Witajcie, bez owijania w bawełnę, przechodzę do sedna sprawy. Od pewnego czasu borykam się ze strasznym problemem, jeśli chodzi o wybór studiów. Cała rodzina głęboko wierzyła, że pójdę na medycynę, zresztą sama uważałam to za wspaniały pomysł i dlatego tym większe było ich rozczarowanie, gdy zaczęłam mówić o dziennikarstwie. W przedmiotach humanistycznych czuję się zdecydowanie najlepiej, uwielbiam pisać, co chyba nieźle mi wychodzi, najbardziej lubię uczyć się historii i przepadam na językami. Do tej pory znam angielski i francuski, od przyszłego roku chciałabym zacząć naukę hiszpańskiego, dwa języki już chyba przestają wystarczać, jeżeli chce się osiągnąć coś więcej? Co jeszcze mną kieruje? Chęć pracy z ludźmi, poznawania i przekazywania innym rzeczy nieznanych. Wydaje mi się, że mam ciekawą aparycję, siłę przebicia. Kiedy myślę o wszystkim w tych kategoriach, wydaje mi się, że wszystko mogę mieć na wyciągnięcie ręki. A im wyżej polecę z marzeniami, tym boleśniejszy i bardziej brutalne jest obicie się o szarą rzeczywistość. Spadam i myślę, czy nie zabraknie mi szczęścia. Gdy myślę o tym, co bym robiła w przyszłości, oczami wyobraźni widzę siebie piszącą o problemach społecznych, może gospodarczych, podróżującą po najdalszych zakątkach świata, poznającą ludzi o odmiennej kulturze, zwyczajach, stylu życia. Nie chcę myśleć o tym, co by było, gdyby mi się nie udało? Pierwszy lepszy pismak, podążający za byle sensacją, by zarobić 2 tysiące miesięcznie? I wtedy pojawia się szept "medycyna, idź na medycynę". Perspektywa pewnych, naprawdę dużych pieniędzy przez całe życie niewątpliwie przemawia do podświadomości. Zastanawiam się wtedy, czy marzenia o dziennikarstwie nie są infantylne i nierealne. Jak będę się czuła, kiedy dziecko mnie o coś poprosi, a ja mu odmówię z braku środków finansowych? Czy będę wtedy sobie pluła w brodę i myślała, że miałam szanse żyć na o wiele wyższym poziomie.
Biją się we mnie różne myśli, targają emocje, nie wiem już sama, co powinnam zrobić. A co Wy o tym sądzicie? Świeża, bezstronna i obiektywna opinia na pewno mi się przyda..



