przez Eirene » 22 Gru 2010, 11:09
Jeżeli ktoś jest pewny, że chce adoptować właśnie to dziecko, które zaprosił do domu na święta, to myślę, że to dobry pomysł. Obie strony będą zadowolone, że mogą pobyć ze sobą razem w tak magiczne dni. Lecz, gdy ktoś chce po prostu zapewnić dziecku spędzenie świąt pod wspólnym dachem i jest pewien, że nie może go zaadoptować, to tutaj bym się wahała. Dziecko poczuje namiastkę szczęścia, która po kilku dniach zostanie mu brutalnie zabrana i wróci do szarej rzeczywistości w domu dziecka, bez nadziei, że właśnie ta rodzina da mu dach nad głową. To takie trochę granie na emocjach dzieci, które przecież większość rzeczy traktują bardzo poważnie, jak zobowiązanie. Rozumiem, że niektórzy ludzie chcą w ten sposób pomóc tym dzieciakom, pragną aby zasiadły razem z nimi przy świątecznym stole, poczuły ciepło z kominka i moc prezentów. Ale czy to jest najlepszy pomysł? W końcu po świętach wszyscy wracają do normalnego życia, a gdy rodzina nie może powiedzieć: "już niedługo wrócisz do nas na stałe", to dziecko może się podłamać i pomyśleć, że nikt go nie chce. Ja nie odważyłabym się na taki krok, można w tym czasie pomagać w inny sposób, chociażby zrobić zbiórkę rzeczy już nieużywanych, takich jak zabawki, które w okresie świątecznym są bardzo przydatne i zanieść je do domu dziecka.
Ostatnio edytowany przez
Eirene, 22 Gru 2010, 11:11, edytowano w sumie 1 raz
Szukam Cię w miękkim futrze kota.