnie jak ktoś go chce, to taki szpan. Nie daj się, znajdź siłę. I ciesz się życiem, zamiast przejmować jakimś patafianem.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 20:29

johnneskate, no właśnie dlaczego faceci tacy są? jak zobaczyłam ten ostatni sms to totalnie nie wiedziałam co o tym myslec, najpierw dziękuje mi za miłośc, proponuje przyjaźń, awanturuje się gdy chce zerwać wszelkie kontakty, a potem jakgdyby nigdy nic pisze mi jak to uśmiecha się na wspomnienie tamtych chwil... hipokryzja? ironia? albo może właśnie męska duma...

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 01 Lut 2012, 20:30

lawenda20, głupota, faceci nie potrafią ocenić jakie skutki będzie miało ich zachowanie na dziewczynie. On nie myśli o tym, co Ty przeżywasz, tylko o sobie. :)

Może nie wszyscy faceci, ale ten którego opisujesz wydaje się być takim właśnie typem.
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez mgirl » 01 Lut 2012, 20:30

Eksplozja humoru na Bomba.org!

Awatar użytkownika
mgirl

Online

  • Posty:4367
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Płeć:Kobieta
  • Wiek:18

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 20:35

i to w tej historii jest takie dziwne, bo skoro sam został skrzywdzony przez dziewczynę i wie co to odrzucone uczucie i skoro jest starszy, dojrzalszy i skoro był moim kolegą, wiedział jaka jestem... to powinien choć przez chwilę wczuć się w mój świat... a nie bezmyślnie podsycać moją nadzieje...

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez johanneskate » 01 Lut 2012, 20:38

lawenda20, liczył na jakiś romans pewnie, może źle Cię ocenił i potem nie wiedział jak z tego się wycofać?
Image
1. Używaj wyszukiwarki: http://m-forum.pl/search.php
2. Zwracając się do kogoś klikaj na jego nick przy avatarze
3. Baw się dobrze.

♪♫♪ ♪♫♪

Awatar użytkownika
johanneskate
Moderator

  • Posty:4821
  • Rejestracja:01 Lut 2009
  • Pochwały:61

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 20:46

jak się z tego wycofać? najzwyczajniejszy w świecie powiedzieć: Słuchaj, szukam przelotnego romansu, nie w głowie mi miłostki. A to podobno kobiety kręcą, a facecie mówią wprost... Takie dawanie nadziei jest niehumanitarne imho.

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez fizzia » 01 Lut 2012, 22:13

No tak..skąd ja to znam..;) wiem co czujesz, sama jestem bardzo wrażliwa w tych kwestiach i często niestety naiwna. Ciężko jest sobie z tym poradzić, jednak wciąż nad tym pracuje. Staram się znaleźć w sobie siłę. Powolutku, małymi kroczkami, ale idę do przodu. Bardzo mądrze zorbiłaś usuwająć jego nr. Mogę Ci powiedzieć jak ja sobie poradziłam w bardzo podobnej sytacji. Najważniejsze było całkowite zerwanie kontaktu. Ale to zupełnie. Usunąć jego nr, wszystkie jego smsy, wszystko co mi go przypominało. Wiem że zawsze są wspomnienia, ale pamiętaj że najważniejsze w tym wszystkim jesteś Ty i to że jeśli znajdziesz w sobie siłę będzie to tylko Twoje. Mi jeszcze pomogło nowe towarzystwo, w którym poznałam kogoś dzięki komu zapomniałam i komu naprawdę na mnie zależy. Powodzenia ;)

fizzia

  • Posty:27
  • Rejestracja:10 Mar 2011
  • Płeć:Kobieta

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 01 Lut 2012, 22:34

dzięki fizzia za support :*

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez Rajtar » 02 Lut 2012, 13:12

Mam przykrą wiadomość dziewczyno, ale schrzaniłaś sprawę. Może ten koleś ma tak jak ja - na telefon zaglądam stosunkowo rzadko, z reguły raz czy dwa dziennie, większość czasu mam wyciszony. To że chłopak nie odpisuje na każdego esa po dwóch minutach nie znaczy że mu nie zależy, może potrzebował czasu do zastanowienia, czy coś. Za bardzo się na wejściu zaangażowałaś, na Twoim miejscu powiedziałbym mu najpierw wszystko co czujesz a nie skreślał na momencie.
Aha.

Awatar użytkownika
Rajtar

  • Posty:331
  • Rejestracja:31 Sty 2012
  • Miejscowość:Gdańsk
  • Pochwały:1
  • Płeć:Mężczyzna

Dziwna historia miłosna

Nieprzeczytany postprzez lawenda20 » 02 Lut 2012, 23:05

heh gdybym się czepiała tego że nie odpisuje... to był tylko pretekst który doprowadził mnie do poznania prawdziwego gwoździa do trumny... napisałam przecież jak zareagował na moje wyznanie uczuć... praca przede wszystkim i szanuje to, rozumiem, że chce się spełnić i tak dalej, nie rozumiem tylko, czemu nawiązuje ze mną kontakt, tak trudno przewidzieć, że lepiej zniknąc niż wzbudzać nadzieje?

i to, że teraz bede myslec "ojej mogłam zrobić to, powiedzieć tamto, mogłam też to" nic nie da, ta historia prędzej czy później miałaby taki sam koniec: on nie szukał dziewczyny, a miłej rozrywki przy okazji gdy będzie w rodzinnym mieście, chyba wziął mnie za wyzwoloną kobietę, niestety pomylił się...

Awatar użytkownika
lawenda20

  • Posty:69
  • Rejestracja:07 Cze 2011

Wyświetlanie

Wyświetl posty z poprzednich: Sortuj według

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Do góry