Dziewczyna nie chce się kochać. Nigdy.
Mam dziwny problem. Jestem ze swoją dziewczyną od 6 miesięcy i bardzo się kochamy. Mamy po 17 lat, także jeszcze nie uprawiamy miłości fizycznej, ale zdarzają nam się czasem przeróżne pieszczoty i inne zabawy, choć nigdy do przesady.
Problem w tym, że ostatnio moja dziewczyna przeżyła jakieś dziwne załamanie. Odsunęła mnie od siebie i nie chce się do mnie zbliżać. Przestaliśmy w ogóle być blisko, po prostu zachowujemy się teraz jak stara, zgorzkniała para.
W końcu porozmawialiśmy poważnie. Powiedziała, że intymne sprawy zaczęły ją przerażać i boi się, że nigdy nie będzie miała ochoty się kochać. Martwi się, że przestanę z nią być z tego powodu albo ona ze mną zerwie, bo będę na nią naciskał. Nie wiem co robić. Oczywiście zawsze zdawałem sobie sprawę, że musimy poczekać, że jest jeszcze za wcześnie - czekałem cierpliwie i nie narzucałem się. To ona jest dla mnie najważniejsza, nie nasze współżycie, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że nigdy na to nie będę miał ochoty.
Nie wiem co robić. Ona sama nie wie co robić. Mówi, że nie sądzi, żeby kiedykolwiek miała ochotę na seks. Ja jednak nie wyobrażam sobie dorosłego związku bez niego - chciałbym w przyszłości prowadzić z nią życie seksualne oraz mieć dzieci. Tego drugiego sama chciała, ale teraz się boi i nie jest pewna.
To jej osoba jest dla mnie najważniejsza, ale z racji iż jest to najpiękniejsza dziewczyna jaką widziałem to przy okazji niesamowicie mnie pociąga. Co mogę zrobić? Powinienem czekać czy to zakończyć?
Nie mogę czekać w nieskończoność, ale chcę z nią być cały czas.
Spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją? Jakie macie rady?
Pozdrawiam.





